Podcasty historyczne

Jefferson Davis – Upadek Fortu Henry - Historia

Jefferson Davis – Upadek Fortu Henry - Historia

UTRATA Fortów Henry i Donelson otworzyły szlaki rzeczne do Nashville i północnej Alabamy, a tym samym zmieniły pozycje zarówno w Bowling Green, jak i Columbus. Katastrofy te naraziły generała Johnstona na bardzo ostrą krytykę, na co przyjrzymy się dalej na tych stronach. Konferencja odbyła się 7 lutego przez generałów Johnstona, Beauregarda (którym wcześniej polecono zgłosić się do Johnstona) i Hardee, co do przyszłego planu kampanii ustalono, że po upadku Fort Henry i Donelson nie można było należy natychmiast skierować armię do Nashville, za rzeką Cumberland, mocną pozycję kilka mil poniżej tego miasta, która ma być natychmiast ufortyfikowana, aby bronić rzeki przed przeprawą kanonierek i transportowców. Z Nashville, gdyby jakikolwiek dalszy ruch wsteczny był konieczny, zostałby skierowany do Stevensona, a stamtąd w zależności od okoliczności.

Ponieważ posiadanie rzeki Tennessee przez wroga oddzieliło armię w Bowling Green od tej w Columbus, Kentucky, muszą działać niezależnie od siebie, dopóki nie zostaną zebrani – pierwsza z nich ma na celu obronę państwa Tennessee wzdłuż jego linii działania, a drugi tej części stanu leżącej między rzeką Tennessee a Missisipi. Ale ponieważ posiadanie dawnej rzeki przez nieprzyjaciela sprawiało, że linie komunikacyjne armii pod Kolumbem mogły zostać w każdej chwili przerwane przez ruch z rzeki Tennessee jako bazy, a przytłaczająca siła wroga szybko koncentrowała się różnych punktach Ohio, konieczne było, aby zapobiec takiej katastrofie, aby główna część armii wróciła do Humboldta, a stamtąd, jeśli to konieczne, do Grand Junction, aby chronić Memphis z każdego punktu i nadal mieć linia odwrotu do tego ostatniego miejsca lub do Grenady i, w razie potrzeby, do Jackson w stanie Missisipi.

Flota improwizowanych kanonierek kapitana Hollina i wystarczający garnizon miały pozostać w Columbus do obrony rzeki w tym miejscu, z transportami pod ręką do usunięcia garnizonu, gdy pozycja stanie się już nie do utrzymania.

Wszelkie przygotowania do rekolekcji odbywały się po cichu. Obrona Bowling Green, początkowo niewielka, została znacznie powiększona przez dodanie kordonu wolnostojących fortów, wyposażonych w ciężkie działa polowe; jednak garnizon był wystarczająco silny, aby wytrzymać szturm, i nigdy nie proponowano poddania się oblężeniu. Zaopatrzenie w amunicję i armię po cichu przeniesiono na południe i podjęto kroki w celu usunięcia z Nashville ogromnych zapasów tam zgromadzonych. Tylko pięciuset ludzi było w szpitalu, zanim armia zaczęła się wycofywać, ale kiedy dotarła do Nashville, pięć tysięcy czterysta z czternastu tysięcy wymagało opieki lekarzy. 11 lutego wojska zaczęły się przemieszczać, a o zmroku 16. generał Johnston, który założył swoją kwaterę główną w Edgeville, na północnym brzegu Cumberland, zobaczył, jak ostatnie z jego zmęczonych kolumn kalają się i bezpiecznie osadzają za rzeką. . Ewakuacji dokonała tak mała siła, że ​​wyczyn był niezwykły, nie zgubiono ani funta amunicji, ani broni, a zapasy były prawie w całości zabezpieczone. Pierwszym sygnałem, jaki wróg miał o planowanej ewakuacji, o ile zostało to stwierdzone, był moment, w którym generałowie Hindman i Breckinridge, którzy znajdowali się przed jego obozem, nagle wycofywali się w kierunku Bowling Green. Wróg ruszył w pościg i udało mu się ostrzeliwać miasto, podczas gdy Hindman wciąż osłaniał tyły. Żaden człowiek nie zginął. W tym samym czasie dowództwo Crittendena zostało sprowadzone z powrotem w odległości dziesięciu mil od Nashville, a stamtąd do Murfreesboro.

Ledwo zakończył się odwrót do Nashville, gdy dotarła wiadomość o upadku Donelsona. Stan uczuć, jaki wywołała, opisuje pułkownik Munford, adiutant generała Johnstona, w przemówieniu wygłoszonym w Memphis: „Niezadowolenie było powszechne. podjęli okrzyk i zaczęli polować na siebie nawzajem i ludzi w poszukiwaniu ofiary. Prasa publiczna była pełna nadużyć. Rząd został oskarżony o powierzenie bezpieczeństwa publicznego tak słabym rękom. Niższa Izba Kongresu powołała specjalną komisję aby zbadać przebieg wojny w Departamencie Zachodnim. Senatorowie i przedstawiciele z Tennessee, z wyjątkiem sędziego Swanna, czekali na prezydenta. Ich rzecznik, senator G. A. Henry, oświadczył, że przybyli w imieniu Tennessee z prośbą o usunięcie generała A. S. Johnstona i wyznaczenie kompetentnego oficera do obrony swoich domów 31 osób.

Pułkownik R. W. Woolley, w Nowym Orleanie Picayitne, marzec 1863.

POWSTANIE I Upadek RZĄDU KONFEDERATÓW Dalej stwierdzono, że nie przyszli oni polecić nikogo na następcę; przyznano, że prezydent mógł lepiej niż oni wybrać odpowiedniego oficera, a oni poprosili tylko, aby dał im generała.

Boleśnie pod wrażeniem tego pokazu nieufności wobec oficera, którego miejsce, jeśli zwolni się, z pewnością nie mógłbym zająć jego równy z nim, zdając sobie sprawę, jak potrzebne jest zaufanie publiczne do sukcesu, i zraniony niesprawiedliwością wyrządzoną komuś, kogo znałem z bliską zażyłością w czasie pokoju i wojny, będąc uważany za jednego z najszlachetniejszych ludzi, z którymi kiedykolwiek byłem związany, i jednego z najzdolniejszych żołnierzy, jakich kiedykolwiek widziałem na polu bitwy, zatrzymałem się pod wpływem sprzecznych emocji i po pewnym czasie tylko odpowiedziałem: „Jeśli Sidney Johnston nie jest generałem, Konfederacja nie ma ci nic do zaoferowania.

17 lutego straż tylna z Bowling Green dotarła do Nashville, a 18 lutego generał Johnston napisał do sekretarza wojny w Richmond, mówiąc:

Rozkazałem armii rozbić obóz dzisiejszej nocy w połowie drogi między Nashville a Murfreesboro. Moim celem jest umieszczenie siły w takiej pozycji. że nieprzyjaciel nie może skoncentrować swojej przewagi przeciwko dowództwu i umożliwić mi jak najszybsze zgromadzenie takich innych oddziałów, jak tylko jest to w mojej mocy, aby je zebrać. Kompletna komenda, jaką ich kanonierki i transportowce dają im na Tennessee i Cumberland, sprawia, że ​​muszę wycofać się z linii między rzekami. Żywię nadzieję, że to usposobienie pozwoli mi na razie utrzymać wroga w szachu, a gdy moje siły dostatecznie zwiększą się, wypędzić go z powrotem.

Upadek Fort Donelson spowodował konieczność szybkiej zmiany jego planów. Generał Johnston został teraz zmuszony do wycofania swoich sił z północnego brzegu Cumberlandu i porzucenia na słowo obrony Nashville, ewakuacji Nashville lub poświęcenia armii. Zostało mu nie więcej niż jedenaście tysięcy skutecznych ludzi, którzy mogliby przeciwstawić się generałowi Buelowi, z nie mniej niż czterdziestoma tysiącami ludzi, przemieszczających się przez Bowling Green, podczas gdy inny przeważający oddział pod dowództwem generała Thomasa znajdował się na wschodniej flance; a armie z Fort Donelson, z kanonierkami i transportem, miały moc wspiąć się na Cumberland, aby przerwać wszelką komunikację z południem.

17 i 18 lutego główny korpus dowództwa został przeniesiony z Nashville do Murfreesboro, podczas gdy brygada pozostała pod dowództwem generała Floyda, aby w razie zbliżania się nieprzyjaciela sprowadzać zapasy i mienie, które zostałyby uratowane, z wyjątkiem ciężkiego i ogólne deszcze. Dzięki połączeniu dowództwa generała Crittendena i uciekinierów z Donelson, którzy zostali zreorganizowani, siły generała Johnstona zwiększono do siedemnastu tysięcy ludzi. Magazyny, które nie były potrzebne do natychmiastowego użycia, zamówiono do Chattanooga, a te, które były niezbędne w marszu, zamówiono do Huntsville i Decatur. 28 lutego rozpoczął się marsz na Decatur przez Shelbyville i Fayetteville. Zatrzymując się w tych punktach w tym celu, ocalił swoje prowianty i zapasy, usunął składy i warsztaty maszynowe, zdobył nową broń i wreszcie, pod koniec marca, dołączył do Beauregard w Koryncie z dwudziestoma tysiącami ludzi, czyniąc ich łączną siłę pięćdziesiąt tysięcy. .

Biorąc pod uwagę wielką przewagę, jaką środki transportu na Tennessee i Cumberland dawały nieprzyjacielowi, oraz osobliwą topografię stanu, generał Johnston stwierdził, że z siłami pod jego dowództwem nie może skutecznie obronić całej linii przed natarciem nieprzyjaciela. . Był więc zmuszony wybrać, czy wrogowi wolno zająć środkowe Tennessee, czy też obrócić Kolumba, zająć Memfis i otworzyć dolinę Missisipi. Uznając, że obrona doliny ma ogromne znaczenie, przekroczył Tennessee i zjednoczył się z Beauregardem.

Ewakuacja Nashville i wyraźny zamiar generała Johnstona cofnięcia się jeszcze dalej, wywołały panikę w świadomości społecznej, która ogarnęła cały stan. Ci, którzy nie chcieli słuchać jego ostrzegawczego głosu, kiedy wzywał ich do broni, byli najgłośniejsi w swoim namiętnym wrzasku na to, co uważali za bezpodstawne poddanie się ich łasce najeźdźcy. Został oskarżony o bezmyślność, tchórzostwo i zdradę. Z każdej klasy skierowano apel do prezydenta z żądaniem jego usunięcia. Kongres wziął tę sprawę w swoje ręce i, choć wrażenie, jakie się tam pojawiło, wywołało jedynie komisję śledczą, było oczywiste, że sprawa była przesądzona. Izba Reprezentantów Konfederacji utworzyła specjalną komisję „do zbadania katastrof wojskowych w Fort Henry i Fort Donelson oraz poddania się Nashville wrogowi” oraz co do zachowania, liczebności i rozmieszczenia oddziałów pod dowództwem generała Johnstona. W debatach pojawiły się wspaniałe emocje.

Generałowie Floyd i Pillow, starsi oficerowie w Fort Donelson, wycofali się po tym, jak postanowiono się poddać, aby uniknąć uwięzienia. Sekretarz Wojny (Benjamin) napisał do generała Johnstona 11 marca w następujący sposób:

Raporty generałów brygady Floyda i Pillow są niezadowalające, a prezydent nakazuje, aby obaj generałowie zostali zwolnieni z dowództwa do czasu wydania dalszych rozkazów. W międzyczasie poprosisz ich o dodanie do swoich raportów takich oświadczeń, jakie uznają za właściwe w przedłożonych punktach. Ponadto jesteś proszony o sporządzenie raportu, ze wszystkich dostępnych ci źródeł informacji, ze wszystkich szczegółów związanych z niefortunną sprawą, które mogą przyczynić się do wyjaśnienia osądu władzy wykonawczej i Kongresu, oraz do ustalenia winić, jeśli winić tam on, na tych, którzy byli przestępcami na służbie.

Ten stan rzeczy pod dowództwem generała Johnstona był okazją do napisania następującej korespondencji:

LIST PREZYDENTA DAVISA DO Generała A. JOHNSTONA

Ricon, 12 marca 1862 r.

Mój drogi GEE: Odejście kapitana Wickliffe'a stwarza okazję, z której sam korzystam, aby napisać do Ciebie nieoficjalny list. Doświadczyliśmy wielkiego niepokoju z powodu ostatnich wydarzeń w Kentucky i Tennessee i niemało niepokoiły mnie powtarzające się refleksje na swój temat... Spodziewałem się, że złożysz pełny raport o wydarzeniach poprzedzających i będących następstwem upadku z Fort Donelson. W międzyczasie uczyniłem dla ciebie taką obronę, jaką podpowiadała przyjaźń, a wieloletnia znajomość usprawiedliwiała; ale potrzebowałem faktów, aby obalić masowe twierdzenia wysuwane przeciwko tobie, aby przykryć innych i potępić moją administrację. Społeczeństwo, jak pan wie, nie ma właściwej miary operacji wojskowych, a dzienniki są bardzo lekkomyślne w swoich wypowiedziach.

Wasza siła została powiększona, a ruchy armii zostały zmierzone zdolnością poruszania się jednostki.

Gotowość ludzi, wśród których działasz, do pomocy ci w każdej metodzie, była stale potwierdzana; cel twojej armii w Bowling Green został całkowicie źle zrozumiany; a brak skutecznych sił w Nashville zignorowano. Zostałeś pociągnięty do odpowiedzialności za upadek Donelsona i zdobycie Nashville. Zarzuca się, że nie podjęto żadnych wysiłków w celu ratowania sklepów w Nashville i że panikę ludzi spowodowała armia.

Takie przedstawienia, ze smutnymi przeczuciami, które naturalnie do nich należą, były dla mnie bolesne i krzywdzące dla nas obu; ale co gorsza, podkopały zaufanie publiczne i zniszczyły naszą sprawę. Pełne rozwinięcie prawdy jest niezbędne dla przyszłego sukcesu.

Szanuję hojność, która kazała ci milczeć, ale wmawiam ci, że sprawa nie jest z natury osobista, lecz publiczna; że ty i ja możemy zadowolić się cierpieniem, ale żadne z nas nie może dobrowolnie pozwolić na szkodę dla kraju. Jak tylko okoliczności na to pozwolą, moim celem jest wizyta na polu waszych obecnych działań; nie żebym spodziewał się, że udzielę ci jakiejkolwiek pomocy w wypełnianiu twoich obowiązków jako dowódcy, ale z nadzieją, że moje stanowisko umożliwi mi dokonanie czegoś w doprowadzeniu ludzi do twojego sztandaru. Przy wystarczającej sile śmiałość, jaką wykazuje nieprzyjaciel, bez wątpienia da ci możliwość przecięcia niektórych jego linii komunikacyjnych, zerwania jego planu kampanii i, po pokonaniu niektórych jego kolumn, wypędzenia go z ziemi, tak jak studnia Kentucky jak z Tennessee.

Brakuje nam broni, brakuje nam dyscypliny i jesteśmy gorsi liczebnie. Prywatne uzbrojenie musi zaspokoić pierwszą potrzebę; czas i obecność wroga, przy staranności ze strony dowódców, usunie drugi; a zaufanie publiczne pokona trzecią. Generał Bragg sprowadza zdyscyplinowanych żołnierzy, a znajdziesz w nim najwyższe zdolności administracyjne. Generał E.K. Smith wkrótce będzie miał we Wschodnim Tennessee wystarczające siły, aby stworzyć silną dywersję na twoją korzyść; albo, jeśli jego siły nie da się w ten sposób udostępnić, najlepiej będzie pan wiedział, jak wykorzystać ją w inny sposób. Przypuszczam, że Tennessee lub rzeka Missisipi będą przedmiotem następnej kampanii wroga i ufam, że będziesz w stanie skoncentrować siły, które pokonają każdą próbę. Flota, którą będziesz miał wkrótce na rzece Mississippi, jeśli kanonierki wroga wzniosą się na Tennessee, może pozwolić ci zadać skuteczny cios w Kairze; ale komuś tak dobrze poinformowanemu i czujnemu, nie zamierzam proponować sugestii, kiedy iw jaki sposób można osiągnąć cele, których pragniesz. Z ufnością i szacunkiem wielu lat jestem

bardzo szczerze twój przyjaciel, JEFFERSON Davis.

LIST DO GENERALNEGO JOHNSTONA W ODPOWIEDZI NA POWYŻEJ

DECATUR, ALABAMA, 18 marca 1862.

Szanowny Generale: Otrzymałem depesze z Richmond, wraz z twoim prywatnym listem od kapitana Wickliffe, trzy dni później; ale presja spraw i konieczność doprowadzenia mojego dowództwa przez Tennessee uniemożliwiły mi wcześniejszą odpowiedź.

Przewidziałem wszystko, co mi powiedziałeś, co do cenzury, jaką ściągnął na mnie upadek Fort Donelson, i ataków, którym możesz zostać poddany; ale nie mogłem zebrać faktów do szczegółowego raportu ani poświęcić czasu, który był potrzebny do uwolnienia reszty moich żołnierzy i uratowania dużego nagromadzenia zapasów i zapasów po tej przygnębiającej katastrofie.

Przekazałem raporty generałów Floyda i Pillow bez badania czy analizowania faktów i nie mając czasu na ich przeczytanie.

Kiedy miałem objąć dowództwo nad tym departamentem, rząd zlecił mi podjęcie decyzji w sprawie okupacji Bowling Green w stanie Kentucky, co wiązało się nie tylko z kwestiami wojskowymi, ale i politycznymi. W czasie mojego przybycia do Nashville działanie legislatury stanu Kentucky położyło kres temu ostatniemu, sankcjonując tworzenie obozów zagrażających Tennessee, przyjmując sprawę rządu w Waszyngtonie i porzucając wyznawaną przez niego neutralność; iw konsekwencji ich działań okupacja Bowling Green stała się konieczna jako akt samoobrony, przynajmniej na pierwszym etapie.

Mniej więcej w połowie września generał Buckner ruszył z niewielką siłą około czterech tysięcy ludzi, która została powiększona 15 października do dwunastu tysięcy; i chociaż otrzymano przypływy siły, utrzymywała się ona z mniej więcej taką samą siłą aż do końca listopada — odra i inne choroby ograniczające efektywną siłę. Siły nieprzyjaciela zostały wówczas zgłoszone do Departamentu Wojny w liczbie pięćdziesięciu tysięcy, a atak był niemożliwy. W Kentucky nie przejawiał się entuzjazm, jak sobie wyobrażaliśmy i mieliśmy nadzieję, ale wrogość. Wierząc, że jest to najlepszy moment na przedłużenie kampanii, ponieważ niedostatek bawełny może przynieść siłę z zagranicy i zniechęcić Północ oraz zyskać czas na wzmocnienie się przez nowe wojska z Tennessee i innych stanów, zwiększyłem swoje siły do wroga, ale dałem poznać moją prawdziwą siłę departamentowi i gubernatorom stanów. Udzielona pomoc była niewielka. W końcu, kiedy generał Beauregard wyszedł w lutym, wyraził zdziwienie z powodu małej siły i był pod wrażeniem niebezpieczeństwa mojej pozycji. Przyznałem się do tego, co było tak oczywiste i przedstawiłem mu moje poglądy na przyszłość, z czym całkowicie się zgodził, i wysłał mi memorandum naszej konferencji, którego kopię przesyłam do Ciebie. Postanowiłem walczyć o Nashville pod Donelson i dałem na to najlepszą część mojej armii, zatrzymując tylko czternaście tysięcy ludzi do osłaniania mojego frontu i dając szesnaście tysięcy na obronę Donelson. Siła w Donelson jest wymieniona w raporcie generała Pillow o wiele mniej i nie wątpię w słuszność jego stwierdzenia, w odniesieniu do sił w Bowling Green, które przypuszczalnie składały się z czternastu tysięcy skutecznych ludzi (raport medyczny pokazuje tylko nieco ponad pięciuset chorych w szpitalu), został pomniejszony o ponad tysiąc żywych przez tych, którzy nie byli w stanie wytrzymać zmęczenia marszem, i sprawił, że moje siły w dotarciu do Nashville miały mniej niż dziesięć tysięcy ludzi. Załączam raport dyrektora medycznego. Gdybym całkowicie odsłonił swój front do obrony Donelsona, Buell wiedziałby o tym i pomaszerował bezpośrednio na Nashville. W Cumberland było tylko dziesięć małych parowców, w niedoskonałym stanie, z których tylko trzy były dostępne w Nashville, a transport wroga był świetny.

Ewakuacja Bowling Green była bezwzględnie konieczna i została zamówiona wcześniej i wykonana podczas bitwy pod Donelson. Poczyniłem wszelkie przygotowania do obrony fortu, na jakie pozwalały mi środki, a żołnierze byli jednymi z najlepszych z moich sił. Generałowie, Floyd, Pillow i Buckner byli wysoko w opinii oficerów i ludzi pod względem umiejętności i odwagi, i byli jednymi z najlepszych oficerów pod moim dowództwem. Byli popularni wśród wolontariuszy i wszyscy widzieli wiele usług. Nie proszono o posiłki. Czekałem na to wydarzenie naprzeciwko Nashville.Wynik konfliktu każdego dnia był pomyślny. O północy 15-go otrzymałem wiadomość o chwalebnym zwycięstwie; o świcie porażki.

Moja kolumna w dzień i w nocy została przerzucona nad rzekę — pod miastem ustawiono baterię, aby zabezpieczyć przejście. Nashville nie było w stanie obronić się ani ze swojej pozycji, ani przed siłami nacierającymi z Bowling Green i Cumberland. Pozostawiono tylną straż pod dowództwem generała Floyda, aby zabezpieczyć zapasy i prowiant, ale nie wpłynęła całkowicie na obiekt. Ludzie byli przerażeni, a niektórzy żołnierze byli zniechęceni. Zniechęcenie szerzyło się i rozkazałem dowództwo do Murfreesboro, gdzie udało mi się, gromadząc dywizję Crittendena i uciekinierów z Donelson, zebrać armię zdolną do walki. Pogoda była niesprzyjająca, powodzie nadmierne, mosty zmyte, ale większość sklepów i prowiantu została uratowana i przeniesiona do nowych składów. Dokonawszy tego, choć z poważnymi stratami, zgodnie z moim pierwotnym planem, pomaszerowałem na południe i przekroczyłem w tym miejscu Tennessee, aby współpracować lub zjednoczyć się z generałem Beauregardem w obronie doliny Missisipi. Przejście jest prawie ukończone, a na czele mojej kolumny jest już generał Bragg w Koryncie. Najbardziej doświadczeni członkowie mojego personelu uznali ten ruch za zbyt niebezpieczny, ale obiekt uzasadniał ryzyko. Trudność wykonania połączenia nie jest całkowicie pokonana, ale zbliża się do zakończenia. Pojutrze (22d), o ile wróg mnie nie przechwyci, moje siły będą u Bragga, a moja armia prawie pięćdziesiąt tysięcy. To musi zostać zniszczone, zanim wróg osiągnie swój cel.

Dałem ten szkic, abyście mogli docenić zakłopotanie, które otaczało mnie w moich próbach odwrócenia lub naprawienia katastrofy w Fort Donelson, przed nawiązaniem do postępowania generałów.

Kiedy siła została odłączona, miałem nadzieję, że taka dyspozycja będzie miała

zostało dokonane, co umożliwiłoby siłom obronę fortu lub wycofanie się bez poświęcania armii. Czternastego rozkazałem generałowi Floydowi telegraficznie: „Jeżeli straci fort, przetransportować swoje wojska do Nashville”. Możliwe, że tak się stało, ale sprawiedliwość wymaga, abyśmy patrzyli na wydarzenia tak, jak wyglądały w tamtym czasie, a nie tylko w świetle kolejnych informacji. Wszystkie fakty związane z kapitulacją zostaną przekazane Sekretarzowi Wojny, gdy tylko zostaną zebrane, zgodnie z jego rozkazem. Z otrzymanych informacji wynika, że ​​generał Buckner, jako młodszy oficer, przewodził w doradzaniu kapitulacji, a generał Floyd się na to zgodził i wszyscy zgadzali się w przekonaniu, że ich siły nie są w stanie utrzymać pozycji. Wszyscy zgodzili się, że „powinno to wiązać się z wielką ofiarą życia, aby wydobyć dowództwo. Kolejne wydarzenia pokazują, że inwestycja nie była tak kompletna, jak sugerowały ich informacje od harcerzy.

Konferencja zakończyła się kapitulacją. Dowództwo zostało przeniesione nieregularnie i przekazane młodszemu generałowi; ale najwyraźniej nie po to, by uniknąć słusznej odpowiedzialności lub braku osobistej lub moralnej nieustraszoności. Cios był najbardziej katastrofalny i prawie bez lekarstwa. Dlatego w moim pierwszym raporcie milczałem. To milczenie, które byłeś na tyle uprzejmy, by przypisać mojej hojności. Nie będę rościł sobie pretensji do motywu usprawiedliwiania mojego postępowania. Zachowywałem milczenie, bo wydawało się to najlepszym sposobem służenia sprawie i krajowi. Fakty nie były w pełni znane, zwyciężyło niezadowolenie, a krytyka i potępienie częściej pogłębiały niż leczyły zło. Powstrzymałem się, dobrze wiedząc, że spadną na mnie ciężkie cenzury, ale przekonany, że lepiej znieść je na razie i odłożyć na czas dogodniejszy dochodzenie w sprawie postępowania generałów; w międzyczasie potrzebne były ich usługi, a ich wpływ był pożyteczny. Z tych powodów generałowie Floyd i Pillow zostali przydzieleni do służby, ponieważ wciąż czułem zaufanie do ich waleczności, energii i oddania Konfederacji.

W ten sposób wróciłem do motywów, którymi się kierowałem, z głębokiego osobistego poczucia przyjaźni i zaufania, jakie mi zawsze okazywałeś, oraz z przekonania, że ​​nie zostały mi one odebrane w przeciwnościach losu.

Wszystkie raporty wymagane do pełnego oficjalnego śledztwa zostały zarządzone. Generałowie Floyd i Pillow zostali zawieszeni w dowództwie.

Wspominasz, że zamierzasz odwiedzić tutaj pole operacyjne. Mam nadzieję, że wkrótce cię zobaczę, bo twoja obecność zachęci moje wojska, zainspiruje ludzi i powiększy armię. Mnie osobiście dałoby to największą satysfakcję. Jestem zwykłym żołnierzem i nie mając znajomości z mężami stanu ani przywódcami Południa, nie mogę brzmieć znajomo. Gdybyś objął dowództwo, dałoby mi to najbardziej nieudawaną przyjemność, a cała energia byłaby użyta, aby pomóc ci w zwycięstwie, a ojczyźnie w niepodległości. Gdybyś odmówił, sama twoja obecność byłaby nieocenioną korzyścią.

Wróg jest teraz w Nashville, około pięćdziesięciu tysięcy żołnierzy, posuwa się w tym kierunku przez Kolumbię. Ma też siły, według raportu generała Bragga, lądujące w Pittsburgu, od dwudziestu pięciu do pięćdziesięciu tysięcy, i zmierzające w kierunku Purdy.

Ten korpus armii, zmierzający do Bragga, liczy około dwudziestu tysięcy ludzi. Przypuszczam, że w Koryncie są dwie brygady, Hindmana i Woodsa. Jeden pułk dywizji Hardee (dowódca podpułkownika Patton) porusza się samochodami

POWRÓT I Upadek RZĄDU KONFEDERATÓW 37

dziś (20 marca) i brygada Stathama (dywizja Crittendena). Brygada zatrzyma się w Luka, pułku w Burnsville; brygada Cleburne'a, dywizja Hardee'ego, z wyjątkiem pułku, w Burnsville; brygada Carrolla, dywizja Crittendena i kawaleria Helma w Tusaimbii; brygada Bowena w Courtland; Tutaj brygada Breckinridge'a; pułki kawalerii Adamsa i Whartona na przeciwległym brzegu rzeki; Pułk Scotta z Luizjany pod Pulaskim, wysyłający zaopatrzenie kawalerii Morgana do Shelbyville, rozkazał dalej.

Jutro brygada Breckinridge'a uda się do Corinth, potem do Bowena. Kiedy ci przejdą przez Tuscumbia i Lukę, transport będzie tam gotowy, aby inne oddziały natychmiast ruszyły z tych punktów i, jeśli to konieczne, z Burnsville. Kawaleria przejdzie i ruszy naprzód, gdy tylko jej pociągi przejadą przez most kolejowy. Niepokoiłem cię tymi szczegółami, ponieważ nie mogę ich prawidłowo przekazać telegramem.

Sprawdzianem zasług w moim zawodzie, u ludzi, jest sukces. To trudna zasada, ale myślę, że to słuszne. Gdybym dołączył ten korpus do sił Beauregarda (wyznaję, że to ryzykowny eksperyment), to ci, którzy teraz wypowiadają się przeciwko mnie, nie będą mieli żadnych argumentów.

Twój przyjaciel, A. JOHNSTON.

Na ten list udzielono następującej odpowiedzi:

RICHMOND, WIRGINIA, 26 marca 1862 r.

Drogi Generale: Twój 18. moment został dostarczony tego dnia przez waszego doradcę, pana Jacka. Przeczytałem ją z dużą satysfakcją. Jeśli chodzi o przeszłość, to jednak potwierdza wnioski, do których już doszedłem. Moje zaufanie do ciebie nigdy się nie zachwiało i mam nadzieję, że opinia publiczna wkrótce doceni mnie za osąd, zamiast dalej oskarżać mnie o upór.

Spisałeś się wspaniale, a teraz łatwiej oddycham w zapewnieniu, że będziesz w stanie połączyć swoje dwie armie. Jeśli zdołasz spotkać dywizję wroga przemieszczającego się z Tennessee, zanim zdąży on połączyć się z tym, który nadciąga z Nashville, przyszłość będzie jaśniejsza. Jeśli nie da się tego zrobić, naszą jedyną nadzieją jest to, że ludność Południowego Zachodu zbierze się i zacznie działać swoją prywatną bronią, a tym samym umożliwi wam przeciwstawienie się ogromnej armii, która grozi zniszczeniem naszego kraju.

Miałem nadzieję, że będę mógł stąd wyjechać na krótki czas i byłbym bardzo zadowolony, gdybym się z wami porozmawiał i podzielił waszymi obowiązkami. Mogę ci pomóc w zdobyciu wojsk; nikt nie mógłby liczyć na więcej, jeśli nie docenił twoich zdolności wojskowych. Piszę w wielkim pośpiechu i czuję, że byłoby gorzej niż bezużytecznie zwracać uwagę na to, jak wiele zależy od Ciebie.

Niech Bóg cię błogosławi, to szczera modlitwa twojego przyjaciela,

Jeffersopn Davis

Przyjrzyjmy się teraz wydarzeniom, które w ciągu kilku miesięcy poprzedzających tę korespondencję sprowadziły na generała Johnstona tak niewymierną krytykę. Widzieliśmy go, z siłą znacznie słabszą liczebnie od siły wroga na jego froncie, utrzymującego pozycję Bowling Green, a dzięki aktywnym operacjom oddzielonych dowództw dawał wrogowi i przyjacielowi wrażenie, że ma dużą armię. w pozycji. Z pełnym poświęcenia hartem ducha milczał pod zarzutami, że nie ruszył do ataku na wroga. Kiedy Forts Donelson i Henry byli bardziej bezpośrednio zagrożeni, dał posiłki ze swojego małego dowództwa, aż jego własna linia stała się bardziej jednym z harcowników niż okopaną linią bitwy; kiedy te forty się poddały, a jego pozycja stała się zarówno nie do utrzymania, jak i bezużyteczna, wycofał się w takim porządku i z taką zręcznością, że jego odwrót nie był niepokojony przez armię. Chociaż nadal był obiektem nierozsądnych obelg, starał się nie usprawiedliwiać siebie obwinianiem innych lub mówieniem, co by zrobił, gdyby jego rząd wysłał mu broń i amunicję, o którą prosił, ale czego jego rząd, jak się dowiedział, nie posiadać.

Są jeszcze tacy, którzy, pewni siebie, żądają, dlaczego Johnston sam nie poszedł do Donelsona i Henry'ego i dlaczego jego siły nie zostały tam skoncentrowane. Niewielka inspekcja mapy wystarczy, by wykazać, że po opuszczeniu Bowling Green bezpośrednia droga do Nashville będzie otwarta dla natarcia armii Buella. Wtedy forty, jeśli zostaną utrzymane, przestaną spełniać swoje zadanie, a będąc odizolowane i pomiędzy wrogimi armiami na górze i na dole, będą nie tylko bezwartościowe, ale tylko tymczasowo możliwe do utrzymania; z jego krytyków można by zapytać, kto inny niż on sam mógłby, przy niewielkiej sile utrzymywanej w Bowling Green, tak długo trzymać wroga w szachu i w końcu wycofać się bez katastrofy?

Zebranie szeroko oddzielonych oddziałów jego dowództwa w celu utworzenia armii, która mogłaby zaoferować bitwę z wrogiem najeźdźcy, było problemem, który musiał być niemożliwy, jeśli zorganizowane armie, które mu zagrażały, kierowały się zdolnościami równymi jego własny. Dokonano tego i z geniuszem wielkiego żołnierza wykorzystał okazję, dzięki szybkiemu połączeniu nowych poborów i sił, nigdy wcześniej nie zjednoczonych, aby zaatakować w szczegółach armie wroga, gdy usiłowały one utworzyć węzeł.

Państwa południowo-zachodnie prezentowały pole szczególnie korzystne dla zastosowania nowej potęgi w wojnie. Głębokie rzeki, z brzegami często, ale niewiele wyniesionymi nad wodę, przemierzają kraj. Po tych rzekach żelazne parowce z ciężkimi działami mogą poruszać się z szybkością nieporównywalnie większą niż maszerujące armie. To tak, jakby forty z uzbrojeniem, garnizonem i zapasami były poruszane szybciej i trwalsze niż kawaleria.

Rzeki Ohio, Mississippi, Cumberland i Tennessee znajdowały się w polu działań generała Johnstona i znajdowały się na etapie wód najlepiej przystosowanych do celów morskich. Poza ciężkimi działami, które w ten sposób można było nosić we wnętrzu armii dysponującej tylko artylerią polową, trudno przecenić korzyści płynące z szybkiego transportu wojsk i zaopatrzenia. Widziano, jak te przewagi wykorzystał wróg pod Henrykiem i Donelsonem, a nie mniej wykorzystali go pod Szilo.


Upadek Vicksburga

no mniej autorytetu Konfederacja niż jej jedyny prezydent, Jefferson Davis, określił kiedyś Vicksburg w stanie Mississippi jako „głowa gwoździa, która trzymała razem dwie połowy Południa”. Jego odpowiednik w Waszyngtonie, Abraham Lincoln, powiedział: „Vicksburg jest na kluczu. Wojny nigdy nie można zakończyć, dopóki klucz nie będzie w naszej kieszeni.

Dowódcy wojskowi Unii i Konfederacji byli jednakowo przekonani o znaczeniu miasta – a jedno spojrzenie na jego dominującą pozycję na szczycie szeregu stromych wzgórz i urwisk broniących zakrętu na rzece Missisipi wyjaśnia dlaczego. Był to również ważny węzeł komunikacyjny na południowych drogach kolejowych Mississippi i Vicksburg & Texas. Gdy tylko wybuchła wojna, obie strony zaczęły kłócić się o plany zdobycia lub obrony Vicksburga.

Generał dywizji Ulysses S. Grant rozpoczął poszukiwania miasta w październiku 1862 roku, ale wczesne próby ataku z lądu lub wody zawiodły. Spowodowały one niewiele więcej niż dodatkowe straty dla Federalnych i zwiększoną presję na Grant — który już czuł ciepło z góry iz dołu. Spędził resztę zimy, próbując utrzymać swoją armię nietkniętą i zajętą, podczas gdy próbował skonstruować plan usunięcia ostatniej przeszkody, która stała na drodze Unii do kontroli Missisipi.

Wiosną 1863 r. Grant był gotów sprawdzić swoje przekonanie, że jedynym sposobem na pokonanie Vicksburga jest ominięcie jego potężnych baterii, maszerując brzegiem Luizjany i przechodząc na południe od miasta. Napiwek od miejscowego mieszkańca skłonił go do osiedlenia się w Bruinsburgu w stanie Missouri jako punktu lądowania i 24 000 federalnych — maj. XIII Korpus gen. Johna A. McClernanda i dwie dywizje z XVII Korpusu gen. dyw. Jamesa B. McPhersona – ostatecznie zdobyły tam wschodni brzeg Mississippi, poczynając od 30 kwietnia.

W ciągu następnych kilku tygodni Federalni stale nabierali rozpędu, wchodząc głębiej w Missisipi, wygrywając bitwy pod Port Gibson i Raymond. 14 maja Grant z powodzeniem zdobył stolicę, Jackson, i zapobiegł siłom konfederackim generała Josepha E. Johnstona od dołączenia do obrońców Vicksburga pod dowództwem generała porucznika Johna C. Pembertona. Federalni następnie skierowali swoją uwagę na zachód, w kierunku ostatecznego celu.

16 maja był jednym z najważniejszych dni kampanii. Mniej więcej w połowie drogi między Jacksonem a Vicksburgiem na Champion Hill około 23 000 konfederatów pod wodzą Pembertona próbowało powstrzymać postępy federalne i nastąpił krwawy dzień ataku i kontrataku. Ostatecznie Konfederaci zostali zmuszeni do wycofania się w kierunku cytadeli nad rzeką. Mniejsza bitwa odbyła się w Big Black River w pobliżu Edwards, z tym samym wynikiem. 18 maja siły federalne zgromadziły się pod Vicksburgiem i rozpoczęło się oblężenie miasta.

Poniższy fragment pochodzi z Edwina C. Bearss’a Pola honoru: kluczowe bitwy wojny domowej, za zgodą National Geographic Society. Copyright © 2006 Edwin Cole Bearss.

Morale związkowe jest niebotycznie wysokie. W ciągu 17 dni pokonali Konfederatów w pięciu bitwach. 16 czerwca zmasakrowali armię polową Pembertona pod Champion Hill. Rozgromili Konfederatów na Wielkim Czarnym Moście. W tych bitwach zadali wrogowi ponad 7000 ofiar, zdobyli 65 dział i zepchnęli Konfederatów z powrotem do Vicksburga, który wydaje się gotowy do oskubania. Żołnierze chcą to szybko zakończyć. Grant wie, co może zrobić długie, gorące lato na rzece. Żółty jack — żółta febra przenoszona przez komary — albo coś równie okropnego może zaatakować siły Unii. Z niewielkimi przygotowaniami Grant planuje atak na popołudnie 19 maja. Jedyna poważna walka będzie miała miejsce w sekcji Stockade Redan.

Stockade Redan to mocny punkt strzegący północno-wschodniego podejścia do Vicksburga. Wejście do prac Vicksburg na szczycie grzbietu oddzielającego górne wody Mint Spring Bayou od górnego biegu Glass Bayou to Graveyard Road. Znajduje się tutaj Stockade Redan. Fronting Stockade Redan to rów lub sucha fosa. Dlaczego nazywa się Stockade Redan? Po drugiej stronie Graveyard Road znajduje się palisada z topoli, przez którą wozy mogą wjeżdżać i wjeżdżać. Na zachodzie znajduje się 27. Luizjana Redan, na czele której stoi Mint Spring Bayou. Łączące mocne punkty to otwory na karabiny. Konfederaci tutaj to świeże oddziały. Należą do nich 36. Missisipi i 27. Luizjana.

Na początku XIX w. dochodzi do zdarzenia, które Sherman przytacza w swoich pamiętnikach. Kiedy dywizja generała majora Fredericka Steele’a posuwa się naprzód i zabezpiecza Bell Smith Ridge, okrążając Mint Spring Bayou na północy, jadąc harcownikami Rebelii, widzą dym transportów Unii i kanonierek na dolnej rzece Yazoo. Krzyczą: „Twardy sztyft! Suchar!” Sherman wspomina, że ​​żołnierze są zmęczeni dietą ze świeżo ubitego mięsa. Zwróci się do Granta i powie: „Miałeś rację, a ja się myliłem, ponieważ myślałem, że popełniłeś błąd, gdy maszerowałeś na południe, by przekroczyć Missisipi, zamiast wracać do Memphis i wznawiać marsz koleją”.

Tego dnia nie chcesz być w dywizji Franka Blaira. Jak dotąd dobrze jest być w tej dywizji. Mężczyźni widzieli tylko potyczki na Champion Hill i nie widzieli żadnej innej akcji od czasu demonstracji 30 kwietnia – 1 maja przeciwko Snyder’s Bluff. Blair wydaje rozkazy do ataku. Będą mieli niewielkie lub żadne przygotowanie artyleryjskie. Brygada pułkownika Thomasa Kilby Smitha prowadzi po Graveyard Road. Jeden z jego pułków, 55. pułk stanu Illinois, jest dowodzony przez pułkownika Oscara Malmborga, upijającego się szwedzkiego żołnierza fortuny. Jest niepopularny wśród swoich ludzi.

Na graniach na północ pułkownik Giles A. Smith formuje swoją brygadę. Wśród jego jednostek jest batalion 13. Pułku Piechoty USA pod dowództwem kpt. Edwarda Washingtona. Wąwozy, w których głowy Mint Spring Bayou są wypełnione ściętym drewnem. Na północnym zachodzie, po drugiej stronie Mint Spring Bayou, znajduje się brygada dowodzona przez Brig. Gen. Hugh Ewing, przyjaciel Stonewall Jackson w dzisiejszej Zachodniej Wirginii. Jego ludzie są nowi w armii zachodniej. Należą do nich 37. i 47. Ohio i 4. West Virginia, weterani, którzy widzieli wiele akcji w zachodniej Wirginii, oraz 30. Ohio, który stał wysoko w kampanii Antietam. Ci nowicjusze z kepi i papierowymi obrożami są nazywani żołnierzami „bandbox” przez mieszkańców Zachodu noszących poobijane kapelusze i obdarte tyłki.

O 2 po południu. kiedy Blair daje rozkaz do ataku, jego ludzie wznoszą „Huzzah!” Wychodzą do przodu w linii walki, dotykając łokciem łokcia. Drugi jest o półtora kroku za pierwszym, a potem plik się zamyka. Gdy ludzie Kilby Smitha są pod ostrzałem, mężczyźni wchodzą do abatis po lewej i prawej stronie Graveyard Road. W abatis są wieszane na ściętym drewnie. Zatrzymują się, ponownie formują i jadą naprzód. Docierają do ostrogi i garstka mężczyzn — głównie z 83. Indiany — rzuca się do przodu i wskakuje do rowu. Ci na ostrogi są przygwożdżeni. Nie mogąc zbliżyć się do prac Rebeliantów, strzelają salwą.

W 55. stanie Illinois jest perkusista Orion Howe, 14-latek z Waukegan. Howe jest muzykiem, młodym i zwinnym. Żołnierze szybko odpalają amunicję i wysyłają ludzi na tyły po więcej. Howe jest wśród tych wolontariuszy.Podczas sprintu wzdłuż Graveyard Road chłopak zostaje uderzony w nogę mini-piłką. Niezrażony, kontynuuje swoją niebezpieczną misję. Howe zataczając się podjeżdża do konnego Shermana, informuje generała o decydującym braku amunicji na froncie. Pod wrażeniem waleczności chłopca Departament Wojny przyznał Howe Medal Honoru na polecenie Shermana. W ten sposób stał się jednym z najmłodszych laureatów najwyższej narodowej nagrody za bohaterstwo.

Linia postępu Gilesa Smitha jest pod kątem prostym do linii Kilby Smith. Pędząc najpierw w dół, a potem w górę przez ścięte drewno, niebieskie płaszcze zamykają się na północnej ścianie Stockade Redan. Szczególnie mocno uderzony jest 1. batalion 13. piechoty amerykańskiej. Wśród tych na froncie jest kolor sierż. Jamesa E. Browna. Jest śmiertelnie ranny, a czterech innych również zostanie zabitych, gdy będą starać się promować barwy narodowe. Dowódca batalionu Waszyngton jest śmiertelnie ranny. Kapitan Thomas Ewing, szwagier Shermanów, i dziesięciu mężczyzn docierają do rowu przed redanem, ale to jest przypływ regularnych. Sherman nazywa występ batalionu „niezrównanym w armii” i upoważnia trzynastego do uszycia „pierwszego w Vicksburgu” w jego barwy.

Żołnierze „bandbox” z brygady Hugh Ewinga szarżują na 27 Luizjańską Lunetę i „wyglądało to przez chwilę, jakby zostali”. Ale w końcu ich linia bojowa „upadła w pokos”. Atak Granta 19 maja nie powiódł się. Straty związkowe to 919, dwie trzecie z nich należy do dywizji Blaira. Straty konfederatów mogły sięgnąć 200. Grant i jego żołnierze, ku swemu zdziwieniu, stwierdzili, że walczący za robotami ziemnymi konfederaci odzyskali pewność siebie. Jest oczywiste, że Vicksburg nie zostanie zdobyty przez słabo zorganizowany i nieskoordynowany atak.

Grant jest zdeterminowany, aby przełamać linie Konfederacji. Daje swoim generałom dwa dni na zaplanowanie szturmu ze wszystkimi siłami, które ma zostać przeprowadzone 22 maja. Grant zapewnia współpracę kanonierek admirała Davida Portera, które zbombardują obronę miasta od strony rzeki. Akcja dnia rozpocznie się czterogodzinnym bombardowaniem. O świcie 22-go pistolety otwierają ogień.

Atak Granta 22 maja odbywa się w trzech sektorach w tej kolejności: korpus McPhersona atakuje na północ i południe od Jackson Road, Sherman centruje się na Graveyard Road, a McClernand na południe od linii kolejowej. To będzie totalny atak. Grant zgromadził około 40 000 żołnierzy i od dowódców korpusu zależeć będzie, jak zatrudnią swoich żołnierzy. Plan jest taki, że o szóstej rano wszystkie armaty Unii otworzą ogień. Bombardowanie zakończy się o 10 rano, a po nim nastąpi atak. Funkcjonariusze zsynchronizowali swoje zegarki, być może po raz pierwszy.

Na froncie McPhersona generał Logan atakuje dwiema brygadami. Formy Johna E. Smitha w wąwozie na wschód od Shirley House. Atak poprowadzi 23rd Indiana. Kiedy artyleria przestaje strzelać, Hoosiers wychodzą z wąwozu na Jackson Road w kolumnie ósemkami. Jankesi ruszają naprzód, a gdy przechodzą przez głębokie wykopy, 100 jardów na zachód od Trzeciego Luizjany Redan, Rebelianci otwierają ogień i kryją się w zagłębieniu na północ od drogi. Indianie są zachwyceni. Pułk podążający za Hoosiers, 20. Illinois, kuli się w wąwozie na południe od drogi, a atak Smitha dobiega końca. Z pięciu pułków Smitha zaatakował dwa.

John Stevenson jest zrobiony z surowszego materiału, którego używa jako harcowników 17. Illinois w zagłębieniu przed Wielką Redutą. Gdy artyleria przestanie strzelać, jednostki te uformują się w kolumny szturmowe. W prawej kolumnie, osiem obok siebie, to 7. Missouri i 32. Ohio. Lewa kolumna, 200 jardów na lewo, zawiera 8. i 81. Illinois. Ruszają na zbocze. Rebelianci otwierają ogień. Mężczyźni padają i cofają się do zagłębienia. Artyleria Unii ponownie uderza w Wielką Redutę. Nadchodzi rozkaz i osłaniane przez harcowników dwie kolumny ponownie poruszają się w górę zbocza. Pułkownik James J. Dollins z 81. Illinois zostaje zestrzelony, a lewa kolumna pęka i odskakuje.

Prawa kolumna, na czele z 7. pułkiem Missouri, wydaje się niezwyciężona, gdy pułk wspina się po zboczu. Irlandzki pułk Missourianie nosi szmaragdowozieloną flagę. Straż przednia, wykonując ostatni desperacki skok, wskakuje do rowu przed redutą i odkrywa, że ​​ich drabiny do wspinania się są zbyt krótkie. Inżynier pomylił się, szacując wysokość od dna rowu do szczytu górnego zbocza na 12 stóp, gdy ma 17. Uwięzieni w rowie ich postęp jest zawrócony z dużymi stratami.

Bryg. Gen. Isaac F. Quinby kieruje teraz dywizją pułkownika Marcellusa M. Crockera i okazuje się, że jest nieśmiałą duszą. Kiedy jego ludzie przekraczają grzbiet 300 jardów na wschód od zakładów Rebelii, napotykają burzę kanistrów i muszkieterów i wycofują się, tracąc mniej niż tuzin ludzi. Z 32 obecnych pułków McPhersona tylko 7 było poważnie zaangażowanych, co podkreśla, że ​​być może jako dowódca bojowy McPhersona przywództwo w Raymond nie było aberracją.

Tak jak 19 maja, dziś XV Korpus Shermana znajduje się po prawej stronie McPhersona. Niecałe 72 godziny wcześniej Konfederaci napadli na ludzi Blaira w zatłoczonych abatis wąwozach otaczających Graveyard Road. Więc Sherman wpada na „lepszy pomysł”. Rozlega się telefon do dywizji Blaira na 150 ochotników, po 50 z każdej z jego trzech brygad. Nazywani są „Opuszczoną Nadzieją”. Pójdą naprzód, niosąc gruz i drabiny do skalowania. Zarzucą swoje muszkiety, bo będą zjeżdżać ulicą Graveyard Road osiem obok siebie i nie będą się zatrzymywać i strzelać. Wypełnią rów gruzem. Ludzie idący z tyłu mają zaatakować gruz i wejść do robót. W ślad za Forlorn Hope podąża brygada dowodzona przez generała Ewinga w kolumnie ósemkowej: 30. Ohio, 37. Ohio, 4. Zachodnia Wirginia i 47. Ohio. Za nimi w tej samej formacji znajdują się dwie pozostałe brygady Blaira. Za nimi gen. bryg. Trzy brygady gen. Jamesa Tuttle’a. Masz tarana, który bije na głowę wszystkie tarany. Prawie 10 000 ludzi, ośmiu obok siebie, ciągnących się wzdłuż Graveyard Road przez ponad milę.

Bombardowanie kończy się o 10 rano. Ewing spogląda na kapitana Johna Gorce, dowodzącego Forlorn Hope. Gorce ryczy „Naprzód!” Pvt. Howell Trogden niesie flagę kwatery głównej Ewinga i przyjeżdżają drogą. Prace Konfederacji spowija kurz i dym. Jankesi mają nadzieję, że artyleria wszystko rozwiązała. Słyszysz szuranie ich stóp. Kiedy docierają do odcinka Graveyard Road, 100 jardów od Stockade Redan, kurz i dym znikają i pojawia się straszny widok: w polu widzenia pojawiają się rebelianci w dwóch szeregach. Strzelają rozbijającą się salwą. Upadają zabici i ranni. Gorce i Trogden wchodzą do rowu z garstką ludzi i umieszczają flagę kwatery głównej Ewinga na zewnętrznym zboczu.

Nadchodzi 30. Ohio. Buckeyes widzą martwych i rannych rozciągniętych w ranie. Wkraczają w cięcie i spotykają los podobny do Forlorn Hope. Martwi i ranni są ścinani, a garstka mężczyzn rusza naprzód i dociera do rowu. Teraz przychodzi 37. Ohio, wychowany w Toledo i okolicach. Mężczyźni wchodzą do cięcia, widzą zabitych i rannych, zamarzają i albo schodzą na ziemię, albo kryją się w wąwozach na lewo i prawo. płk Lewis von Blessing i sierż. Major Lewis Sebastian, bezskutecznie próbując rozruszać atak, używa swoich mieczy na tyłkach bumelantów.

Atak Shermana zostaje zahamowany. Popełnił tylko Forlorn Hope oraz 30. i 37. Ohio. Sherman nie zrobi nic więcej do południa. Dołączył do niego Grant. Tutaj Grant otrzymuje wiadomość od generała McClernanda z raportem: „Mamy częściowo w posiadaniu dwa forty, a gwiazdy i paski unoszą się nad nimi”. Grant uważa, że ​​McClernand przesadza. Ale nie może przepuścić okazji. Rozkazuje więc ponowić atak. Generał Quinby wysyła swoją dywizję, aby wzmocnić McClernanda w Railroad Redoubt i Second Texas Lunette, a Sherman ponownie zaatakuje Stockade Redan, a także nasypy na zachód i południe od tego wystającego kąta, gdzie obecnie stoi pomnik Missouri.

Sherman przeprowadza cztery ataki po południu. Są fragmentaryczne i nieskoordynowane. O 13:00. Bryg. Gen. Thomas E.G. Brygada Ransoma z XVII Korpusu McPhersona po lewej stronie Shermana, dowodzona przez 14 i 17 pułk Wisconsin i 72 pułk Illinois, szarżuje do północnego krańca Glass Bayou. Zamykają się na działaniach wroga, ale są odrzucane. Około pół godziny później brygady Gilesa Smitha i Kilby'ego Smitha zostają odparte. Spróbujmy tego, co zrobiliśmy rano: wyślij kolejną kolumnę na Graveyard Road. Zróbmy to z gen. bryg. Gen. Joe Mower to świetny wojownik i dowodzi słynną Brygadą Orłów. „Stary Abe”, orzeł bojowy ósmego Wisconsin, jest bardzo szanowanym ptakiem, ale nigdy nie wzbił się nad pole bitwy, ponieważ jest przykuty do swojej grzędy, którą nosi się obok barw.

Brygada wysuwa się w kolumnie ósemkami. Wychodzi 11. pułk Missouri pod dowództwem pułkownika Andrew Webera, a za nim odpowiednio 47. Illinois, 8. Wisconsin i 5. Minnesota. Garstka mężczyzn w towarzystwie pułkownika Webera z 11. pułku Missouri zdobywa rów przed Stockade Redan, a teraz dwie flagi powiewają na zewnętrznym zboczu tego dzieła. Kiedy Stary Abe wchodzi w cięcie i ma zostać wystrzelony w wieczność, Sherman patrzy na Mowera, Mower patrzy na niego i zawieszają atak.

O czwartej, w punkcie trzy czwarte mili na zachód od Stockade Redan, generał Steele w końcu ustawia swoich ludzi na pozycjach. Na stromym zboczu szarżują, ale zostają odepchnięci. Atak Shermana z 22 maja nie powiódł się.

Na froncie McClernanda na południu pierwsze ataki Yankee na Second Texas Lunette i Railroad Redoubt wypadły lepiej.

Reduta Kolejowa wystaje przed budynkiem Konfederacji. Jest garnizowany przez oddział 30. Alabamy, dowodzony przez pułkownika Charlesa M. Shelleya, jednego z pięciu pułków w S.D. Brygada Lee z Alabamy. W pracy umieszczono dwie armaty. Na północ od linii kolejowej Drugi Teksas broni lunety noszącej nazwę pułku.

McClernand ma do ataku sześć brygad. Umieszcza Eugene'a Asę Carra na czele czterech brygad po prawej stronie. Carr przypisuje brygady pod gen. bryg. Gen. Stephen Burbridge i William P. Benton zaatakowali Teksańczyków, a dwaj dowodzeni przez Mike'a Lawlera i pułkownika Williama Landrama zaatakowali Redutę Kolejową.

99. Illinois, pułkownik George Bailey, stoi na czele kolumny Bentona, gdy wyłania się z wąwozu przed dzisiejszym centrum dla zwiedzających i przecina Ferry Road Baldwina. Bailey kroczy przed siebie w rękawach koszuli. Obok niego jest jeden z jego nosicieli koloru, kpr. Thomasa J. Higginsa. Higgins wpada w ogień Rebelii i nie ogląda się za siebie. Wchodzi w prace wroga i Texas Capt. A.J. Hurley wciąga go do środka, chwyta go za klatkę piersiową i pyta: „Czy masz na sobie kamizelkę kuloodporną? Moi ludzie są dobrymi strzałami. Strzelali do ciebie. Higgins rozgląda się. Gdzie do diabła są jego przyjaciele? Spogląda do tyłu i widzi, że Bailey i reszta 99. puścili się na ziemię.

Ale nadchodzi o wiele więcej Jankesów i po desperackiej walce w końcu zdobywają rów przed drugą teksańską lunetą. Wewnętrzne trawersy lunet to bele bawełny, które zapalają się. Federalni starają się przeczołgać przez strzelnice dział. Konfederaci odrzucają je. Masz niebieskie płaszcze w rowie i Teksańczyków w lunecie. Chicago Mercantile Battery pod dowództwem kapitana Patricka White'a, który wraz z pięcioma jego kanonierami został odznaczony Medalem Honoru, popycha mosiężną sześciofuntówkę na odległość dziesięciu jardów od robót. Zaczynają pompować strzały do ​​lunety.

Na południe od linii kolejowej kilkanaście Iowans dowodzonych przez sierżantów. Joseph Griffith i Nicholas Messenger walczą do Reduty Kolejowej i wypędzają Rebeliantów. Konfederaci kontratakują. Za trawersem kryje się porucznik J.M. Pearson i dziesiątka Alabamijczyków. Kapitan H.P. Oden prowadzi około 15 kontratakujących Alabamijczyków. Wchodząc do pracy, widzą zarówno Jankesów, jak i Rebeliantów. Johnnie kucają. Oden krzyczy do Pearsona: „Dlaczego u diabła nie walczysz?” Ogień Iowan. Oden i większość jego ludzi zostaje zabitych lub rannych podczas cofania się. Pearson i jego ludzie ocierają się o broń i poddają.

Iowans umieszczają swoje barwy w reducie i wkrótce zostają wzmocnieni przez żołnierzy 77. Illinois. W przeciwieństwie do McPhersona i Shermana, którzy mają wielu ludzi na boisku, ale nie mają kontaktu z wrogiem, McClernand i Carr angażują wszystkich swoich ludzi. Nie mają rezerw, by wykorzystać sytuację. Konfederaci mają rezerwy, ludzie z gen. bryg. Dywizja gen. Johna S. Bowena. Bowen wysyła Missourians pułkownika Francisa M. Cockrella do wsparcia obrońców Stockade Redan i gen. bryg. Brygada generała Martina E. Greena, która ma wzmocnić Teksańczyków na lunetach. Prowadzi to do impasu na froncie McClernanda.

Aby przełamać impas, McPherson wysyła dywizję Quinby'ego. Zamiast rozmieszczać nową dywizję jako jednostkę, McClernand ją rozbija. Brygada pułkownika Johna C. Sanborna rusza, by wesprzeć Bentona i Burbridge'a w Second Texas Lunette. Pułkownik George B. Boomer ma wzmocnić Lawlera i Landrama w Railroad Redoubt. Pułkownik Samuel Holmes jedzie do Square Fort, aby pomóc gen. bryg. Oddział gen. Petera J. Osterhausa.

Jest 15:00. i tak, Jankesi nadal trzymają Redutę Kolejową i są w rowie przed Drugą Lunetą Teksańską. Konfederaci widzą Boomera tworzącego swoich ludzi. Dowódca brygady S.D. Lee wie, że lepiej wypędzić Jankesów z Reduty, bo inaczej niebieskie płaszcze Boomera mogą przebić się przez drugą linię Konfederacji. Wzywa pułkownika Shelleya do kontrataku, ale Shelley odmawia.

Teraz pojawia się bohater. Pułkownik Thomas Waul był prawnikiem w Vicksburgu przed wyjazdem do Teksasu. Wychował Legion Teksasu Waula i zabiega o zaszczyt odzyskania Reduty dla swoich Teksańczyków. Lee każe mu kontynuować. Dwie kompanie Teksańczyków prowadzone przez kontratak płk Edmunda Pettusa. Pokonują Jankesów, zdobywając kilka flag. Na dole w rowie przed zakładem znajduje się ppłk Harvey Graham z około 70 niebieskimi płaszczami. SD Lee zrzuca 18-funtowe pociski do rowu. Wkrótce pułkownik Graham i jego ludzie zacisnęli ręce. Wyłom jest zapieczętowany.

Za późno, ludzie Boomera awansują. Konfederaci otwierają ogień, a on jest prawie pierwszą ofiarą. Gdy Boomer jest śmiertelnie ranny, jego ludzie padają na ziemię. Co się dzieje podczas Drugiej Lunety Teksańskiej? Nadchodzą ludzie Sanborna. Oddziały Burbridge'a i Bentona były tu przez cały dzień. Gdy tylko pojawią się posiłki, wycofują się. Aby pogorszyć ponurą sytuację dla przybyszów Sanborna, wypadu Green's Arkansans i Missourians. Zamówienia przechodzą teraz na emeryturę. Ale zanim Sanborn to zrobi, piechota federalna pomaga kapitanowi White'owi wycofać jego mosiężną sześciofuntówkę, którą poturbowano w odległości kilku metrów od rowu przed lunetą.

Żołnierze McClernanda wracają tam, gdzie byli rano, tak samo jak Sherman i McPherson. Straty na jego froncie były znacznie większe, chociaż kiedyś jego korpus zabezpieczył część sesji Reduty Kolejowej i zdobył rów Drugiej Teksańskiej Lunety. Wielki atak się skończył. Jest 3199 zabitych, rannych i zaginionych w Unii, z których około 500 to więźniowie. Uchwycono pięć stojaków kolorów. Straty konfederatów nie przekraczają 500.

Pokrzyżowany w swoich wysiłkach zdobycia Vicksburga, Grant postanawia oblegać miasto Konfederacji. Żołnierze Unii okopują się w różnych miejscach, zaczynają kopać dojścia — zygzakowate okopy, które ciągną się w kierunku fortyfikacji Konfederacji.

Podejście generała Alvina Hoveya jest skierowane przeciwko Square Fort. Jankesi ustawiają dwa wałki z sokami — ogromne wiklinowe cylindry, które można toczyć przed mężczyznami kopiącymi rów, aby chronić się przed ogniem wroga. Wykopują dwa rowy podejściowe, które zygzakują te ostrogi. Jest wielu strzelców wyborowych Unii. Po 22 maja masz większą szansę na śmierć lub zranienie, jeśli jesteś Rebeliantem. Pytasz, dlaczego tak się dzieje? Rebowie są okopani. Jankesi też nie są okopani. Gdzie są Konfederaci? Są na wyżynie. Gdzie eksponujesz siebie jako sylwetkę? Na wysokim terenie.

Gdzie chciałbyś być, jeśli jesteś strzelcem wyborowym Yankee? Chciałbyś być na niskim terenie z workami z piaskiem przed sobą lub za drzewem, czekając cały dzień, aż jakiś konfederat odsłoni się na panoramie. Ze względu na optykę, niezależnie od tego, czy jesteś żołnierzem wojny secesyjnej, czy piechotą z II wojny światowej, ludzkie oko jest takie, że jeśli strzelisz w dół, nerw wzrokowy sprawi, że będziesz strzelał wysoko. Dlatego oficerowie i podoficerowie, gdy żołnierze wojny secesyjnej walczyli w szeregu, wciąż krzyczeli: „Mały ogień. Ogień niski”. Jeśli strzelasz w kolana mężczyzny, prawdopodobnie trafisz go w środek, jeśli celujesz wysoko, szanse są takie, że nie trafisz.

Szczególnie zagrożeni są wyżsi oficerowie. Wśród zastrzelonych są dowódcy brygad – płk. Isham W. Garrott z 20. Alabamy zostaje zabity w Square Fort 17 czerwca przez strzelca wyborowego Unii i bryg. Gen. Green z Missouri 25 czerwca. Po śmierci dwóch oficerów Square Fort został wyznaczony jako Fort Garrott i mniejsze dzieło w Redan w Missouri Monument Green.

Gdzie indziej Jankesi próbują innych sposobów przełamać obronę Konfederacji.

Porucznik Henry C. Foster z 23. Indiany mści się na Konfederacjach za to, co zrobili jego pułkowi 22 maja i wcześniej w Raymond. On i jego ludzie używają połączeń kolejowych do budowy wieży. Wieża jest zbudowana na terenie dowodzenia na południe od Jackson Road, w sąsiedztwie Logan’s Approach, i jest podnoszona do wysokości wystarczającej, aby Foster mógł widzieć nad maskotką Trzeciej Luizjany Redan. Foster, ze względu na jego celność, stał się postrachem Konfederatów. Wśród Jankesów z dywizji Logana, ze względu na swoją czapkę Coonskin, stał się znany jako „Coonskin” Foster, a jego okoń jako „Wieża Coonskin”. Odwiedza go tu raz Ulysses S. Grant.

Przez cały czas Federalni kontynuują kopanie i forsowanie Podejścia Logana, które rozpoczęło się w zagłębieniu w Shirley House bliżej Trzeciej Luizjany Redan. Gdy kopią, saperzy pchają torowisko płaskie

samochód ułożony z belami bawełny przed nimi. W udanej próbie spowolnienia Jankesów pułkownik Sam Russell z Trzeciej Luizjany wzywa do muszkietów gładkolufowych. Następnie zabezpiecza holowanie (odrzuć bawełnę), moczy go w terpentynie, owija wokół kule muszkietu małego kalibru i każe swoim ludziom wystrzelić je w bele bawełny. Wałek do soków zapala się i pali. Ale ludzie Logana improwizują. Co oni robią? Dostają kilka 55-galonowych beczek, zbijają dwie z nich, napełniają je ziemią, a następnie owijają je laską. Daje im to ruchomą barykadę o szerokości dziesięciu stóp i wysokości pięciu stóp, która nie jest łatwopalna.

Do 23 czerwca szef Logana’s Approach został doprowadzony na odległość 30 jardów od zewnętrznego zbocza redanu. Teraz nadszedł czas, aby wysunąć galerię od czoła podjazdu, by przedłużyć się pod redanem.Wezwani są ochotnicy z doświadczeniem górniczym, na co odpowiadają żołnierze 7. Missouri i 32. Ohio. W niecałe 48 godzin galeria została ukończona, a jej głowa wysuwa się pod redan.

Rebelianci słyszą kopanie. Ludzie z 43. Missisipi zaczynają zatapiać kontrmin. Chcą albo sięgnąć do galerii Union, albo, jeśli zdołają podejść wystarczająco blisko, umieścić beczkę prochu w przeciwminę z wolnym zapalnikiem, wystrzelić ją i na tym kończy się praca w galerii bluecoats. Jankesi słyszą kopanie Missisipi. W obliczu czegoś, co może być kryzysem, federalni umieszczają 2000 funtów czarnego proszku na czele galerii. O 15:30 25 czerwca zapala się lont i Jankesi przyczajają się. Wybuch powoduje wstrząsy ziemi, wielki gejzer brudu i kurzu unosi się, a następnie opada. Ładowanie Podejścia Logana do krateru to 45. Illinois. Ale Rebelianci, świadomi tego, czego się spodziewać, wyrzucili trawers – wewnętrzne nasypy – przez wąwóz Trzeciej Luizjany Redan. Za trawersem kucają Luizjanie. Główni górnicy 45. stanu Illinois nie mogą wydostać się z krateru: są przygwożdżeni. W ciągu następnych 20 godzin pułki związkowe, bezskutecznie próbując przełamać impas, są wprowadzane i wyprowadzane z krateru. Kontratak rebeliantów zostaje odparty. Grant, widząc, że ludzie McPhersona nie robią postępów, ogranicza straty i wyciąga swoich ludzi z krateru.

Grant jest niezrażony, podobnie jak jego inżynierowie. Natychmiast kierują kolejną galerię pod redan. Kiedy rozpoczęło się oblężenie, Grant zarekwirował sto moździerzy Coehorn — lekkich moździerzy, które mogą być noszone przez czterech ludzi — z zajezdni w St. Louis, ale na wojnie zawsze masz snafu. Chociaż zarekwirował je, koehorny nie przybywają. Główny inżynier Logana, kpt. S.R. Tresilian wpada na genialny pomysł. Bierze trzy pnie drzew, drąży je, jeden, aby wziąć 6-funtową muszlę, a dwa inne wielkości 12-funtowych muszli. Obwiązuje je żelazem i umieszcza w tym wąwozie.

Tym razem nie będzie ataku piechoty po detonacji miny – 1800 funtów prochu. Pierwszego dnia lipca Trzeciemu Luizjanie Redan wyrządzono znacznie więcej szkód niż sześć dni wcześniej. Kopalnia eksploduje. Kilku konfederatów spada z brzegu, niektórzy są ciężko ranni, a pięciu z sześciu czarnoskórych pracujących przy przeciwminach zostaje zabitych. Moździerze Tresiliana otwierają ogień. W ciągu następnych trzech dni drewniane moździerze zadają w tym rejonie więcej strat niż od ognia artyleryjskiego w poprzednich 44 dniach.

Przez cały czerwiec Grant zaciska pętlę wokół Vicksburga. Przybywają posiłki, co pozwala mu z łatwością odpierać pomoc Johnstona ze wschodu i konfederatów trans-Mississippi z zachodu. Wkrótce wydaje się, że to tylko kwestia czasu, kiedy Pemberton będzie zmuszony się poddać. Ale dowódca Konfederacji okazuje się upartym wrogiem. Gdy zaczyna się lipiec, Grant postanawia, że ​​jeśli Pemberton nie podda się wkrótce, 6 lipca przeprowadzi zmasowany atak. W mieście zarówno cywile, jak i żołnierze cierpią z powodu braku żywności i nieustannego deszczu pocisków federalnych.

Wreszcie 3 lipca Grant i Pemberton spotykają się między liniami w pobliżu Jackson Road. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że tej nocy negocjacje donikąd, jednak dochodzi do porozumienia, w ramach którego Grant zwalnia dowództwo Pembertona i wkracza do miasta. Następnego dnia, 4 lipca, wojska Unii wkraczają do Vicksburga.

W sektorze Jackson Road, gdzie znajduje się Grant, Yankees nie świętują. W gen. dyw. Edward O.C. Sektor XIII Korpusu Orda na południe od Fortu Garrott jest inny. Jednym z najlepszych pamiętników Unii z tego oblężenia jest dziennik porucznika Anthony'ego Burtona z 5. baterii Ohio. Burton pisze, że ich szef artylerii mówi, że mają wystrzelić salut ze stu dział, aby uczcić upadek Vicksburga, ale dodaje: „Do diabła ze ślepakami wystrzelimy ślepakami w przyszłym roku”. Z lewej strony Unii słychać wiwaty. Tam, gdzie jest Grant, trzymają się z daleka od wiwatów, ale nie wierzą, że wszyscy Yankees siedzą tam z cichym szacunkiem dla swojego dzielnego wroga.

Edwin C. Bearss, były główny historyk National Park Service, jest obecnie emerytowanym historykiem NPS.

Pierwotnie opublikowany w lipcowym wydaniu Czasy wojny domowej. Aby się zapisać, kliknij tutaj.


Zawartość

W amerykańskim spisie ludności z 1860 r. Richmond był 25 co do wielkości obszarem miejskim w Stanach Zjednoczonych, z populacją 37 910. [1] [2] Miasto było stolicą Wirginii od 1780 roku i stało się trzecim co do wielkości miastem Konfederacji. [3]

Stolica Konfederacji Edytuj

Skonfederowane Stany Ameryki powstały na początku 1861 roku z pierwszych stanów, które wystąpiły z Unii. Montgomery w stanie Alabama zostało wybrane na stolicę Konfederacji.

Po tym, jak armia konfederatów ostrzelała Fort Sumter w Charleston w Południowej Karolinie 12 kwietnia 1861 r., rozpoczynając wojnę domową, nastąpiła secesja kolejnych stanów. Virginia głosowała za oderwaniem się od Unii 17 kwietnia 1861 r. i istniała tam krótko jako republika, zanim wstąpiła do Konfederacji 19 czerwca 1861 r. Jednak 8 maja 1861 r. w Konfederackim Stołecznym mieście Montgomery w stanie Alabama podjęto decyzję o nazwaniu miasta Richmond w stanie Wirginia nową stolicą Konfederacji. Stolica Konfederacji została przeniesiona do Richmond w uznaniu strategicznego znaczenia Wirginii. Wirginia była centrum przemysłowym Południa, z produkcją prawie równą produkcji wszystkich innych stanów Konfederacji razem wziętych. Konfederacja miała również nadzieję, że posunięcie to skonsoliduje jej wpływ na stan, ponieważ miała trudności z zabezpieczeniem innych państw graniczących z Unią. [4]

Pieczęć Stanów Skonfederowanych, przyjęta 30 kwietnia 1863 r., przedstawia wizerunek Jerzego Waszyngtona oparty na pomniku Waszyngtona przylegającym do budynku Kapitolu Konfederacji.

Richmond pozostało stolicą Konfederacji do 2 kwietnia 1865 roku, kiedy to rząd ewakuował się i został przywrócony, choć na krótko, w Danville w stanie Wirginia. [5]

Centrum przemysłowe Edytuj

Położone na linii Fall Line wzdłuż rzeki James, miasto miało łatwy dostęp do wystarczających zasobów energii wodnej do obsługi młynów i fabryk.

Huta Tredegar, rozciągająca się wzdłuż rzeki James, podczas wojny dostarczała Konfederacji wysokiej jakości amunicję. W tym samym okresie firma produkowała również parowozy kolejowe. Tredegarowi przypisuje się również produkcję około 10.000 sztuk artylerii podczas wojny, co stanowiło około połowy całkowitej krajowej produkcji artylerii Południa w latach wojny 1861-1865. Odlewnia wyprodukowała 723 tony poszycia pancernego, które pokryło CSS Wirginia (dawny USS Merrimack), który stoczył pierwszą bitwę między pancernymi okrętami wojennymi w marcu 1862 roku. Zakłady Tredegar sąsiadowały z Richmond Arsenal, który został ponownie uruchomiony przed wojną. Na Wyspie Browna powstało Laboratorium Skonfederowanych Stanów Zjednoczonych w celu konsolidacji produkcji materiałów wybuchowych w odosobnionym miejscu na wypadek przypadkowej eksplozji.

Liczne mniejsze fabryki w Richmond produkowały namioty, mundury, uprzęże i galanterię skórzaną, miecze i bagnety oraz inne materiały wojenne. W miarę postępu wojny magazyny miejskie stały się centrum zaopatrzenia i logistyki dla większości sił Konfederacji w Teatrze Wschodnim.

Richmond był także węzłem komunikacyjnym. Była to stacja końcowa pięciu linii kolejowych: Richmond, Fredericksburg i Potomac, Virginia Central, Richmond i York River, Richmond i Petersburg, Richmond i Danville. Ponadto przepływała przez nią rzeka James i kanał Kanawha z dostępem do zatoki Chesapeake i Oceanu Atlantyckiego. Po upadku Richmond w kwietniu 1865 r. wszystkie oprócz Richmond and Danville Railroad i kanału zostały skutecznie odcięte przez siły Unii.

Późną wiosną 1862 r. duża armia federalna pod dowództwem generała dywizji George'a B. McClellana wylądowała na Półwyspie Wirginia. McClellan, który cieszył się wczesnym rozgłosem po serii sukcesów w zachodniej Wirginii, otrzymał zadanie zdobycia i okupacji Richmond. Jego manewry wojskowe i wynikające z nich bitwy i potyczki stały się powszechnie znane jako kampania na półwyspie, której kulminacją były bitwy siedmiodniowe.

Bazą wyjściową McClellana był należący do Unii Fort Monroe na wschodnim krańcu półwyspu. Próby zdobycia Richmond przez rzekę James zostały skutecznie zablokowane przez obronę Konfederacji w bitwie pod Drewry's Bluff w dniu 15 maja, około ośmiu mil w dół rzeki od Richmond. Natarcie Armii Unii zostało zatrzymane wkrótce poza miastem w bitwie pod Siedmioma Sosnami w dniach 31 maja i 1 czerwca 1862 r. (w pobliżu dzisiejszego lotniska Richmond International Airport).

Bitwy siedmiodniowe Edytuj

W ciągu siedmiu dni, od 25 czerwca do 1 lipca 1862 r., obronna linia baterii i fortyfikacji Richmond została utworzona pod dowództwem generała Roberta E. Lee, odważna jazda po armii Unii przez konfederacką kawalerię pod dowództwem generała J.E.B. Stuart i nieoczekiwane pojawienie się słynnej „pieszej kawalerii” generała Stonewalla Jacksona połączyły siły, by zdenerwować zawsze ostrożnego McClellana, a on zainicjował odwrót Unii przed Richmond.

Nawet gdy inne części Południa już padały, niepowodzenie kampanii na półwyspie w celu zdobycia Richmond doprowadziło do prawie trzech kolejnych lat wojen między stanami.

Ze względu na bliskość pól bitewnych Teatru Wschodniego i wysoki poziom obronności miasto zajęło wiele ofiar obu stron: jako siedziba licznych szpitali (największy z nich to Szpital Chimborazo), więzień (m.in. Więzienie Libby, Zamek Thunder i Belle Isle) oraz różne cmentarze.

13 marca 1863 roku Laboratorium Konfederacji na Wyspie Browna wstrząsnął wybuchem, który zabił dziesiątki pracowników.

2 kwietnia 1863 r. miasto nawiedziło wielkie zamieszki chlebowe, ponieważ gospodynie domowe nie mogły już sobie pozwolić na bardzo wysokie ceny żywności i włamały się do sklepów. Zamieszki zorganizowała Mary Jackson, handlarz i matka żołnierza. [6] Milicja została wezwana do zakończenia zamieszek. [7]

Konfederacja osiągnęła swój szczytowy moment w bitwie pod Gettysburgiem w lipcu 1863 roku. Kolejne kampanie w bilansie roku nie przyniosły decydującej bitwy, a mieszkańcy Richmond osiedlili się do zimy 1863-1864 w większości nadal optymistycznie patrząc na Fortuny Konfederacji.

Jedna z najśmielszych ucieczek z więzienia podczas wojny secesyjnej, ucieczka z więzienia Libby, miała miejsce w lutym 1864 roku, kiedy ponad 100 jeńców federalnych uciekło i uciekło w nocy. Odzyskano mniej niż połowę, przy czym większość dotarła do linii Unii i bezpieczeństwa. Niedługo potem miasto zostało wstrząśnięte przez aferę Dahlgrena 2 marca 1864 r., nieudany najazd Unii na miasto.

Kampania Overland w 1864 r. Ulyssesa S. Granta spowodowała wycofanie się konfederackiej armii Roberta E. Lee w okolice Richmond i Petersburga, gdzie zatrzymano postępy Granta.

Po długim oblężeniu Grant zdobył Petersburg i Richmond na początku kwietnia 1865 roku. Niedziela ewakuacyjna (2 kwietnia), prezydent Davis, jego gabinet i obrońcy Konfederacji opuścili Richmond i uciekli na południe ostatnią otwartą linią kolejową Richmond i Danville.

Wycofujący się żołnierze otrzymali rozkaz podpalenia mostów, zbrojowni i magazynów zaopatrzeniowych, gdy wyjdą. Pożar w w dużej mierze opuszczonym mieście wymknął się spod kontroli, a duże części Richmond zostały zniszczone, w większości niekontrolowane docierając do samego skraju Capitol Square. Pożar nie został całkowicie ugaszony, dopóki burmistrz i inni cywile nie udali się na linie Unii na wschód od Richmond na New Market Road (obecnie State Route 5) i poddali miasto następnego dnia. Oddziały Unii gaszą szalejące w mieście pożary. Wydarzenie stało się znane jako Ogień ewakuacyjny. Okupację nadzorował generał Godfrey Weitzel, a później generał Edward Ord.

Prezydent Lincoln, który odwiedził generała Granta i przebywał w pobliżu City Point, zwiedził upadłe miasto (4–7 kwietnia) pieszo i powozem ze swoim młodym synem Tadem oraz odwiedził dawny Biały Dom Konfederacji i Kapitol stanu Wirginia .


William Henry Towns, Sheffield

Czasami odwiedzam starego Mingo White'a, a ja i on rozmawiamy przez te dni, że ja i on jesteśmy chłopcami. Zaczynamy rozmawiać i zanim się zorientujesz, stary Mingo płacze jak dziecko. Zgodnie z tym, co mówi, ma szczęście, że żyje. To jedna rzecz, o której nigdy nie lubię rozmawiać. Kiedy trwało niewolnictwo, było to dla mnie w porządku, ponieważ nigdy nie było mi ciężko, ale po prostu słuszne było traktowanie ludzi w ten sposób. Gdybyśmy nie musieli pracować i pracować za darmo, moglibyśmy mieć coś do pokazania za to, co zrobiliśmy, i musielibyśmy teraz żyć od filaru do postu.

Mingo White, Sheffield

Kiedy miałem około 4 czy 5 lat, załadowano mnie do wagonu, w którym było dużo więcej osób. Gdzie byłem związany, nie wiem. Cokolwiek stanie się z moją mamą i tatusiem, od dawna nie wiem.


Ameryka’s wojna domowa: upadek Richmond

Ezra Pound, zbuntowany poeta XX wieku, spędził swoje późniejsze lata na dezawuowaniu działań swojej młodości. W konfrontacji ze studentem na zajęciach z poezji na Harvardzie, który chciał się dowiedzieć, dlaczego ocenzurował swój własny wiersz ‘Sestina: Altaforte’, który wychwala wojnę, Pound odpowiedział powoli i celowo: ‘Wojna już nie jest zabawna.’

Mieszkańcy Richmond w stanie Wirginia na początku 1865 roku bez wątpienia w pełni doceniliby odpowiedź Pounda. Prawdziwi wierzący w szybkie i decydujące zwycięstwo Południa już wtedy zniknęli. Zostali zastąpieni przez obywateli, którzy odnieśli wiele wielkich zwycięstw na polu bitwy, ale zawsze powrót niebieskich płaszczy i nieubłagane i metodyczne niszczenie niegdyś produktywnych farm, linii kolejowych i miast Południa. Teraz Richmond kulił się za oblężoną armią, wsłuchując się w nieustanny huk artylerii wroga, czekając na nieunikniony koniec.

Richmond było stolicą Konfederacji od maja 1861 roku, kiedy to nowy Kongres Konfederacji głosował za przeniesieniem go tam z Montgomery w stanie Alabama, sądząc, że Richmond będzie bardziej prestiżowe i bliższe większości walk. Przedwojenne Richmond stało się ważnym międzynarodowym miastem, handlującym kawą, przyprawami, niewolnikami i innymi towarami na bawełnę i tytoń. Konsulaty w mieście miało pięć obcych narodów. Trzynaście pracujących odlewni uczyniło ją stolicą produkcji żelaza na Południu. Zakłady Żelazne Tredegar wyprodukowały ponad 1100 dział, a także miny, torpedy, wały śrubowe i inne podobne maszyny bojowe. Laboratorium Richmond wyprodukowało ponad 72 miliony nabojów, a także granaty, lawety, artylerię polową i kantyny. Zbrojownia w Richmond mogła produkować 5000 sztuk broni ręcznej miesięcznie. Funkcjonowało także 8 młynów, papiernia, 13 wytwórców powozów, 10 siodlarni i uprzęży, 4 rusznikarzy, żaglomistrz, 4 mydła i świeczników, 2 walcownie, 14 handlarzy niewolnikami, 14 hoteli, 13 gazet, 15 restauracji, 11 szkół prywatnych, 26 aptekarzy, 9 dentystów, 72 lekarzy, 72 salony, kanał i 5 linii kolejowych.

Liczące około 38 000 mieszkańców Richmond było drugim co do wielkości miastem Konfederacji, po Nowym Orleanie. Ale mimo całego swojego komercyjnego sukcesu, przedwojenne Richmond utrzymywało atmosferę małomiasteczkową, prawdopodobnie dlatego, że elita społeczna była mniej więcej stała przez wiele lat, a wszystkie czołowe rodziny znały się od dzieciństwa. Wojna przyniosła jednak Richmondowi wielkie zmiany, a najstarsi mieszkańcy mieli problem z rozpoznaniem miasta swojej młodości.

Położone w górnym biegu rzeki James, 110 mil od Waszyngtonu, Richmond stało się symbolem secesji na Północ i kluczem do wielu planów wojskowych. Przez cztery lata miasto pozostawało głównym celem wojskowym Armii Północnej na wschodnim teatrze działań, co wymagało ogromnych nakładów ludzi i sprzętu, aby utrzymać je z dala od rąk Unii. Teraz było to miasto nękane nie tylko z zewnątrz, ale i od wewnątrz. Jako stolica Konfederacji, Richmond było świadkiem napływu tysięcy ludzi, wielu z nich zupełnie innych niż to, do którego przywykło miasto patrycjuszy. Wraz z setkami pułków z dalekiego południa i tysiącami ludzi do obsługi różnych urzędów rządowych pojawiły się roje niesmacznych spekulantów, hazardzistów, włóczęgów, prostytutek i włóczęgów wszelkiego rodzaju. Populacja wzrosła do 128 000, obciążając fizyczne i społeczne zasoby miasta. Mnożyły się salony, sale hazardowe, salony bilardowe, walki kogutów i domy prostytucji. Jeden z redaktorów gazety napisał z niesmakiem: „Wraz z rządem konfederatów pojawiła się szmata, tag i bobtail, które zawsze ścigały polityczne establishmenty. Czyste społeczeństwo Richmond zostało żałośnie zafałszowane. Jej spokój został zniszczony, jej dobre imię zbezczeszczone, stało się jaskinią złodziei, szantażystek, substytutów, dezerterów i czarnych nóg.

W marcu 1865 roku życie w Richmond stało się ponure. Siły Roberta E. Lee, składające się z 44 000 ludzi w Armii Północnej Wirginii, stawiły czoła 128 000 sił federalnych w 37 milach okopów otaczających Richmond i Petersburg. W lutym upadł Fort Fisher w Północnej Karolinie, ostatni duży port zaopatrzeniowy Konfederacji. Jeśli jest dostępna, mąka sprzedawana jest po 1500 dolarów za beczkę, wołowina za 12-12 dolarów za funt, masło za 20 dolarów za funt, a buty za 500 dolarów za parę. Ludzie żywili się głównie chlebem kukurydzianym nasączonym bekonem, suszoną fasolą i gorącą wodą posypaną solą lub brązowym cukrem, mało smaczną potrawą znaną jako ‘Benjamin hardtack’ na cześć byłego sekretarza wojny Judy Benjamina. Pani William A. Simmons, której mąż był w okopach, podsumowała życie w Richmond w swoim pamiętniku z 23 marca 1865 roku: ‘Zamknięte czasy w tym oblężonym mieście. Możesz nosić swoje pieniądze w koszyku na rynku i przynieść do domu swoje zapasy w torebce.’

Zagraniczny biznesmen, który często przebywał w „metropolii Konfederacji”, złożył kolejną wizytę i zauważył „śmiercionośny spokój”, gdy tylko wysiadł z pociągu. ‘Każdy miał na sobie wychudzony, przestraszony wygląd, jakby obawiał się jakiejś wielkiej nadchodzącej nieszczęścia’ zauważył. ‘Nie odważyłem się zadać pytania, ani nie musiałem tego robić, ponieważ czułem, że koniec jest bliski. Moja pierwsza wizyta była u mojego bankiera, który zajmował się głównie papierami wartościowymi Konfederacji i znał zbyt dobrze wzloty i upadki sprawy Konfederacji dzięki wahaniom jej papieru. Gdy tylko mógł dać mi chwilę na osobności, powiedział smutnym, niskim tonem: ‘Jeśli masz jakieś papierowe pieniądze, włóż je natychmiast.”

Plany ewakuacji stolicy były omawiane przez oficjeli Konfederacji przez prawie rok, ale nigdy nie zostały sfinalizowane, być może dlatego, że byłoby to zbyt podobne do defetyzmu.Utrata Richmond, choć z biegiem czasu stawała się coraz bardziej prawdopodobna, była ewentualnością, której większość obywateli postanowiła zaprzeczyć. Woleli raczej oczekiwać cudów od swoich dumnych przywódców wojskowych z Południa, którzy tak olśniewali kraj przez cztery długie lata.

Pogarszająca się sytuacja militarna dała jednak więcej wiary tym konfederatom, którzy opowiadali się za wynegocjowanym rozejmem. Niestety, służyło to również osłabieniu siły negocjacyjnej, jaką mogło mieć Południe. Były dwie oficjalne próby wynegocjowania pokoju, który mógłby ocalić część Konfederacji i uniknąć wymuszenia walki do końca. Na początku 1865 r. wiceprezydent Alexander Stephens i sędzia John A. Campell, zastępca sekretarza wojny, spotkali się na pokładzie parowca z generałem porucznikiem Unii Ulyssesem S. Grantem, Abrahamem Lincolnem i sekretarzem stanu Williamem Sewardem Królowa rzeki w pobliżu City Point, Wirginia. Poinformowano ich, że nie może być zawieszenia broni bez całkowitego rozwiązania Konfederacji i bezwarunkowego przywrócenia Unii. W tym samym momencie stany północne głosowały nad 13. poprawką do zniesienia niewolnictwa.

W marcu Robert E. Lee wysłał flagę rozejmu do Granta, proponując „konwencję wojskową”, aby położyć kres „klęskom wojennym”. Grant przewodowy sekretarz wojny Edwin Stanton, który odpowiedział 4 marca: w dniu drugiej inauguracji Lincolna, żeby Grant nie rozmawiał z Lee poza omówieniem kapitulacji jego armii, a tymczasem powinien „wycisnąć jak największą przewagę militarną”. #8216gołąb pokoju odleciał,’, jak zauważył jeden z obserwatorów. Tego samego dnia Lee dowiedział się o miażdżącej porażce gen. dyw. Jubala Early'ego z rąk gen. dyw. Phila Sheridana w pobliżu Waynesboro w stanie Wirginia, niszcząc w ten sposób jego ostatnią nadzieję na posiłki. Lee spotkał się z Davisem w Richmond, aby poinformować go o konieczności opuszczenia Richmond w najbliższej przyszłości, aby jego armia mogła połączyć się z armią generała Josepha Johnstona w Północnej Karolinie.

W miarę upływu marca oznaki nadchodzącej katastrofy stawały się coraz bardziej widoczne. Sekretarz wojny John C. Breckinridge przekazał wszystkim szefom biur Departamentu Wojny rozkazy ewakuacji. Josiah Gorgas, dowódca uzbrojenia, zanotował: „Wydano rozkaz usunięcia całej bawełny i tytoniu w celu przygotowania go do spalenia. Wszystkie departamenty otrzymały rozkaz przeniesienia się.’ Urzędnik Departamentu Wojny napisał: ‘Przerażające rozkazy zostały wydane w biurach, aby spakować papiery, z wyjątkiem tych, nad którymi pracujemy. Spakowane pudła pozostają w pokoju frontowym, jakby istniała niepewność co do ich przenoszenia. Każdego ranka, gdy wchodzimy do środka, wszystkie oczy zwrócone są na pudła, aby zobaczyć, czy któreś z nich nie zostało usunięte, i oddychamy swobodniej, gdy nadal je tam znajdziemy.’ Na ulicach mieszkalnych pojawiły się czerwone flagi, co oznaczało sprzedaż meble i wynajem domów temu, kto zaoferuje najwyższą cenę. Ci, którzy byli w stanie, zaczęli przygotowywać się do ucieczki z miasta.

Późnym wieczorem 24 marca Lincoln przybył na pokład City Point Królowa rzeki na spotkania z jego generałami. Na początku rozmów z Grantem głównodowodzącemu pokazano ściśle tajny rozkaz gotowy do realizacji: ‘W 29. chwili armie działające przeciwko Richmond zostaną przesunięte na naszą lewą stronę, w podwójnym celu odwrócenia wroga. ze swojej obecnej pozycji wokół Petersburga i zapewnić powodzenie kawalerii pod dowództwem generała Sheridana, która rozpocznie się w tym samym czasie, w jej wysiłkach dotarcia i zniszczenia linii kolejowych South Side i Danville.

Następnego dnia przed świtem gen. John B. Gordon przypuścił niespodziewany atak konfederatów na Fort Stedman, na wschód od Petersburga, w pobliżu City Point Railroad, głównego szlaku zaopatrzenia Unii, próbując przełamać dziurę w linii Unii. Trzystu żołnierzy Konfederacji podążało za 50 drwalami wymachującymi toporami, gdy przebijali się przez kolce chevaux-de-frise. Fort szybko upadł w zaskoczeniu atakiem, a jego bateria została wkrótce skierowana na linie Unii. Siły Konfederacji rzuciły się i zdobyły dwie kolejne baterie, zanim zostały przytłoczone przez pozostałą artylerię Unii.

W kulminacyjnym momencie bitwy, trzy forty za Stedmanem, które Gordon miał nadzieję przejąć i wykorzystać przeciwko wrogowi, okazały się niczym więcej jak opuszczonymi ruinami starych fortów Konfederacji i nikomu nie były przydatne. Oddziały Konfederacji, które wkroczyły do ​​wyłomu, zostały teraz przygwożdżone, a większość tych, którzy nie zginęli ani nie zostali ranni, wolała się poddać, niż uciekać przed miażdżącym ogniem z powrotem na swoje linie. Bitwa zakończyła się o 8 rano. W połączeniu ze stratami poniesionymi przez siły generała porucznika A.P. Hill’s w pobliżu Hatcher’s Uruchom w natychmiastowym kontrataku zleconym przez Granta, działania Gordona kosztowały Lee prawie 5000 niezastąpionych ludzi. Siły federalne straciły około 2.080.

Pierwsze doniesienia o przedostaniu się bitwy do Richmond podniosły na duchu miasto, ale późniejsza wiadomość o odwróceniu sprawiła, że ​​wieczór strażnik rozegrać bitwę. ‘ Rzeczywiście odbyła się wielka wystawa fajerwerków, ale nie było żadnej bitwy i prawie nikt nie ranił’ gazeta podała zwodniczo.

Następnego dnia Lee zameldował Davisowi: „Obawiam się, że teraz nie da się zapobiec skrzyżowaniu Granta i Shermana, ani nie uważam za rozsądne, aby ta armia utrzymała swoją pozycję, dopóki ta ostatnia nie zbliży się zbyt blisko”. Breckinridge chciał wiedzieć, ile wypowiedzenia można się spodziewać przed ewakuacją, zauważył, że „wydałam niezbędne polecenia dotyczące rozpoczęcia usuwania sklepów i c., ale jeśli to możliwe, chciałabym wiedzieć, czy prawdopodobnie możemy licz na okres dziesięciu lub dwunastu dni. ’ Lee odpowiedział: ‘Nie wiem, dlaczego nie mógłbyś liczyć na sugerowany czas.’ Następnego dnia Lee dowiedział się o zamierzonym ataku Granta po jego prawej stronie .

29 marca na Capitol Square odbyła się parada dwóch nowo utworzonych czarnych ochotniczych kompanii i trzech kompanii rekonwalescencyjnych białych żołnierzy. Ponieważ nie było dla nich dostępnych mundurów, nie był to zbyt poruszający pokaz. Ale Prezydent Davis był prawdopodobnie zbyt zajęty, by to zauważyć, zajęty przygotowaniami do wysłania własnej żony i rodziny do Charlotte w Karolinie Północnej.

Varina Davis nie chciała wyjeżdżać z Richmond i błagała męża, by został, ale bezskutecznie. Upierał się, że jego kwatera główna musi znajdować się w terenie, a obecność jego rodziny będzie tylko sprawiać, że będzie się smucił, a nie pociesza. „Jeśli żyję, możesz przyjść do mnie, kiedy walka się skończy, ale nie spodziewam się, że przeżyję zniszczenie konstytucyjnej wolności” – powiedział swojej żonie. Varina napisała, że ​​dał jej pistolet i pokazał, jak go ładować, celować i strzelać. ‘Był bardzo zaniepokojony’ przypomniała sobie ‘że wpadniemy w ręce niezorganizowanych oddziałów wojsk krążących po kraju i powiedziała:‘Możesz przynajmniej, jeśli ograniczysz się do ostatniego krańca, zmusić napastników, aby cię zabić, ale nakazuję ci uroczyście odejść, gdy usłyszysz zbliżający się wróg. Jeśli nie możesz pozostać w naszym kraju w spokoju, udaj się na wybrzeże Florydy i popłyń tam statkiem do obcego kraju.”

Zatrzymując tylko 5 dolarów dla siebie, Davis oddał swojej żonie całe posiadane złoto, ale odmówił jej prośbie o przyniesienie beczki mąki, twierdząc, że żadne artykuły spożywcze nie powinny opuszczać miasta, ponieważ ci, którzy pozostali, będą tego potrzebować. Wiele artykułów gospodarstwa domowego Davises’ zostało sprzedanych w poprzednich dniach, ale w pośpiechu odjazdu czek nigdy nie został zrealizowany.

Varina Davis opuściła rezydencję kierownictwa, „zabierając tylko nasze ubrania” i czworo jej dzieci: Maggie, 9 lat, Jefferson Jr., 7 lat, Billy, 3 lata i Winnie, 9 miesięcy. (Niecały rok wcześniej, 30 kwietnia, ich 4-letni syn Joe zginął z ganku na drugim piętrze rezydencji wykonawczej). Varinie towarzyszyła jej młodsza siostra Margaret Jim Limber. , wolny czarny sierota, który został uratowany z ulic Richmond i praktycznie adoptowany przez rodzinę Davisów i córki sekretarza skarbu George'a A. Trenholma. W ich podróży miał być eskortowany przez Burtona Harrisona, zaufanego osobistego sekretarza prezydenta.

Tego wieczoru grupa pojechała przez zimną mżawkę do stacji Danville. Stacje kolejowe stały się już wtedy scenerią zgiełku, zatłoczone bogatymi uchodźcami, próbującymi uciec przed nadchodzącą nieszczęściem z jak największą ilością posiadanego dobytku. Varina Davis napisała o swoim odejściu: ‘Z sercami spuszczonymi z rozpaczy opuściliśmy Richmond. Pan Davis prawie ustąpił, kiedy nasz mały Jeff błagał, aby z nim został, a Maggie przylgnęła do niego konwulsyjnie, ponieważ było oczywiste, że myślał, że patrzy na nas ostatni. i spędził noc na naprawie. Krakersy i mleko zostały znalezione dla dzieci pani Davis’ wielkimi trudami i kosztami, kosztując 100 dolarów w konfederackich pieniądzach. Mżawka zamieniła się w ulewę.

Następnego dnia Davis opróżnił swój dom ze wszystkich artykułów spożywczych i zapakował je do szpitali w Richmond, podczas gdy Sheridan przebywał w centrali Grant’s, przekonując go do kontynuowania ofensywy. Grant zaczął rozważać odroczenie, ponieważ deszcze sprawiły, że drogi były prawie nieprzejezdne. Ale Sheridan tego nie chciał. Upierał się, że przejedzie każdą milę drogi od linii kolejowej do Dinwiddie. Mówię ci, że jestem gotowy jutro uderzyć i ruszyć do rozwalania rzeczy. „Sherridan był zaniepokojony „zakończeniem biznesu tutaj”, jak Grant zapewnił go zaledwie tydzień wcześniej. Następnego dnia deszcze osłabły, ale drogi nadal były okropne. Sheridan ruszył z Dinwiddie w kierunku Five Forks, najbardziej wysuniętego na zachód krańca linii Lee’s.

Gdy Lee zobaczył zagrożenie dla jego tyłów, wysłał gen. dyw. George'a Picketta z siłą 12.000 do przechwycenia Sheridana. Mając element zaskoczenia po swojej stronie, Konfederaci zdołali podzielić siły Sheridana i na jakiś czas odepchnąć je z powrotem do Dinwiddie, ale przed zmrokiem Sheridan zebrał swoich ludzi z posiłkami gen. dyw. George'a A. Custera. dywizji i zepchnął Rebeliantów z powrotem do Five Forks. Obie strony spędziły mokrą noc, obozując w odległości kilkuset metrów od siebie.

Ranek 1 kwietnia był spokojny, gdy Sheridan niecierpliwie czekał na przybycie generała dywizji Gouverneur Warrena i jego V Korpusu na planowany atak. Pickett poinformował Lee o bitwie z poprzedniego dnia i był niezadowolony z tonu odpowiedzi Lee: ‘Trzymaj pięć widelców we wszystkich niebezpieczeństwach. Chroń drogę do zajezdni Forda i powstrzymaj siły Unii przed uderzeniem w South Side Railroad. Żałuj niezmiernie twojego wymuszonego wycofania się i twojej niezdolności do utrzymania zdobytej przewagi.’ Wydawało się to trochę naganą dla Picketta, który uważał, że odparł federalnych i zmusił ich do ponownego rozważenia swojej ofensywy. Czując się pewny swojej pozycji i myśląc, że nic wartego uwagi nie wydarzy się tego dnia, Pickett rozmieścił swoich ludzi wzdłuż White Oak Road, podczas gdy on i gen. dyw. Fitzhugh Lee dołączyli do bryg. Gen. Tom Rosser za pieczenie shad. Warren’s Union V Corps w końcu przybył na front tego popołudnia, a atak rozpoczął się o 16:00. Zanim Pickett wrócił do swojej dywizji, połowa jego ludzi była martwa lub wzięta do niewoli.

George Alfred Townsend, reporter Nowego Jorku Świat, pisał o bitwie pod Pięciu Widłami: skośny ogień, krzyżowy ogień i bezpośredni ogień, ogniem i salwą, toczyły się bezustannie, ścinając ich najdzielniejszych oficerów i zasypując pola krwawiącymi mężczyznami. Jęki rozbrzmiewały w przerwach eksplodującego prochu, a dla ich przerażenia i rozpaczy, ich własna artyleria, schwytana od nich, rzuciła we własne szeregi, ze swojego dawnego stanowiska, niewdzięczne winogrona i kanister, opadając ich przedpiersie, świszcząc i tocząc się przez linia lotnicza i richochet.’

Sheridan później chełpił się: ‘Nasz sukces był bezwarunkowy, obaliliśmy Picketta, zdobyliśmy sześć dział, trzynaście flag bojowych i prawie 6000 jeńców. Lee nie przewidział katastrofy w Five Forks. Sheridan wysłał wiadomość o zwycięstwie do Granta, który natychmiast zarządził masowe bombardowanie Petersburga i ogólny atak wzdłuż linii.

Sylvanus Cadwallader z Nowego Jorku Zwiastować, na rozkaz Granta, przywiózł wiadomość o zwycięstwie pod Five Forks, wraz ze zdobytymi flagami bojowymi, prezydentowi Lincolnowi w City Point. ‘Gdy tylko mogłem przekazać moje rozkazy, chwycił flagi, rozwinął je jedna po drugiej i wybuchnął, ‘Oto coś materialnego, coś, co widzę, czuję i rozumiem. To oznacza zwycięstwo! To jest zwycięstwo!”

2 kwietnia o czwartej nad ranem gen. James Longstreet przybył do kwatery głównej Lee’s w domu Turnbulla, aby poinformować o postępach swoich posiłków, które powoli jechały pociągiem na południe z Richmond. Podczas gdy generał konferował z Lee i A.P. Hillem, pułkownik sztabowy wpadł do pokoju, wykrzykując, że kierowcy pędzili Cox Road za bramą Turnbull, najwyraźniej uciekając przed federalnym przełomem gdzieś w pobliżu Hatcher’s Run. Ranny oficer powiedział, że został wywieziony ze swoich kwater ponad milę za środkiem linii Hill’s. Zaniepokojona grupa wyszła frontowymi drzwiami i we wczesnej porannej mgle dostrzegła linie niebieskich harcowników zmierzających w ich kierunku z południowego zachodu. Lee odwrócił się do Longstreeta i kazał mu pospieszyć się na dworzec w Petersburgu i skierować swoich ludzi na zachód tak szybko, jak tylko można ich wyładować z pociągów. Następnie odwrócił się, by naradzić się z Hillem, tylko po to, by zobaczyć, jak pędzi w kierunku swoich przerwanych linii, aby spróbować zebrać swoich ludzi. Był to ostatni, jaki Lee widział w życiu ‘Little Powell’, który wkrótce został zabity przez wrogich strzelców. Gdy wrogi ogień padał wokół niego, podpalając jego kwaterę główną, gdy obserwował scenę, Lee dosiadł Travellera i z wyzywającą rezygnacją zaczął wycofywać swoją kwaterę główną.

Poranni czytelnicy strażnik zostali zachęceni przez redakcje twierdzące, że są „bardzo pełne nadziei co do rozpoczynającej się kampanii” i przewidują „dużą przewagę”. Ale czekanie na biurku Davisa było wiadomością od Lee ostrzegającą, że Grant poważnie grozi naszą pozycję i zmniejsza naszą zdolność do utrzymania naszych obecnych linii przed Richmond i Petersburgiem. Obawiam się, że może przeciąć zarówno South Side, jak i Danville, będąc znacznie lepszym od nas pod względem kawalerii. To moim zdaniem zobowiązuje nas do natychmiastowego przygotowania się na konieczność ewakuacji naszej pozycji na rzece James, a także do rozważenia najlepszych sposobów jej realizacji i naszego przyszłego kursu.

Kolejna wiadomość od Lee dotarła do Departamentu Wojny o 10:40. „Nie widzę żadnych perspektyw na zrobienie czegoś więcej niż utrzymanie naszej pozycji tutaj do nocy” – poradził sekretarzowi Breckinridge'owi. ‘Nie jestem pewien, czy mogę to zrobić. Radzę, aby wszelkie przygotowania do opuszczenia Richmond dziś wieczorem. Naczelnik poczty John Reagan pospieszył z najnowszymi wiadomościami do Davisa, przechwytując go i gubernatora Franka Lubbocka w drodze do kościoła św. Pawła na poranne nabożeństwa. Prezydent wydawał się Reaganowi roztargniony i niewzruszony wiadomościami, idąc dalej do kościoła. Jednak w środku nabożeństwa do Davisa przy jego ławce dostarczono kolejny telegram od Lee: „Myślę, że jest absolutnie konieczne, abyśmy dziś wieczorem porzucili naszą pozycję. Wydałem wojskom wszystkie niezbędne rozkazy w tej sprawie, a operacja, choć trudna, mam nadzieję, zostanie przeprowadzona pomyślnie. Poleciłem generałowi Stevensowi wysłanie oficera do Waszej Ekscelencji, aby wyjaśnił Wam drogi, którymi wojska zostaną przeniesione do Amelii Courthouse, i dostarczy Wam przewodnika i wszelkiej pomocy, której możecie potrzebować dla siebie.’

Po otrzymaniu wiadomości Davis wstał cicho ze swojego miejsca i opuścił kościół, idąc przecznicę w dół 9th Street do swojego biura w Departamencie Wojny i wydał niezbędne rozkazy ewakuacji miasta. Po odejściu Davisa w środku nabożeństwa, ludzie zaczęli wypływać z St. Paul’s, wiedząc teraz, że straszna godzina jest blisko. Po południu spokojna niedziela została zniszczona przez widoczne przygotowania do ewakuacji. Urzędnicy rządowi gorączkowo ładowali pudła na wagony lub układali je w stosy i palili na ulicy. Wozy wojskowe pędziły wściekle tam iz powrotem po ulicach. Stos nowych, niepodpisanych pieniędzy rozpalił ognisko przed budynkiem Kapitolu. Urzędnicy otworzyli magazyny zaopatrzenia w całym mieście, próbując zapobiec ich schwytaniu przez najeźdźców. Opiekunka Phoebe Pember ze szpitala Chimborazo, w którym przebywa około 5000 rannych Konfederatów, wspominała ludzi, którzy taszczyli szynki, torby z kawą, mąką i cukrem z wydziału kantorów. Nieważni żołnierze nawet wstawali z łóżek chorych, by przyłączyć się do szaleństwa.

Peter Helms Mayo, 29-letni szeregowiec Gwardii Konnej Gubernatora, przez ostatnie 48 godzin nadzorował ruch wojsk pociągiem między Richmond a Petersburgiem bez snu i z niewielką ilością jedzenia. Krótko po południu skontaktował się z nim major D.H. Wood. ‘Polecił mi natychmiast zgłosić się do Departamentu Wojny generałowi A.R. Lorton, kwatermistrz generalny,’ Mayo powiedział. ‘On Szybko znalazłem i otrzymałem instrukcje, aby od razu przygotować specjalny pociąg do przejazdu koleją Richmond i Danville, aby przewiózł prezydenta, jego gabinet, ich rzeczy i konie, a następnie przygotować w krótkim odstępie wszystkie inne dostępne lokomotywy i samochody przenieść z miasta złoto i wiele innych kosztowności Skarbu Państwa oraz archiwa wszystkich innych wydziałów.

‘Silniki i samochody były stale używane na drogach w transporcie zaopatrzenia wojskowego i innych potrzebnych rzeczy. Co więcej, linie kolejowe z miasta były budowane na różnych poziomach i bez torów łączących, więc problem zaopatrzenia we wszystkie pociągi potrzebne w tym wielkim i nagłym zapotrzebowaniu był najpoważniejszy i kłopotliwy.

‘Wtedy też była niedziela, a załogi pociągów były bardzo rozproszone, nie oczekując ani nie wróżąc żadnego wezwania alarmowego, jak to często miało miejsce na innych drogach poruszających się oddziałów. Liczba załóg i pociągów była znacznie mniejsza niż potrzeba. Ale przenikliwy sygnał, dawany przez stary, drogowy silnik zmiany biegów, zgodnie z instrukcją inżyniera, by dawać go w pewnych sytuacjach, wezwał ludzi.

Stacje kolejowe były zamknięte dla wszystkich z wyjątkiem tych z wojskowymi przepustkami. Judith McGuire wspominała: Po ulicach jeździły wozy bagażowe, wozy, karetki i karetki pogotowia, z których każdy wyjeżdżał, a teraz pojawiły się wszelkie oznaki niepokoju i wszelkiego rodzaju podniecenia, które mogły towarzyszyć tak okropnej scenie.Ludzie pędzili po ulicach, przelatywały wszelkiego rodzaju pojazdy, przewożąc wszelkiego rodzaju towary i ludzi w każdym wieku i klasach, którzy mogli wyjść poza granice korporacji. Staraliśmy się zachować spokój.’

Kiedy McGuires próbowali wynająć służącego, aby pojechał do Camp Jackson po siostrę, szorstko powiedziano im, że ich pieniądze są bezwartościowe. ‘W rzeczywistości jesteśmy bez grosza,’ doszli do wniosku.

Rada miejska spotkała się tego popołudnia o godzinie 4 rano, aby zastanowić się nad najlepszym sposobem działania. Obawiając się przemocy motłochu, poprosili o zatrzymanie dwóch miejskich pułków milicji 1. i 19. 2. klasy dla ochrony miasta. Następnie postanowiono, że cały trunek zostanie zniszczony, a właściciele otrzymają kwity rządowe.

Mniej więcej w tym samym czasie admirał Rafael Semmes z James River Fleet otrzymał rozkaz od sekretarza marynarki Stephena Mallory'ego, by zniszczyć swoją flotę pod osłoną ciemności i wyposażyć swoich ludzi do służby w piechocie wraz z Lee. Sześćdziesięciu kadetów marynarki wojennej wysiada ze statku szkoleniowego Patricka Henryka zostali wysłani do pilnowania transportu skarbu z Richmond. Z napiętymi bagnetami maszerowali ulicami eskortując wagony złota, złota i różnych papierów do stacji kolejowej Richmond i Danville, gdzie wsiedli do „Pociągu skarbowego”.

Wraz z nadejściem nocy rozpoczęło się wycofywanie wojsk z okopów. Najpierw była dywizja Charles Field’s, potem Joseph Kershaw’s, potem Custis Lee’s, pozostawiając tylko pikiety z rozkazami wycofania się tuż przed świtem. Widok armii wycofującej się ulicami Richmond był dla mieszkańców przygnębiający, a to, co było w ciągu dnia zdezorientowaną, ale głównie uporządkowaną ludność, wraz z upływem nocy przekształciło się w niesforną i niebezpieczną motłoch. Do maruderów i dezerterów dołączyli więźniowie porzuceni przez uciekających strażników. Tłum stał się jeszcze bardziej podburzony, jak wielu się obawiało, kiedy gen. broni Richard Ewell zaczął wykonywać rozkazy podpalenia wszystkich magazynów tytoniu, bawełny i amunicji, a także warsztatów mechanicznych i innych budynków rządowych, aby zapobiec ich schwytaniu przez wroga. Tłum bezkrytycznie wzniecał więcej pożarów, a silny wiatr podsycał płomienie, które wkrótce się rozprzestrzeniły. Widziano mężczyzn i kobiety wyrzucających worki z mąką po jednej stronie młyna Gallego, podczas gdy płomienie tańczyły z okien po przeciwnej stronie.

Komitety rady miejskiej zaczęły wylewać i rozbijać wszystkie butelki z alkoholem, jakie można było znaleźć, ale znaczna część trunku wpadła w ręce motłochu, albo przez nierozbite butelki, albo przez wygrzebywanie z rynsztoka za pomocą wszelkich dostępnych narzędzi . Napisała Nellie Gray: ‘Beczki alkoholu zostały rozbite, a rynny popłynęły z whisky i melasą. Było wielu marudzących żołnierzy, którzy mieli za dużo kobiet szorstkich whisky i wielu Murzynów było pijanych. Powietrze było pełne wrzasków, przekleństw, okrzyków rozpaczy i okropnych piosenek.’

‘Od tego momentu’ dokończył inny trzeźwy obywatel,‘prawo i porządek przestały istnieć: nadszedł chaos i zapanował pandemonium’ Rzeka wódki nieuchronnie zapaliła się, a jej niesamowite niebieskie płomienie szybko rozprzestrzeniły się po mieście .

Pociąg Davisa Cabinet w końcu wyjechał ze stacji około godziny 23:00, siedząc na stacji wystarczająco długo, aby pasażerowie mogli być świadkami początków pożaru, który miał pochłonąć ich stolicę. Sam pociąg był maksymalnie załadowany, z pasażerami na szczycie wagonu i zwisający z każdego możliwego ładowni na peronach i schodach. Cały gabinet był na pokładzie, z wyjątkiem Breckinridge'a, który miał pozostać i sfinalizować ewakuację, a następnie dołączyć do Lee i przynieść raport wszędzie tam, gdzie Davis i rząd mogą być w tym czasie. Wszyscy byli w ponurym nastroju, z wyjątkiem Judy Benjamina, zawsze optymisty, który opowiadał się za historycznymi przykładami przyczyn, które przetrwały niepowodzenia gorzej niż teraz. Trenholm podzielił się gąsiorem brzoskwiniowej brandy, który przyniósł, by złagodzić ból nerwobólu. Naczelnik poczty Reagan ciągle „strugał kij do małego końca niczego, nigdy nie osiągając satysfakcjonującego punktu”. Po latach wciąż wspominał z dreszczem „straszne napięcie tamtej nocy”. Jeden mieszkaniec później. wspominał, ‘Krzyk i dudnienie samochodów nigdy nie ustały przez całą tę zmęczoną noc i był prawdopodobnie najbardziej bolesnym dźwiękiem dla tych, którzy zostali.’

Było około północy, kiedy wóz z ciałem A.P. Hilla w końcu zaskrzypiał do starego budynku Sądu Apelacyjnego, gdzie czekał asystent płatnika G. Powell Hill. Z wozem był Henry Hill, siostrzeniec generała. Ciało było bez trumny. Dwa wzgórza wyruszyły na poszukiwanie jednego i znalazły sklepy rządowe na 12, 13, ulicach Main i Cary, włamane, aw wielu przypadkach splądrowane i zwolnione. Obaj mężczyźni weszli do sklepu meblowego Belvin’s i, nie znajdując żadnych urzędników, którzy mogliby im pomóc, wybrali’ własną trumnę.

Jakiś czas po drugiej nad ranem Semmes podpalił James River Fleet, po czym poprowadził swoich 500 ludzi na desperackie poszukiwania drogi ucieczki, w końcu przejmując lokomotywę z bocznicy do ich ucieczki. Flagowy CSS Wirginia, załadowany amunicją, eksplodował potężnie, rozsyłając we wszystkich kierunkach rakiety z zapalonymi lontami i rozświetlając niebo przez wiele minut. Pewien porucznik Unii obserwował ze swojego punktu obserwacyjnego: „Ziemia zatrzęsła się w miejscu, w którym byliśmy, i tam rozbłysło światło jak w południe, podczas gdy fragmenty statku, kawałki drewna i inne rzeczy spadły między moje pikiety, które nie zostały jeszcze przeniesione z pozycji, w której zostały umieszczone na nocnej wachcie.’

Tuż przed świtem generał Ewell rozkazał swoim ludziom przejąć kontrolę nad mostem Mayo's u podnóża 14th Street, jedynym pozostałym mostem na Jamesie, i strzec go, dopóki konfederacka kawaleria nie będzie mogła bezpiecznie przejść, a następnie ostrzelać most. Jednak gdy żołnierze dotarli do mostu, arsenał, podobno zawierający 750 000 załadowanych pocisków, eksplodował nad ich głowami. Francis Lawley z Londynu Czasy napisał, że wybuch wstrząsnął każdym budynkiem w Richmond do fundamentów. Gdy pierwsza smuga świtu zwiastowała dzień, w powietrze wystrzeliła ogromna kolumna gęstego czarnego dymu, potężny, przypominający trzęsienie ziemi pogłos rozdarł ziemię, a magazyn prochu strzelniczego zgromadzony w miejskim magazynie przestał istnieć. 8217

Fannie Walker, która przez całą noc nie odważyła się położyć ani nie myśleć o spaniu, schodziła na dół, kiedy czasopismo poszło w górę i zanim się zorientowałam, znalazłam się w mieszkaniu. Szkło spadało dookoła.’

W końcu kawaleria z Karoliny Południowej nadciągnęła od południowego wschodu, tylnia straż armii Lee’s. Kiedy ostatni z mężczyzn przejeżdżał przez most, oficer krzyknął do głównego inżyniera: „Do widzenia, rozwal ją do diabła!”. Beczki ze smołą umieszczone wzdłuż mostu zostały podpalone i wkrótce płomienie strzelały wysoko w powietrze nad mostem.

Czwarta Kawaleria Massachusetts spadła na Osborne Pike tuż za nim. Phoebe Pember przypomniała sobie: „Jeden żakiet wznosił się nad wzgórzem, stojąc sparaliżowany ze zdumienia tym, co zobaczył. Kolejny i kolejny wyskakiwał jakby spod ziemi, ale mimo to wszystko pozostawało cicho. Około godziny siódmej do uszu dobiegł miarowy stukot kopyt końskich, a wokół Rocketta nadleciał mały i zwarty korpus kawalerii federalnej we wspaniałym stanie, jadący blisko i stabilnie. Była za daleko. zdała sobie sprawę, że żołnierze są czarni, ale widziała 80-letniego majora Josepha Mayo jadącego swoim powozem pod białą flagą, by oddać im miasto.

Ciepło płomieni w mieście zmusiło kawalerzystów do zmiany trasy z ulicy Głównej na 14. ulicę. Kiedy dotarli do Placu Kapitolu, odkryli, że jest on zatłoczony ludźmi szukającymi schronienia przed płomieniami, stłoczonymi pod lipami dla ochrony przed iskrami. Meble i dobytek były poustawiane i porozrzucane we wszystkich kierunkach, rodzinne skarby, które niektórym udało się ocalić przed płomieniami.

Generał brygady George F. Shepley został mianowany wojskowym gubernatorem Richmond, ponieważ po jego zdobyciu w 1862 roku zajmował podobne stanowisko w Nowym Orleanie. Oddziały Unii zostały natychmiast zaangażowane do gaszenia szalejących pożarów. Udało się to osiągnąć głównie poprzez wyburzenie całych rzędów budynków w celu utworzenia pasów przeciwpożarowych. Moby zostały rozproszone w punkcie bagnetowym, a strażnicy zostali wysłani, aby zapobiec dalszemu plądrowaniu. Generał dywizji Godfrey Weitzel wysłany do Granta: „Dziś rano kwadrans po ósmej zabraliśmy Richmond”. Nellie Grey zgodziła się, że była dokładnie godzina ósma, kiedy „flaga Konfederacji powiewająca nad Kapitolem spadła i Uruchomiono Gwiazdy i Paski. Wiedzieliśmy, co to oznacza! Piosenka Do Richmond została zakończona. Richmond był w rękach federalnych. Zakryliśmy twarze i głośno rozpłakaliśmy się. W całym domu rozlegał się szloch. Był jak dom żałoby, dom śmierci.’

Richmond rzeczywiście przeżył długą i straszną noc i obudził się w nowej, innej przyszłości. Następnego dnia prezydent Lincoln miał przybyć i zwiedzać miasto. Za tydzień Lee podda swoje siły Grantowi w Appomattox Courthouse. Za niewiele ponad miesiąc sam Jeff Davis zostanie wzięty do niewoli w Georgii. Ale teraz dla Richmond wojna się skończyła.

Ten artykuł został napisany przez Kena Bivina i pierwotnie ukazał się w wydaniu z maja 1995 roku Ameryka’s wojna domowa czasopismo. Aby uzyskać więcej świetnych artykułów, zasubskrybuj Ameryka’s wojna domowa magazyn już dziś!


Część druga

Jak opisano w części I tej trzyczęściowej serii, tajemnica „Zaginionego Skarbu Konfederacji” jest jedną z najtrwalszych legend Południa. Kiedy prezydent Jefferson Davis i rząd uciekli z oblężonej stolicy Konfederacji w Richmond w stanie Wirginia 2 kwietnia 1865 roku, mieli ze sobą prawie milion dolarów w złocie, srebrze i biżuterii. Częścią tego skarbu było wszystko, co pozostało w Richmond z aktywów twardej waluty szybko upadającej Konfederacji. Częścią tego były złote aktywa banków Richmond, zabrane, aby nie wpadły w ręce pozornie niepowstrzymanych sił Północy. Kiedy sześć tygodni później prezydent Davis i jego rodzina zostali schwytani w południowej Georgii, miał przy sobie tylko kilka dolarów. Co się stało ze skarbem?

Chociaż upadek Richmond i ucieczka rządu na południe były miażdżącym ciosem, wielu — w tym prezydent Davis — nie chciało przyznać się do porażki. Plan polegał na wycofaniu się do bezpieczniejszego obszaru, odtworzeniu rządu i kontynuowaniu walki. Ledwie unikając maruderów federalnych, pociąg wiozący prezydenta i członków jego gabinetu przybył do Danville w stanie Wirginia późnym wieczorem 3 kwietnia.

Tymczasem „skarb” został przetransportowany drugim pociągiem strzeżonym przez kadetów z marynarki wojennej Konfederacji. W chaosie zbliżającej się porażki był atrakcyjnym celem dla potencjalnych porywaczy i innych banitów. Był ciężki, składał się z dziesiątek pudeł i skrzynek ze złotymi i srebrnymi monetami, trochę kruszcu i nieznanej ilości biżuterii ofiarowanej Sprawie przez kobiety z Południa. Jeden z dowódców opisał go jako „bardzo kłopotliwego słonia”.

W ciągu następnych czterech tygodni Davis i inni członkowie rządu stale parli na południe, ścigani przez wojska z północy i unikając obszarów znajdujących się na ich drodze pod kontrolą federalną. Pociąg ze skarbami jechał podobną trasą, z Danville na południe do Charlotte w Karolinie Północnej, a następnie do Chester w Karolinie Południowej. Cenny ładunek przetransportowany do wagonów, a następnie z powrotem na wagony, a następnie z powrotem na wagony, cały czas pod silną strażą, przeszedł przez Newberry i Abbeville w Południowej Karolinie, docierając do Waszyngtonu w stanie Georgia 19 kwietnia. Kiedy groźba jego schwytania stała się zbyt wielka w Waszyngtonie, skarb ponownie załadowano na wozy, przewieziono najpierw do Augusty, a następnie z powrotem przez rzekę Savannah do Abbeville, zanim do 3 maja wrócił do Waszyngtonu.

Podczas gdy Davis i rząd uciekli na południe, miały miejsce dwa wydarzenia, które na zawsze zmieniły bieg amerykańskiej historii. 9 kwietnia 1865 r. generał Robert E. Lee poddał swoją armię Północnej Wirginii generałowi Ulyssesowi S. Grantowi w sądzie Appomattox. Zaledwie pięć dni później John Wilkes Booth, sympatyk z Południa, zastrzelił prezydenta Abrahama Lincolna w teatrze Forda w Waszyngtonie.

Wielu na północy, słusznie rozwścieczonych śmiercią Lincolna i podsycanych dzikimi spekulacjami w jankeskiej prasie, zakładało, że umierająca Konfederacja, a Davis w szczególności, stała za spiskiem mającym na celu obalenie rządu Stanów Zjednoczonych. Lincoln, którego polityka polegała na pojednaniu z Południem po wojnie, został zastąpiony przez Andrew Johnsona, który wezwał do zemsty. Rozeszły się wezwania do doraźnej egzekucji Davisa. Na jego głowę położono nagrodę w wysokości stu tysięcy dolarów, przekraczając w porównaniu z ówczesnymi zarobkami 25-milionową nagrodę oferowaną obecnie dla Osamy Bin Ladena.

W ciągu tych tygodni ucieczki wydatki na zakwaterowanie i zaopatrzenie, a także płatności dla towarzyszących oddziałów stale uszczuplały zasoby rządowych funduszy. Przykładowe znane wydatki obejmują 39 000 dolarów wypłaconych żołnierzom w Greensboro w Północnej Karolinie, 108 000 dolarów wypłaconych żołnierzom eskortującym w pobliżu rzeki Savannah, około 40 000 dolarów wypłaconych na zaopatrzenie dla żołnierzy w Augusta i Waszyngtonie w stanie Georgia. Według A. J. Hanny, autora Flight Into Oblivion, na początku maja 1865 r. w funduszach skarbowych pozostało tylko około stu tysięcy dolarów.

Do czwartego maja Konfederacja oczywiście pokonała, prezydent Davis i kilku pozostałych członków gabinetu wraz z nim podjęli decyzję o rozwiązaniu rządu. Około 86 000 dolarów zostało przekazane zaufanemu oficerowi, który miał zostać przemycony za granicę i przetrzymywany na kontach Konfederacji. Davis planował dotrzeć na Florydę, a następnie być może łodzią na zachód do Teksasu, gdzie nadal będzie przewodził walce o niepodległość Południa. Wraz z żoną i dziećmi udał się na południe w kierunku Macon z małą grupą strażników. Druga grupa głównych zwolenników oddzieliła się i planowała spotkać się z nim w pobliżu linii na Florydzie. Mieli ze sobą to, co pozostało z 35 000 dolarów w złocie, które zostały przeznaczone na wydatki prezydenta i gabinetu kilka tygodni wcześniej. To wszystko, co zostało z funduszy rządowych.

10 maja tuż na południe od Irwinville w stanie Georgia, niedaleko linii Florydy, uciekinierzy zostali zaskoczeni i schwytani we wczesnym porannym nalocie wojsk z Czwartej Kalwarii Michigan. Mieli ze sobą tylko kilka dolarów. Osławiony „Skarb Konfederacji” zniknął. A może po prostu wszystko zostało wydane?

W kolejnej odsłonie tej serii przyjrzymy się, co stało się ze złotem z banków Richmond oraz niektórymi powodami, dla których legendy otaczające ten legendarny skarb narosły przez lata.


Eksperyment Armii Stanów Zjednoczonych, Korpusu Wielbłądów i Korpusu Wielbłądów, 8221

W czerwcu 1859 roku, podczas próby wspięcia się na nagą skałę w południowo-zachodnim Teksasie, jeden z wielbłądów armii stracił równowagę i upadł, rozbijając jedną z cennych beczek z wodą, które niósł. Towarzyszący ekspedycji oficer szybko przeciął liny, które usidliły wielbłąda, zapobiegając pogorszeniu się złej sytuacji. (Wielbłądy w Teksasie, Thomas Lovell, dzięki uprzejmości Fundacji Abell-Hanger i Permian Basin Petroleum Museum, Library and Hall of Fame of Midland w Teksasie, gdzie obraz jest stale eksponowany.)

W latach 30. XIX wieku ekspansja Ameryki na zachód była poważnie ograniczana przez niegościnne tereny i klimat, z jakimi borykali się pionierzy i osadnicy. Tak było zwłaszcza na południowym zachodzie, gdzie suche pustynie, górskie szczyty i nieprzebyte rzeki okazywały się przeszkodą prawie nie do pokonania zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. W 1836 r. LT George H. Crosman wpadł na niezwykły pomysł, jak poradzić sobie z tą sytuacją. Z umiejętną pomocą przyjaciela, E.H. Millera, Crosman przestudiował problem i wysłał raport na temat swoich ustaleń do Waszyngtonu, sugerując, że:

“ Ze względu na siłę w dźwiganiu ciężarów, cierpliwą wytrwałość pracy i brak jedzenia, wody i odpoczynku, a pod pewnymi względami także szybkość, wielbłąd i dromader (jak nazywa się wielbłąda arabskiego) nie mają sobie równych wśród zwierząt. Zwykłe ładunki dla wielbłądów wynoszą od siedmiu do dziewięciuset funtów każdy i mogą one podróżować od trzydziestu do czterdziestu mil dziennie, przez wiele dni z rzędu. Będą żyć bez wody iz niewielką ilością jedzenia przez sześć lub osiem dni, a nawet dłużej. Ich stopy są równie dobrze przystosowane do przemierzania trawiastych lub piaszczystych równin lub nierównych, skalistych wzgórz i ścieżek, i nie wymagają podkuwania… “

Ich raport został zignorowany przez Departament Wojny. Jednak dzięki tej dość prostej sugestii Crosman po raz pierwszy przedstawił koncepcję tego, co później stało się najbardziej unikalnym eksperymentem w historii armii amerykańskiej.

MAJ Henry C. Wayne, oficer z Departamentu Kwatermistrza, był jednym z pierwszych orędowników używania przez armię wielbłądów. Zrezygnował z armii w dniu 31 grudnia 1860 roku, a później został mianowany generałem brygady w Armii Konfederacji. (Biblioteka Kongresu)

Pomysł był uśpiony przez kilka lat, aż do 1847 roku, kiedy Crosman, obecnie major, poznał MAJ Henry'ego C. Wayne'a z Departamentu Kwatermistrza, innego entuzjastę wielbłądów, który podjął ten pomysł. MAJ Wayne przedłożył raport do Departamentu Wojny i Kongresu zalecający import wielbłądów przez rząd USA. W ten sposób zwrócił uwagę senatora Jeffersona Davisa z Mississippi, który uważał sugestie Wayne'a za praktyczne i warte uwagi. Davis, jako przewodniczący senackiej komisji spraw wojskowych, przez kilka lat próbował uzyskać zgodę i fundusze na projekt, ale bezskutecznie. Dopiero w 1853 roku, kiedy Davis został mianowany sekretarzem wojny, był w stanie przedstawić pomysł importu wielbłądów zarówno prezydentowi Franklinowi Pierce'owi, jak i wciąż sceptycznemu Kongresowi.

W swoim rocznym raporcie z 1854 r. Davis poinformował Kongres, że w latach “…. Departament Pacyfiku środki transportu zostały w niektórych przypadkach ulepszone i mamy nadzieję, że dalszy rozwój i ulepszenia będą nadal zmniejszać tę dużą część wydatków naszej armii. W związku z tym … ponownie zwracam uwagę na korzyści, jakich można oczekiwać od wykorzystania wielbłądów i dromaderów do celów wojskowych i innych, a także z powodów przedstawionych w moim ostatnim rocznym raporcie zalecam przeznaczenie środków na wprowadzenie niewielka liczba kilku odmian tego zwierzęcia, aby przetestować ich adaptację do naszego kraju…”

W dniu 3 marca 1855 roku Kongres zgodził się i uchwalił poprawkę Shield do ustawy o przywłaszczeniu, rozwiązując: „I niech będzie dalej uchwalone, że suma 30 000 dolarów zostanie niniejszym przywłaszczona pod kierownictwem Departamentu Wojny na zakup i import wielbłądów i dromaderów do celów wojskowych”. Sekretarz Davis w końcu dostanie swoje wielbłądy.

Davis nie tracił czasu na rozpoczęcie eksperymentu. W maju 1855 wyznaczył Wayne'a na szefa wyprawy po wielbłądy. Statek marynarki wojennej USS Dostarczać, został dostarczony przez marynarkę wojenną do transportu wielbłądów do Stanów Zjednoczonych. ten Dostarczać był pod dowództwem LT Davida Dixona Portera, który, poinformowany o misji i jej ładunku, dopilnował, aby został wyposażony w specjalne włazy, miejsca do stajni, „wóz wielbłądowy” oraz wciągniki i zawiesia do załadunku i transportu zwierzęta we względnym komforcie i bezpieczeństwie podczas ich długiej podróży.

Żeglarze i arabski pasterz wielbłądów ładują wielbłąda dwugarbnego na pokład USS Supply podczas jednej z dwóch wypraw po wielbłądy. (Archiwum Narodowe)

Kiedy Wayne sprawdził Dostarczać, był zarówno zdumiony, jak i pod wielkim wrażeniem drobiazgowych i dokładnych przygotowań Portera. Zdecydowano, że podczas gdy Wayne pojedzie do Londynu i Paryża, aby odwiedzić ogrody zoologiczne i przeprowadzić wywiady z wojskowymi i naukowcami posiadającymi wiedzę z pierwszej ręki i doświadczenie w obsłudze wielbłądów, Porter popłynie Dostarczać na Morzu Śródziemnym i dostarczać zaopatrzenie do stacjonującej tam eskadry marynarki wojennej USA. 24 lipca Wayne dołączył do Portera w Spezzi (La Spezia) we Włoszech, a stamtąd popłynął do Lewantu, docierając do Goletty (La Goulette) w Zatoce Tunis w dniu 4 sierpnia.

W Goletcie ekspedycja zakupiła pierwsze trzy wielbłądy, z których dwa, jak później odkryli, zostały zakażone '8220itch', formą świerzbu. Po przybyciu do Tunisu dołączył do nich pan Gwynne Harris Heap, szwagier Porter’s, którego ojciec był konsulem USA w Tunisie. Heap znał języki i zwyczaje Wschodu, a jego rozległa wiedza na temat wielbłądów okazała się nieocenionym atutem wyprawy. W ciągu następnych pięciu miesięcy ekspedycja przepłynęła Morze Śródziemne, zatrzymując się na Malcie, Grecji, Turcji i Egipcie. Wayne, Porter i Heap również odbyli osobną podróż na Krym, aby porozmawiać z brytyjskimi oficerami o używaniu wielbłądów podczas wojny krymskiej. Podobna podróż boczna odbyła się do Kairu, podczas gdy Dostarczać został zadokowany w Aleksandrii.

Jefferson Davis po raz pierwszy zachęcał armię do używania wielbłądów podczas służby w Senacie USA. W 1855 r. sekretarz wojny Davis przekonał sceptyczny Kongres, aby przeznaczył 30 000 dolarów na zakup i import wielbłądów dla armii. (Jefferson Davis, Daniel Huntington, Army Art Collection)

Po licznych trudnościach związanych z brakiem odpowiednich zwierząt i uzyskaniem zezwoleń na wywóz, ekspedycja ostatecznie zdobyła poprzez zakup i w prezencie wystarczającą liczbę wielbłądów. W sumie uzyskali trzydzieści trzy zwierzęta: dziewiętnaście samic i czternastu samców. Trzydzieści trzy okazy obejmowały dwa Bactrian (dwugarbne), dziewiętnaście dromaderów (jednogarbnych), dziewiętnaście arabskich, jedno cielę z Tunisu, jedno cielę arabskie i jedno cielę arabskie. Tuili lub boghdee wielbłądy. Dromadery arabskie są znane ze swojej szybkości, a Baktrianie ze swojej siły i zdolności do noszenia ciężarów. Dzięki wiedzy Heap’ na temat wielbłądów i jego umiejętnościom negocjacyjnym, koszt wyniósł średnio około 250 USD za zwierzę, a większość była w dobrym stanie. Ekspedycja zatrudniła także pięciu tubylców – Arabów i Turków – do pomocy w opiece nad zwierzętami podczas podróży i pełnienia funkcji poganiaczy, gdy dotrą do Ameryki. 15 lutego 1856 roku, gdy zwierzęta zostały bezpiecznie załadowane na pokład, ekspedycja rozpoczęła podróż do domu.

Wyprawa, spowolniona burzami i silnymi wichurami, trwała prawie trzy miesiące. To właśnie przezorność i staranność Portera w opiece nad zwierzętami umożliwiły im przetrwanie straszliwych warunków pogodowych. ten Dostarczać ostatecznie rozładował swój ładunek 14 maja w Indianola w Teksasie. Podczas podróży zginął jeden samiec wielbłąda, ale urodziło się sześć cieląt, z których dwa przeżyły podróż. Wyprawa wylądowała więc w sumie z trzydziestoma czterema wielbłądami, z których wszystkie były w lepszym zdrowiu niż wtedy, gdy opuszczały swoją ojczystą ziemię.

4 czerwca, po umożliwieniu wielbłądom odpoczynku i aklimatyzacji, Wayne poprowadził stado 120 mil do San Antonio, gdzie dotarł 18 czerwca. Wayne planował założyć ranczo i zapewnić warunki do hodowli wielbłądów, ale sekretarz Davis miał inne pomysły, stwierdzając: „Założenie fermy hodowlanej nie wchodziło w plany resortu. Obecnie celem jest upewnienie się, czy zwierzę jest przystosowane do służby wojskowej i czy może być w niej ekonomicznie i użytecznie wykorzystane”. Pomimo jego sprzeciwu, Davis dostrzegł korzyści w wysłaniu Portera w drugą podróż w celu zabezpieczenia większej liczby wielbłądów. Pozostała ponad połowa środków z alokacji, a Dostarczać nadal był wypożyczony z Marynarki Wojennej. Na polecenie Davis’ Porter ponownie wyjechał do Egiptu. W dniach 26-27 sierpnia Wayne przeniósł stado około sześćdziesięciu mil na północny zachód do Camp Verde, bardziej odpowiedniego miejsca dla jego karawany. Zbudował zagrodę dla wielbłądów (khan) dokładnie taką, jak te znalezione w Egipcie i Turcji. Camp Verde miał być domem „korpusu” przez wiele lat.

Aby zaspokoić obawy Davis’ dotyczące militarnej użyteczności wielbłądów, Wayne opracował mały test terenowy. Wysłał trzy wozy, każdy z sześcioma mułami, i sześć wielbłądów do San Antonio po zapas owsa. Wozy ciągnięte przez muły, z których każdy przewoził 1800 funtów owsa, potrzebował prawie pięciu dni na podróż powrotną do obozu. Sześć wielbłądów niosło 3648 funtów owsa i odbyło podróż w ciągu dwóch dni, wyraźnie demonstrując zarówno ich nośność, jak i szybkość. Kilka innych testów posłużyło do potwierdzenia zdolności transportowych wielbłądów i ich wyższości nad końmi i mułami. Davis był bardzo zadowolony z wyników i stwierdził w swoim rocznym raporcie za 1857 r.: “Te testy w pełni realizują przewidywania dotyczące ich użyteczności w transporcie materiałów wojskowych…. Jak dotąd wynik jest tak korzystny, jak najbardziej optymistyczni mogli się spodziewać.”

Podczas wypraw geodezyjnych z końca lat 50. XIX wieku, które odbywały się w surowym klimacie południowo-zachodniego, wielbłądy udowodniły swoją wartość, przewożąc duże ilości ładunku i wymagające niewielkiej ilości wody w porównaniu z końmi i mułami. (Poszukiwanie wody, Ernest Etienne de Franchville Narjot, Muzeum Dom Stephena Decatur)

Przez kilka następnych miesięcy Wayne pracował z cywilnymi woźnicami i żołnierzami, aby przyzwyczaić ich do wielbłądów i odwrotnie. Nauczyli się, jak dbać i karmić zwierzęta, zarządzać niewygodnymi siodłami wielbłądów, odpowiednio pakować zwierzęta i, co najważniejsze, jak radzić sobie z manierami i temperamentem wielbłąda. Z natury wielbłąd jest potulnym zwierzęciem, ale może wykazywać gwałtowny, agresywny temperament, gdy jest maltretowany lub maltretowany, dosłownie kopiąc, gryząc lub tupiąc przeciwnika na śmierć. Wielbłądy, podobnie jak krowy, przeżuwają rodzaj paszy i gdy są zirytowane, często plują na przeciwnika dużą, galaretowatą, śmierdzącą masą paszy. Najtrudniejszym aspektem, do którego mężczyźni mogli się przyzwyczaić, był nieco ostry zapach wielbłąda. Chociaż wielbłądy naprawdę nie pachną gorzej niż konie, muły czy niemyci ludzie, ich zapach był inny i miał tendencję do płoszenia niezaznajomionych z nim koni.

30 stycznia 1857 Porter wrócił do USA z dodatkowymi czterdziestoma jeden wielbłądami. Ponieważ do tego czasu pięć z pierwotnie usłyszanych wielbłądów zmarło z powodu choroby, nowi przybysze podnieśli całkowitą liczbę wielbłądów do siedemdziesięciu. Zwierzęta zostały wyładowane w Indianola 10 lutego, a następnie przeniesione do Camp Verde.

W marcu 1857 roku James Buchanan został prezydentem i wprowadzono kilka zmian, które bezpośrednio wpłynęły na eksperyment na wielbłądach. John B. Floyd zastąpił Davisa na stanowisku sekretarza wojny, a MAJ Wayne został przeniesiony z powrotem do Departamentu Kwatermistrza w Waszyngtonie, usuwając w ten sposób za jednym zamachem dwóch głównych zwolenników eksperymentu na wielbłądach. Niemniej jednak sekretarz Floyd postanowił kontynuować eksperyment swojego poprzednika.

W odpowiedzi na petycję złożoną przez około 60 000 obywateli o stałą drogę, która pomogłaby połączyć terytoria wschodnie z terytoriami na dalekim zachodzie, Kongres zatwierdził kontrakt na zbadanie i budowę drogi wagonowej wzdłuż trzydziestego piątego równoleżnika od Fort Defiance w stanie New. Terytorium Meksyku, do rzeki Kolorado na granicy Kalifornia/Arizona. Kontrakt wygrał pan Edward Fitzgerald Beale, były nadinspektor ds. Indian w Kalifornii i Nevadzie, który był generałem brygady milicji kalifornijskiej. Beale był dobrym wyborem do badania, ponieważ podróżował po częściach tego regionu podczas wojny meksykańskiej i podczas badania trasy kolei transkontynentalnej.

Dopiero po tym, jak Beale zaakceptował kontrakt, dowiedział się o specjalnych warunkach Sekretarza Wojny. Floyd polecił Beale'owi zabrać ze sobą na wyprawę pomiarową dwadzieścia pięć wielbłądów. Beale gwałtownie protestował przeciwko obciążeniu go wielbłądami, ale Floyd był nieugięty. Odkąd Wayne opuścił Camp Verde, wielbłądy nie były używane. Rząd poświęcił trochę czasu i pieniędzy, aby przetestować wielbłądy w takiej właśnie sytuacji, a Floyd był zdeterminowany, aby sprawdzić, czy uzasadnią wydane na nie pieniądze. Chociaż zdecydowanie sprzeciwiał się temu pomysłowi, Beale w końcu się zgodził.

25 czerwca 1857 wyprawa geodezyjna wyruszyła do Fort Defiance. Grupa składała się z dwudziestu pięciu wielbłądów, dwóch poganiaczy, czterdziestu czterech żołnierzy, dwunastu wozów i około dziewięćdziesięciu pięciu psów, koni i mułów. Początkowo występy wielbłądów przekonały Beale'a, że ​​jego pierwotne protesty były uzasadnione, ponieważ zwierzęta poruszały się wolniej niż konie i muły i zwykle spóźniały się z godzinami do obozu. Jednak w drugim tygodniu podróży Beale zmienił melodię i zauważył, że wielbłądy „lepiej chodzą w górę”. Później przypisał powolny start wielbłądów ich miesiącom bezczynności i spokoju na Camp Verde. Niedługo potem wielbłąd przyzwyczaił się do swojego zadania i zaczął dystansować zarówno konie, jak i muły, pakując 700-kilogramowy ładunek ze stałą prędkością i pokonując teren, co spowodowało, że inne zwierzęta się wzdrygnęły. Zanim ekspedycja dotarła do Fort Defiance na początku sierpnia, Beale był przekonany o zdolnościach wielbłąda. 24 lipca napisał do Floyda: „Z wielką przyjemnością relacjonuję cały sukces wyprawy z wielbłądami do tej pory. Pracując ze wszystkimi niedogodnościami ….przybyliśmy tutaj bez wypadku i chociaż codziennie używaliśmy wielbłądów z ciężkimi plecakami, mamy znacznie mniej obolałych pleców i niepełnosprawnych niż w przypadku podróżowania z jucznymi mułami. Na początku pakowałem prawie siedemset funtów na każdego wielbłąda, co, jak obawiam się, było zbyt ciężkim ciężarem na rozpoczęcie tak długiej podróży, że pakowali go jednak codziennie, aż ta waga została zmniejszona przez nasze codzienne używanie go jako paszy dla naszego muły”.

Po znalezieniu wody konie na wyprawie geodezyjnej chętnie gaszą pragnienie, podczas gdy towarzyszące im wielbłądy wykazują niewielkie zainteresowanie. Wielbłądy armii udowodniły, że są w stanie wytrzymać uciążliwy klimat amerykańskiego południowego zachodu i inne trudności, które mogą wpędzić konie i muły w panikę. (Konie gaszące pragnienie, wielbłądy pogardzające, Ernest Etienne de Franchville Narjot, Muzeum Dom Stephena Decatur)

Pod koniec sierpnia ekspedycja opuściła fort na obserwację. Beale był zaniepokojony niebezpieczeństwami związanymi z taką podróżą po tak zdradliwym terenie, ale obawy te okazały się bezpodstawne w odniesieniu do wielbłądów. “Czasami zapominamy, że są z nami. Z pewnością nigdy nie było nic tak cierpliwego, trwałego i tak mało kłopotliwego jak to szlachetne zwierzę. Pakują swój ciężki ładunek zboża, którego nigdy nie skosztują zboża znoszącego jakiekolwiek jedzenie oferowane im bez narzekania, i zawsze są na wozach, a w dodatku tak doskonale posłuszni i spokojni, że są podziwem dla całego obóz. ….(A)w tej chwili nie ma w obozie człowieka, który nie byłby nimi zachwycony. Dziś są lepsze niż wtedy, gdy opuściliśmy z nimi Camp Verde, zwłaszcza, że ​​nasi ludzie nauczyli się z doświadczenia, jak najlepiej je pakować.”

Wielbłądy zjadały niewiele paszy, zadowalając się jedzeniem zarośli i kolczastych roślin znalezionych na szlaku. Mogli podróżować od trzydziestu do czterdziestu mil dziennie, przez osiem do dziesięciu dni bez wody i nie wydawały się ani trochę przejmować uciążliwym klimatem. W pewnym momencie ekspedycja zaginęła i została przez pomyłkę poprowadzona do nieprzebytego kanionu. Wynikający z tego brak trawy i wody przez ponad trzydzieści sześć godzin doprowadzał muły do ​​szaleństwa. Wysłano małą grupę zwiadowczą na wielbłądach, aby znaleźć trop. Znaleźli rzekę odległą o jakieś dwadzieścia mil i poprowadzili do niej ekspedycję, dosłownie ratując życie zarówno ludziom, jak i zwierzętom. Od tego czasu wielbłądy służyły do ​​wyszukiwania wszystkich wodopojów.

Ekspedycja dotarła do rzeki Kolorado 17 października, ostatniej przeszkody w ich podróży. Przygotowując się do przeprawy przez rzekę, Beale napisał do Floyda 18 października: „Wielbłądy odgrywały ważną rolę we wszystkich naszych działaniach. Bez pomocy tego szlachetnego i pożytecznego bydlęcia wiele trudów, które nam oszczędzono, spadłoby na nasz los, a nasz podziw dla nich wzrastał z dnia na dzień, gdy jakaś nowa truda, znosiwszy cierpliwie, pełniej rozwinęła całą swoją adaptację i użyteczność. w eksploracji dziczy. Czasami myślałem, że to niemożliwe, by wytrzymali próbę, której zostali poddani, ale wydaje się, że wznosili się na równi z każdą próbą i wychodzili z każdej eksploracji z taką samą siłą, jak przed rozpoczęciem…. Poddałem ich próbom, których żadne inne zwierzę nie mogłoby znieść, a mimo to przybyłem tutaj nie tylko bez utraty wielbłąda, ale ci, którzy widzieli ich w Teksasie, przyznają, że są w tak dobrym stanie, jak wtedy, gdy my opuścił San Antonio…. Wierzę, że w tej chwili mogę przemówić w imieniu każdego członka naszej grupy, gdy powiem, że nie ma takiego, który nie wolałby najbardziej obojętnego z naszych wielbłądów od czterech naszych najlepszych mułów.

19 października, gdy ekspedycja zaczęła przecinać Kolorado, Beale był zaniepokojony tym, że wielbłądy przechodzą przez nią, ponieważ powiedziano mu, że nie umieją pływać. Był mile zaskoczony, gdy największy wielbłąd został doprowadzony do rzeki, zanurzył się w pełni załadowany i bez trudu przepłynął. Pozostałe wielbłądy również przeszły bez przeszkód, ale podczas próby utonęły dwa konie i dziesięć mułów. Po zakończeniu misji Beale poprowadził ekspedycję do Fort Tejon, około 100 mil na północ od Los Angeles, aby odpocząć i ponownie zaopatrzyć się. Wyprawa trwała prawie cztery miesiące i pokonała ponad tysiąc dwieście mil.

Floyd był bardzo zadowolony z wyników. Rozkazał Beale'owi przywieźć wielbłądy z powrotem do Camp Verde, ale Beale sprzeciwił się, dając wymówkę, że jeśli wojska w Kalifornii zaangażują się w „wojnę mormonów”, wielbłądy okażą się nieocenione w przewożeniu zapasów. Zamiast tego Beale przeniósł wielbłądy na ranczo swojego partnera biznesowego, Samuela A. Bishopa, w dolnej dolinie San Joaquin. Bishop wykorzystywał wielbłądy do swojej osobistej działalności, przewożąc ładunek na swoje ranczo i nowe miasto powstające w pobliżu Fortu Tejon. Podczas jednego z takich przedsięwzięć Bishop i jego ludzie zostali zagrożeni atakiem dużej grupy Indian Mohave. Bishop dosiadł swoich ludzi na wielbłądach i zaatakował, rozbijając Indian. Była to jedyna akcja bojowa z użyciem wielbłądów i była wykonywana nie przez armię amerykańską, ale przez ludność cywilną.

W kwietniu 1858 r. Beale otrzymał polecenie zbadania drugiej trasy wzdłuż trzydziestego piątego równoleżnika z Fort Smith w Arkansas do rzeki Kolorado w celu wykorzystania go jako drogi wagonowej i linii etapowej. Dostał do użytku jeszcze dwadzieścia pięć wielbłądów z Camp Verde na tę wyprawę. Beale potrzebował prawie roku, aby ukończyć tę misję, a jego raport dla Floyda ponownie wychwalał wzorowe zachowanie wielbłądów.

W swoim rocznym raporcie dla Kongresu w grudniu 1858 Floyd entuzjastycznie stwierdził: “Cała adaptacja wielbłądów do operacji wojskowych na równinach może być teraz przyjęta, jak zademonstrowano.” Oświadczył dalej, że wielbłąd udowodnił, że... “wielka użyteczność i wyższość nad koniem we wszystkich ruchach na równinach lub pustyniach” i polecił Kongresowi “zezwól na zakup 1000 wielbłądów.” Kongres jednak nie dał się przekonać i nie zezwolił na dalsze finansowanie. Niezrażony Floyd ponownie przedstawił swoją sprawę w swoim rocznym raporcie w 1859 roku, „Dotychczasowe eksperymenty – i są dość pełne–– pokazują, że wielbłądy stanowią najbardziej użyteczny i ekonomiczny środek transportu dla ludzi i zaopatrzenia przez wielką pustynię i jałowe części naszego wnętrza…. zwierzęta umożliwiłyby naszej armii zapewnienie większej i szybszej ochrony naszych granic i wszystkich naszych szlaków międzyoceanicznych niż trzykrotność ich kosztów poniesionych w inny sposób. Jako miarę ekonomii nie mogę zbyt mocno polecić zakupu pełnej dostawy pod rozwagę Kongresu.” Pomimo licznych dowodów i solidnych argumentów Kongres nie ustąpił. Floyd spróbował ponownie w 1860 roku, ale do tego czasu chmury wojny domowej zwróciły niepodzielną uwagę Kongresu i pomysł zakupu wielbłądów był daleki od ich umysłów.

W listopadzie 1859 r. armia przejęła kontrolę nad dwudziestoma ośmioma wielbłądami na farmie Bishopa i przeniosła je do Fort Tejon. Chociaż zwierzęta były w raczej kiepskiej kondycji fizycznej, było ich teraz o trzy więcej niż Beale pierwotnie pozostawił na ranczu, co pokazuje teorię MAJ Wayne'a, że ​​wielbłądy – jeśli da się im okazję– będą mogły rozmnażać się samodzielnie. Stado to pozostało w Fort Tejon do marca 1860 r., kiedy to zostało przeniesione na wydzierżawione pastwiska, jakieś dwanaście mil od fortu. We wrześniu kilka wielbłądów zostało wysłanych do Los Angeles, aby wziąć udział w pierwszym oficjalnym teście wielbłądów armii w Kalifornii.

Test, pod dowództwem zastępcy kwatermistrza, CPT Winfielda Scotta Hancocka, polegał na sprawdzeniu, czy wielbłądy można skutecznie wykorzystać jako usługę ekspresową. Wielbłądy zostały przetestowane pod kątem istniejącej usługi, takiej jak deska na dwa muły, w przenoszeniu wiadomości około trzystu mil z obozu Fitzgerald do obozu Mohave nad rzeką Kolorado. Przeprowadzono dwa testy i w obu wielbłądy padły z wyczerpania, co doprowadziło armię do uświadomienia sobie, co wykazały już inne testy, że wielbłądy nie były hodowane dla prędkości, ale dla transportu.Chociaż test wykazał, że „wielbłądowy ekspres” był znacznie tańszy, nie był szybszy niż obsługa mułów i szałasów, a na wielbłądach był znacznie trudniejszy. To był jedyny test, jaki kiedykolwiek oblali.

Drugi eksperyment wojskowy został przeprowadzony na początku 1861 roku, kiedy cztery wielbłądy zostały przydzielone do towarzyszenia Komisji Granicznej podczas wyprawy badawczej na granicy Kalifornia-Nevada. Wyprawa, beznadziejnie zdezorganizowana od samego początku, zakończyła się kompletną porażką i omal nie zakończyła się katastrofą. Wyprawa zgubiła się i zawędrowała na bezlitosną pustynię Mojave. Po utracie kilku mułów i porzuceniu większości sprzętu, to niezłomne wielbłądy uratowały sytuację i poprowadziły ocalałych w bezpieczne miejsce.

Nadejście wojny secesyjnej skutecznie powstrzymało eksperyment z wielbłądami. Oddziały rebeliantów zajęły Camp Verde w dniu 28 lutego 1861 roku i schwytały kilka pozostałych wielbłądów, używając ich do transportu soli i poczty wokół San Antonio. Wielbłądy bardzo ucierpiały z rąk swoich porywaczy, którzy mieli do nich ogromną niechęć. Byli źle traktowani, maltretowani, a kilku z nich celowo zabito.

Stado w pobliżu Fort Tejon, liczące trzydzieści jeden wielbłądów, zostało przeniesione do siedziby kwatermistrza w Los Angeles 17 czerwca 1861 roku. wiedziało się, co jeszcze z nimi zrobić. Zaproponowano kilka zaleceń dotyczących korzystania z nich w usługach pocztowych, ale nigdy ich nie przyjęto. Koszty karmienia i opieki nad niewykorzystanymi zwierzętami w końcu stały się zbyt duże i zgodnie z rekomendacją Departamentu Pacyfiku Sekretarz Wojny Edwin M. Stanton nakazał ich sprzedaż na aukcji publicznej. Stanton, najwyraźniej nieświadomy licznych udanych testów przeprowadzonych na wielbłądach, stwierdził: „Nie mogę stwierdzić, czy kiedykolwiek były one tak zatrudnione, aby mogły przynosić jakąkolwiek korzyść Służbie Wojskowej i nie sądzę, aby było praktyczne, aby były użyteczne”.

26 lutego 1864 roku trzydzieści siedem wielbłądów z Kalifornii sprzedano za 1945 dolarów, czyli 52,56 dolarów za wielbłąda. Ocalałe czterdzieści cztery wielbłądy z Camp Verde zostały ostatecznie odzyskane pod koniec wojny. 6 marca 1866 r. oni również zostali wystawieni na aukcję, przynosząc 1364 dolary, czyli 31 dolarów za wielbłąda. Kwatermistrz Armii, MG Montgomery Meigs, zatwierdził sprzedaż, wyrażając nadzieję, że przedsiębiorstwa cywilne będą mogły skuteczniej rozwijać wykorzystanie wielbłąda i wyrażając szczery żal, że eksperyment zakończył się niepowodzeniem.

Wielbłądy kończyły w cyrkach, jeździły na dzieci, biegały w „wyścigach wielbłądów”, mieszkały na prywatnych ranczach lub pracowały jako zwierzęta juczne dla górników i poszukiwaczy. Stały się znajomym widokiem w Kalifornii, na południowym zachodzie, północnym zachodzie, a nawet tak daleko, jak Kolumbia Brytyjska, ich dziwny wygląd często przyciągał tłumy ciekawskich ludzi. W 1885 roku, jako pięcioletni chłopiec mieszkający w Fort Seldon w stanie Nowy Meksyk, gen. Douglas MacArthur przypomniał sobie, że widział wielbłąda: „Pewnego dnia po garnizonie krążyło dziwne i przerażające zwierzę z kędzierzawą głową, długą i wygiętą szyją i kręcącymi się nogami. zwierzę to był jeden ze starych wielbłądów wojskowych”.


Przypisy i zasoby

1. Cyt. za Davida Herberta Donalda, Lincoln (Londyn: Jonathan Cape, 1995), 273.

2. Jefferson Davis do Variny Howell Davis, Montgomery, Alabama, 20 lutego 1861, Jefferson Davis Papers, Muzeum Konfederacji, Richmond. Zobacz także Varina Howell Davis, Jefferson Davis, były prezydent Skonfederowanych Stanów Ameryki. Pamiętnik jego żony (Nowy Jork: Belford Company, 2 tomy 1890).

3. Cytowany w Donaldzie, Lincoln, 20.

4. Różne procesy domowe pani Lincoln, a także jej postawy są żywo pokazane w jej listach. Patrz Justin G. Turner i Linda Levitt Turner, wyd. Mary Todd Lincoln: jej życie i listy (Nowy Jork: Alfred A. Knopf, 1972).

5. Nowy Jork Herald, 6 lutego 1862 zob. także Jean H. Baker, Mary Todd Lincoln: Biografia (Nowy Jork: WW Norton, 1987), 206 William Seale, Dom Prezydenta: Historia, 2. wyd. (Waszyngton, DC: Stowarzyszenie Historyczne Białego Domu, 2008), tom. 1.

6. Jefferson Davis do Franklina Pierce'a, Waszyngton, D.C., 20 stycznia 1861 roku, Jefferson Davis: Prywatne listy 1823-1889, wyd. Hudson Strode. (Nowy Jork: Harcourt Brace and World, 1966), s. 122.

7. Varina Howell Davis do Jeffersona Davisa, Mill View, Georgia, 22 września 1865, Biblioteka Eleanor Brockenbrough, Muzeum Konfederacji.

8. William J. Cooper Jr., Jefferson Davis, Amerykanin (Nowy Jork: Vintage Books, 2000), 463.

9. Robert Douthat Meade, Judah P. Benjamin: konfederacki mąż stanu (Nowy Jork: Oxford University Press, 1943), 285.

10. Mary Kasztan, pamiętnik, Wojna domowa Mary Chesnut, C. Vann Woodward, red., (New Haven: Yale University Press, 1981), 85, 609, 746, 747, 785.


Historia Armii Konfederacji

Konfederacja powstała na początku wojny secesyjnej. W 1860 roku, kiedy Abraham Lincoln wygrał wybory, południowe stany rozpoczęły odłączanie się od Unii. Postanowili stworzyć konfederację, a tym samym mieć organizację, dzięki której będą podejmować decyzje. Siła Armii Konfederacji stanowiła połowę Armii Unii. Tylko tylu żołnierzy było przeciwko siłom federalnym i rządowi centralnemu.

W Armii Konfederatów byli nie tylko żołnierze Związku, ale także więźniowie, którzy zostali schwytani w czasie wojny z różnych potyczek. Wśród nich byli także rdzenni Amerykanie. Było około 28 693 rdzennych Amerykanów, którzy służyli zarówno w armii Unii, jak i Konfederacji. Armia Konfederacji miała Afroamerykanów i Chińczyków. Niekompletne i zniszczone zapisy podają niedokładną liczbę liczb, które służyły w Armii Konfederacji, ale według najlepszych szacunków 1,5 miliona żołnierzy uczestniczyło w wojnie domowej przeciwko Armii Unii.


33a. Fort Sumter


Siły konfederatów ostrzeliwały Fort Sumter przez trzy i pół dnia, zanim poddał się dowódca Północy, major Robert Anderson. Ten obraz przedstawia Fort Sumter, który pojawił się w 1861 roku.

Wszystko zaczęło się w Fort Sumter.

20 grudnia 1860 roku Karolina Południowa wystąpiła z Unii. Pięć dni później 68 żołnierzy federalnych stacjonujących w Charleston w Południowej Karolinie wycofało się na Fort Sumter, wyspę w porcie Charleston. Północ uznała fort za własność rządu Stanów Zjednoczonych. Mieszkańcy Karoliny Południowej wierzyli, że należy do nowej Konfederacji. Cztery miesiące później na tej spornej ziemi doszło do pierwszego starcia wojny domowej.

Dowódca w Fort Sumter, major Robert Anderson, był byłym właścicielem niewolników, który jednak był bezsprzecznie lojalny wobec Unii. Gdy 6000 milicji Południowej Karoliny otaczało port, Anderson i jego żołnierze zostali odcięci od posiłków i zaopatrzenia. W styczniu 1861 roku, jako jeden z ostatnich aktów swojej administracji, prezydent James Buchanan wysłał 200 żołnierzy i zaopatrzenie na nieuzbrojonym statku handlowym Gwiazda Zachodu, aby wzmocnić Andersona. Szybko odleciał, gdy artyleria z Południowej Karoliny zaczęła na niego ostrzeliwać.

W lutym 1861 r. Jefferson Davis został mianowany tymczasowym prezydentem Konfederacji Stanów Ameryki w Montgomery w stanie Alabama. 4 marca 1861 Abraham Lincoln złożył przysięgę jako prezydent Unii w Waszyngtonie. Losy Fortu Sumter leżały w rękach tych dwóch przywódców.

W miarę upływu tygodni rosła presja, by Lincoln podjął jakieś działania w Fort Sumter i zjednoczył stany. Lincoln uważał południową secesję za „sztuczną”. Kiedy Jefferson Davis wysłał grupę komisarzy do Waszyngtonu w celu negocjowania przeniesienia Fort Sumter do Karoliny Południowej, zostali oni natychmiast odrzuceni.

Lincoln miał dylemat. Fort Sumter kończył się zapasami, ale atak na fort wyglądałby jak agresja północy. Państwa, które nadal pozostawały częścią Unii (takie jak Wirginia i Karolina Północna), mogą zostać wepchnięte do obozu secesjonistów. Ludzie w kraju i za granicą mogą sympatyzować z Południem. Jednak Lincoln nie mógł pozwolić, by jego żołnierze zagłodzili się lub poddali i zaryzykowali pokazanie znacznej słabości.


Jefferson Davis został mianowany tymczasowym prezydentem Skonfederowanych Stanów Ameryki 18 lutego 1861 roku, a później w tym samym roku został wybrany na prezydenta CSA.

W końcu opracował plan. 6 kwietnia Lincoln powiedział gubernatorowi Południowej Karoliny, że zamierza wysłać prowiant do Fort Sumter. Nie wysłałby broni, żołnierzy ani amunicji &ndash, chyba że zaatakowałaby Karolina Południowa.

Teraz dylemat spoczywał na Jeffersonie Davisie. Zaatakowanie brygady zaopatrzeniowej Lincolna uczyniłoby Południe partią agresywną. Ale po prostu nie mógł pozwolić, aby fort został uzupełniony. J.G. Gilchrist, dziennikarz gazety z Południa, ostrzegał: „Jeśli nie pokropisz krwią ludu Alabamy, wrócą oni do starej Unii za mniej niż dziesięć dni”.

Davis zdecydował, że nie ma innego wyjścia, jak nakazać Andersonowi poddanie Sumtera. Anderson odmówił.


Obejrzyj wideo: House Of WARRIORS PT 2 Bimini Underwater Estates, Dog Hunters, Jefferson Davis Confederate Pres. (Grudzień 2021).