Podcasty historyczne

Kaddafi atakuje libijskich cywilów

Kaddafi atakuje libijskich cywilów


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Tydzień po tym, jak Rada Bezpieczeństwa ONZ przegłosowała 17 marca 2011 r. zezwolenie na strefę zakazu lotów nad Libią, kontradmirał Gerard Hueber informuje prasę, że skoro siły płk. Moammara el-Kadafiego wciąż atakują cywilów, sojusznicy ONZ będą kontynuować strajki.


Bunt przeciwko reżimowi Kaddafiego w 2011 r.

Prawnik zajmujący się prawami człowieka Fathi Terbil, reprezentujący rodziny ofiar Abu Salim, został aresztowany w Bengazi 15 lutego 2011 r. po ponad miesiącu protestów, które wybuchły w cyrenajskich miastach Bengazi, Bayda i Derna w związku z korupcją polityczną oraz opóźnienia w budowie jednostek mieszkalnych. Jego aresztowanie wywołało protest, który doprowadził do buntu przeciwko Kaddafiemu. Pod koniec stycznia rząd odpowiedział 20 mld euro funduszem na inwestycje i rozwój lokalny. Zwolniła także grupę więźniów należących do Libijskiej Islamskiej Grupy Bojowej, mając nadzieję na złagodzenie napięć. Jednak 1 lutego obrońca praw człowieka, Jamal al-Hajji, został aresztowany w Benghazi po tym, jak przez Internet wezwał do demonstracji na rzecz większej wolności w Libii, inspirowanych rewolucjami w Tunezji i Egipcie.

Propaganda buntu w Internecie trwała nadal, czego kulminacją były apele o „8216 dzień wściekłości” przeciwko reżimowi 17 lutego. Protesty miały miejsce w Cyrenajce (Benghazi, Ajdabiya, Derna i Bayda), a także w Zintan w zdominowanej przez Berberów Jebel Nafusa na zachodzie. Powstanie w Misracie nastąpiło 24 lutego 2011 r. Zostały one brutalnie stłumione, a protestujący z kolei stali się brutalni. 20 lutego Saif al-Islam Kaddafi wygłosił długie, chaotyczne przemówienie, które pokazało, że jego poprzedni pokaz reformistycznego liberalizmu zmienił się w otwarte poparcie dla reakcyjnych represji. Rząd użył samolotów do ataku na protestujących 24 lutego powstanie w Misracie zostało prawie zmiażdżone przez lotnictwo.

26 lutego Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła rezolucję 1970 powołującą się na rozdział VII Karty Narodów Zjednoczonych. To zamroziło majątek rodziny Kaddafiego i ograniczyło podróżowanie do wewnętrznego kręgu. Odesłała naruszenia praw człowieka do Międzynarodowego Trybunału Karnego. 27 lutego rebelianci z Bengazi utworzyli Narodową Radę Przejściową (NTC), która miała działać jako „polityczne oblicze rewolucji”, a 5 marca ogłosiła się „jedynym legalnym organem reprezentującym naród Libii i Państwo libijskie’. Mahmoud Jibril został powołany na przewodniczącego rady wykonawczej.

17 marca rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ z 1973 r. ogłosiła strefę zakazu lotów nad Libią i upoważniła kierowane przez NATO naloty w celu ochrony ludności cywilnej, co zapewniało schronienie libijskim rebeliantom w celu zajęcia rozległych obszarów, zanim zostali zepchnięci przez lepiej uzbrojonych Kaddafiego siły. Rebelianci poprosili następnie różne kraje zachodnie o broń. Francja, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone rozpoczęły bombardowania z powietrza na rzecz rebeliantów. Dzięki tej pomocy siły NTC ruszyły na zachód przez Libię, a inne grupy powstały w regionie Jebel Nafusa. Pomoc była szczególnie cenna w ochronie Misraty, która została poddana zaciekłemu oblężeniu, które rozpoczęło się 20 marca. Pod koniec kwietnia poinformowano, że w mieście zginęło ponad 1000 osób, a około 3000 zostało rannych. Wsparcie powietrzne NATO chroniło morską linię ratunkową z Malty, a siły rebeliantów przerwały oblężenie do połowy maja. 29 marca główne rządy europejskie, administracja amerykańska i sojusznicy z Bliskiego Wschodu uznali Przejściową Radę Narodową za legalny rząd Libii.

Rozpoczęło to ostatnie etapy wojny, gdy oddziały NTC rozpoczęły ofensywę wzdłuż wybrzeża, zdobywając miasto Trypolis w dniu 21 sierpnia. Kaddafi i jego bliski krąg uciekli do Syrty, którą ogłosili jako swoją nową stolicę. Jego żona i troje dzieci uciekły do ​​Algierii. Syrta została ostatecznie zajęta przez bojówki zrzeszone w NTC 20 października, a Kaddafi został schwytany i brutalnie zabity tego samego dnia.

23 października Tymczasowa Rada Narodowa, którą ONZ uznała 16 września za legalny rząd Libii, ogłosiła oficjalne zakończenie wojny libijskiej. Mimo to w niektórych obszarach nadal trwał opór, zwłaszcza w Bani Walid.


Wojna o Libię i Zachód: kolejne masakry Kadafiego

Strefa zakazu lotów ONZ nad Libią jak dotąd rozciąga się tylko na wschodzie opanowane przez rebeliantów, zwłaszcza Bengazi. Wydaje się, że zatrzymuje się w Ajdabiyi, gdzie donosi się o zaciętych walkach.

Mandy Clark z CBS donosi z Benghazi: Aljazeera.net mówi, że ich korespondent w Ajdabii, Abd al-Azim Muhammad, donosi, że zachodnia dzielnica miasta została ostrzelana przez siły prokadafickie w poniedziałek, a wiele domów zostało zniszczonych.

Zakładam, że strefa zakazu lotów nie może jeszcze zostać rozszerzona na Zachód, ponieważ w Trypolisie i wokół niego jest wciąż zbyt wiele baterii przeciwlotniczych, a samoloty sojuszników ONZ mogłyby zostać zestrzelone. Dlatego alianci kontynuowali bombardowanie Trypolisu i innych twierdz Kadafiego, takich jak Sabha na południu. Sabha, miasto liczące około 130 000 mieszkańców, jest centrum plemienia Kadadfa, do którego należy Kadafi.

Pod osłoną swoich instalacji przeciwlotniczych prokadafickie wojsko toczy zaciekłą walkę o zajęcie jak największej części zachodniej Libii (tradycyjnej Trypolitanii). W poniedziałek brygady pancerne przypuściły zaciekłe ataki na Zintan i Misratę.

Naoczni świadkowie powiedzieli Reuterowi, że 40 prokadafickich czołgów zgromadziło się u podnóża wzgórz w pobliżu Zintan i poddaje miasto bombardowaniu. Zniszczono domy cywilne i minaret meczetu. Aljazeera.net donosi, że Zintan jest otoczony z trzech stron, a między jego ludźmi a prokadafickim korpusem pancernym toczą się zacięte bitwy. Pod koniec poniedziałku czołgi strzelały do ​​mieszkań na południe od miasta, niszcząc niektóre z nich. Czołgi są ustawione tak, aby karetki pogotowia nie uciekały z rannymi do Tunezji. Według Arabskiego Reutera wielu cywilów ucieka z miasta, niektórzy mieszkają obecnie w pobliskich jaskiniach.

Aljazeera.net twierdzi, że w tym samym czasie źródła rebeliantów w Libii twierdziły, że siły Kaddafiego mocno zbombardowały Misratę, która leży na zachód od Trypolisu i jest trzecim co do wielkości miastem Libii. Jamal Salim z Libijskiej Młodzieży Rewolucji powiedział Aljazeerze, że brygady Kaddafiego otworzyły ogień z ostrą amunicją do protestujących, zabijając lub raniąc 8220 dziesiątki. Mieszkańcy Misraty powiedzieli Reuterowi, że mieszkańcy Misraty wyszli na ulice centrum miasta nieuzbrojone, próbując powstrzymać siły Kaddafiego przed wejściem do miasta, gdy siły te otworzyły do ​​nich ogień z karabinów i artylerii. Dodał, że popełnili masakrę i co najmniej 9 osób zostali zabici.

Źródła rebeliantów podały również, że siły Kaddafiego gromadzą cywilów z wiosek w pobliżu Misraty i pędzą ich z konwojami wojskowymi jako żywymi tarczami.


Były starszy libijski oficer wywiadu i producent bomb dla reżimu Muamara Kadafiego oskarżony o zbombardowanie lotu Pan Am 103 21 grudnia 1988 r.

Dzisiaj prokurator generalny William Barr, dyrektor FBI Christopher Wray, zastępca prokuratora generalnego ds. bezpieczeństwa narodowego John Demers i pełniący obowiązki prokuratora okręgu Kolumbii Michael Sherwin ogłosili nowe zarzuty przeciwko byłemu agentowi libijskiego wywiadu Abu Agela Mas 'ud Kheir Al-Marimi, aka „Hasan Abu Ojalya Ibrahim” (Masud), za rolę w zbudowaniu bomby, która zabiła 270 osób podczas zniszczenia lotu Pan Am 103 nad Lockerbie w Szkocji 21 grudnia 1988 r.

„Chciałbym publicznie i osobiście wyrazić moje najgłębsze podziękowania Lordowi Adwokatowi Szkocji, Jamesowi Wolffe, QC, za niestrudzone wysiłki jego oddanych prokuratorów z The Crown Office i śledczych z Police Scotland. Zarzuty te są wynikiem dziesięcioleci ciężkiej pracy śledczych i prokuratorów, którzy z uporem dążą do wymierzenia sprawiedliwości naszym obywatelom, obywatelom Wielkiej Brytanii i obywatelom pozostałych 19 krajów, którzy zostali zamordowani przez terrorystów działających na w imieniu byłego reżimu Muamara Kadafiego, gdy zaatakowali lot 103 Pan Am” – powiedział William P. Barr, prokurator generalny Stanów Zjednoczonych. „Jeśli chodzi o wszystkie ofiary i rodziny, nie możemy usunąć twojego bólu z twojej straty, ale możemy szukać dla ciebie sprawiedliwości. Nasza wiadomość dla innych terrorystów na całym świecie jest taka – nie odniesiesz sukcesu – jeśli zaatakujesz Amerykanów, bez względu na to, gdzie jesteś, bez względu na to, jak długo to potrwa, będziesz ścigany aż po krańce świata, dopóki nie zostanie wymierzona sprawiedliwość”.

„Dzisiejsze ogłoszenie powinno przypomnieć światu, że kiedy Amerykanie zostaną skrzywdzeni, FBI i rząd Stanów Zjednoczonych nigdy nie przestaną dochodzić sprawiedliwości dla naszych obywateli, bez względu na to, dokąd nas to zaprowadzi, jak długo zajmie nam dotarcie tam, czy jak trudna droga być może – powiedział dyrektor FBI Chris Wray. „Bez staranności i profesjonalizmu naszego personelu FBI, Departamentu Sprawiedliwości, naszych szkockich partnerów i mieszkańców Lockerbie nigdy nie znaleźlibyśmy śladu, który zaprowadziłby nas do ludzi odpowiedzialnych za ten atak. Nigdy nie zapomnimy o bliskich, którzy zginęli i pozostajemy zaangażowani w kontynuowanie naszej pracy na rzecz sprawiedliwości dla ofiar i ich rodzin”.

„Dzisiejsze ujawnienie zarzutów kryminalnych w sprawie Pan Am 103 jest monumentalne na kilku frontach” – powiedział p.o. prokurator Michael R. Sherwin dla Dystryktu Kolumbii. „Po pierwsze, skarga karna przeciwko rzekomemu „wytwórcy bomb” oznacza, że ​​praca prokuratorów federalnych nigdy się nie kończy, nawet po kilkudziesięciu latach, dopóki wszyscy przestępcy nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Ponadto zarzuty te przypominają opinii publicznej o przerażającym wpływie aktów terroryzmu na ofiary i ich rodziny. Bombardowanie Pan Am 103 było historyczne, ponieważ do ataków terrorystycznych z 11 września było największym atakiem terrorystycznym na cywilów w USA w historii. Pozostaje również najbardziej śmiertelnym atakiem terrorystycznym w historii Wielkiej Brytanii – z tych wszystkich powodów nigdy nie zapomnimy, a Biuro Prokuratora Generalnego Stanów Zjednoczonych będzie nadal szukać sprawiedliwości dla wszystkich ofiar Pan Am 103 i ich bliskich.

21 grudnia 1988

Pan Am Flight 103 eksplodował na kawałki niemal natychmiast, gdy bomba w przedniej części ładunkowej eksplodowała nad Lockerbie w Szkocji o 19:03. czasu lokalnego na wysokości 31 000 stóp po 38 minutach lotu. Samolot wystartował z Londynu-Heathrow i… w drodze na lotnisko Johna F. Kennedy'ego w Nowym Jorku.

Zginęli obywatele 21 krajów, z czego 190 Amerykanów zginęło, w tym 35 studentów Uniwersytetu Syracuse, którzy wracali na wakacje do Stanów Zjednoczonych po semestrze studiów za granicą. 43 ofiary pochodziły z Wielkiej Brytanii, w tym 11 mieszkańców Lockerbie w Szkocji, którzy zginęli na ziemi, gdy ogniste szczątki spadającego samolotu zniszczyły cały blok miasta, w którym kilka minut wcześniej spokojnie stały domy. Ten międzynarodowy atak terrorystyczny, zaplanowany i przeprowadzony przez agentów libijskiego wywiadu, został uznany za największy atak terrorystyczny na Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię przed atakami terrorystycznymi z 11 września 2001 r.

Zaraz po katastrofie szkockie i amerykańskie organy ścigania podjęły wspólne śledztwo o bezprecedensowym zakresie, które w listopadzie 1991 r. doprowadziło do postawienia zarzutów karnych w obu krajach, postawionych dwóm agentom libijskiego wywiadu, Abdelowi Basetowi Ali al-Megrahi (Megrahi) i Lamen Khalifa Fhimah (Fhimah) z ich rolami w zamachu.

Złożona dzisiaj skarga karna oskarża Masuda o zniszczenie samolotu powodujące śmierć, z naruszeniem 18 U.S.C. § 32(a)(1) i (a)(2), a także zniszczenie pojazdu za pomocą materiału wybuchowego skutkujące śmiercią, z naruszeniem 18 U.S.C. § 844(i). Zarzuty zawarte w skargach karnych są jedynie zarzutami, a każdego oskarżonego uważa się za niewinnego, chyba że zostanie udowodniony jego winę ponad wszelką wątpliwość.

Zarzuty karne

Zgodnie z oświadczeniem na poparcie skargi karnej, Organizacja Bezpieczeństwa Zewnętrznego (ESO) była libijską służbą wywiadowczą, za pośrednictwem której Libia przeprowadzała akty terroryzmu przeciwko innym narodom i represjonowała działalność libijskich dysydentów za granicą. Masud pracował na różnych stanowiskach dla ESO, w tym jako ekspert techniczny w zakresie budowy urządzeń wybuchowych od około 1973 do 2011 roku.

Według oświadczenia Masud brał udział w „bombardowaniu samolotu Lockerbie”, między innymi spiskami przeciwko Stanom Zjednoczonym i Zachodowi, w tym między innymi w zamachu bombowym na dyskotekę LaBelle w Berlinie Zachodnim z 5 kwietnia 1986 r. Podczas tego ataku zginęło dwóch członków amerykańskiej służby, a wielu innych zostało poważnie rannych lub trwale kaleczonych.

Planowanie i przeprowadzanie bombardowania lotu Pan Am 103

Zgodnie z oświadczeniem na poparcie skargi karnej, zimą 1988 r. Masud został wezwany przez urzędnika libijskiego wywiadu na spotkanie w jego biurze w Trypolisie w Libii, gdzie skierowano go z przygotowaną walizką na Maltę. Zrobił to, gdzie na lotnisku spotkał go Megrahi i Fhimah. Po tym, jak Masud spędził w hotelu około trzech lub czterech dni, Megrahi i Fhimah poinstruowali Masuda, aby ustawił zegar urządzenia w walizce na następny poranek, tak aby eksplozja nastąpiła dokładnie jedenaście godzin później.

Zgodnie z oświadczeniem, walizka używana przez Masuda była średniej wielkości walizką Samsonite, której używał w podróży. Megrahi i Fhimah byli oboje na lotnisku rankiem 21 grudnia 1988 roku i Masud przekazał walizkę Fhimahowi po tym, jak Fhimah dał mu sygnał, aby to zrobił. Fhimah następnie umieścił walizkę na przenośniku taśmowym. Masud następnie odszedł. Dostał kartę pokładową na libijski lot do Trypolisu, który miał wystartować o godzinie 9:00.

Trzy lub cztery dni po powrocie do Libii Masud i Megrahi spotkali się z wysokim rangą urzędnikiem libijskiego wywiadu, który podziękował im za udaną operację. Mniej więcej trzy miesiące później Masud i Fhimah spotkali się z Kadafim i innymi, którzy podziękowali im za wykonanie wielkiego narodowego obowiązku przeciwko Amerykanom, a Kaddafi dodał, że operacja zakończyła się całkowitym sukcesem.

Spośród 270 straconych w bombardowaniach 190 to Amerykanie na pokładzie samolotu. Czterdzieści trzy osoby z Wielkiej Brytanii zginęły, w tym jedenaście na ziemi w Lockerbie. Pozostałe ofiary pochodziły z następujących krajów: Argentyna, Belgia, Boliwia, Kanada, Francja, Niemcy, Węgry, Indie, Irlandia, Izrael, Włochy, Jamajka, Japonia, Filipiny, RPA, Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria oraz Trynidad i Tobago . Departament Sprawiedliwości wyraża głębokie uznanie dla rządu szkockiego, jak również swoje zaangażowanie w szukanie sprawiedliwości dla wszystkich ofiar domniemanych przestępstw.


Ponad 60 000 libijskich cywilów zabitych w „najbardziej udanej” wojnie w historii NATO

Po śmierci Kaddafiego i jego „wojskowej pracy wykonanej”, NATO ogłosiło swoją kampanię w Libii jedną z „najbardziej udanych w historii NATO”. Jednak niewypowiedziane ofiary i kraj zniszczony wojną stawiają pod znakiem zapytania ideę sukcesu sojuszu.

W piątek Sekretarz Generalny NATO Anders Fogh Rasmussen ogłosił, że operacja wojskowa w Libii zostanie zakończona 31 października, donosi Associated Press (AP).

Jego oświadczenie pojawiło się dzień po przyjęciu przez Radę Bezpieczeństwa ONZ rezolucji o zniesieniu strefy zakazu lotów nad Libią.

Przemawiając w Brukseli, Rasmussen powiedział, że po śmierci Kaddafiego operacje wojskowe mogły się szybko zakończyć, zauważając triumfalnie, że „Operacja Unified Protector jest jedną z najbardziej udanych w historii NATO”, jak cytuje AP.

Prezydent USA Barack Obama był równie pełen uznania dla operacji. Przemawiając w popularnym nocnym talk show The Tonight Show z Jayem Leno, Obama powiedział, że operacje w Libii „kosztowały nas tylko miliard dolarów”, a żadne oddziały amerykańskie nie zginęły ani nie zostały ranne.

Przemawiając 31 marca, biskup Giovanni Innocenzo Martinelli, wikariusz apostolski Trypolisu, poinformował, że „tak zwane humanitarne naloty lotnicze pochłonęły życie dziesiątkom cywilów w różnych częściach Trypolisu”.

Starszy duchowny powiedział dalej: „w dystrykcie Buslim budynek zawalił się z powodu bombardowania, w którym zginęło 40 osób”, jak cytuje Agenzia Fedes, służba informacyjna Papieskich Towarzystw Misyjnych.

Jednak pomimo decyzji o przymknięciu oczu na liczby ofiar, jednym z niewielu przypadków, w których sojusz nie mógł zaprzeczyć winy, był atak rakietowy NATO 19 czerwca, w wyniku którego zginęło dziewięciu cywilów.

Ataki tego rodzaju zdarzały się codziennie podczas intensywnej kampanii bombardowania.

Przemawiając we wrześniu, minister zdrowia w nowym rządzie Libii oszacował, że w ciągu pierwszych sześciu miesięcy wojny zginęło co najmniej 30 000 osób, a 50 000 zostało rannych. Niektórzy jednak oszacowali, że rzeczywista liczba może być znacznie wyższa.

W liście we wrześniu Thomas C. Mountain, niezależny dziennikarz mieszkający obecnie w Afryce, który był członkiem 1. Delegacji Pokojowej USA w Libii w 1987 r., oszacował, że NATO zrzuciło na Libię ponad 30 000 bomb, średnio „dwóch cywilów”. zabity w każdym ataku”. W związku z tym firma Mountain oszacowała, że ​​do końca sierpnia w wyniku samych nalotów NATO zginęło około 60 000 libijskich cywilów.

Wkrótce potem, gdy siły rebeliantów rozpoczęły oblężenie Syrty, Moussa Ibrahim, rzecznik nieżyjącego już przywódcy Libii Muammara Kaddafiego, powiedział Reuterowi telefonicznie 19 września, że ​​„w ciągu ostatnich 17 dni ponad 2000 mieszkańców miasta Sirte zginęła w nalotach NATO”.

Na dzień dzisiejszy NATO przeprowadziło około 26 000 lotów bojowych NATO i 9 600 misji uderzeniowych, przy czym na atak użyto średnio czterech bomb.

Choć może nigdy nie wiadomo, ilu zginęło w „najbardziej udanej operacji w historii NATO”, sojusz wykazał niewielkie zainteresowanie odbudową narodu, który pod wieloma względami został zniszczony przez siedmiomiesięczną kampanię wojskową.

Według palestyńskiego działacza na rzecz praw człowieka, Shawana Jabarina, „operacja wojskowa zniszczyła wszystko w Libii, nie tylko Kaddafiego i jego reżim, ale także społeczeństwo”.

Była agentka MI5, Annie Machon, poszła dalej, mówiąc RT, że interwencja NATO pogrążyła Libię z powrotem w epoce kamienia łupanego.

„Mieli bezpłatną edukację, bezpłatne zdrowie, mogli studiować za granicą. Po ślubie dostawali pewną sumę pieniędzy. Były więc raczej przedmiotem zazdrości wielu innych obywateli krajów afrykańskich. Teraz, oczywiście, od czasu interwencji humanitarnej NATO, infrastruktura ich kraju została zbombardowana z powrotem do epoki kamienia” – zapewnił Machon.

„Nie będą mieli tej samej jakości życia. Kobiety prawdopodobnie nie będą miały takiego samego stopnia emancypacji pod żadnym nowym rządem przejściowym. Bogactwo narodowe prawdopodobnie zostanie wyprowadzone przez zachodnie korporacje. Być może poziom życia w Libii mógł być nieco wyższy niż obecnie w Ameryce i Wielkiej Brytanii po recesji” – podsumowała.

Oprócz szkód wyrządzonych infrastrukturze i gospodarce Libii, czwartkowa rezolucja ONZ wyrażała również „zaniepokojenie proliferacją broni w Libii i jej potencjalnym wpływem na pokój i bezpieczeństwo w regionie”, jak cytuje Reuters.

Ponieważ okoliczności śmierci Muammara Kaddafiego pozostają tajemnicą po jego schwytaniu przez tłum na ulicach Syrty, analitycy obawiają się, że ugrupowania zbrojne niepodlegające żadnej władzy centralnej mogą okazać się przez jakiś czas nowym modelem rządzącym w nowo wyzwolonym NATO. Libia.


Czy interwencja w Libii z 2011 r. była błędem?

Gdy w 2011 roku przez świat arabski przetoczyły się powstania ludowe przeciwko autokratycznym przywódcom, Libijczycy również wyszli na ulice, domagając się zmian. Długoletni libijski dyktator Muammar Kaddafi nie miał jednak cierpliwości do sprzeciwu i niesławnie poprzysiągł „oczyścić Libię dom po domu”.

W odpowiedzi na brutalne groźby Kaddafiego, w szczególności skierowane przeciwko nadmorskiemu miastu Bengazi, międzynarodowa koalicja kierowana przez NATO argumentowała, że ​​jej obowiązkiem jest ochrona libijskich cywilów. Koalicja ustanowiła strefę zakazu lotów nad Libią i zbombardowała pozycje wojskowe Kaddafiego.

Misja od samego początku spotkała się ze znaczną krytyką. Podczas gdy koalicja działała za zgodą Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, niektóre kraje, w tym członkowie Rady, argumentowały, że kampania przekraczała mandat ochronny i miała na celu zmianę reżimu. Miesiące po rozpoczęciu rewolucji, gdy Kaddafi został obalony i zabity, a tworzony był rząd przejściowy, NATO ogłosiło, że misja została zakończona.

Prawie cztery lata później Libia jest w stanie wojny domowej i całkowitego chaosu, ponieważ dwa skonfliktowane rządy przejmują odpowiedzialność za kraj, milicje walczą o kontrolę, a ekstremiści zdobywają władzę. Ponieważ świat ponownie skupia się na Libii, toczy się ponowna debata na temat tego, czy interwencja z 2011 roku była naprawdę sukcesem.

WorldPost rozmawiał z Ivo Daalderem, przewodniczącym Chicago Council on Global Affairs i ambasadorem USA przy NATO podczas rewolucji libijskiej w 2011 roku, na temat obecnego kryzysu w Libii i interwencji w 2011 roku.

W 2012 roku okrzyknęliście operację NATO w Libii jako model interwencji. Czy nadal tak to postrzegasz?

Interwencja w tamtym czasie miała na celu zrobienie trzech rzeczy: upewnienie się, że Kaddafi nałożone jest na embargo na broń, że ludzie, którzy byli atakowani przez siły rządowe, byli chronieni oraz, w pewien sposób, aby zapewnić przestrzeń i czas mieszkańcom Libia decydować o własnej przyszłości.

Jeśli spojrzysz na te cele, wszystkie zostały osiągnięte. Nadciągająca katastrofa ataku sił Kaddafiego na Bengazi została zatrzymana, z czasem zdolność sił Kaddafiego do atakowania ludności cywilnej uległa zmniejszeniu, utrzymano embargo na broń, a ludność Libii miała możliwość samodzielnego decydowania o swojej przyszłości .

Niestety sposób, w jaki Libia ewoluowała, pokazuje, że tylko dlatego, że dajesz ludziom możliwość decydowania o własnej przyszłości, nie zawsze podejmują decyzje we właściwy lub najlepszy sposób – w sposób, w jaki byśmy chcieli. Tak więc sytuacja w Libii pogorszyła się i jest przerażająca pod wieloma względami. Przyszłość nie wygląda dużo jaśniej.

Czy uważasz, że obecność postinterwencyjna w Libii byłaby pomocna?

Cóż, 20/20 z perspektywy czasu jest trudne. Konsultacje w tamtym czasie, które nadal uważam za słuszne, polegały na tym, że wtargnięcie obcych sił mogło doprowadzić do większej stabilności i sposobu na podjęcie przez Libijczyków decyzji o mądrzejszej przyszłości lub mogło doprowadzić do tego, że obce siły były częścią problemu zamiast rozwiązania.

Biorąc pod uwagę miejsce, w którym wtedy byliśmy, obawiano się, że prawdopodobieństwo, że obce siły staną się częścią problemu, jest wysokie, zwłaszcza jeśli siły te były amerykańskie. W rezultacie Waszyngton i stolice europejskie zdecydowały, że będziemy interweniować w przypadku ograniczonego zestawu okoliczności i ograniczonego zestawu wyników.

Czy mogło pójść inaczej z zewnętrzną interwencją wojskową? Możliwie. Ale jeśli spojrzymy na ostatnie 25 lat, sukcesy tych zagranicznych interwencji są bardzo nieliczne.

Nie znaleźliśmy jeszcze tego rozwiązania dla Złotowłosej i prawdopodobnie nigdy tego nie zrobimy, ale to nie znaczy, że się poddajemy i nigdy nie próbujemy.

Niektórzy argumentowali z perspektywy czasu, że pozytywne skutki łagodzenia potencjalnych masowych zabójstw nie przeważają nad długoterminowymi negatywnymi skutkami regionalnej destabilizacji. Jak postrzegasz ten argument?

Historia pokaże, jak mówią. Wydaje mi się, że były zasadniczo trzy możliwości. Pierwszy to nic nie rób. Bylibyśmy świadkami ogromnego humanitarnego koszmaru wyrządzonego ludności Libii przez ich rząd. Drugim była interwencja w ograniczonym zakresie – wystarczająca, by dać Libijczykom czas na wzięcie spraw w swoje ręce. Trzecim było dodanie do tak ograniczonej interwencji zaangażowania w odbudowę i stabilizację zagranicznych, przypuszczalnie amerykańskich i europejskich sił zbrojnych.

Zdecydowano, że nie możemy i nie powinniśmy dopuścić do powstania humanitarnego koszmaru, że możemy temu zapobiec stosunkowo prostą interwencją wojskową.

Czy po interwencji powinniśmy zrobić więcej, aby ustabilizować Libię? Prezydent mówi, że powinniśmy to zrobić. Jeszcze mnie tam nie ma. Osobiście nie jestem przekonany, że nasza obecność w terenie w celu ustabilizowania sytuacji na dłuższą metę byłaby mile widziana i nie działałaby lepiej niż w Iraku czy Afganistanie.

Jakie ogólne wnioski można wyciągnąć z Libii na temat interwencji humanitarnych?

Myślę, że jednym z wniosków jest to, że musimy osądzić, ile problemu chcemy mieć. Jeśli myślisz, że jedynym sposobem na interwencję jest posiadanie całego problemu, musisz być przygotowany na wydatkowanie kosztów na życie i skarby, które implikuje.

Nie doceniono potencjału przemocy i niezgody oraz rozpadu kraju na przeciwstawne siły milicji.

Jaką część problemu, twoim zdaniem, powinno mieć NATO w Libii?

Myślę, że w momencie, w którym NATO lub ktokolwiek inny wysłałby wojska, mieliby więcej. Ale nie jestem przygotowany na podjęcie zobowiązań interwencji humanitarnej w Libii przez 20 lat. Nie jest jeszcze dla mnie jasne, że nieinterwencja jest zawsze najlepszą opcją. To pozostawia sprawę Libii jako coś, co jest mniej niż doskonałe, w rzeczywistości jest dalekie od doskonałości, ale niekoniecznie błędne.

Myślę, że możemy przedstawić uzasadniony argument, że zapobiegliśmy katastrofie humanitarnej, że umożliwiliśmy narodowi libijskiemu decydowanie o własnej przyszłości. To, że Libijczycy decydowali o swojej przyszłości w sposób, który okazał się tak katastrofalny, nie jest odpowiedzialnością NATO, to przede wszystkim odpowiedzialność tych ludzi.

Czy uważasz, że w ocenie Libii i potencjalnych skutków interwencji była naiwność, czy to w kategoriach milicji, czy aparatu bezpieczeństwa?

Nie doceniono potencjału przemocy i niezgody oraz rozpadu kraju na przeciwstawne siły milicji.

Najwyraźniej uczymy się czegoś, tak jak uczyliśmy się w Iraku, tak jak w Afganistanie, tak jak w Syrii, tak jak na Bałkanach, tak jak w Somalii, Mali itd. Można się wiele nauczyć o tym, jak interweniuje się z akceptowalnym rezultatem i równie akceptowalnym kosztem. Nie znaleźliśmy jeszcze tego rozwiązania dla Złotowłosej i prawdopodobnie nigdy tego nie zrobimy, ale to nie znaczy, że się poddajemy i nigdy nie próbujemy, lub że bierzemy odpowiedzialność za te sytuacje i wysyłamy żołnierzy, aby pozostali tam przez dwadzieścia lub trzydzieści lat.

Czy NATO powinno mieć jakiś udział w łagodzeniu kryzysu bezpieczeństwa w Libii?

Myślę, że NATO próbuje się zaangażować i istnieje rola szkolenia sił bezpieczeństwa, przypuszczalnie poza granicami kraju. Trudność w tej chwili polega na tym, że nie jest jasne, kogo organizacja powinna wspierać, ponieważ kraj jest głęboko podzielony na frakcje. Przydatne byłoby bardziej aktywne szkolenie i rola rozwojowa w zakresie bezpieczeństwa, powiedzmy w latach ’11, ’12 i ’13.

Czy zamierzasz zaryzykować trenowanie złej strony?

Były pewne próby zagranicznych programów szkoleniowych, ale nie wychodziły one zbyt dobrze. Niedawny raport ujawnił, że libijscy kadeci zostali wyrzuceni z Jordanii po spaleniu obiektu sportowego.

Nie widziałem tego raportu. Ponieważ nie ma centralnego organu zarządzającego, który byłby akceptowany przez społeczność międzynarodową, prawdziwym problemem jest określenie, kogo będziesz szkolić i kogo będziesz wspierać. Czy zamierzasz zaryzykować trenowanie złej strony, czy też trzymać ręce z daleka i zobaczyć, jak struktura władzy ewoluuje w czasie? Do tej pory bardziej było to drugie niż pierwsze.

Myślę, że ci z nas, którzy byli zaangażowani w interwencję, mieli nadzieję na lepszy wynik i myślę, że wszyscy ciągle spoglądamy wstecz i pytamy „czy to była właściwa decyzja? Czy zrobiliśmy to we właściwy sposób?


Wojna Sarkozy'ego o złoto Kaddafiego

Inicjatywa wojskowa pod przewodnictwem Francji

17 marca 2011 r. Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych przyjęła zaproponowaną przez Francję rezolucję 1973 w sprawie sytuacji w Libii. Rezolucja stworzyła podstawę prawną dla interwencji wojskowej w libijskiej wojnie domowej, upoważniając państwa członkowskie ONZ do „podjęcia wszelkich niezbędnych środków w celu ochrony ludności cywilnej i obszarów zaludnionych”.

Prezydent Barack Obama wezwał prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego i premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona po głosowaniu Rady Bezpieczeństwa ONZ. Drzewo "zgodzili się, że Libia musi natychmiast zastosować się do wszystkich warunków rezolucji i że przemoc wobec ludności cywilnej Libii musi zostać wstrzymana”.

Dwa dni później, 19 marca 2011 r., na zaproszenie prezydenta Republiki Francuskiej, w Paryżu odbył się paryski szczyt na rzecz wsparcia narodu libijskiego. Na zakończenie szczytu przyjęto deklarację: "Sytuacja [w Libii] jest nie do zniesienia. Wyrażamy naszą satysfakcję po przyjęciu RB ONZ 1973, która między innymi wymaga natychmiastowego i całkowitego zawieszenia broni, upoważnia do podjęcia wszelkich niezbędnych środków w celu ochrony ludności cywilnej przed atakami oraz ustanawia strefę zakazu lotów nad Libią”.

Na konferencji prasowej w Paryżu sekretarz stanu USA Hillary Clinton oświadczyła, że: „społeczność międzynarodowa zebrała się, aby przemówić jednym głosem i przekazać jasne i spójne przesłanie: kampania przemocy pułkownika Kaddafiego przeciwko jego własnemu narodowi musi się skończyć”.

Po spotkaniu z Hillary Clinton i innymi przywódcami w Paryżu prezydent Sarkozy ogłosił: “Wraz z naszymi partnerami Francja postanowiła odegrać swoją rolę przed historią. Uczestnicy zgodzili się wdrożyć wszelkie niezbędne środki, zwłaszcza wojskowe, w celu wykonania decyzji Rady Bezpieczeństwa ONZ. Dlatego w porozumieniu z naszymi partnerami nasze siły powietrzne będą przeciwdziałać agresji samolotów pułkownika Kaddafiego na ludność Bengazi. Libijczycy potrzebują naszej pomocy i wsparcia. To nasz obowiązek. W Libii spokojna ludność cywilna, która stara się tylko móc wybrać własne przeznaczenie, znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Naszym obowiązkiem jest odpowiedzieć na ich apel. Dziś interweniujemy w Libii z mandatu ONZ. Robimy to, aby chronić ludność cywilną przed morderczym szaleństwem reżimu, który zabijając własnych ludzi, stracił wszelką legitymację”.

Tego samego dnia wielopaństwowa koalicja rozpoczęła interwencję wojskową w Libii.

Adres e-mail Hillary Clinton

Hillary Clinton zrezygnowała z pełnienia funkcji sekretarza stanu 1 lutego 2013 r. W marcu 2013 r. haker rozsyłał e-maile wysłane do Clinton od jej wieloletniego doradcy, Sidneya Blumenthala. E-maile wysłane na prywatny adres Hillary Clinton zostały uzyskane przez nielegalny dostęp do konta e-mail Blumenthal’ i dotyczyły problemów w Libii.

W marcu 2015 r. stało się publicznie wiadome, że w 2009 r. Hillary Clinton założyła w swoim domu serwer poczty e-mail i używała wyłącznie prywatnego serwera poczty e-mail do całej swojej korespondencji elektronicznej przez cały okres pełnienia funkcji sekretarza stanu.

W odpowiedzi na pozew o ustawę o wolności informacji, sędzia okręgowy USA wydał nakaz wzywający do rozpoczęcia produkcji i wydania e-maili Hillary Clinton’ z jej urzędu. Departament Stanu ma obowiązek publikować jak najwięcej jej e-maili w jednej racie w ostatni dzień tygodnia każdego miesiąca.

Wiadomość e-mail z 3105 partii z 31 grudnia 2015 r. podniosła poważne pytania dotyczące prawdziwych motywów interwencji wojskowej koalicji w Libii.

Nie tyle o „ochronie cywilów”, co o ropie i „tonach złota”

E-mail został wysłany do sekretarz stanu Hillary Clinton przez Sydney Blumenthal w dniu 2 kwietnia 2011 roku, dwa tygodnie po rozpoczęciu interwencji wojskowej. Doradca Clintona podkreślił centralną rolę, jaką odegrał prezydent Francji Nicholas Sarkozy w wojnie z Muammarem Kadafim i szczegółowo opisał motywacje Sarkozy'ego.

Muammar Kaddafi, jak powiedział Blumenthal w swoim e-mailu do Clinton, posiada ogromne ilości złota i srebra zgromadzone przed rozpoczęciem libijskiej wojny domowej. Plan Kaddafiego polegał na stworzeniu afrykańskiej waluty opartej na złocie, która byłaby alternatywą dla franka CFA, głównej waluty frankofońskich krajów afrykańskich, gwarantowanej przez francuski skarbiec.

„Kaddafi ma prawie nieograniczone zasoby finansowe, aby kontynuować w nieskończoność, zgodnie z najnowszym raportem, który otrzymaliśmy:

2 kwietnia 2011 r. źródła mające dostęp do doradców Salt al-Islam Kadafiego stwierdziły w ścisłej tajemnicy, że chociaż zamrożenie zagranicznych kont bankowych Libii stanowi poważne wyzwanie dla Muammara Kadafiego, jego zdolność do wyposażenia i utrzymania swoich sił zbrojnych i służb wywiadowczych pozostaje nienaruszona. Według poufnych informacji dostępnych dla tych osób, rząd Kaddafiego posiada 143 tony złota i podobną ilość srebra. Pod koniec marca 2011 r. zapasy te zostały przeniesione do SABHA (na południowy zachód w kierunku granicy libijskiej z Nigrem i Czadem) wyjęte ze skarbców Libijskiego Banku Centralnego w Trypolisie. Złoto to zostało zgromadzone przed obecną rebelią i miało służyć do ustanowienia panafrykańskiej waluty opartej na złotym dinarze libijskim. Plan ten został zaprojektowany, aby zapewnić frankofońskim krajom afrykańskim alternatywę dla franka francuskiego (CFA).”

Cytowanie „osoby kompetentne”Blumenthal poinformował Clinton, że odkrycie tajnego planu Kaddafiego było jednym z głównych czynników prowadzących do decyzji prezydenta Francji o ataku na Libię.

„Komentarz źródłowy: Według dobrze poinformowanych osób ta ilość złota i srebra jest wyceniana na ponad 7 miliardów dolarów. Francuscy oficerowie wywiadu odkryli ten plan wkrótce po rozpoczęciu obecnego buntu i był to jeden z czynników, który wpłynął na decyzję prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego o zaangażowaniu Francji w atak na Libię”.

Na podstawie informacji zebranych z tego samego „osoby kompetentne”Blumenthal doszedł do wniosku, że francuskiego prezydenta interesuje ropa naftowa Libii, francuskie wpływy polityczne i wojskowe za granicą oraz jego osobista kariera polityczna w kraju. Ale co najważniejsze, celem Sarkozy'ego było powstrzymanie wpływów Kaddafiego w krajach frankofońskich.

„Według tych osób, plany Sarkozy'ego wynikają z następujących kwestii:

  1. Chęć zdobycia większego udziału w wydobyciu ropy w Libii,
  2. Zwiększenie wpływów francuskich w Afryce Północnej,
  3. Poprawić swoją wewnętrzną sytuację polityczną we Francji,
  4. Daj francuskiemu wojsku możliwość umocnienia swojej pozycji w świecie,
  5. Odnieść się do zaniepokojenia jego doradców długoterminowymi planami Kaddafiego, aby wyrugować Francję jako dominującą siłę w Afryce francuskojęzycznej”.

Nie chodziło o decyzję prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego o obaleniu Muammara Kaddafiego „przeciwdziałanie agresji pułkownika Kaddafiego”, „wspieranie narodu libijskiego” lub „ochrona pokojowej ludności cywilnej”.


Zawartość

Zarówno urzędnicy libijscy [40] [41] [42] [43] jak i państwa międzynarodowe [44] [45] [46] [47] [48] i organizacje [18] [49] [50] [51] [52] [53] [54] wezwał do ustanowienia strefy zakazu lotów nad Libią w świetle zarzutów, że wojsko Muammara Kaddafiego przeprowadzało naloty na libijskich rebeliantów podczas libijskiej wojny domowej.

Edytuj oś czasu

  • 21 lutego 2011: Libijski zastępca stałego przedstawiciela przy ONZ Ibrahim Dabbashi wezwał „ONZ do nałożenia strefy zakazu lotów na cały Trypolis w celu odcięcia wszelkich dostaw broni i najemników dla reżimu”. [40]
  • 23 lutego 2011: Prezydent Francji Nicolas Sarkozy naciskał, aby Unia Europejska (UE) wprowadziła sankcje wobec Kaddafiego (zamrożenie funduszy rodziny Kadafiego za granicą) i zażądał zaprzestania ataków na ludność cywilną.
  • 25 lutego 2011: Sarkozy powiedział, że Kaddafi „musi odejść”. [55]
  • 26 lutego 2011: Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1970 została przyjęta jednogłośnie, powołując rząd libijski do Międzynarodowego Trybunału Karnego za rażące naruszenia praw człowieka. Nałożyła na kraj embargo na broń oraz zakaz podróżowania i zamrożenie aktywów rodziny Muammara Al-Kaddafiego i niektórych urzędników państwowych. [56]
  • 28 lutego 2011: Brytyjski premier David Cameron zaproponował ideę strefy zakazu lotów, aby uniemożliwić Kaddafiemu „transportowanie najemników drogą powietrzną” i „użycie wojskowych samolotów i opancerzonych helikopterów przeciwko cywilom”. [45]
  • 1 marca 2011: Senat USA jednogłośnie uchwalił niewiążącą rezolucję Senatu S.RES.85 wzywającą Radę Bezpieczeństwa ONZ do narzucenia libijskiej strefy zakazu lotów i zachęcającą Kaddafiego do ustąpienia. Stany Zjednoczone miały siły morskie rozmieszczone u wybrzeży Libii, a także siły już w regionie, w tym lotniskowiec USS Przedsiębiorstwo. [57]
  • 2 marca 2011: Gubernator Generalny Kanady w Radzie upoważnił, za radą premiera Kanady Stephena Harpera, do rozmieszczenia Królewskiej Kanadyjskiej Floty Marynarki Wojennej HMCS Charlottetown do Morza Śródziemnego, u wybrzeży Libii. [58] Minister Obrony Narodowej Kanady Peter MacKay stwierdził, że „jesteśmy tam w obliczu wszelkich nieuchronności. NATO również na to patrzy. Jest to traktowane jako środek zapobiegawczy i zainscenizowany”. [57]
  • 7 marca 2011: Ambasador USA przy NATO Ivo Daalder ogłosił, że NATO zdecydowało o przyspieszeniu misji obserwacyjnych samolotów E-3 AWACS do dwudziestu czterech godzin na dobę. Tego samego dnia poinformowano, że anonimowy dyplomata ONZ potwierdził Agence France Presse, że Francja i Wielka Brytania przygotowują rezolucję w sprawie strefy zakazu lotów, która zostanie rozpatrzona przez Radę Bezpieczeństwa ONZ w tym samym tygodniu. [44] Rada Współpracy Zatoki Perskiej również tego dnia wezwała Radę Bezpieczeństwa ONZ do „podjęcia wszelkich niezbędnych środków w celu ochrony ludności cywilnej, w tym wprowadzenia strefy zakazu lotów nad Libią”.
  • 9 marca 2011: Szef Libijskiej Rady Tymczasowej, Mustafa Abdul Jalil, „apelował do społeczności międzynarodowej o szybkie narzucenie Libii strefy zakazu lotów, oświadczając, że każde opóźnienie spowoduje więcej ofiar”. [41] Trzy dni później stwierdził, że jeśli siły pro-Kaddafiego dotrą do Bengazi, zabiją „pół miliona” ludzi. Oświadczył: „Jeżeli nie ma strefy zakazu lotów narzuconej reżimowi Kaddafiego, a jego statki nie zostaną sprawdzone, w Libii będzie katastrofa”. [42]
  • 10 marca 2011: Francja uznała libijski NTC za legalny rząd Libii wkrótce po spotkaniu Sarkozy'ego w Paryżu. Spotkanie to zorganizował Bernard-Henri Lévy. [59]
  • 12 marca 2011: Liga Arabska „wezwała Radę Bezpieczeństwa ONZ do nałożenia strefy zakazu lotów nad Libią w celu ochrony ludności cywilnej przed atakiem powietrznym”. [49][50][51][60] Prośbę Ligi Arabskiej ogłosił minister spraw zagranicznych Omanu Yusuf bin Alawi bin Abdullah, który stwierdził, że wszystkie państwa członkowskie obecne na spotkaniu zgodziły się z tą propozycją. [49] 12 marca tysiące libijskich kobiet maszerowało ulicami miasta Bengazi, opanowanego przez rebeliantów, wzywając do nałożenia strefy zakazu lotów nad Libią. [43]
  • 14 marca 2011: W Paryżu w Pałacu Elizejskim, przed szczytem z ministrem spraw zagranicznych G8, Sarkozy, który jest również przewodniczącym G8, wraz z francuskim ministrem spraw zagranicznych Alainem Juppé spotkali się z sekretarz stanu USA Hillary Clinton i naciskali na nią naciskać na interwencję w Libii. [61]
  • 15 marca 2011: Rezolucję w sprawie strefy zakazu lotów zaproponował Nawaf Salam, ambasador Libanu przy ONZ. Rezolucja została natychmiast poparta przez Francję i Wielką Brytanię. [62]
  • 17 marca 2011: Rada Bezpieczeństwa ONZ, działając na podstawie rozdziału VII Karty Narodów Zjednoczonych, zatwierdziła strefę zakazu lotów dziesięcioma głosami za, zero przeciw i pięć wstrzymujących się, rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ 1973. Pięć osób wstrzymało się od głosu: Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i Niemcy. [52][53][54][63][64] Mniej niż dwadzieścia cztery godziny później Libia ogłosiła, że ​​wstrzyma wszystkie operacje wojskowe w odpowiedzi na rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ. [65][66]
  • 18 marca 2011: Libijski minister spraw zagranicznych Moussa Kussa oświadczył, że ogłosił zawieszenie broni, przypisując rezolucję ONZ. [67] Jednak ostrzał artyleryjski na Misratę i Ajdabiję trwał nadal, a żołnierze rządowi nadal zbliżali się do Bengazi. [19][68] Wojska rządowe i czołgi wkroczyły do ​​miasta 19 marca. [69] Do miasta ostrzelano również artylerię i moździerze. [70]
  • 18 marca 2011: Prezydent USA Barack Obama rozkazuje wojskowe naloty na siły Muammara Kaddafiego w Libii w swoim przemówieniu z Białego Domu do narodu. [71] Prezydent USA Obama odbył później spotkanie z osiemnastoma wysokimi rangą prawodawcami w Białym Domu 18 marca po południu [72]
  • 19 marca 2011: Siły francuskie [73] rozpoczęły interwencję wojskową w Libii, do której później dołączyły siły koalicyjne, uderzając na jednostki pancerne na południe od Bengazi i atakując libijskie systemy obrony powietrznej, ponieważ rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ z 1973 r. wzywała do użycia „wszystkich niezbędnych środków” w celu ochrony ludności cywilnej i obszarów zamieszkanych przez ludność cywilną przed atakiem, nałożył strefę zakazu lotów i wezwał do natychmiastowego i trwałego zawieszenia broni, przy jednoczesnym wzmocnieniu zakazów podróżowania dla członków reżimu, embarga na broń i zamrożenia aktywów . [18]
  • 21 marca 2011: Obama wysłał list do Przewodniczącego Izby Reprezentantów i Przewodniczącego Senatu Pro tempore. [74]
  • 24 marca 2011: W negocjacjach telefonicznych francuski minister spraw zagranicznych Alain Juppé zgodził się pozwolić NATO przejąć wszystkie operacje wojskowe najpóźniej 29 marca, pozwalając Turcji na zawetowanie ataków na siły lądowe Kaddafiego od tego momentu. [75] Późniejsze doniesienia mówiły, że NATO przejmie egzekwowanie strefy zakazu lotów i embarga na broń, ale nadal trwały dyskusje na temat tego, czy NATO przejmie misję ochrony ludności cywilnej. Turcja podobno chciała mieć prawo zawetować naloty, podczas gdy Francja chciała uniemożliwić Turcji posiadanie takiego weta. [76][77]
  • 25 marca 2011: Dowództwo Połączonych Sił NATO w Neapolu przejęło dowodzenie nad strefą zakazu lotów nad Libią i połączyło ją z trwającą operacją embarga na broń pod nazwą Operation Unified Protector. [78]
  • 26 marca 2011: Obama zwrócił się do narodu z Białego Domu, dostarczając aktualny stan interwencji wojskowej w Libii. [79]
  • 28 marca 2011: Obama zwrócił się do narodu amerykańskiego w sprawie racjonalnej interwencji wojskowej USA z siłami NATO w Libii na Uniwersytecie Obrony Narodowej. [80]
  • 20 października 2011: Kiedy Hillary Clinton dowiedziała się o możliwej zbrodni wojennej i wynikającej z niej śmierci Muammara Kaddafiego, była ukrywana, że ​​powiedziała: „Przybyliśmy, widzieliśmy, on umarł”, parafrazując słynny cytat rzymskiego imperatora Juliusza Cezarweni, vidi, vici. [81]

Wstępne planowanie przez NATO ewentualnej strefy zakazu lotów miało miejsce na przełomie lutego i marca [82], zwłaszcza przez członków NATO, Francję i Wielką Brytanię. [83] Francja i Wielka Brytania były pierwszymi zwolennikami strefy zakazu lotów i miały wystarczające siły powietrzne, aby narzucić strefę zakazu lotów na tereny opanowane przez rebeliantów, chociaż mogą potrzebować dodatkowej pomocy w celu stworzenia bardziej rozległej strefy wykluczenia.

Stany Zjednoczone dysponowały środkami powietrznymi niezbędnymi do wyegzekwowania strefy zakazu lotów, ale były ostrożne we wspieraniu takich działań przed uzyskaniem podstawy prawnej do naruszenia suwerenności Libii. Co więcej, ze względu na delikatny charakter działań militarnych USA przeciwko narodowi arabskiemu, USA starały się o udział Arabów w egzekwowaniu strefy zakazu lotów.

Na przesłuchaniu w Kongresie sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych Robert Gates wyjaśnił, że „strefa zakazu lotów zaczyna się od ataku na Libię w celu zniszczenia obrony przeciwlotniczej. Następnie można latać samolotami po całym kraju i nie martwić się, że nasi ludzie zostaną zestrzeleni .Ale tak to się zaczyna." [84]

19 marca rozpoczęło się rozmieszczanie nad Libią francuskich myśliwców [21], a inne państwa rozpoczęły swoje indywidualne operacje. Faza pierwsza rozpoczęła się tego samego dnia z udziałem Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Kanady. [ wymagany cytat ]

24 marca ambasadorowie NATO uzgodnili, że NATO przejmie dowodzenie nad egzekwowaniem strefy zakazu lotów, podczas gdy inne operacje wojskowe pozostają w gestii grupy państw zaangażowanych wcześniej, a NATO ma przejąć kontrolę już 26 marca. [85] Decyzję podjęto po spotkaniach członków NATO w celu rozwiązania sporów dotyczących tego, czy operacje wojskowe w Libii powinny obejmować ataki na siły lądowe. [85] Decyzja stworzyła dwupoziomową strukturę władzy nadzorującą operacje wojskowe. Politycznie odpowiedzialny był komitet pod przewodnictwem NATO, w skład którego wchodziły wszystkie państwa uczestniczące w egzekwowaniu strefy zakazu lotów, podczas gdy samo NATO było odpowiedzialne za działania wojskowe. [86] Generał porucznik Królewskich Kanadyjskich Sił Powietrznych Charles Bouchard został mianowany dowódcą misji wojskowej NATO. [87]

Po śmierci Muammara Kaddafiego 20 października 2011 r. ogłoszono, że misja NATO zakończy się 31 października. [88]

Nazwy operacji Edytuj

Zanim NATO przejęło pełne dowodzenie operacjami o godz. 06:00 GMT 31 marca 2011 r., interwencja wojskowa w postaci strefy zakazu lotów i blokady morskiej została podzielona między różne operacje krajowe:

  • Francja: Operacja Harmattan
  • Zjednoczone Królestwo: Operacja Ellamy
  • Kanada: Operacja mobilna
  • Stany Zjednoczone: Operacja Odyssey Świt – Belgia, Dania, Włochy, Holandia, Norwegia, Katar, Hiszpania, Grecja i Zjednoczone Emiraty Arabskie przekazały swoje narodowe składki pod dowództwo USA

Siły popełnione Edytuj

Są to siły popełnione w porządku alfabetycznym.

  • Belgia: Sześć myśliwców F-16 Fighting Falcon z belgijskiego komponentu lotniczego stacjonowało już w Araxos w Grecji na ćwiczeniach i odbyło swoją pierwszą misję po południu 21 marca. Podczas operacji monitorowali strefę zakazu lotów i od 27 marca wielokrotnie skutecznie atakowali cele naziemne, bez dodatkowych uszkodzeń. Belgijski łowca min morskich marynarki wojennejNarcyz był częścią natowskiego SNMCMG1 na początku operacji i pomagał w blokadzie morskiej NATO od 23 marca. Statek został później zastąpiony przez niszczyciela minLobelia w sierpniu.
  • Bułgaria: Bułgarska marynarka wojennaWielingen-klasowa fregata Drazki 41 uczestniczył w blokadzie morskiej wraz z szeregiem „specjalnych sił morskich”, dwoma zespołami medycznymi i inną pomocą humanitarną. [89][90][91] Fregata opuściła port 27 kwietnia i przypłynęła do wybrzeży Libii 2 maja. [92] Patrolował przez miesiąc przed powrotem do Bułgarii z zaopatrzeniem w greckim porcie Souda.
  • Kanada: Królewskie Kanadyjskie Siły Powietrzne rozmieściły siedem (sześć linii frontu, jedna rezerwa) myśliwce CF-18, dwa samoloty do tankowania CC-150 Polaris, dwa ciężkie transportowce CC-177 Globemaster III, dwa taktyczne transportowce CC-130J Super Hercules oraz dwa morskie samoloty patrolowe CP-140 Aurora. Royal Canadian Navy wdrożyła Halifax-klasa fregatyHMCS Charlottetown i HMCS Vancouver. W operacji Mobile wzięło udział 440 pracowników Sił Zbrojnych Kanady. Pojawiły się doniesienia, że ​​operacje specjalne były prowadzone przez Joint Task Force 2 we współpracy z brytyjską Special Air Service (SAS) i Special Boat Service (SBS) w ramach wkładu Kanady. [93][94][95][96][97]
  • Dania: Królewskie Duńskie Siły Powietrzne uczestniczyły z sześcioma myśliwcami F-16AM, jednym wojskowym samolotem transportowym C-130J-30 Super Hercules i odpowiednimi załogami naziemnymi. Tylko cztery F-16 były wykorzystywane do działań ofensywnych, a pozostałe dwa pełniły rolę rezerwy. [98] Pierwsza misja duńskiego samolotu odbyła się 20 marca, a pierwsze naloty przeprowadzono 23 marca, kiedy cztery samoloty wykonały dwanaście lotów bojowych w ramach operacji Odyssey Dawn. [99] Duńskie F-16 wykonały łącznie 43 misje, zrzucając 107 precyzyjnych bomb podczas Odyssey Dawn przed przejściem do dowództwa NATO pod Unified Protector [100] Duńskie loty zbombardowały około 17% wszystkich celów w Libii i razem z norweskimi lotami okazały się być najbardziej wydajny w stosunku do liczby lotów. [101] Duńskie F-16 wykonały ostatnią misję odrzutową w ramach operacji Unified Protector 31 października 2011 roku [102], kończąc na 599 lotach i 923 bombach precyzyjnych zrzuconych podczas całej interwencji w Libii. [103]
  • Francja: Francuskie Siły Powietrzne, które wykonały największy procent nalotów NATO (35%), uczestniczyły w misji z 18 Mirage, 19 Rafale, 6 Mirage F1, 6 Super Etendard, 2 E-2 Hawkeye, 3 Eurocopter Tiger, 16 Aérospatiale Samoloty Gazela. Ponadto niszczyciel przeciwlotniczy francuskiej marynarki wojennej Forbin i fregata Jean Bart uczestniczył w operacjach. [104] 22 marca lotniskowiec Charles de Gaulle przybył na międzynarodowe wody w pobliżu Krety, aby zapewnić planistom wojskowym zdolność szybkiego reagowania w walce powietrznej. [105] Towarzyszenie Charles de Gaulle były fregaty? Dwustronny, Akonit, tankowiec uzupełniania floty Moza, i jeden Rubisklasy okręt podwodny do ataku nuklearnego. [106] Francja stacjonowała trzy samoloty Mirage 2000-5 i 6 Mirage 2000D w Souda Bay na Krecie. [107] Francja wysłała także lotniskowiec desantowo-amfibijny, Tonnerre (zwolniony 14 lipca przez Mistral[108] ), przewożący 19 wiropłatów do operowania u wybrzeży Libii. [109] Francuskie Siły Powietrzne i Marynarka Wojenna wykonały 5 600 lotów bojowych [110] (3100 CAS, 1200 rozpoznanie, 400 przewaga w powietrzu, 340 kontrola w powietrzu, 580 tankowanie w powietrzu) ​​i dostarczyły 1205 precyzyjnych pocisków kierowanych (950 LGB i 225 AASM „młot” , 15 pocisków SCALP). [111] Siły śmigłowców z lotnictwa wojskowego na pokładzie Tonnerre i Mistral LHD wykonały 41-nocne naloty / 316 lotów bojowych, zniszczyły 450 celów wojskowych. Dostarczona amunicja to 432 gorące pociski, 1500 rakiet 68 mm i 13 500 pocisków 20 i 30 mm) przez śmigłowce Gazelle i Tigre. Francuska marynarka wojenna zapewniła wsparcie ogniowe marynarki wojennej i wystrzeliła 3000 pocisków kal. 76 i 100 mm (niszczyciele Jean Bart, Lafayette, Forbin, Chevalier Paul).
  • Grecja: Elli-klasowa fregata Limnos Greckiej Marynarki Wojennej został rozmieszczony na wodach u wybrzeży Libii w ramach blokady morskiej. [112] Greckie Siły Powietrzne dostarczyły śmigłowce poszukiwawczo-ratownicze Super Puma i kilka samolotów radarowych Embraer 145 AEW&C. [107][113][114][115]
  • Włochy: Na początku operacji, w celu wyegzekwowania strefy zakazu lotów, rząd włoski zaangażował w operacje SEAD cztery ECR Tornado włoskich sił powietrznych, wsparte dwoma wariantami Tornado IDS w tankowaniu powietrze-powietrze rola i cztery myśliwce F-16 ADF jako eskorta. [116] Po przekazaniu uprawnień do NATO i decyzji o udziale w operacjach uderzeniowo-ziemno-lądowych, rząd włoski zwiększył wkład włoski o cztery włoskiej marynarki wojennej AV-8B plus (z włoskiego lotniskowca Giuseppe Garibaldi), cztery włoskie linie lotnicze Force Eurofighters i cztery Tornado IDS pod dowództwem NATO. Inne jednostki będące pod dowództwem państwowym brały udział w patrolach powietrznych i misjach tankowania w powietrzu. [117] 24 marca włoska marynarka wojenna była zaangażowana w operację Unified Protector z lekkim lotniskowcem Giuseppe Garibaldi, ten Maestrale-klasowa fregata Libeccio i statek pomocniczy! Etna. [118] Dodatkowo niszczyciel klasy Orizzonte Andrea Doria oraz Maestrale-klasowa fregata Euro patrolowali u wybrzeży Sycylii w roli obrony przeciwlotniczej. [119][120] Na późniejszym etapie Włochy zwiększyły swój wkład w misję dowodzoną przez NATO poprzez podwojenie liczby samolotów AV-8B Harrier i rozmieszczenie nieujawnionej liczby myśliwców-bombowców AMX oraz samolotów-cystern KC-130J i KC-767A. Włoskie Siły Powietrzne również rozmieściły swoje bezzałogowe statki powietrzne MQ-9A Reaper do rozpoznania wideo w czasie rzeczywistym. [121]
  • Jordania: Sześć myśliwców Królewskich Jordańskich Sił Powietrznych wylądowało 4 kwietnia w koalicyjnej bazie lotniczej w Europie, aby zapewnić „wsparcie logistyczne” i działać jako eskorta jordańskich samolotów transportowych korzystających z korytarza humanitarnego w celu dostarczania pomocy i zaopatrzenia do opozycji Cyrenajki do ministra spraw zagranicznych Nassera Judeha. Nie określił typu samolotów ani konkretnych ról, do których mogą być wezwane, chociaż powiedział, że nie są przeznaczone do walki. [122]
  • NATO: Powietrzne samoloty wczesnego ostrzegania i kontroli E-3 (AWACS) eksploatowane przez NATO i z załogą państw członkowskich pomagają monitorować przestrzeń powietrzną nad Morzem Śródziemnym iw Libii. [123]
  • Holandia: Królewskie Holenderskie Siły Powietrzne dostarczyły sześć myśliwców F-16AM i samolot do tankowania KDC-10. Samoloty te stacjonowały w bazie lotniczej Decimomannu na Sardynii. Cztery F-16 latały patrolami nad Libią, podczas gdy dwa pozostałe były trzymane w rezerwie. [124] Dodatkowo, Królewska Holenderska Marynarka Wojenna rozmieściła trójstronny łowca min HNLMS Haarlem pomoc w egzekwowaniu embarga na broń. [125]
  • Norwegia: Królewskie Norweskie Siły Powietrzne wysłały do ​​bazy lotniczej w Souda Bay sześć myśliwców F-16AM wraz z odpowiednimi załogami naziemnymi. [126][127][128] 24 marca norweskie F-16 zostały przydzielone do północnoafrykańskiego dowództwa USA i operacji Odyssey Dawn. Doniesiono również, że myśliwce norweskie wraz z myśliwcami duńskimi zbombardowały większość celów w Libii proporcjonalnie do liczby zaangażowanych samolotów. [101] 24 czerwca liczba rozmieszczonych myśliwców została zmniejszona z sześciu do czterech. [129] Udział Norwegii w działaniach zbrojnych przeciwko rządowi Libii zakończył się pod koniec lipca 2011 roku, kiedy to norweskie samoloty zrzuciły 588 bomb i wykonały 615 z 6493 misji NATO w okresie od 31 marca do 1 sierpnia (nie wliczając Zrzucono 19 bomb i przeprowadzono 32 misje w ramach operacji Odyssey Dawn). 75% misji wykonywanych przez Królewskie Norweskie Siły Powietrzne to tzw. misje SCAR (Strike Coordination and Reconnaissance). Amerykańskie źródła wojskowe potwierdziły, że w nocy 25 kwietnia dwa F-16 z Królewskich Norweskich Sił Powietrznych zbombardowały rezydencję Kaddafiego w Trypolisie. [130][131]
  • Katar: Siły Zbrojne Kataru wniosły sześć myśliwców Mirage 2000-5EDA i dwa strategiczne samoloty transportowe C-17 do działań koalicyjnych w zakresie egzekwowania stref zakazu lotów. [132] Samoloty katarskie stacjonowały na Krecie. [105] Na późniejszych etapach operacji katarskie siły specjalne pomagały w operacjach, w tym w szkoleniu brygady z Trypolisu i sił rebelianckich w Bengazi i górach Nafusa. Katar przywiózł również małe grupy Libijczyków do Kataru na szkolenie przywódców małych jednostek w ramach przygotowań do natarcia rebeliantów na Trypolis w sierpniu. [133]
  • Rumunia: Rumuńskie Siły Morskie uczestniczyły w blokadzie morskiej z fregatą Regele Ferdinand. [134]
  • Hiszpania: Hiszpańskie Siły Zbrojne uczestniczyły z sześcioma myśliwcami F-18, dwoma tankowcami Boeing 707-331B(KC), Álvaro de Bazán-klasowa fregata Mendez Núñez, łódź podwodna Tramontana oraz dwa samoloty nadzoru morskiego CN-235 MPA. Hiszpania uczestniczyła w misjach kontroli powietrznej i nadzoru morskiego, aby zapobiec napływowi broni do reżimu libijskiego. Hiszpania udostępniła również NATO hiszpańską bazę lotniczą Rota. [135]
  • Szwecja: Szwedzkie Siły Powietrzne przeznaczyły osiem odrzutowców JAS 39 Gripen na międzynarodową kampanię powietrzną po tym, jak 28 marca zostały poproszone przez NATO o wzięcie udziału w operacjach. [136][137] Szwecja wysłała również Saaba 340 AEW&C do wczesnego ostrzegania i kontroli w powietrzu oraz C-130 Hercules do tankowania w powietrzu. [138] Szwecja była jedynym krajem ani członkiem NATO, ani Ligi Arabskiej, który uczestniczył w strefie zakazu lotów.
  • Turcja: Turecka marynarka wojenna uczestniczyła w wysyłaniu Barbaros-klasowe fregaty TCG Yildirim &wzmacniacz TCG Orukreis, ten Oliver Hazard Perry-klasowe fregaty, TCG Gemlik &wzmacniacz TCG Giresun, cysterna TCG Akar, a okręt podwodny TCG Yildiray. [139] w prowadzonej przez NATO blokadzie morskiej w celu wyegzekwowania embarga na broń. Dostarczył również sześć odrzutowców F-16 Fighting Falcon do operacji powietrznych. [140] 24 marca turecki parlament zatwierdził udział Turcji w operacjach wojskowych w Libii, w tym egzekwowanie strefy zakazu lotów w Libii. [141]
  • Zjednoczone Emiraty Arabskie: 24 marca Siły Powietrzne Zjednoczonych Emiratów Arabskich wysłały do ​​misji sześć myśliwców F-16 Fighting Falcon i sześć myśliwców Mirage 2000. Było to również pierwsze wdrożenie bojowe wariantu Desert Falcon F-16, który jest najbardziej wyrafinowanym wariantem F-16. Samoloty stacjonowały we włoskiej bazie lotniczej Decimomannu na Sardynii. [142][143]
  • Wielka Brytania: Wielka Brytania wdrożyła fregaty Royal Navy HMS Westminster i HMS Cumberland, nuklearne okręty podwodne HMS Zwycięstwo i HMS Burzliwy, niszczyciel HMS Liverpool oraz okręt przeciwminowy HMS Brocklesby. [144] Królewskie Siły Powietrzne uczestniczyły z 16 myśliwcami Tornado i 10 Typhoon [145] operującymi początkowo z Wielkiej Brytanii, ale później wysuniętymi do włoskiej bazy w Gioia del Colle. Samoloty nadzoru Nimrod R1 i Sentinel R1 zostały wysłane do RAF Akrotiri w celu wsparcia akcji. Ponadto RAF wdrożył szereg innych samolotów wsparcia, takich jak samolot Sentry AEW.1AWACS i tankowce VC10 do tankowania powietrze-powietrze. Według anonimowych źródeł członkowie SAS, SBS i Specjalnego Pułku Rozpoznawczego (SRR) pomagali koordynować naloty na ziemi w Libii. [146] 27 maja Wielka Brytania rozmieściła cztery brytyjskie śmigłowce Apache na pokładzie HMS Ocean. [147]
  • Stany Zjednoczone: Stany Zjednoczone rozmieściły siły morskie składające się z 11 okrętów, w tym desantowego okrętu desantowego USS Kearsarge, amfibia dok transportowyUSS Sutener, niszczyciele pocisków kierowanychUSS Barry i USS Gruby, okręty podwodne do ataku nuklearnegoUSS Opatrzność i USS Scrantona, okręt podwodny z pociskami wycieczkowymiUSS Floryda i amfibii USS Góra Whitney. [148][149] Dodatkowo samoloty szturmowe A-10, dwa bombowce B-1B, [150] trzy bombowce stealth Northrop Grumman B-2 Spirit, [151]odrzutowce AV-8B Harrier II, EA-18G Growler samoloty walki elektronicznej, P-3 Orions i zarówno McDonnell Douglas F-15E Strike Eagle[152], jak i myśliwce F-16 były zaangażowane w działania nad Libią. [153]Na Cyprze stacjonowały samoloty rozpoznawcze U-2. 18 marca do RAF Mildenhall przybyły dwa samoloty AC-130U wraz z dodatkowymi tankowcami. [wymagany cytat] 24 marca 2 E-8C operowały ze stacji marynarki wojennej Rota Spain, co wskazywało na nasilenie ataków naziemnych. [wymagany cytatMówi się, że w Libii przebywa nieujawniona liczba agentów CIA, którzy zbierają informacje wywiadowcze na potrzeby nalotów i nawiązują kontakty z rebeliantami. [154] 23 kwietnia USA użyły również MQ-1 Predator do uderzania w cele w Libii. [155]

Wczesne ostrzeganie szwedzkiego Saaba S 100B Argus w powietrzu

Hiszpański KC-135 tankuje dwa F-18

Sokół bojowy F-16 belgijskiego komponentu lotniczego

Francuski niszczyciel Kawaler Paweł zapewnione wsparcie dla broni morskiej

Włoski niszczyciel Andrea Doria zapewniona rola obrony przeciwlotniczej

Francuski Rafale otrzymuje paliwo z KC-10

Bazy zaangażowane Edytuj

  • Francja: Saint-Dizier, Dijon, Nancy, Istres, Solenzara, Avord[156]
  • Grecja: Souda, Aktion, Araxos i Andravida[105][115][157]
  • Włochy: Amendola, Decimomannu, Gioia del Colle, Trapani, Pantelleria, Capodichino[158]
  • Hiszpania: Rota, Morón, Torrejón[159]
  • Turcja: Incirlik, Izmir [160][161]
  • Zjednoczone Królestwo: RAF Akrotiri, RAF Marham, RAF Waddington, RAF Leuchars, RAF Brize Norton, Aviano (IT) [162]
  • Stany Zjednoczone: Aviano (IT), RAF Lakenheath (Wielka Brytania), RAF Mildenhall (Wielka Brytania), Sigonella (IT), Spangdahlem (GE), [163]Ellsworth AFB (USA)

Działania innych państw Edytuj

  • Albania: Premier Albanii Sali Berisha powiedział, że Albania jest gotowa pomóc. Premier Berisha poparł decyzję koalicji o ochronie ludności cywilnej przed libijskim reżimem Kaddafiego. Berisha zaoferował również pomoc w ułatwianiu działań koalicji międzynarodowej. W komunikacie prasowym premiera operacje te są uważane za całkowicie legalne, a ich głównym celem jest ochrona wolności i praw powszechnych, na jakie zasługują Libijczycy. [164] 29 marca minister spraw zagranicznych Edmond Haxhinasto powiedział, że Albania otworzy swoją przestrzeń powietrzną i wody terytorialne dla sił koalicji i powiedział, że jej porty morskie i lotniska będą do dyspozycji koalicji na żądanie. Haxhinasto zasugerował również, że Albania mogłaby wnieść „humanitarny” wkład w międzynarodowe wysiłki. [165] W połowie kwietnia Międzynarodowe czasy biznesowe Wymieniono Albanię obok kilku innych państw członkowskich NATO, w tym Rumunii i Turcji, które wniosły „skromny” wkład w wysiłek wojskowy, chociaż nie wszedł w szczegóły. [166] [potrzebne lepsze źródło]
  • Australia: Premier Julia Gillard i inni członkowie jej rządu Partii Pracy powiedzieli, że Australia nie przyczyni się militarnie do egzekwowania mandatu ONZ, pomimo silnego poparcia dla jego realizacji, ale rzecznik obrony opozycyjnej Partii Liberalnej wezwał rząd do rozważenia wysłania australijskiego wojska aktywa na żądanie NATO. [167] Minister obrony Stephen Smith powiedział, że rząd byłby skłonny wysłać ciężkie samoloty transportowe C-17 Globemaster do użytku w operacjach międzynarodowych "w ramach wkładu humanitarnego", jeśli zajdzie taka potrzeba. [168] Minister spraw zagranicznych Kevin Rudd opisał Australię jako „trzeci co do wielkości [wkład humanitarny dla Libii] na świecie po Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej” 27 kwietnia, po tym, jak statek pomocy humanitarnej ufundowany przez rząd australijski zacumował w Misuracie. [169]
  • Chorwacja: Prezydent Ivo Josipović powiedział, że jeśli będzie to konieczne, Chorwacja uhonoruje swoje członkostwo w NATO i weźmie udział w działaniach w Libii. Podkreślił również, że choć Chorwacja jest gotowa do udziału wojskowego zgodnie ze swoimi możliwościami, będzie starała się przede wszystkim pomagać po stronie humanitarnej. [170] 29 kwietnia rząd ogłosił, że planuje wysłać dwóch oficerów armii chorwackiej do pomocy w operacji Unified Protector w oczekiwaniu na formalną zgodę prezydenta i parlamentu. [171]
  • Cypr: Po uchwaleniu rezolucji Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych z 1973 r. prezydent Demetris Christofias zwrócił się do rządu brytyjskiego, aby nie korzystał z bazy wojskowej w Akrotiri, terytorium zamorskim Wielkiej Brytanii na wyspie Cypr, w celu poparcia interwencji, chociaż wniosek nie miał mocy prawnej, ponieważ Nikozja nie może prawnie zabronić Wielkiej Brytanii korzystania z bazy. [172] Rząd cypryjski niechętnie zezwolił myśliwcom katarskim Emiri Air Force i samolotowi transportowemu na zatankowanie na międzynarodowym lotnisku w Larnace w dniu 22 marca po tym, jak ich piloci ogłosili awaryjną sytuację paliwową podczas tranzytu na Kretę w celu udziału w międzynarodowych operacjach wojskowych. [173]
  • Estonia: Minister spraw zagranicznych Urmas Paet powiedział 18 marca, że ​​jego kraj nie ma obecnie planów przyłączenia się do operacji wojskowych w Libii, ale byłby chętny do udziału, gdyby został wezwany do tego przez NATO lub Unię Europejską. [174] Estońskie Siły Powietrzne nie eksploatują obecnie żadnych samolotów myśliwskich, choć dysponują kilkoma śmigłowcami i samolotami transportowymi.
  • Unia Europejska: fiński minister spraw zagranicznych Alexander Stubb ogłosił, że proponowana operacja EUFOR Libya jest przygotowywana, czekając na wniosek ONZ. [175]
  • Niemcy: Niemcy wycofały wszystkie siły z operacji NATO na Morzu Śródziemnym, ponieważ ich rząd postanowił nie brać udziału w żadnych operacjach wojskowych przeciwko Libii. Jednak zwiększa liczbę personelu AWACS w Afganistanie nawet o 300 do wolnych sił innych państw. Niemcy dopuszczają wykorzystanie na swoim terytorium obiektów wojskowych do interwencji w Libii. [176][177][178][179] 8 kwietnia niemieccy urzędnicy zasugerowali, że Niemcy mogą potencjalnie wystawić wojska w celu „[zapewnienia] środkami wojskowymi, że pomoc humanitarna dotrze do tych, którzy jej potrzebują”. [180] Według doniesień na początku czerwca rząd niemiecki rozważa otwarcie ośrodka szkolenia policji w Bengazi. [181] 24 lipca Niemcy pożyczyły rebeliantom 100 mln euro (144 mln USD) na „cele cywilne i humanitarne”.
  • Indonezja: Prezydent Susilo Bambang Yudhoyono wezwał do zawieszenia broni przez wszystkie strony, ale powiedział, że jeśli siły pokojowe ONZ zostaną utworzone w celu monitorowania potencjalnego rozejmu, „Indonezja jest więcej niż chętna do wzięcia w nim udziału”. [182]
  • Kuwejt: Państwo arabskie wniesie „wkład logistyczny”, według brytyjskiego premiera Davida Camerona. [183][184]
  • Malta: Premier Lawrence Gonzi powiedział, że żadne siły koalicyjne nie będą mogły wystawić się z baz wojskowych na Malcie, ale maltańska przestrzeń powietrzna będzie otwarta dla sił międzynarodowych zaangażowanych w interwencję. [185] 20 kwietnia dwóm francuskim Miragem pozwolono na awaryjne lądowanie na Malcie po tym, jak skończyło się paliwo. [186]
  • Polska: Sekretarz Obrony USA Robert Gates, Sekretarz Obrony Wielkiej Brytanii Liam Fox i Sekretarz Generalny NATO Anders Fogh Rasmussen wezwali polski rząd do udziału w operacjach wojskowych. Od czerwca 2011 Warszawa nie zobowiązała się do udziału. [187]
  • Sudan: Rząd „po cichu udzielił zgody” państwom koalicji na przemierzanie swojej przestrzeni powietrznej w celu przeprowadzenia operacji w libijskim teatrze, jeśli to konieczne, podał Reuters pod koniec marca. [188]

Działania sił międzynarodowych Edytuj

  • 22 marca: Jeden F-15E USAF lecący z Aviano rozbił się w Bu Marim, na północny zachód od Bengazi. Pilot został uratowany żywcem przez amerykańską piechotę morską z 26. jednostki ekspedycyjnej opartej na USS Kearsarge. Oficer systemów uzbrojenia uniknął wrogich sił, a następnie został repatriowany przez nieujawnione siły. [204][205] Samolot rozbił się z powodu awarii mechanicznej. [206] W akcji ratunkowej wzięły udział dwa samoloty Bell-Boeing V-22 Osprey, dwa śmigłowce Sikorsky CH-53 Sea Stallion oraz dwa samoloty McDonnell Douglas AV-8B Harrier II, wszystkie wystrzelone z USS Kearsarge. [207] Operacja obejmowała zrzucenie przez Harriers bomb o masie 227 kg (500 funtów) i ostrzeliwanie obszaru wokół miejsca katastrofy, zanim Osprey odzyskał przynajmniej jedną z zestrzelonych członków załogi samolotu [207][208] raniąc sześciu lokalnych cywilów w tym procesie . [209][210]
  • 27 kwietnia: F-16 z Sił Powietrznych Zjednoczonych Emiratów Arabskich rozbił się w bazie marynarki wojennej Sigonella około 11:35 czasu lokalnego, pilot bezpiecznie wysiadł. [211] Dowództwo Sił Zbrojnych tego kraju potwierdziło, że samolot pochodzi z Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a kiedy rozbił się, przylatywał z Sardynii. [211]
  • 21 czerwca: Bezzałogowy zwiadowca Marynarki Wojennej USA MQ-8 spadł na Libię, prawdopodobnie z powodu ostrzału wroga. [10] NATO potwierdziło, że utraciło kontakt radarowy z bezzałogowym śmigłowcem, który wykonywał misję wywiadowczą i rozpoznawczą w pobliżu Zliten. [10] NATO rozpoczęło badanie katastrofy wkrótce po jej wystąpieniu. [10] W dniu 5 sierpnia ogłoszono, że śledztwo wykazało, że przyczyną katastrofy był prawdopodobnie pożar wroga z wykluczeniem awarii operatora lub mechanicznej, a niemożność dostępu śledczych do miejsca katastrofy „logicznym wnioskiem” było to, że samolot został zestrzelony. [212]
  • 20 lipca: Brytyjski lotnik zginął w wypadku drogowym we Włoszech, gdy był częścią konwoju logistycznego transportującego zaopatrzenie z Wielkiej Brytanii do baz NATO na południu Włoch, z których prowadzone były naloty na Libię. [213][214]

Od początku kampanii pojawiły się zarzuty naruszenia ograniczeń nałożonych na interwencję przez Rezolucję 1973 i prawo USA. Pod koniec maja 2011 r. zachodnie wojska zostały schwytane na filmie w Libii, pomimo rezolucji z 1973 r., która wyraźnie zabraniała „obcych sił okupacyjnych w jakiejkolwiek formie w jakiejkolwiek części terytorium Libii”. [215] W artykule jednak donosi, że na ziemi byli uzbrojeni ludzie z Zachodu, ale nie wojska zachodnie. [215]

W sondażu Gallupa z marca 2011 r. 47% Amerykanów zaaprobowało akcję militarną przeciwko Libii, w porównaniu z 37% dezaprobatą. [216]

10 czerwca sekretarz obrony USA Robert Gates skrytykował niektóre państwa członkowskie NATO za ich starania lub brak udziału w interwencji w Libii. Gates poddał krytyce Niemcy, Polskę, Hiszpanię, Turcję i Holandię. Pochwalił Kanadę, Norwegię i Danię, mówiąc, że chociaż te trzy kraje dostarczyły tylko 12% samolotów do operacji, ich samoloty przeprowadziły jedną trzecią strajków. [217]

24 czerwca Izba Stanów Zjednoczonych głosowała przeciwko Wspólnej Rezolucji 68, która upoważniałaby USA do dalszego zaangażowania wojskowego w kampanię NATO na okres do jednego roku. [218] [219] Większość republikanów głosowała przeciwko rezolucji, [220] niektórzy kwestionują interesy USA w Libii, a inni krytykują Biały Dom za przekroczenie jego autorytetu przez przeprowadzenie ekspedycji wojskowej bez poparcia Kongresu. Demokraci Izby Reprezentantów byli podzieleni w tej sprawie, przy 115 głosach za i 70 przeciw. Pomimo niepowodzenia prezydenta w uzyskaniu zgody od Kongresu, administracja Obamy kontynuowała swoją kampanię wojskową, prowadząc większość operacji NATO aż do obalenia Kadafiego w październiku.

9 sierpnia szefowa UNESCO Irina Bokova ubolewała nad atakiem NATO w libijskiej telewizji państwowej Al-Jamahiriya, w którym zginęło 3 dziennikarzy, a innych zostało rannych. [221] Bokova oświadczyła, że ​​media nie powinny być celem działań wojskowych. 11 sierpnia, po nalocie NATO na Majera (9 sierpnia), w którym rzekomo zginęło 85 cywilów, sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon wezwał wszystkie strony do robienia jak najwięcej, aby uniknąć zabijania niewinnych ludzi. [222]

Odpowiedzialność za ochronę Edytuj

Interwencja wojskowa w Libii została przytoczona przez Radę Stosunków Zagranicznych jako przykład odpowiedzialności za ochronę polityki przyjętej przez ONZ na Światowym Szczycie w 2005 roku. [223] Według Garetha Evansa, „międzynarodowa interwencja wojskowa (SMH) w Libii nie polega na bombardowaniu dla demokracji ani na głowę Muammara Kaddafiego. Prawnie, moralnie, politycznie i militarnie ma tylko jedno uzasadnienie: ochronę narodu tego kraju ”. [223] Rada zauważyła jednak również, że polityka ta była stosowana tylko w Libii, a nie w krajach takich jak Wybrzeże Kości Słoniowej, przechodzące wówczas kryzys polityczny lub w odpowiedzi na protesty w Jemenie. [223] Ekspert ds. CFR, Stewert Patrick, powiedział, że „Musi istnieć selektywność i niespójność w stosowaniu odpowiedzialności za ochronę normy, biorąc pod uwagę złożoność wchodzących w grę interesów narodowych. ”. [223] W styczniu 2012 roku Arabska Organizacja Praw Człowieka, Palestyńskie Centrum Praw Człowieka oraz Międzynarodowe Konsorcjum Pomocy Prawnej opublikowały raport opisujący domniemane łamanie praw człowieka i oskarżające NATO o zbrodnie wojenne. [224]

Reakcja w Libii Edytuj

Według sondażu Gallupa przeprowadzonego w 2012 roku 75% Libijczyków opowiedziało się za interwencją NATO, w porównaniu z 22%, które było przeciw. [225] Sondaż przeprowadzony w 2011 r. przez Orb International również znalazł szerokie poparcie dla interwencji, przy czym 85% Libijczyków stwierdziło, że zdecydowanie popiera akcję podjętą w celu usunięcia reżimu Kadafiego. [226]

Amerykańska Izba Reprezentantów Edytuj

3 czerwca 2011 roku Izba Reprezentantów USA przyjęła rezolucję wzywającą do wycofania wojsk amerykańskich z operacji powietrznych i morskich w Libii i wokół niej. Zażądał, aby administracja w ciągu 14 dni wyjaśniła, dlaczego prezydent Barack Obama nie przybył do Kongresu o zgodę na dalszy udział w misji. [227]

13 czerwca Izba przyjęła rezolucję zakazującą przeznaczania funduszy na operacje w konflikcie, za głosowaniem zagłosowało 110 Demokratów i 138 Republikanów. [228] [229]

24 czerwca Izba odrzuciła Wspólną Rezolucję 68, która dawałaby administracji Obamy zezwolenie na kontynuowanie operacji wojskowych w Libii przez okres do jednego roku. [230]

Krytyka Edytuj

Interwencja wojskowa była krytykowana, zarówno wtedy, jak i później, z różnych powodów.

Dochodzenie Parlamentu Wielkiej Brytanii Edytuj

Dogłębne śledztwo w sprawie libijskiej interwencji i jej następstw przeprowadziła ponadpartyjna Komisja Spraw Zagranicznych Izby Gmin brytyjskiego parlamentu, której końcowe wnioski zostały opublikowane 14 września 2016 r. w raporcie zatytułowanym Libia: Badanie interwencji i upadku oraz przyszłe opcje polityczne Wielkiej Brytanii. [231] Raport był mocno krytyczny wobec roli rządu brytyjskiego w interwencji. [232] [233] Raport konkludował, że rząd „nie zidentyfikował, że zagrożenie dla ludności cywilnej było przesadzone i że rebelianci zawierali znaczący element islamistyczny”. [234] W szczególności komisja doszła do wniosku, że Kaddafi nie planuje masakrowania ludności cywilnej i że doniesienia przeciwne były propagowane przez rebeliantów i rządy zachodnie. Zachodni przywódcy trąbili o groźbie masakry cywilów bez faktycznych podstaw, według raportu parlamentarnego, na przykład, doniesiono zachodnim przywódcom, że w dniu 17 marca 2011 r. Kaddafi złożył bengazyjskim rebeliantom ofertę pokojowego poddania się, a także, że gdy Kaddafi wcześniej odbiły inne miasta rebeliantów, nie doszło do masakr niewalczących. [235] [236] [237]

Alison Pargeter, niezależna analityczka ds. Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej (MENA), powiedziała Komitetowi, że kiedy siły Kaddafiego odbiły Ajdabiję, nie zaatakowały ludności cywilnej, co miało miejsce w lutym 2011 roku, krótko przed interwencją NATO. [238] Powiedziała również, że podejście Kaddafiego do rebeliantów polegało na „uspokajaniu”, uwolnieniu islamistycznych więźniów i obietnicach znaczącej pomocy rozwojowej dla Bengazi. [238]

Według raportu, motywy Francji do podjęcia interwencji miały charakter ekonomiczny i polityczny oraz humanitarny. W briefingu dla Hillary Clinton w dniu 2 kwietnia 2011 r. jej doradca Sidney Blumenthal poinformował, że według wysokiego szczebla francuskiego wywiadu, motywami Francji do obalenia Kaddafiego było zwiększenie udziału Francji w produkcji ropy w Libii, wzmocnienie francuskich wpływów w Afryce i poprawa prezydenta Sarkozy stoi w domu.[239] W raporcie podkreślono również duży wpływ islamskich ekstremistów na powstanie, które w dużej mierze zostało zignorowane przez Zachód ze szkodą dla Libii. [232] [233]

Krytyka ze strony światowych liderów Edytuj

Interwencja wywołała powszechną falę krytyki ze strony kilku światowych przywódców, w tym: najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Chameneiego (który powiedział, że popiera rebeliantów, ale nie interwencję Zachodu [240] ), prezydenta Wenezueli Hugo Chaveza (który nazwał Kaddafiego „męczennikiem” [241] ), Prezydent RPA Jacob Zuma, [242] [ nieudana weryfikacja ] oraz prezydent Zimbabwe Robert Mugabe (który określał narody zachodnie jako „wampiry” [243] ), a także rządy Raúla Castro na Kubie [244] Daniel Ortega w Nikaragui [245] Kim Jong-il w Korea Północna, [246] Hifikepunye Pohamba w Namibii, [247] i inne. Sam Kaddafi określił interwencję jako „kolonialną krucjatę… zdolną do rozpętania wojny na pełną skalę” [248], co zostało powtórzone przez rosyjskiego premiera Władimira Putina: „[Rezolucja RB ONZ 1973] jest wadliwa i wadliwa. wszystko. Przypomina średniowieczne nawoływania do krucjat. [249] Prezydent Hu Jintao z Chińskiej Republiki Ludowej powiedział: „Dialog i inne pokojowe środki są ostatecznymi rozwiązaniami problemów” i dodał: „Jeśli działania wojskowe sprowadzają katastrofy na ludność cywilną i powodują kryzys humanitarny, to są one sprzeczne z celem rezolucji ONZ”. [250] Premier Indii Manmohan Singh również skrytykował interwencję, ganiąc koalicję w przemówieniu w ONZ we wrześniu 2011 r. [251] Premier Włoch Silvio Berlusconi, pomimo istotnej roli, jaką jego kraj odegrał w misji NATO, wypowiedział się również przeciwko angażowaniu się: „Miałem ręce związane głosowaniem parlamentu mojego kraju. Ale byłem przeciw i jestem przeciw tej interwencji, która zakończy się w sposób, którego nikt nie zna” i dodał: „To było „nie jest to powstanie ludowe, ponieważ Kaddafi był kochany przez swoich ludzi, co mogłem zobaczyć, gdy pojechałem do Libii”. [252] [253]

Pomimo deklarowanego sprzeciwu wobec interwencji NATO, Rosja wstrzymała się od głosowania nad rezolucją 1973 zamiast skorzystać z prawa weta jako stały członek Rady Bezpieczeństwa, cztery inne potężne narody również wstrzymały się od głosu – Indie, Chiny, Niemcy i Brazylia – ale w tej grupie tylko Chiny mają taką samą siłę weta. [254]

Inne uwagi Edytuj

Krytykowano również sposób prowadzenia operacji. Według Michaela Kometera i Stephena Wrighta, wynik libijskiej interwencji został osiągnięty raczej domyślnie niż zgodnie z planem. Wydaje się, że istniał istotny brak spójnych wytycznych politycznych, spowodowany w szczególności niejasnością mandatu ONZ i niejednoznacznym konsensusem wśród koalicji kierowanej przez NATO. Ten brak jasnych wytycznych politycznych przełożył się na niespójne planowanie wojskowe na poziomie operacyjnym. Taka luka może mieć wpływ na przyszłe operacje NATO, które prawdopodobnie będą miały problemy z zaufaniem. [255]

Amerykańska Partia Libertariańska sprzeciwiła się amerykańskiej interwencji wojskowej, a przewodniczący LP Mark Hinkle w swoim oświadczeniu określił stanowisko Partii Libertariańskiej: „Decyzja prezydenta Obamy o zarządzeniu wojskowych ataków na Libię jest zaskakująca tylko dla tych, którzy rzeczywiście uważają, że zasłużył na Pokojową Nagrodę Nobla. Teraz zarządził naloty bombowe w sześciu różnych krajach, dodając Libię do Afganistanu, Iraku, Pakistanu, Somalii i Jemenu”. [256] Były kandydat na prezydenta Partii Zielonych Ralph Nader nazwał prezydenta Obamę „przestępcą wojennym” [257] i wezwał do jego impeachmentu. [258]

Artykuł Alana Kupermana z 2013 r. przekonywał, że NATO wykroczyło poza swoje kompetencje w zakresie zapewniania ochrony ludności cywilnej i zamiast tego wspierało rebeliantów, angażując się w zmianę reżimu. Argumentował, że interwencja NATO prawdopodobnie przedłużyła długość (a tym samym szkody) wojny domowej, która, jak twierdził Kuperman, mogła zakończyć się w mniej niż dwa miesiące bez interwencji NATO. W artykule argumentowano, że interwencja opierała się na błędnym wyobrażeniu o niebezpieczeństwie, jakie siły Kadafiego stwarzają ludności cywilnej, co, jak sugeruje Kuperman, spowodowane było istniejącymi uprzedzeniami wobec Kadafiego z powodu jego wcześniejszych działań (takich jak poparcie dla terroryzmu), niechlujnym i sensacyjnym dziennikarstwem podczas wczesne etapy wojny i propaganda sił antyrządowych. Kuperman sugeruje, że ta demonizacja Kadafiego, która została wykorzystana do usprawiedliwienia interwencji, zniechęciła do wysiłków na rzecz zaakceptowania zawieszenia broni i wynegocjowania porozumienia, zmieniając interwencję humanitarną w dedykowaną zmianę reżimu. [259]

Micah Zenko argumentuje, że administracja Obamy oszukała opinię publiczną, udając, że interwencja miała na celu ochronę libijskich cywilów, a nie zmianę reżimu, podczas gdy „w rzeczywistości libijska interwencja od samego początku dotyczyła zmiany reżimu”. [260]

Fundusze wydane przez obce mocarstwa na wojnę w Libii.
Kraj Wydane środki Za pomocą
Zjednoczone Królestwo 336–1500 mln USD wrzesień 2011 (oszacować) [261] [262]
Stany Zjednoczone 896–1100 mln USD Październik 2011 [263] [264] [265] [266] [267]
Włochy 700 mln EUR Październik 2011 [268]
Francja 450 mln EUR Wrzesień 2011 [269] [270]
indyk 300 milionów USD Lipiec 2011 [271]
Dania 120 mln EUR Listopad 2011 [272]
Belgia 58 mln EUR Październik 2011 [273]
Hiszpania 50 mln EUR wrzesień 2011 [274]
Szwecja 50 mln USD Październik 2011 [275]
Kanada 50 milionów CAD przyrostowo
Łącznie ponad 347,5 miliona CAD
Październik 2011 [276]

22 marca 2011 r. BBC News przedstawiło zestawienie prawdopodobnych kosztów misji dla Wielkiej Brytanii. [277] Dziennikarz Francis Tusa, redaktor Defense Analysis oszacował, że latanie Tornado GR4 kosztowałoby około 35 000 funtów na godzinę (ok. 48 000 USD), więc koszt patrolowania jednego sektora libijskiej przestrzeni powietrznej wyniósłby 2–3 mln GBP (USA). 2,75–4,13 mln USD dziennie. Konwencjonalne pociski powietrzne kosztowałyby 800 000 funtów za sztukę, a pociski manewrujące Tomahawk po 750 000 funtów. Profesor Malcolm Charmers z Royal United Services Institute podobnie zasugerował, że pojedynczy pocisk manewrujący kosztowałby około 500 000 funtów, podczas gdy pojedynczy lot z Tornado kosztowałby około 30 000 funtów samego paliwa. Gdyby Tornado zostało zestrzelone, koszt wymiany wyniósłby ponad 50 milionów funtów. Do 22 marca USA i Wielka Brytania wystrzeliły już ponad 110 pocisków manewrujących. Kanclerz Wielkiej Brytanii George Osborne powiedział, że szacunki Ministerstwa Obrony dotyczące kosztów operacji to „dziesiątki, a nie setki milionów”. 4 kwietnia marszałek sił powietrznych Sir Stephen Dalton poinformował, że RAF planuje kontynuować operacje nad Libią przez co najmniej sześć miesięcy. [278]

Łączna liczba lotów bojowych NATO wyniosła ponad 26 000, czyli średnio 120 lotów dziennie. 42% lotów stanowiły wypady szturmowe, które uszkodziły lub zniszczyły około 6000 celów wojskowych. W szczytowym momencie w operacji brało udział ponad 8000 żołnierzy i kobiet, 21 okrętów NATO na Morzu Śródziemnym i ponad 250 samolotów wszystkich typów. Do końca operacji NATO przeprowadziło ponad 3000 wywołań na morzu i prawie 300 wejść na pokład w celu kontroli, przy czym 11 statkom odmówiono tranzytu do następnego portu zawinięcia. [279] Osiem państw należących do NATO i dwa spoza NATO odbyły misje bojowe. Spośród nich Dania, Kanada i Norwegia łącznie odpowiadały za 31%, [280] Stany Zjednoczone za 16%, Włochy za 10%, Francja za 33%, Wielka Brytania za 21%, a Belgia, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie za resztę. . [281]

Od zakończenia wojny, która obaliła Kaddafiego, doszło do aktów przemocy z udziałem różnych milicji i nowych państwowych sił bezpieczeństwa. [282] [283] Przemoc przerodziła się w II wojnę domową w Libii. Krytycy określili interwencję wojskową jako „katastrofalną” i oskarżyli ją o destabilizację Afryki Północnej, prowadzącą do powstania islamskich grup ekstremistycznych w regionie. [284] [285] [235] Libia stała się państwem, które wielu uczonych określało mianem upadłego państwa, które uległo dezintegracji do punktu, w którym podstawowe warunki i obowiązki suwerennego rządu nie funkcjonują już prawidłowo. [286] [287] [288]

Libia stała się głównym wyjściem dla migrantów próbujących dostać się do Europy. [289] We wrześniu 2015 r. prezydent RPA Jacob Zuma powiedział, że „konsekwentne i systematyczne bombardowania sił NATO podważyły ​​bezpieczeństwo i spowodowały konflikty, które trwają w Libii i krajach sąsiednich. jego przywódca, który otworzył wrota przeciwpowodziowe”. [290]

Prezydent USA Barack Obama przyznał, że wystąpiły problemy z kontynuacją planowania konfliktu, komentując w wywiadzie dla Atlantycki magazyn, w którym brytyjski premier David Cameron pozwolił się „rozproszyć szeregiem innych rzeczy”. [291] [292] [293]

Po tym, jak w 2016 roku wyciekły e-maile Hillary Clinton. Wiele zachodnich mediów skrytykowało Clinton za rzekome kłamstwo na temat „interwencji humanitarnej” i pomoc rebeliantom, którzy masowo mordowali i sprzedawali afrykańskich pracowników gościnnych na targowiska niewolników. [294] [295]


Rekomendowane lektury

Doktryna Obamy

Pochwała dla wolnej prasy

Walka o premiera Kanady

Co poszło nie tak? Obama zrzucił odpowiedzialność na zakorzeniony plemienność libijskiego społeczeństwa, a także na niepowodzenie amerykańskich sojuszników z NATO, którzy nie wyszli na jaw. Obwinianie Libijczyków i Europejczyków może być satysfakcjonujące, ale pomija głębsze przyczyny klęski, które są zakorzenione w sposobie myślenia i prowadzenia wojen przez Amerykanów.

Interwencja w Libii oznaczała trzeci raz w ciągu dekady, kiedy Waszyngton poparł zmianę reżimu, a następnie nie zaplanował konsekwencji. W 2001 roku Stany Zjednoczone obaliły talibów w Afganistanie, ale niewiele myślały o tym, jak ustabilizować kraj. W notatce skierowanej do sekretarza obrony Donalda Rumsfelda na początku tej kampanii podsekretarz obrony Douglas Feith argumentował, że Waszyngton „nie powinien pozwolić, aby obawy o stabilność sparaliżowały amerykańskie wysiłki mające na celu obalenie przywództwa talibów. . Budowanie narodu jest nie nasz kluczowy cel strategiczny.” Gdy talibowie uciekali, decydenci w Waszyngtonie zachowywali się tak, jakby misja się skończyła. Rok później, w 2002 roku, tylko 10 000 żołnierzy amerykańskich i 5 000 żołnierzy międzynarodowych próbowało zapewnić bezpieczeństwo około 20 milionowej populacji. Ponieważ nowy rząd w Afganistanie nie był w stanie świadczyć podstawowych usług poza stolicą, niemal nieuniknionym rezultatem było ożywienie talibów, które przygotowało grunt pod dzisiejszy patowy konflikt.

Dwa lata później, w 2003 roku, Waszyngton ponownie nie zdołał przygotować się na kolejny dzień, czyli stabilizację pokonfliktową. Administracja Busha była chętna do obalenia Saddama Husajna i równie zdeterminowana, by uniknąć ugrzęźnięcia w przedłużającej się misji budowania narodu w Iraku. Rezultatem był plan inwazji „małego śladu”, mający na celu jak najszybsze odejście. Nie było żadnych przygotowań na ewentualny upadek instytucji irackich, masowe grabieże czy zorganizowaną rebelię. Pierwszy urzędnik USA odpowiedzialny za odbudowę Iraku, Jay Garner, podsumował to myślenie: „[P]ostań rząd w Iraku i wynoś się tak szybko, jak to możliwe”. Symbolizując brak troski o odbudowę kraju, Bush wybrał następcę Garnera na L. Paula Bremera – człowieka, którego Bush nigdy nie spotkał, który nie był ekspertem od Iraku ani odbudowy pokonfliktowej i nie mówił po arabsku. Bremer postanowił usunąć członków partii Baas Saddama z pracy w sektorze publicznym i rozwiązać armię iracką, tworząc w ten sposób masę bezrobotnych, urażonych i uzbrojonych mężczyzn, pogłębiając spiralę niestabilności.

Obama został wybrany na platformie „koniec z Irakiem”, ale powtórzył ten sam błąd wygrania wojny i utraty pokoju. Kampania NATO w Libii początkowo miała na celu ratowanie ludności cywilnej w Bengazi, zagrożonej przez siły libijskiego rządu, ale wkrótce jej celem było obalenie Kaddafiego. Administracja Obamy była zdeterminowana, aby uniknąć jakichkolwiek śladów budowania narodu w Libii, zwłaszcza w przypadku wysłania wojsk amerykańskich. Tymczasem europejscy sojusznicy Ameryki nie byli w stanie lub nie chcieli objąć przewodnictwa. Trudne pytania o to, kto odbuduje Libię lub zapewni pracę członkom rebelianckiej milicji, pozostały bez odpowiedzi, a nawet bez pytania. Libia rozpadła się, gdy rywalizujące milicje walczyły o władzę, a ISIS wykorzystało okazję do ustanowienia operacji franczyzowej. To była tania wojna dla Stanów Zjednoczonych za zaledwie 1,1 miliarda dolarów. Ale w dzisiejszych czasach wydaje się, że za miliard dolarów można kupić gówniany program. Libia mogłaby w końcu wyglądać jak, słowami brytyjskiego specjalnego wysłannika Jonathana Powella, „Somalia nad Morzem Śródziemnym”.

W Afganistanie, Iraku i Libii Waszyngton obalił reżimy, a następnie nie zaplanował nowego rządu ani nie zbudował skutecznych sił lokalnych – w wyniku netto ponad 7000 zabitych żołnierzy amerykańskich, dziesiątki tysięcy rannych żołnierzy, wydane biliony dolarów, niewypowiedziane tysiące ofiar cywilnych i trzy kraje islamskie w różnych stanach niepokoju. Możemy być w stanie wyjaśnić jednorazową porażkę w kategoriach schrzanienia sojuszników. Ale trzy razy w ciągu dekady sugeruje głębszy wzór w amerykańskim sposobie prowadzenia wojny.

W amerykańskim umyśle istnieją dobre wojny: kampanie mające na celu obalenie despoty, wzorowane na II wojnie światowej. I są złe wojny: misje budowania narodu, mające na celu stabilizację obcego kraju, w tym utrzymywanie pokoju i zwalczanie rebelii. Na przykład armia amerykańska tradycyjnie postrzegała swoją podstawową misję jako walkę z konwencjonalnymi wojnami przeciwko zagranicznym dyktatorom i odrzucała misje stabilizacyjne jako „operacje wojskowe inne niż wojna” lub Mootwa. W latach 90. przewodniczący wspólnych szefów podobno powiedział: „Prawdziwi mężczyźni nie robią mootwy”. Na poziomie publicznym wojny przeciwko zagranicznym dyktatorom są konsekwentnie o wiele bardziej popularne niż operacje budowania narodu.

Amerykański sposób prowadzenia wojny zachęca urzędników do skupienia się na usuwaniu złych ludzi i zaniedbaniu powojennej fazy stabilizacji. Kiedy przeglądałem moją książkę Jak walczymyOdkryłem, że Amerykanie popierali wojny w celu zmiany reżimu, ale nienawidzili radzenia sobie z niechlujnymi konsekwencjami sięgającymi czasów wojny secesyjnej i odbudowy południa.

Czy nie wszystkie kraje myślą w ten sposób? Co ciekawe, odpowiedź brzmi nie. We współczesnych konfliktach dość rzadko nalega się na zmianę reżimu. Na przykład Chiny nie domagały się tego w swoich ostatnich wielkich wojnach, przeciwko Indiom w 1962 i Wietnamowi w 1979. Albo weźmy pod uwagę wojnę w Zatoce Perskiej w 1991, kiedy ponad 70 procent amerykańskiej opinii publicznej chciało maszerować na Bagdad i obalić Saddama Husajna. , w porównaniu do zaledwie 27 procent brytyjskiej opinii publicznej. (W tym przypadku prezydent George H.W. Bush oparł się presji eskalacji do zmiany reżimu, co jest jednym z powodów, dla których otrzymał niewielkie uznanie za wojnę w Zatoce Perskiej i przegrał kampanię reelekcji w następnym roku.)

A co z niesmakiem do operacji stabilizacyjnych? Z pewnością jest wiele przykładów, w których inne kraje zmęczyły się budowaniem narodu. Wojna w Afganistanie nie jest zbyt popularna w Europie. Jednak wielu Europejczyków, Kanadyjczyków, Japończyków i Australijczyków postrzega utrzymanie pokoju jako podstawowe zadanie wojskowe. Japonia wyśle ​​swoje siły poza ojczyznę tylko na misje pokojowe w miejscach takich jak Kambodża i Mozambik. W sondażu z 1995 roku Kanadyjczycy stwierdzili, że największym wkładem ich kraju w świat jest utrzymywanie pokoju – a nie, co zaskakujące, hokej. W Ottawie znajduje się nawet Pomnik Misji Pokojowych upamiętniający zaangażowanie kraju w misje stabilizacyjne. Trudno sobie wyobrazić podobny pomnik w centrum handlowym w Waszyngtonie.

Dlaczego więc Amerykanie walczą w ten sposób? Praktyka ta częściowo odzwierciedla sukces kraju w wygrywaniu wojen międzypaństwowych w porównaniu z jego walkami o budowanie narodu i zwalczanie rebelii. Ludzie naturalnie chcą trzymać się tego, w czym są dobrzy. Preferowanie misji zmiany reżimu wynika również z idealistycznego charakteru amerykańskiego społeczeństwa, które sprawia, że ​​kampanie przeciwko Hitlerowi, Saddamowi, Talibom czy Kadafiemu wydają się szlachetnymi krucjatami przeciwko złu. Amerykanie często wierzą, że źli aktorzy tłumią ludzi żyjących w wolności: pozbądź się złoczyńców, a wolność może zapanować.

W przeciwieństwie do tego, całe pojęcie budowania narodu i kontrpartyzantki jest moralnie niejasne. Po pierwsze, partyzanci ukrywają się wśród ludności, więc nie jest jasne, kim są dobrzy i źli ludzie. Counterinsurgency produkuje niewielu, jeśli w ogóle, popularnych bohaterów wojskowych. Cały projekt może zacząć przypominać kolonializm. Ściganie mrocznych rebeliantów może przywołać surowe wspomnienia traumatycznych doświadczeń Ameryki w Wietnamie. W kontekście budowania narodu złe wydarzenia, takie jak zamachy bombowe, są o wiele bardziej warte opublikowania niż dobre wydarzenia, takie jak nowa konstytucja lub ulepszona produkcja energii elektrycznej, więc jeśli operacja przyciąga uwagę mediów, prawdopodobnie dzieje się to z niewłaściwych powodów. Jak sugeruje powyższy komentarz Mootwy, niektórzy Amerykanie prawdopodobnie uznają, że utrzymywanie pokoju jest poniżej godności amerykańskich wojowników.

Można by pomyśleć, że powszechna niechęć do budowania narodu odstraszy Stany Zjednoczone od misji zmiany reżimu. W końcu, jak sekretarz stanu Colin Powell ostrzegał Busha przed inwazją na Irak: „Łamiesz to, jesteś właścicielem” – uwaga nazwana później zasadą Pottery Barn. Ale amerykańscy urzędnicy wydają się być przekonani, że mogą mieć ciastko i je zjeść: mogą usunąć złoczyńców bez budowania narodu. Przywódcy konkludują, że utworzenie nowego rządu, powiedzmy, w Kabulu czy Bagdadzie będzie szybkie i łatwe, długoterminowe wysiłki stabilizacyjne nie będą konieczne lub mogą przekazać komuś innemu kłopotliwe obowiązki związane z utrzymaniem pokoju.

I tak Ameryka idzie na wojnę z niezwykle krótkoterminowym nastawieniem, szybko obalając złych, ale nie przygotowując się na przyszłe wyzwania. Wszystkie oczy zwrócone są na ciemiężcę, ponieważ jest to rodzaj wojny, którą ludzie chcą prowadzić. Problem polega na tym, że społeczeństwa takie jak Libia, Irak czy Afganistan są głęboko straumatyzowane przez lata dyktatury, podziałów sekciarskich czy wojny domowej. Thomas Jefferson nie pojawi się nagle, gdy nikczemni władcy zostaną zlikwidowani. Kraje te wymagają wieloletniej pomocy międzynarodowej, która musi przejść cienką granicę między zapewnieniem niezbędnej pomocy a unikaniem kontroli neokolonialnej.

Na wojnie Stany Zjednoczone mają dwie dobre opcje. Pierwsza to zmiana reżimu z realnym planem wygrania pokoju. Druga opcja to w ogóle nie iść na wojnę. Nie ma sensu obalać tyrana, jeśli rezultatem jest anarchia.


Libia: Kaddafi uzbraja swoich cywilnych zwolenników

TRYPOLI – Ogarnięty wojną reżim libijski rozdał broń cywilnym zwolennikom, ustawił w sobotę punkty kontrolne i wysłał uzbrojone patrole przemierzające sterroryzowaną stolicę, aby spróbować utrzymać kontrolę nad twierdzą Muammara Kadafiego i stłumić opozycję, gdy rebelianci konsolidują kontrolę w innych częściach północnoafrykańskiego kraju.

Mieszkańcy wschodniej dzielnicy Tajoura rozstawiają betonowe bloki, duże skały, a nawet pocięte palmy jako prowizoryczne barykady, aby uniemożliwić SUV-om wypełnionym młodymi mężczyznami uzbrojonymi w broń automatyczną przed wjazdem do ich dzielnicy – ​​gorącym punktem poprzednich protestów.

Podczas gdy napięcie w Trypolisie narastało, dziesiątki ludzi z sąsiedztwa pojawiło się na pogrzebie 44-letniego mężczyzny, który zginął w starciach z siłami proreżimowymi. Anwar Algadi został zabity w piątek, a przyczynę śmierci wymieniono jako „żywą kulę w głowę”, według jego brata Mohammeda.

Uzbrojeni mężczyźni w zielonych opaskach wraz z umundurowanymi siłami bezpieczeństwa sprawdzają tych, którzy próbują wejść do dzielnicy, gdzie na ścianach nabazgrano napisy „Kaddafi, ty Żydu”, „Do psa” i „Tajoura jest wolny”.

Poza stolicą rebelianci utrzymywali długi pas około połowy 1000-milowego wybrzeża Morza Śródziemnego w Libii, gdzie mieszka większość ludności, a nawet schwytali w sobotę generała brygady i żołnierza, gdy libijska armia próbowała odzyskać bazę lotniczą na wschód od Trypolisu. Państwowa agencja informacyjna poinformowała również, że opozycja przetrzymywała dowódcę obrony powietrznej i kilku innych oficerów.

Popularne wiadomości

Raporty pojawiły się dzień po tym, jak protestujący domagający się obalenia Kadafiego trafili pod gradem kul, gdy proreżimowa milicja otworzyła ogień, by powstrzymać pierwsze znaczące od kilku dni marsze antyrządowe w stolicy Libii.

Libijski przywódca, przemawiając z murów historycznego fortu w Trypolisie, powiedział zwolennikom, aby przygotowali się do obrony kraju, gdy stanął przed największym wyzwaniem dla swoich 42-letnich rządów, kiedy rebelianci przejęli kontrolę nad około połową wybrzeża kraju.

„W odpowiednim czasie otworzymy skład broni, aby wszyscy Libijczycy i plemiona zostali uzbrojeni, aby Libia stała się czerwona od ognia” – powiedział Kaddafi.

Społeczność międzynarodowa zintensyfikowała swoją reakcję na rozlew krwi, podczas gdy Amerykanie i inni cudzoziemcy zostali ewakuowani z chaosu panującego w narodzie Afryki Północnej.

Niektóre szacunki wskazują, że w czasie krótszym niż dwa tygodnie od rozpoczęcia rewolucji zginęło ponad 1000 osób.

Rada Bezpieczeństwa ONZ rozpoczęła w sobotę obrady w celu rozważenia embarga na broń wobec rządu libijskiego oraz zakazu podróżowania i zamrożenia aktywów przeciwko Kaddafiemu, jego krewnym i kluczowym członkom jego rządu.

Prezydent Barack Obama podpisał w piątek dekret o zamrożeniu aktywów Kadafiego i czwórki jego dzieci w Stanach Zjednoczonych. Departament Skarbu poinformował, że sankcje wobec Kaddafiego, trzech jego synów i córki dotyczą również libijskiego rządu.

„Chociaż są tacy, którzy wątpią, że sankcje mogą mieć natychmiastowy wpływ, wysyłają silny sygnał do tych, którzy wciąż są wokół libijskiego przywódcy, że międzynarodowe wagony krążą, a czas i historia są przeciwne jego pozostaniu u władzy” – powiedział zagraniczny CBS News. analityk spraw Pamela Falk.

Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ, w połączeniu z potępieniem i śledztwem Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie oraz prawdopodobnym głosowaniem Zgromadzenia Ogólnego ONZ w przyszłym tygodniu w sprawie zawieszenia Libii, dodał Falk, wysyła jednolity komunikat, że Kaddafi nie ma dokąd się zwrócić.

W Trypolisie większość mieszkańców pozostała w sobotę w swoich domach, przerażona bandami uzbrojonych mężczyzn biegających przez punkty kontrolne i patrolujących miasto.

40-letni właściciel firmy powiedział, że widział, jak zwolennicy Kaddafiego wchodzili w sobotę do jednej z siedzib Komitetu Rewolucyjnego reżimu i wychodzili z bronią.

Powiedział, że reżim oferuje samochód i pieniądze wszystkim zwolennikom, którzy przyprowadzą ze sobą trzy osoby, aby dołączyły do ​​akcji.

„Ktoś ze starych komitetów rewolucyjnych pójdzie z nimi, więc będzie ich czwórka”, powiedział świadek, gdy dodzwonił się telefon z Kairu. „Uzbroją ich, by jeździli po mieście i terroryzowali ludzi”.

Inni mieszkańcy zgłaszali, że widzieli ciężarówki pełne cywilów z karabinami automatycznymi patrolujące ich dzielnice. Wielu mężczyzn to młodzi, nawet nastolatkowie, którzy noszą na głowach zielone opaski lub ubrania, aby pokazać swoje przynależność do reżimu, powiedzieli mieszkańcy. Wszyscy rozmawiali pod warunkiem zachowania anonimowości z obawy przed represjami.

Korespondentka CBS News Kelly Cobiella, relacjonująca z Trypolisu, powiedziała, że ​​w sobotę w jej części miasta było cicho, ale są oznaki, że rewolta zbliża się do stolicy.

Na przedmieściach miasta antyrządowi protestujący po raz pierwszy od kilku dni po piątkowych modlitwach próbowali maszerować. Świadkowie twierdzą, że siły rządowe odpowiedziały bronią automatyczną, strzelając z dachów.

Trypolis, dom dla około jednej trzeciej ludności liczącej 6 milionów Libii, jest centrum erodującego terytorium, które Kaddafi nadal kontroluje.

Nawet w kontrolowanej przez Kaddafiego północno-zachodniej Libii wokół Trypolisu kilka miast również padło ofiarą buntu. Milicja i oddziały popierające Kadafiego zostały odparte, gdy rozpoczęły ataki, próbując odzyskać zajmowane przez opozycję terytoria w Zawiya i Misracie, podczas walk, w których zginęło co najmniej 30 osób.

Syn Kaddafiego, Seif al-Islam, powiedział zagranicznym dziennikarzom zaproszonym przez rząd do Trypolisu, że w Trypolisie nie ma ofiar i że stolica jest „spokojna”.

„Wszystko jest spokojne” – powiedział. „Pokój wraca do naszego kraju”.

Powiedział, że reżim chce negocjacji z opozycją i powiedział, że w Misracie i Zawiyi są „dwa drobne problemy”. Tam, powiedział, „mamy do czynienia z ludźmi terrorystycznymi”, ale miał nadzieję na osiągnięcie z nimi pokojowego porozumienia.

Większość sklepów w Trypolisie była zamknięta, a w piekarniach tworzyły się długie kolejki, gdy ludzie wychodzili po zaopatrzenie.

W dzielnicy Souq al-Jomaa przed spalonym posterunkiem policji stały stosy prochów. Graffiti na ścianach głosiło: „Precz, precz z Kadafim”. Gdzie indziej ulice zaśmiecały potłuczone szkło i skały.

Absolwent szkoły prawniczej idący do swojego domu w okolicy Fashloum powiedział, że w ostatnich dniach widział wielu ludzi zabitych przez snajperów.

„Ludzie są spanikowani, są przerażeni. Niewielu opuszcza swoje domy. Kiedy robi się ciemno, nie można chodzić po ulicach, ponieważ każdy, kto idzie, może zostać zastrzelony” – powiedział.

Powiedział, że użycie siły przez Kadafiego przeciwko protestującym zwróciło go przeciwko reżimowi.

„My, Libijczycy, nie możemy usłyszeć, że zabito innych Libijczyków, i milczymy” – powiedział. „Teraz wszystko, co mówi, jest kłamstwem”.

Na Zielonym Placu w Trypolisie, gdzie państwowa telewizja pokazała w ostatnich dniach tłumy zwolenników Kaddafiego, wokół placu stacjonowali uzbrojeni ochroniarzy w niebieskich mundurach. Billboardy i plakaty prokadafiego były wszędzie. Jedynym znakiem zamieszek była spalona restauracja.

Kibice w około 50 samochodach pokrytych plakatami Kaddafiego jeździli powoli po placu, machając zielonymi flagami z okien i trąbiąc klaksonami. Ekipa kamery sfilmowała procesję.

Taksówkarz Nasser Mohammed był jednym z tych, którzy mieli zdjęcie Kaddafiego i zieloną flagę na swoim samochodzie.

– Słyszałeś przemówienie zeszłej nocy? on zapytał. „Było wspaniale. Libijczycy nie chcą nikogo poza Kadafim. Udzielił nam pożyczek”.

25-letni Mohammed powiedział, że po rozpoczęciu protestów każda rodzina otrzyma 500 libijskich dinarów (około 400 dolarów) oraz równowartość około 100 dolarów kredytu na usługi telefoniczne. Telewizja państwowa poinformowała, że ​​dystrybucja rozpocznie się w niedzielę.

Lojaliści Kadafiego obsadzili barykadę uliczną, odpychając kierowców próbujących wjechać. Po zawróceniu kierowcy zostali następnie zatrzymani na kolejnym punkcie kontrolnym, obsadzonym przez uzbrojonych mężczyzn w mundurach, którzy przeszukiwali samochody i sprawdzali dowody tożsamości kierowców i pasażerów.

W Misracie mieszkaniec powiedział, że opozycja nadal kontroluje miasto, co było spokojną sobotą, z wieloma otwartymi sklepami i lokalnym komitetem zajmującym się sprawami obywatelskimi.

Dodał, że po piątkowym ataku zwolenników Kaddafiego opozycja przejęła tylko część rozległej bazy lotniczej Misrata.

Wojska użyły czołgów przeciwko rebeliantom w bazie i udało im się odzyskać część ich w bitwach z mieszkańcami i jednostkami wojskowymi, które przyłączyły się do powstania przeciwko Kadafiemu, powiedział lekarz i mieszkaniec ranny w bitwie na skraju opozycyjnej Misraty , trzecie co do wielkości miasto Libii, około 120 mil (200 kilometrów) od stolicy. Lekarz powiedział, że od czwartku w walkach w bazie zginęło 25 osób.

Mieszkaniec powiedział, że wojska prokadafiego schwytały w piątek kilku członków opozycji, a teraz obie strony rozmawiają o możliwej zamianie, ponieważ opozycja schwytała również żołnierza i generała brygady. Libijska telewizja państwowa potwierdziła, że ​​armia gen. bryg. Gen. Abu Bakr Ali został schwytany, chociaż mówiono, że został „uprowadzony przez gangi terrorystyczne”. Państwowa agencja informacyjna JANA poinformowała również, że przeciwnicy reżimu przetrzymywali dowódcę 2. Dywizji Obrony Powietrznej i kilku innych oficerów.

Telewizja państwowa poinformowała, że ​​włamano się na stronę agencji informacyjnej JANA.

Opozycja sprawowała również całkowitą kontrolę nad Sabratha, miastem na zachód od Trypolisu słynącym z pobliskich starożytnych rzymskich ruin, bez policji ani żadnych sił bezpieczeństwa związanych z reżimem Kaddafiego, powiedział mieszkaniec Khalid Ahmed. Dodał, że plemiona próbowały zorganizować marsz na Trypolis, chociaż punkt kontrolny poza stolicą uniemożliwiłby każdemu wejście.

„Cała Libia jest razem” – powiedział Ahmed. „Nie jesteśmy daleko od obalenia reżimu”.

Tysiące ewakuowanych z Libii dotarły w sobotę do portów nad Morzem Śródziemnym, a wielu z nich wciąż próbuje uciec z północnoafrykańskiego narodu drogą morską, powietrzną lub lądową.

Ponad 2800 chińskich robotników wylądowało w sobotę w Heraklionie na greckiej wyspie Krecie na pokładzie greckiego statku, a kolejne 2200 Chińczyków przybyło do Valletty, stolicy Malty, statkiem ze wschodniego libijskiego portu Bengazi.

Tysiące emigrantów wypłynęło z Libii przy tętniącej życiem granicy tunezyjskiej, w większości Egipcjanie i Tunezyjczycy.

Ponad 20 000 przybyło od początku tego tygodnia, powiedział Heinke Veit z grupy Unii Europejskiej ds. Pomocy Humanitarnej. Dostępna jest żywność, woda i pomoc medyczna, podobnie jak możliwość kontaktu z rodzinami.

Po raz pierwszy opublikowano 26 lutego 2011 / 14:13

© 2011 CBS Interactive Inc. Wszelkie prawa zastrzeżone. Ten materiał nie może być publikowany, transmitowany, przerabiany ani redystrybuowany. Associated Press przyczyniła się do powstania tego raportu.


Obejrzyj wideo: Libijczycy z Muammarem Kaddafim! (Może 2022).


Uwagi:

  1. D'arcy

    The article is excellent, the previous one is also very even

  2. Hefeydd

    już widziałem

  3. Kazitilar

    To jest prawda.

  4. Eran

    the doggie is not so badly settled down

  5. Efren

    Nawet jeśli



Napisać wiadomość