Podcasty historyczne

Wojska indyjskie w porcie, c.1914

Wojska indyjskie w porcie, c.1914

Wojska indyjskie w porcie, c.1914

To zdjęcie prawdopodobnie przedstawia żołnierzy 15 Pułku Sikhów Ludhijańskich po przybyciu do Marsylii we Francji, gdzie służyli na froncie zachodnim w latach 1914-1915.


Legendy Ameryki

Fort Blair, Baxter Springs, Kansas

Podczas wojny secesyjnej Baxter Springs znajdowało się na starej wojskowej drodze, która biegła z Fort Smith w Arkansas przez Fort Scott w Kansas i na południowy zachód do Fort Gibson na Terytorium Indyjskim. Początkowo miejsce to było wykorzystywane głównie jako miejsce odpoczynku dla pociągów wagonów, które dostarczały żołnierzy, oraz dla personelu wojskowego wyznaczonego do ochrony przed wrogimi Indianami podczas podróży. Jednak, gdy wybuchła wojna domowa, region wkrótce znalazł się pod atakiem sił regularnych i partyzanckich Konfederacji.

Wiosną 1862 roku obóz polowy, najpierw nazwany Camp Baxter Springs, został zbudowany przez pułkownika Charlesa Doubleday'a 2. Brygadę Ohio i pułkownika Williama Weera i 2. Brygadę Kansas, aby obsadzić około 6000 żołnierzy.

Wzdłuż trasy powstało jeszcze kilka obozów polowych, w tym Camp Little Five Mile, zbudowany przez indyjską straż domową pułkownika Johna Ritchiego w czerwcu 1862 r., który znajdował się na południowym wschodzie, po drugiej stronie rzeki Spring. Dwa kolejne obozy polowe zostały zbudowane w pobliżu tego miejsca latem 1863 roku, w tym Camp Joe Hooker i Camp Ben Butler, oba zbudowane przez pułkownika Jamesa Williamsa i 1st Kansas Colored Troops.

Na początku życie w obozie było łatwe, a czasami bardzo nudne, co doprowadziło do tego, że jeden żołnierz napisał w czerwcu 1862 r. “Tutaj obozujemy, nie mając nic do roboty poza jedzeniem, piciem, pływaniem, spaniem i czytaniem — tego drugiego tylko wtedy, gdy mamy szczęście zaopatrzyć się w gazety lub książki.”

W lipcu 1863 r. podjęto decyzję o budowie stałego posterunku i 17 sierpnia pułkownik Charles Blair wysłał porucznika Johna Critesa z kompaniami C i D 3. kawalerii Wisconsin, aby ją zbudowali. Chociaż stanowisko oficjalnie nazywało się Fort Blair, częściej nazywano go Fort Baxter. Po ukończeniu składał się z bunkra i kilku chat otoczonych przedpiersiem z bali, kamieni i ziemi.

Kryty zostały wkrótce wzmocnione przez oddział Drugiej Piechoty Kolorowej Kansas pod dowództwem porucznika RE Cooka, a na początku października dodano dalsze posiłki pod dowództwem porucznika Jamesa B. Ponda z Trzeciej Kawalerii Wisconsin, która dostarczyła 12-funtową haubicę.

Masakra w Baxter Springs (6 października 1863)

Chociaż działalność poczty była powolna, sytuacja zmieniła się w październiku 1863 roku.

4 października 1863 r. z Fort Scott przybył porucznik James B. Pond, aby objąć dowództwo na stanowisku, które obsadziło wówczas około 155 mężczyzn. Rozkładając obóz około 200 jardów na zachód od fortu, Pond podjął decyzję, że fort wymaga powiększenia, a następnego dnia kazał usunąć zachodnią ścianę fortu, aby można było ją przesunąć.

Następnego ranka z fortu wysłano sześćdziesięciu ludzi i wszystkie wozy, pozostawiając Pond z około 90 ludźmi. Pond nie mógł wiedzieć, że William Quantrill i około 400 partyzantów, którzy postanowili zimować w Teksasie, zmierzają na południe.

Po schwytaniu i zabiciu dwóch kierowców Union na Texas Road, którzy niedawno opuścili Fort Blair, Quantrill zdecydował się zaatakować posterunek. Porucznik Pond obsadził haubicę i walczył z nimi, choć porucznik Pond, choć miał niewielki personel, poniósł kilka strat. Ludzie Quantrilla ruszyli dalej, ale szybko znaleźli kolejną okazję do walki.

W międzyczasie, tego samego dnia, w którym Pond przybył do Fort Blair – 4 października, generał James G. Blunt opuścił Fort Scott w eskorcie 100 ludzi z Trzeciej Kawalerii Wisconsin i Czternastej Kawalerii Kansas, kierując się do Fort Smith w Arkansas. Do południa 6 października zbliżali się do Fort Blair, kiedy dostrzegli ciało konnych ludzi wysuwających się z drzew wzdłuż Spring River. Ubrany w federalne mundury Blunt pomyślał, że to ludzie z Pond’s na musztry, i wysłał na ich spotkanie swojego szefa skautów, kapitana Tougha. Jednak Tough szybko wrócił z informacją, że mężczyźni nie byli żołnierzami Unii, w rzeczywistości byli buntownikami i że w Forcie Blair toczyła się bitwa.

Szpiegowanymi ludźmi byli partyzanci Quantrilla, którzy szybko zaczęli atakować oddziały Blunta. Chociaż Blunt próbował zorganizować linię bojową, mieli potężną przewagę liczebną, a wojska Unii rozproszyły się w nieładzie. Jeden oficer przedarł się przez ludzi Quantrilla i dotarł do Fort Blair, aby opowiedzieć Pondowi o obrocie wydarzeń, ale bezskutecznie. Generał Blunt wraz z około 15 jego ludźmi zdołał uciec i ostatecznie wrócił do Fort Scott.

Wiley Britton w swojej książce Wojna domowa na granicy, opisał rzeź w ten sposób: „W wielu przypadkach, gdy żołnierze byli blisko ścigani, mówiono im, że jeśli się poddadzą, będą traktowani jak jeńcy wojenni, ale w każdym przypadku, gdy poddali się i zostali rozbrojeni, czasami byli zestrzeliwani nawet z własnymi ramionami w rękach bandytów.”

Natychmiast po zniszczeniu sił Blunta partyzanci splądrowali wozy z zaopatrzeniem, znajdując broń, żywność i whisky. Chociaż dwaj przywódcy Quantrilla, George Todd i William “Bloody Bill” Anderson, chcieli ponownie zaatakować Fort Blair, Quantrill był bardziej zainteresowany uprowadzeniem swoich rannych ludzi. Nie doszło do dalszego ataku i partyzanci kontynuowali marsz na południe.

W końcu było to zwycięstwo Konfederacji, w którym osiemdziesięciu pięciu ludzi Blunta zostało zabitych lub zmarłych od ran, a kolejnych ośmiu zostało rannych. Sześciu mężczyzn Pond’s zginęło, a dziesięciu zostało rannych. Straty partyzanckie wyniosły prawdopodobnie od dwudziestu do trzydziestu zabitych i co najmniej trzech rannych.

Wszystkie ofiary zostały pochowane w pobliżu fortu. Po masakrze Blunt został tymczasowo odwołany ze swojego dowództwa, ale później został przywrócony. W 1885 roku Kongres przeznaczył 5000 dolarów na narodowy cmentarz około mili na zachód od Baxter Springs, gdzie wiele ciał zostało ponownie pochowanych.

Po zakończeniu wojny secesyjnej fort został opuszczony, ale wokół niego wyrosło miasto Baxter Springs, które stało się rynkiem zbytu dla handlu bydłem w Teksasie i jednym z najdzikszych miasteczek krów na Zachodzie.

Dziś historię Fortu Blair, a także więcej historii regionu, można znaleźć w Baxter Springs Heritage Centre & Museum przy 740 East Avenue. Obiekt o powierzchni 20 000 stóp kwadratowych interpretuje również historię rdzennych Amerykanów, górnictwa i Route 66 na tym obszarze. Można również wybrać się na wycieczkę z przewodnikiem po wojnie domowej, która wskazuje 12 interesujących miejsc związanych z atakiem. Mapy i broszury można odebrać w muzeum lub Izbie Handlowej.


Jak Indie wykupiły Zachód podczas II wojny światowej?

Siedemdziesiąt lat temu, w tym miesiącu, Niemcy poddały się aliantom, aby zakończyć II wojnę światową w Europie. Nadszedł czas, by uznać, że przełomowy wkład Indii w zwycięstwo zostanie doceniony w kontekście ograniczeń Wielkiej Brytanii. Również to, co Indie dostały w zamian.

Jednym z mało znanych faktów na temat II wojny światowej jest to, że to wkład Indii w postaci ludzi i materiałów pomógł Zachodowi.

Ponad 2,6 miliona żołnierzy indyjskich odegrało decydującą rolę w największym konflikcie XX wieku i pomogło Wielkiej Brytanii pozostać w walce. Siły indyjskie były dyspozytorami do głównych stref wojennych na całym świecie. Terroryzowali niemieckie dywizje pancerne w Afryce, walczyli z Japończykami w Birmie, brali udział w inwazji na Włochy i odgrywali znaczącą rolę w bitwach na Bliskim Wschodzie.

Równie krytyczna była indyjska pomoc materialna. Broń, amunicja, drewno, stal, a zwłaszcza żywność, były transportowane — można argumentować, wyprowadzane — w ogromnych ilościach do Europy.

Zależność Wielkiej Brytanii od Indii była prawie całkowita. W rzeczywistości nawet podczas I wojny światowej (1914-18) wkład Indii był ogromny. The New York Times napisał w 1918 roku: „Świat musi zapłacić Indiom za wszystko, czego Indie chcą, bo bez indyjskich produktów byłoby znacznie trudniej wygrać wojnę”. Należy pamiętać, że w czasie II wojny światowej ilość indyjskich dostaw była większa o kilka rzędów wielkości.

Feldmarszałek Claude Auchinleck, głównodowodzący brytyjsko-indyjskiej armii od 1942 r., stwierdził, że Brytyjczycy „nie mogliby przejść przez obie wojny, gdyby nie mieli armii indyjskiej”.

Nawet rasistowski i ludobójczy (był bezpośrednio odpowiedzialny za śmierć głodową co najmniej trzech milionów ludzi w Bengalu podczas II wojny światowej, w najstraszliwszym w historii głodzie spowodowanym przez człowieka) brytyjski premier Winston Churchill, który miał patologiczną nienawiść do Indian ( „Są to bestialska rasa z bestialską religią”, powiedział kiedyś), przyznał „niezrównaną odwagę indyjskich żołnierzy i oficerów”.

Co prawda ośmiu na 10 żołnierzy niemieckich, którzy zginęli w bitwie, zginęło na froncie rosyjskim i to rosyjska potęga militarna napędzała niegdyś niezwyciężoną armię niemiecką. Ale na froncie zachodnim bez mobilizacji Indii alianci nie dotarliby do Berlina. Gdyby nie żołnierze indyjscy, armia brytyjska byłaby zbyt rozciągnięta.

Strach prześladował Brytyjczyków

Po pierwsze, umieśćmy mobilizację wojenną kraju w kontekście. Jaka była Wielka Brytania pod względem zdolności bojowych?

W 1940 roku Niemcy rozgromili brytyjskie siły ekspedycyjne stacjonujące w Boulogne i Calais we Francji. Ponad 380 000 brytyjskich żołnierzy zostało uwięzionych między kanałem La Manche a nadciągającą armią niemiecką i stanęło w obliczu masowej rzezi, gdy Adolf Hitler w niewytłumaczalny sposób pozwolił większości z nich na ucieczkę.

Ten pospieszny odwrót pod niemieckimi bombardowaniami był pierwszym znakiem, że w kwaterze głównej imperium nie było dobrze. Niemiecki blitzkrieg ujawnił lenistwo i korupcję, które kwitły w armii brytyjskiej. Kradzież sklepów, paliwa, a nawet ciężarówek przez żołnierzy była powszechna, pisze historyk wojskowości Max Hastings w „Wojnie Winstona”.

W 1941 roku, po porażkach w Grecji, Krecie i Afryce Północnej, Alexander Cadogan z Ministerstwa Spraw Zagranicznych napisał: „Nasi żołnierze to najbardziej żałosni amatorzy, walczący z profesjonalistami”. I dodał: „Nasza armia to szyderstwo świata!”

Brytyjczycy radzili sobie jeszcze gorzej z Azjatami. W 1942 r. armia japońska licząca zaledwie 25 000 osób najechała na Malaje (dzisiejsza Malezja) i Singapur, mimo że miała przewagę liczebną cztery do jednego. Wiceadmirał Geoffrey Layton, pełniący obowiązki głównodowodzącego brytyjskiej floty wschodniej, napisał w swoim wojennym dzienniku: „Człowiek, nasi ludzie byli gorsi od Japończyków pod względem szkolenia i moralnych cech zuchwalstwa, wytrwałości, dyscypliny i oddania. ”

N.S. Rajaram, matematyk i indolog NASA, pamięta rozmowę z indyjskimi żołnierzami brytyjskiej armii cesarskiej. W artykule dla magazynu Folks cytuje jednego z nich, obecnie zamieszkałego w Penang w Malezji:

„Kiedy Japończycy zaatakowali, Brytyjczycy uciekli. Byli bardzo sprytni. Mieli wspaniałe życie z bungalowami, lokajami, kucharzami i tak dalej, ale gdy tylko przybyli Japończycy, uciekli. A kiedy wrócili do Indii, wysłali Gurkhów, Sikhów, Marathów i innych Indian do walki z Japończykami. Wiedzieli, że to dla nich zbyt niebezpieczne. W ten sposób uzyskaliśmy niepodległość na Malajach”.

Rajaram mówi, że żaden z tych weteranów II wojny światowej nie pamięta Brytyjczyków walczących z Japończykami – tylko uciekali.

Lee Kuan Yew, nieżyjący już premier Singapuru, potwierdza to stwierdzenie. W swoich wspomnieniach, The Singapore Story, Lee opisuje japońską inwazję na Malaje i Singapur, której doświadczył jako młodzieniec: „W ciągu 70 dni niespodzianek, niepokojów i głupstw, brytyjskie społeczeństwo kolonialne zostało rozbite, a wraz z nim wszystkie założenia wyższość Anglika. Azjaci mieli wpaść w panikę, gdy wybuchł ostrzał, a jednak to oni ponieśli ofiary i zginęli bez histerii.

Według danych Brytyjskiego Urzędu Wojny, członkowie 8. dywizji australijskiej oddelegowani na Malaje byli winni grabieży, gwałtów, pijaństwa, niesubordynacji, a nawet morderstwa. Jeden z dokumentów mówi, że cały batalion australijskich żołnierzy przydzielonych do ochrony wybrzeża po prostu uciekł, pozwalając Japończykom przejść przez lukę. „Australijczycy są znani jako żonkile: piękni dla oka, ale na wskroś żółtymi” – czytamy.

Dostajesz obraz. Gdyby Stany Zjednoczone nie przystąpiły do ​​wojny, Brytyjczycy przeżyliby wojnę zaszytą na ich małej wyspie. A bez Indii prawdopodobnie umarliby z głodu. Jak się okazało, wymusili na Indianach głód.

Życie było po to, by umrzeć

W 1939 roku, na początku wojny, armia indyjska miała nieco ponad 200 000 żołnierzy — wystarczająco dużo, by utrzymać Indie w kajdanach i Brytyjczyków bezpieczną przed indyjskimi rewolucjonistami. W 1940 liczebność armii została zwiększona do 1 000 000. Ogólnie rzecz biorąc, Indie dostarczyły łącznie 2 581 726 żołnierzy armii, marynarki wojennej i sił powietrznych. Ponadto 14 milionów indyjskich robotników pracowało przez całą dobę, aby utrzymać działalność fabryk wojennych i gospodarstw rolnych.

Ale jak tak wielu Hindusów zapisało się do walki dla Brytyjczyków? Czy armia brytyjsko-indyjska rzeczywiście była największą siłą ochotniczą we współczesnej historii, jak opisują ją niektórzy historycy?

Prawda jest taka, że ​​w ciągu 200 lat Wielka Brytania doprowadziła Indie do tak skrajnej nędzy, że Hindusi byli gotowi wykorzystać każdą okazję, by zarobić na życie – nawet jeśli chodziło o śmierć. Jako żołnierze mogli przynajmniej wysłać do domu trochę pieniędzy, zamiast żyć na wpół egzystencji.

Plus, jeśli taktyka rekrutacji I wojny światowej jest jakąkolwiek wskazówką, to nie wszyscy zapisywali się z własnej woli. Istnieją doniesienia, że ​​na przykład w Haryanie Brytyjczycy zablokowali dostawy wody do irygacji dla tych, którzy nie zgłaszali się chętnie, aby wstąpić do armii. Stosowano również brutalne metody, takie jak „rozbieranie ludzi do naga i zmuszanie ich do stania przed kobietami”. Ludzi wpychano w cierniste krzaki i kazano tam stać godzinami, a dopóki nie powiedzieli „Tak, jestem gotowy do zaciągu” nie zostali wypuszczeni.

Kaushik Roy pisze w Ekspansja i rozmieszczenie armii indyjskiej podczas II wojny światowej że zapotrzebowanie na indyjski personel znacząco zmieniło tradycyjne wzorce rekrutacji. Oto depesza Gabinetu Wojennego z dnia 1 marca 1943 r.: „Rekrutacja z »klas walki« rekrutowanych w przedwojennej armii indyjskiej stopniowo wyczerpuje się, a miesięczny nabór tych klas wystarcza tylko na utrzymanie istniejących jednostek. Cała dalsza ekspansja musi teraz zostać przeprowadzona z Madrassis (Indianie z południa), których przed wojną zwerbowano tylko w bardzo małym stopniu”.

Nawet peryferyjne indyjskie formacje wojskowe odgrywały ważną rolę. Jak pisze Roy, cztery statki handlowe Osi internowane w neutralnym portugalskim porcie Goa zostały zaatakowane przez emerytowanych członków indyjskich sił pomocniczych (armii terytorialnej) z siedzibą w Kalkucie.

Myto w Indiach było wysokie. Aż 24 338 indyjskich żołnierzy zginęło w walkach. Dodatkowo 64 354 zostało rannych, a 11 754 zaginęło. Jest prawdopodobne, że bez obecności wojsk indyjskich zginęłoby co najmniej tyle samo żołnierzy Wspólnoty Brytyjskiej. Dlatego setki tysięcy ludzi pochodzenia brytyjskiego mieszkających w Wielkiej Brytanii, Australii, Nowej Zelandii i Kanadzie zawdzięcza swoje istnienie ostatecznej ofierze Indian.

Materiały wojenne

Autorka i badaczka Madhusree Mukerjee, która zasiadała w radzie redakcyjnej „Scientific American”, pisze w: Tajna wojna Churchilla: Imperium Brytyjskie i spustoszenie Indii podczas II wojny światowej, że „cała produkcja drewna, wełnianych tekstyliów i wyrobów skórzanych, a także trzy czwarte stali i cementu w kolonii została przeznaczona na obronę Imperium Brytyjskiego. Indie były, obok Wielkiej Brytanii, największym wkładem w wojnę Imperium”.

Podczas wojny Indie dostarczyły 196,7 mln ton węgla, 6 mln ton rudy żelaza i 1,12 mln ton stali. Oxford Encyclopedia of Economic History, tom 2, mówi: „35% rocznej produkcji tekstyliów bawełnianych w Indiach, która wynosi około 5 000 000 000 jardów, przeznaczono na tworzenie materiałów wojennych”.

Drewno było głównym surowcem wojennym, a jego eksport doprowadził do zniszczenia rozległych lasów Indii na wielką skalę. Instytut Energii i Zasobów mówi: „Podczas I wojny światowej zasoby leśne zostały poważnie uszczuplone, ponieważ duże ilości drewna zostały usunięte do budowy statków i podkładów kolejowych oraz na opłacenie wysiłków wojennych Wielkiej Brytanii… II wojna światowa spowodowała jeszcze większe zapotrzebowanie na lasy niż Skończyła się I wojna światowa”.

Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa zgadza się: „Pierwsza era wylesiania nastąpiła wkrótce po wchłonięciu do Imperium Brytyjskiego. Drugie poważne wylesienie miało miejsce w latach 40. XX wieku wraz z żądaniami II wojny światowej”. Jeśli chodzi o uzbrojenie, w drugim tomie The Oxford Encyclopedia of Economic History powiedziano: „Podczas II wojny światowej Indie wyprodukowały ponad 50 rodzajów broni i amunicji oraz dostarczyły 75 procent własnych potrzeb wojennych”.

To nie wszystko. Indyjskie rodziny królewskie przekazały Brytyjczykom duże ilości gotówki. Na przykład w 1941 r. Nizam z Hyderabadu ufundował dwie eskadry Królewskich Sił Powietrznych.

Jak Brytyjczycy odpłacili Indiom

„Spłata” jest tutaj niewłaściwym słowem. Bardziej odpowiednia byłaby całkowita niewdzięczność lub perfidia. Po pierwsze, Wielka Brytania nie miała zamiaru płacić Indiom za ich towary i usługi. Gdy Londyn zdecydował się spłacić swoje długi wobec Indii dopiero po zakończeniu wojny, kontrolowany przez Brytyjczyków rząd indyjski uciekł się do lekkomyślnego drukowania większej ilości papierowej waluty, co doprowadziło do wysokiej inflacji.

Wojna wypaczyła również i tak już zepsuty system gospodarczy kolonii. W Oxford Encyclopedia of Economic History powiedziano: „Niedobory wojenne i problemy z dostawami powstrzymały przemysł i spowodowały poważne zakłócenia na wewnętrznym rynku towarów konsumpcyjnych, których kulminacją był głód w Bengalu w 1943 r., który pochłonął ponad trzy miliony ofiar”. (Niektórzy uważają, że liczba ofiar śmiertelnych wynosi ponad siedem milionów).

Bengal miał obfite zbiory w 1942 roku, ale Brytyjczycy zaczęli kierować ogromne ilości zboża z Indii do Wielkiej Brytanii, przyczyniając się do ogromnego niedoboru żywności na obszarach obejmujących dzisiejszy Bengal Zachodni, Odishę, Bihar i Bangladesz.

W kontekście niedawnych brytyjskich uwertur wobec Indii, rasistowski i niewiarygodnie bezduszny stosunek Wielkiej Brytanii do Hindusów musi zostać zbadany i zrozumiany.

Podczas wojny, gdy zagrożenie inwazją japońsko-indyjskiej armii narodowej (pod dowództwem Subhasa Chandry Bosego) na Indie wzrosło, Brytyjczycy zastosowali politykę spalonej ziemi we wschodnich Indiach, zwłaszcza w Bengalu. Brytyjczycy obezwładnili i skonfiskowali cały transport w Bengalu, w tym łodzie, wozy wołowe, a nawet słonie, aby uniemożliwić ich użycie przez Japończyków.

Ponieważ ziarno żywności zostało skierowane do działań wojennych w Europie, a bengalski system transportowy stanął w miejscu, ludzie nie mieli dostępu do żywności w pobliżu ani środków do życia, aby zarobić lub kupić jak najmniej jedzenia. W lipcu 1943 r. Board of Economic Warfare, organ rządowy Stanów Zjednoczonych, opublikował dokument Indian Agriculture and Food Problems, w którym przewidział głód i „setki tysięcy zgonów z głodu”. 25 sierpnia The New York Times opublikował telegraficzną wiadomość od burmistrza Kalkuty do burmistrza Nowego Jorku i prezydenta USA Franklina Roosevelta: „W mieście Kalkuta i prowincji Bengal panuje ostry niepokój z powodu niedoboru żywności. Cała populacja ulega dewitalizacji, a setki umierają z głodu. Apeluj do ciebie i pana Churchilla w imię głodującej ludzkości o zorganizowanie natychmiastowej wysyłki zbóż z Ameryki, Australii i innych krajów”.

Apologeci Churchilla twierdzą, że kryzys wojenny zmusił Wielką Brytanię do takiego postępowania. W rzeczywistości, kiedy Mukerjee zaczęła badać swoją książkę, kilku amerykańskich historyków powiedziało jej, że „nie jest to przydatne miejsce do zbadania, ponieważ w tym momencie wojny, kiedy sytuacja była tak rozpaczliwa, nie było możliwości wysłania ulga dla Indii”.

Ale w rzeczywistości polityka była dość celowa. „To nie była tylko taktyka wyparta z potrzeb wojennych Wielkiej Brytanii” — mówi brytyjski pisarz i akademik James Woudhuysen. „Churchill tak bardzo cenił Indie i tak bardzo nienawidził indyjskich nacjonalistów, że chciał ich zagłodzić na śmierć. Mówiono, że Bengalczycy prędzej umrą z głodu niż zjedzą pszenicę — pomimo faktu, że pszenica była jedną ze starożytnych upraw Bengalu.

Australia prawie załadowała pszenicę dla Indii na łodzie, a inne domini zaoferowały pomoc. Ale nawet jeśli tylko kilkanaście statków miałoby znaczenie, Londyn odrzucił wszystkie oferty. Między innymi nie chciał zakłopotania przyznaniem się do głodu, a tym samym pozwoleniem Ameryce ingerować w Indie”.

Rzeczywiście, Churchillowi udało się przekonać Roosevelta, że ​​w Indiach nie ma kryzysu. Co gorsza, nie tylko nic nie zrobiono dla Indii, ale Indie zostały zmuszone do przekazania 24 milionów dolarów Administracji ONZ ds. Pomocy i Rehabilitacji. Aby zobrazować wartość tej kwoty, w tamtych czasach nowy lotniskowiec kosztował około 6 milionów dolarów, podczas gdy dziś taki statek kosztowałby co najmniej 3 miliardy dolarów.

I żeby to zmazać, wycofując się z Indii, Brytyjczycy zniszczyli ogromną liczbę samolotów i materiałów obronnych, które legalnie należały do ​​Indii. Główny analityk obrony Bharat Karnad informuje, że Walchandnagar Aircraft Company (prekursor Hindustan Aeronautics Ltd) otrzymał kontrakt na budowę bombowców B-24 Liberator w Bangalore. Większość z tych samolotów została po wojnie odesłana z powrotem do Wielkiej Brytanii.

Jednak znaczna ich liczba, która mogła stanowić zalążek bombowca wchodzącego w skład IAF, została uznana za „nadmiar w stosunku do potrzeb” i celowo zniszczona przez odlatujących Brytyjczyków w Dowództwie Obsługi Technicznej w Kanpur, podnosząc te samoloty, jeden po drugim, za ich ogony na znaczną wysokość i spuszczając je na twarde podłoże.

Wybielanie roli Indii

Rola Indii w wojnie jest całkowicie wymazana, a w oficjalnych historiach wojny są tylko przelotne wzmianki. Dzieje się tak z dwóch powodów.

Po pierwsze, sami Indianie uważają, że ci żołnierze walczyli jako najemnicy dla Brytyjczyków. Więc gdzie jest chwała w walce jednego tyrana przeciwko drugiemu? Z punktu widzenia Indii Wielka Brytania była większym tyranem niż nazistowskie Niemcy. Rzeczywiście, gdy wieści napływały z europejskich pól bitewnych, Indianie świętowali każdą klęskę i katastrofę poniesioną przez Brytyjczyków.

Po drugie, Brytyjczycy nie chcą dzielić się chwałą. Pomimo swoich słabych zdolności bojowych przeciwko Niemcom, Brytyjczycy przekonali się, że to oni – a nie Rosjanie – pokonali nazistów. Z tego samego powodu wkład rosyjski był długo bagatelizowany. W tym roku indyjscy byli żołnierze nie mogli maszerować w paradzie Anzac Day w Australii. Podczas I wojny światowej zginęło ponad 76 000 indyjskich żołnierzy, podczas gdy Australijczycy i Kiwi stracili zaledwie kilka tysięcy. Więc tutaj znowu nie chcą podkreślać strat Indian, bo wtedy ich w porównaniu z nimi wydawałyby się mizerne.

Mimo to ofiary tych niewiarygodnie odważnych Indian — którzy zdobyli liczne nagrody za galanterię — nie poszły na marne. Powracający żołnierze byli naocznym świadkiem, że Brytyjczycy nie mieli ośmiu stóp wzrostu, ale w rzeczywistości byli mężczyznami o małym sercu i mniejszej postury. Zainspirowani wyczynami Bose – które wzbudziły strach w sercach Brytyjczyków – ci indyjscy żołnierze nie byli w nastroju, by rządzić obcokrajowcami, zwłaszcza tymi, którzy byli dodatkowo rasistami.

Bunt marynarki wojennej, seria buntów wojskowych i prawdopodobieństwo buntu sił powietrznych przekonały Brytyjczyków, że ich gra się skończyła. Historycy Tim Harper i Christopher Bayly w swoich relacjach o końcu Imperium Brytyjskiego — Zapomniane armie i zapomniane wojny — mówią: „To indyjscy żołnierze, robotnicy cywilni i biznesmeni umożliwili zwycięstwo w 1945 roku. niepodległość Indii”.

Rakesh Krishnan Simha jest dziennikarzem z Nowej Zelandii, który pisze na temat obronności i spraw zagranicznych dla Russia Beyond the Headlines, globalnego projektu medialnego moskiewskiej Rossiyskaya Gazeta. Zasiada w radzie doradczej Modern Diplomacy z siedzibą w Europie.

Artykuły Rakesha na temat obronności i zagranicy były szeroko cytowane przez wiele wiodących think tanków, uniwersytetów i publikacji na całym świecie. Był cytowany w książkach na temat zwalczania terroryzmu i społeczeństwa globalnego południa.


Krótka historia Fortu Robinson

Fort Robinson to jedno z największych historycznych miejsc amerykańskiego Zachodu. Stanowisko rozpoczęło się w 1874 roku jako tymczasowe obozowisko podczas wojen indyjskich. Przez lata Fort Robinson był stale rozbudowywany i stał się jedną z największych instalacji wojskowych na północnych równinach. Słup przetrwał poza granicami i był używany przez armię amerykańską po II wojnie światowej.

Porucznik Levi Robinson, imiennik Fort Robinson, został zabity w lutym 1874 roku przez Indian z Agencji Czerwonej Chmury podczas zbierania drewna w pobliżu Fort Laramie.

Czerwona Chmura, Oglala Sioux Chief, ca. 1870.

Camp Robinson był jednym z kilku posterunków wojskowych utworzonych w celu ochrony indyjskich agencji. Przez pierwsze cztery lata stanowisko zapewniało bezpieczeństwo pobliskiej agencji Red Cloud. Żołnierze strzegli również Szlaku Sidney-Deadwood do Czarnych Wzgórz i okolic. Chociaż agencja została przeniesiona w 1877, Camp Robinson pozostał. Jako wskazanie jego stałego statusu, oznaczenie „Obóz” zmieniono na „Fort” w 1878 roku.

Fort Robinson Depot linii kolejowej Fremont, Elkhorn & Missouri Valley Railroad, zrobione około 1905 roku.

Połowa lat 80. XIX wieku przyniosła krytyczną zmianę w historii Fort Robinson. Przybyła kolej Fremont, Elkhorn & Missouri Valley Railroad, a armia postanowiła rozbudować placówkę.

Linia kolejowa nadała Fortowi Robinson nowe znaczenie strategiczne: żołnierze z posterunku mogli być szybko przetransportowani do punktów zapalnych. Pod koniec lat 80. XIX wieku fort został znacznie powiększony i zastąpił Fort Laramie w stanie Wyoming jako najważniejsza placówka wojskowa w regionie. Kolej gwarantowała znaczenie Fort Robinson i przedłużała jego okupację wojskową.

Oddział K 9. Kawalerii przed namiotami, prawdopodobnie w agencji Pine Ridge, około 1890 roku.

W 1885 r. przybyli pierwsi afroamerykańscy żołnierze dziewiątej kawalerii. W tym czasie armia amerykańska była całkowicie oddzielona, ​​z dwoma pułkami kawalerii złożonymi z czarnych żołnierzy. Od 1887 do 1898 stanowisko to było dowództwem pułku dla 9. Kawalerii. Od 1885 do 1907 większość żołnierzy stacjonujących w Fort Robinson była Afroamerykanami.

Dziesiąty oddział straży kawalerii przed wartownią pocztową, ok. 1905 r.

Zimą 1890 roku uwagę zwrócił rezerwat Indian Pine Ridge z ruchem Ghost Dance. Pierwsi żołnierze wysłani do Pine Ridge w celu monitorowania sytuacji pochodzili z Fort Robinson.

Po 1900 r. fort nadal służył jako kwatera główna pułku dla dziesiątego, ósmego i dwunastego pułku kawalerii. W 1916 pozostałe jednostki w Fort Robinson zostały przeniesione do służby wzdłuż granicy meksykańskiej. Stanowisko zostało praktycznie opuszczone przez całą I wojnę światową.

Roczniaki, Fort Robinson Remount Depot, zrobione 20 września 1932 r.

W 1919 Fort Robinson zyskał nowe życie jako kwatermistrz bazy remount w ramach Korpusu Kwatermistrzów, który jest oddziałem armii amerykańskiej odpowiedzialnym za zaopatrzenie, sprzęt i zwierzęta.

Jako skład przesiadek, placówka stała się centrum przetwarzania zwierząt dla kawalerii i artylerii. Tutaj konie były przyjmowane, badane, pielęgnowane i ostatecznie wydawane jednostkom konnym. Ogiery Remount ze stanowiska zostały przydzielone cywilnym agentom do hodowli.

Ćwicz strzelanie, Czwarta Artyleria Polowa.

W okresie rekonwalescencyjnym na stanowisku pełniono inne funkcje wojskowe. Od 1928 do 1931 r. mieściła się tu siedziba Czwartej Artylerii Polowej, batalionu jucznego. Od 1933 do 1935 r. placówka służyła jako obóz Cywilnego Korpusu Konserwatorskiego, komenda regionalna i ośrodek szpitalny.

Żołnierze na treningu w Fort Robinson podczas II wojny światowej.

Najbardziej pracowite lata w Fort Robinson to lata II wojny światowej. Gdy pułki kawalerii zostały zdemontowane, duża liczba koni została wysłana do składu przesiadkowego. Do 1943 roku w Fort Robinson było 12.000 koni, choć stado było stopniowo zmniejszane.

Szkolenie mułów na posterunku wzrosło w latach wojny. Do końca wojny wyszkolono lub wydano prawie 10 000 mułów.

Szkolenie War Dogs na torze przeszkód podczas II wojny światowej.

Jesienią 1942 roku Fort Robinson powitał nowy ośrodek przyjmowania i szkolenia K-9 Korpusu. Do końca II wojny światowej w forcie szkolono psy dla wojska, lotnictwa wojskowego, marynarki wojennej, straży przybrzeżnej i agencji cywilnych. Około 14 000 psów zostało wysłanych do Fort Robinson na szkolenie w tej epoce historii fortu.

Obóz jeniecki, Fort Robinson.

W 1943 r. w rezerwacie wojskowym między pocztą a miastem Crawford zbudowano obóz jeniecki. Obecność wrogich żołnierzy przybliżyła do Fortu Robinson wojenną rzeczywistość.

Po wojnie różne działania wojskowe na posterunku zostały wycofane. W 1947 armia zdecydowała się opuścić Fort Robinson. Stare stanowisko zostało przeniesione do Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych do wykorzystania jako stacja badawcza wołowiny. W 1948 roku, po około 74 latach użytkowania, Fort Robinson przestał być placówką wojskową.


Pułki piechoty

W 1921 r., w związku z problemami podniesionymi w czasie I wojny światowej, kiedy to okazało się, że trudno było wzmocnić liczne pojedyncze batalionowe pułki brytyjskiej armii indyjskiej, nastąpiła gruntowna reorganizacja. Pułki zostały skonsolidowane w dwadzieścia „grup” 8217, z których każda składała się z co najmniej trzech do pięciu batalionów. Każdy z pułków był numerowany do 1947 r., co powoduje zamieszanie u wielu niewtajemniczonych. Na przykład, poprawna terminologia to 1. Batalion Królewski, 9. Pułk Jat. To samo dotyczyło pułków strzelców Gurkha, z tym że każdy miał tylko dwa bataliony.

W czasie II wojny światowej powstało wiele dodatkowych batalionów, w tym kilka do zadań garnizonowych lub służb bezpieczeństwa wewnętrznego. Szczegóły dotyczące przedwojennych pułków piechoty armii indyjskiej znajdują się poniżej:


Narodziny zrównoważonej kolonii

W 1715 Mauritius został przejęty przez Francję, ale dopiero w 1721 francuscy osadnicy z Reunion podjęli pierwszą próbę zasiedlenia wyspy, którą nazwali le de France. W pierwszych latach francuskich rządów powstała bardzo wieloetniczna populacja, ponieważ na wyspę przesiedlono ludzi z Indii, Madagaskaru, Europy, Afryki i Chin. Podjęto próbę rozwoju rolnictwa, ale podobnie jak za panowania holenderskiego, cyklony, susze i szkodniki sprawiły, że było to dość nieudane przedsięwzięcie. Niewolnicy, a także niektórzy robotnicy i żołnierze uciekli do lasów, z których często przeprowadzali ataki, żołnierze często odmawiali wykonywania rozkazów, a wielu z tych, którzy pozostali wierni swojemu gubernatorowi, było pijakami. Podobnie jak w przypadku Holendrów, w pierwszej dekadzie panowania francuskiego osada była na granicy upadku.

Sytuacja szybko się odwróciła, gdy w 1735 Bertrand-François Mahé de La Bourdonnais objął stanowisko gubernatora Île de France i Île de Bourbon (Reunion). kapitał początkowy. Założono plantacje cukru, indygo, bawełny i tytoniu, a z Indii sprowadzono odpowiednią siłę roboczą. Port Louis został przekształcony w dobrze bronioną bazę morską z supernowoczesnym warsztatem marynarki wojennej, gdzie zbudowano sklepy, rynek, teatr, akwedukt i duży szpital. W drugiej połowie lat trzydziestych zbudowano również dużą liczbę obiektów infrastrukturalnych. Niewolnikom oferowano szkolenia w zakresie takich czynności, jak budowa statków i cięcie kamienia. Ponadto zostali zapisani jako łowcy niewolników i otrzymywali pensję. Stali się bardzo skuteczni w zmniejszaniu populacji zbiegłych niewolników. La Bourdonnais został zastąpiony w 1746 roku.

Kolejne dwie dekady rozwijały rolnictwo. Właśnie wtedy, gdy Île de France wydawała się rozwijać samowystarczalną produkcję żywności, w 1756 roku wybuchła wojna siedmioletnia. Duża liczba francuskich żołnierzy w drodze do Indii przybyła na Mauritius i szybko wyspie groził głód. Wojna zakończyła się w 1763 roku, a cztery lata później rząd francuski kupił Île de France od Kompanii Wschodnioindyjskiej. W tym czasie wyspę zamieszkiwało 18 777 osób, z czego ponad 15 000 było niewolnikami. Pod koniec XVIII wieku liczba ta wzrosła ponad trzykrotnie, a niewolnicy stanowili ponad 80% populacji wyspy. Szacuje się, że w latach 1670-1810 na Mauritius i Reunion dotarło łącznie 160 000 niewolników, z czego 87% pochodziło z różnych regionów Afryki, a 13% z Indii.

W 1787 Port Louis został przekształcony w wolny port, otwarty dla statków wszystkich narodów. To spowodowało, że liczba kupców z Port Louis wzrosła z 103 w 1776 do 365 w 1803. Pod koniec XVIII wieku statki z Azji, Afryki, Europy i obu Ameryk przywoziły różne towary. Należały do ​​nich artykuły spożywcze, takie jak ryż i wino, tekstylia, towary potrzebne do utrzymania statków, meble, ceramika, dobra luksusowe, a przede wszystkim niewolnicy. W tym czasie rozbudowano port i stocznię, zmodernizowano jego wyposażenie, oczyszczono z mułu i wraków statków. Drewniane domy w Port Louis zastąpiono kamiennymi, a ulice wybrukowano. Zbudowano koszary i szpitale dla około 2500 żołnierzy, a Port Louis stale się powiększał. Na początku XIX wieku Ile de France eksportowało szeroką gamę produktów, w tym kawę, indygo, herbatę, tekstylia, goździki, cynamon, gałkę muszkatołową i heban. Import obejmował wino i inne alkohole, żywność soloną, ceramikę, szkło i meble.

Podczas amerykańskiej wojny o niepodległość Île de France była ponownie wykorzystywana jako główna baza morska i wojskowa dla francuskich kampanii przeciwko Brytyjczykom w Indiach. Wielu żołnierzy i marynarzy w drodze do Indii zawinęło do Port Louis, co dało ogromny impuls gospodarce wyspy. Co więcej, korsarze (a także francuska marynarka wojenna) bazująca na Île de France plądrowali angielskie statki handlowe na całym Oceanie Indyjskim, co wpompowało znaczne sumy pieniędzy w gospodarkę wyspy. Kupcy na wyspie zajmowali się handlem z ludźmi z Europy, Dalekiego Wschodu, Bliskiego Wschodu, a nawet nowo powstałych Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Ze względu na swoje strategiczne położenie, Wielka Brytania miała oko na Île de France. W pierwszej dekadzie XIX wieku brytyjskie statki od czasu do czasu najeżdżały wyspę i ustanawiały blokady, aby utrudnić handel ze światem zewnętrznym. W listopadzie 1810 r. Brytyjczycy przybyli na północne wybrzeża wyspy z flotą 70 statków przewożących 10 000 żołnierzy. Przez lata brytyjscy szpiedzy zgromadzili już wiele informacji wywiadowczych, a do czasu inwazji Brytyjczycy byli w posiadaniu szczegółowych map wyspy. Francuzi, mając tylko 2000 żołnierzy, byli znacznie liczniejsi i skapitulowali 3 grudnia 1810 roku.


Wojska indyjskie w porcie, ok. 1914 - Historia

Indyjskie połączenia handlowe z Europą rozpoczęły się drogą morską dopiero po przybyciu Vasco da gama w Calicut w Indiach 20 maja 1498 roku. Portugalczycy handlowali w Goa już w 1510 roku, a później założyli trzy inne kolonie na zachodnim wybrzeżu w Diu, Bassein i Mangalore. W 1601 r. wyczarterowano Kompanię Wschodnioindyjską, a Anglicy rozpoczęli swoje pierwsze wyprawy na Ocean Indyjski. Początkowo nie interesowały ich Indie, ale, jak wcześniej Portugalczycy i Holendrzy, Wyspy Przypraw. Ale Anglicy nie byli w stanie wypędzić Holendrów z Wysp Przypraw. W 1610 Brytyjczycy przegnali portugalską eskadrę marynarki wojennej, a Kompania Wschodnioindyjska utworzyła własną placówkę w Surat. Ta mała placówka była początkiem niezwykłej obecności, która trwała ponad 300 lat i ostatecznie zdominowała cały subkontynent. W 1612 Brytyjczycy założyli w Gujarat placówkę handlową. W wyniku rozczarowań Anglików wyparciem Holendrów z Wysp Przypraw, zwrócili się oni zamiast tego do Indii. W 1614 r. sir Thomas Roe został poinstruowany przez Jakuba I, aby odwiedzić dwór Jahangira, cesarza Mogołów Hindustanu. Sir Thomas miał zawrzeć traktat handlowy i zabezpieczyć tereny Kompanii Wschodnioindyjskiej dla agencji handlowych, „fabryk”, jak je nazywano. Sir Thomasowi udało się uzyskać pozwolenie od Jahangira na założenie fabryk. Kompania Wschodnioindyjska założyła fabryki w Ahmedabadzie, Broach i Agrze. W 1640 roku Kompania Wschodnioindyjska założyła placówkę w Madrasie. W 1661 roku firma odebrała Bombaj od Karola II i przekształciła go w kwitnące centrum handlowe do 1668 roku. W Orisie i Bengalu rozwinęły się angielskie osady. W 1633 r. w delcie Mahanadi Hariharpur w Balasore w Orisie powstały fabryki. W 1650 roku pracownik Spółki Gabriel Boughton uzyskał koncesję na handel w Bengalu. W 1651 roku w Hugli powstała angielska fabryka. W 1690 Job Charnock założył fabrykę. W 1698 roku fabryka została ufortyfikowana i nazwana Fort William. Wioski Sutanati, Kalikata i Gobindpore rozwinęły się w jeden obszar zwany Kalkutą. Kalkuta stała się centrum handlowym Kompanii Wschodnioindyjskiej. W Indiach Brytyjczycy zaczęli konkurować z Portugalczykami, Holendrami i Francuzami. Dzięki połączeniu bezpośredniej walki i zręcznych sojuszy z lokalnymi książętami, Kompania Wschodnioindyjska przejęła kontrolę nad całym europejskim handlem w Indiach do 1769 roku.W 1672 roku Francuzi osiedlili się w Pondicherry i przygotowana została scena rywalizacji między Brytyjczykami i Francuzami o kontrolę nad indyjskim handlem.

Bitwa pod Plassey - 23 czerwca 1757 w Plassey, między Kalkutą a Murshidabad, siły Kompanii Wschodnioindyjskiej pod dowództwem Roberta Clive'a spotkały się z armią Siraj-ud-Douli, Nawaba z Bengalu. Clive miał 800 Europejczyków i 2200 Indian, podczas gdy Siraj-ud-doula w swoim umocnionym obozie w Plassey miał około 50 000 ludzi z pociągiem ciężkiej artylerii. Kandydat do tronu Nawabów, Mir Jafar, został skłoniony do rzucenia swojego losu z Clivem, a zdecydowanie większa liczba żołnierzy Nawabów została przekupiona, by wyrzucili broń, poddali się przedwcześnie, a nawet skierowali broń przeciwko własnej armii . Siraj-ud-Doula został pokonany. Bitwa pod Plassey była pierwszym wielkim sukcesem militarnym Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej.

Bitwa pod Wandiwash 1760: Od 1744 r. Francuzi i Anglicy stoczyli szereg bitew o dominację w regionie karnatyckim. W trzeciej wojnie karnatyckiej Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska pokonała siły francuskie w bitwie pod Wandiwash, kończąc prawie stuletni konflikt o dominację w Indiach. Ta bitwa dała brytyjskiej firmie handlowej znacznie lepszą pozycję w Indiach w porównaniu z innymi Europejczykami.

Bitwa pod Buxarem: W czerwcu 1763 pod dowództwem majora Adamsa brytyjska armia pokonała Mir Kasima Nawaba z Bengalu. Chociaż mieli mniejszą armię przeciwko Mir Kasim, Anglicy odnieśli zwycięstwa pod Katwah, Giria, Sooty, Udaynala i Monghyr. Mir Kasim uciekł do Patny i skorzystał z pomocy Nawaba Shujauddaulaha i cesarza Szacha Alama II. Ale Anglicy pod dowództwem generała majora Hectora Munro pod Buxarem pokonali armię konfederatów 22 października 1764 roku. Mir Kasim ponownie uciekł i zmarł w 1777 roku. , Bihar i Orisa. Ten rozwój stworzył podwaliny brytyjskich rządów politycznych w Indiach. Po zwycięstwie Anglików w Buxar Robert Clive został mianowany gubernatorem i naczelnym dowódcą armii angielskiej w Bengalu w 1765 roku. Uważany jest za założyciela brytyjskiego dominium politycznego w Indiach. Robert Clive przyniósł także reformy w administracji firmy i organizacji wojska.

Warren Hastings został mianowany gubernatorem Bengalu w 1772 r. Na mocy Ustawy Regulacyjnej z 1773 r. przyjętej przez brytyjski parlament, powołano czteroosobową Radę, a Warren Hastings (gubernator generalny 1774-85) został upoważniony do prowadzenia spraw Spółki z Rada Rady. Jego zadaniem było utrwalenie rządów Kompanii w Bengalu. Doprowadził do kilku zmian administracyjnych i sądowych. Warren Hasting stanął przed trudnym zadaniem w kontaktach z indyjskimi władcami. Stanął w obliczu silnego oporu ze strony Marathów na północy i Hyder Ali na południu. W 1773 r. zawarł traktat w Banaras z Nawabem z Avadh, uspokajając cesarza i uzyskując korzyści finansowe, blokując w ten sposób sojusze między Marathami a Nawabami z Avadh. Pod wodzą Warrena Hastingsa armia angielska wzięła udział w wojnie Rohilla w 1774 roku, która przyniosła Rohilkhand pod jurysdykcję firmy.

Po śmierci radży Mysore w 1760 r. władcą Mysore został Hajdar Ali. Rozszerzył swoje terytoria, podbijając Bednore, Sundra, Sera, Canarę i Guti oraz podporządkowując sobie poligarów południowych Indii. Odnosząc łatwy sukces w Bengalu, Anglicy zawarli traktat z Nizamem Alim z Hajdarabadu i zobowiązali Kompanię do pomocy Nizamowi z oddziałami w jego wojnie przeciwko Hajdarowi Ali. W 1767 r. - Nizamowie, Marathowie i Anglicy zawarli sojusz przeciwko Hajdarowi. Ale Hajdar był odważny i dyplomatyczny. Pokonał Anglików w ich własnej grze, zawierając pokój z Marathami i wabiąc Nizam zdobyczami terytorialnymi i razem z tymi ostatnimi przypuścił atak na Arcot. Walka trwała półtora roku i Brytyjczycy ponieśli ciężkie straty. Ogarnięci paniką Brytyjczycy musieli zabiegać o pokój. Traktat został podpisany 4 kwietnia 1769 r. na podstawie wzajemnej restytucji terytoriów.

1769,70 było Wielki głód w Bengal , w którym zginęło prawie 10 milionów ludzi. Później kilka innych klęsk głodu dotknęło różne części Indii, zabijając miliony ludzi podczas rządów wschodnioindyjskich firm. W latach 1772-1785 terytorium Kompanii Wschodnioindyjskiej obejmowało Bengal. Bihar, Orissa, Banaras i Ghazipur. Obejmowała także północne Sarkars, port Salsette oraz porty Madras, Bombay i inne mniejsze porty. Terytorium Mogołów obejmowało Delhi i inne okolice. Autonomiczne terytorium Avadh było związane ofensywno-obronnym sojuszem z Kompanią Wschodnioindyjską od 1765 roku. Północno-zachodnia część Indii była pod panowaniem klanów Sikhów, które kontrolowały region wokół Sultej. Przywódcy muzułmańscy rządzili w północno-zachodnim Pendżabie, Multan, Sindh i Kaszmirze. Marathowie dominowali nad zachodnimi Indiami, częściami Indii Centralnych od Delhi po Hyderabad i Gujarat po Cuttak. Dekanem rządził Nizam z Hyderabadu. Hyder Ali rządził Mysore. Tanjore i Travancore były pod rządami hinduskich władców.

Pierwsza wojna Anglo Marathów (1775 1782): Narayan Rao został piątym Peszwą Marathów. Narayan Rao zabity przez swojego wuja Raghunath Rao, który ogłosił się Peshwa. Przywódcy Marathów pod przywództwem Nany Phadnis sprzeciwili się mu. Raghunath Rao szukał pomocy u Anglików. Anglicy zgodzili się mu pomóc i zakończyli z nim Traktat z Suratu 7 marca 1775 r. Zgodnie z traktatem Anglicy mieli zapewnić 2500 ludzi, a Raghunath miał scedować Salsette i Bassein na Anglików z części dochodów z dystryktów Broach i Surat.

Armia i wodzowie Marathów ogłosili Madhav Rao Narayan Peszwą i 9 stycznia 1779 r. wojska brytyjskie spotkały się z dużą armią Marathów w Talegonie i zostały pokonane. To zrujnowało prestiż Brytyjczyków tak niski, że musieli wejść w upokarzające Traktat z Wadgaon. Brytyjczycy musieli poddać wszystkie terytoria nabyte przez Kompanię od 1773 roku.

Warren Hastings, gubernator generalny, wysłał silne siły pod dowództwem pułkownika Goddarda, który 15 lutego zajął Ahmedabad, a 11 grudnia 1780 r. zdobył Bassein. Warren Hastings wysłał kolejne siły przeciwko Mahadaji Sindhii. Kapitan Popham zdobył Gwalior 3 sierpnia 1780 r., a 16 lutego 1781 r. generał Camac pokonał Sindhię pod Sipri. Zwycięstwa te zwiększyły prestiż Anglików, którzy pozyskali Sindhię jako sojusznika do zakończenia Traktat z Salbai 17 maja 1782 r. Zgodnie z tym traktatem Kompania uznała Madhav Rao Narayan za Peszwę i wróciła do Sindhii na wszystkie jego terytoria na zachód od Jamuny. Traktat z Salbai zapewnił sobie wzajemną restytucję terytoriów i gwarantował dwudziestoletni pokój.

W 1780 roku, kiedy Anglicy chcieli zaatakować Francuzów w Mahe, położonym na zachodnim wybrzeżu Mysore, Hyder Ali nie pozwolił na to. Dlatego Anglicy wypowiedzieli wojnę Hajdarowi Ali. Hyder Ali zorganizował wspólny front z Nizamem i Marathami. W lipcu 1780 r. Hajdar Ali z 80 000 ludzi i 100 działami zaatakował Carnatic. W październiku 1780 zdobył Arcot, pokonując armię angielską pod dowództwem pułkownika Braille'a. Tymczasem Brytyjczykom udało się zerwać sojusz między radżą Berar, Mahadji Sindhią, Nizamem i Hyder Alim.

Hyder Ali kontynuował wojnę z Brytyjczykami. Ale w listopadzie 1781 Sir Eyre Coote pokonał Hydera Aliego w Porto Nova. W styczniu 1782 r. Anglicy zdobyli Trincomali. W 1782 r. Hajdar Ali zadał upokarzającą klęskę wojskom brytyjskim pod dowództwem pułkownika Braithwaite'a. 7 grudnia 1782 zmarł Hajdar Ali. Jego syn Tipu Sultan dzielnie walczył z Brytyjczykami. Tipu schwytał brygadiera Mathewsa w 1783 r. Następnie w listopadzie 1783 r. pułkownik Fullarton zdobył Coimbatore. Zmęczone wojną obie strony doszły do ​​wniosku, że Traktat z Mangalore w 1784 r. Zgodnie z traktatem obie strony postanowiły przywrócić sobie nawzajem podbite terytoria i uwolnić wszystkich więźniów.

Ustawa o Indiach Pitta - 1784 - Brytyjski parlament na mocy indyjskiej ustawy Pitta z 1784 r. powołał Komisję Kontroli. Przewidywał wspólny rząd Spółki (reprezentowany przez Dyrektorów) oraz Koronę (reprezentowaną przez Radę Kontroli). W 1786 roku, na mocy ustawy uzupełniającej, Lord Cornwallis został mianowany pierwszym gubernatorem generalnym i stał się faktycznym władcą Indii Brytyjskich pod zwierzchnictwem Rady Kontroli i Trybunału Dyrektorów.

Trzecia wojna w Mysore - Bezpośrednią przyczyną wojny był atak Tipu na Travancore w dniu 29 grudnia 1789 r. z powodu sporu o Cochin. Radża Travancore miał prawo do ochrony Anglików. W ten sposób, wykorzystując sytuację, Anglicy, zawierając potrójny sojusz z Nizamami i Marathami, zaatakowali Tipu Sułtana.

Wojna między Tipu a sojuszem trwała prawie dwa lata. Brytyjczycy pod dowództwem generała dywizji Medows nie mogli wygrać z Tipu. 29 stycznia 1791 sam Cornwallis przejął dowództwo wojsk brytyjskich. Zdobył Bangalore w 1791 roku i zbliżył się do Seringapatnam, stolicy Tipu. Tipu wykazał się wielkimi umiejętnościami w obronie, a jego taktyka zmusiła Kornwalię do odwrotu. Tipu zdobył Coimbatore 3 listopada. Lord Cornwallis wkrótce powrócił i zajął wszystkie forty na swojej drodze do Seringapatnam. 5 lutego 1792 Cornwallis przybył do Serinapatnam. Tipu musiał prosić o pokój, a traktat w Seringapatnam zawarty w marcu 1792 r. Traktat skutkował poddaniem się prawie połowy terytorium Mysore zwycięskim sojusznikom. Tipu musiał również zapłacić ogromne odszkodowanie wojenne, a jego dwaj synowie zostali wzięci jako zakładnicy.

Czwarta wojna Mysore - Lord Wellesley został gubernatorem generalnym Indii w 1798 roku. Tipu Sultan próbował zabezpieczyć sojusz z Francuzami przeciwko Anglikom w Indiach. Wellesley zakwestionował stosunki Tipu z Francuzami i zaatakował Mysore w 1799 roku. Czwarta wojna anglo-mysorska była krótkotrwała i decydująca i zakończyła się śmiercią Tipu 4 maja 1799 roku, który zginął w walce o ocalenie swojej stolicy.

Po śmierci Nany Phadnavis w 1800 roku doszło do walk między wodzami Holkar i Sindhia. Nowy Peshwa Baji Rao zamordował Vithuji Holkara, brata Jaswant Rao Holkar w kwietniu 1801 roku. Holkar pokonał połączone armie Sindhias i Peshwów w Poona i zdobył miasto. Nowy Peshwa Baji Rao II był słaby i szukał ochrony Brytyjczyków poprzez traktat Bassein w 1802. Baji Rao II został przywrócony do Peshwarship pod ochroną Kompanii Wschodnioindyjskiej. Jednak traktat był nie do przyjęcia dla obu wodzów Marathów - Shindii i Bhosales. To bezpośrednio doprowadziło do drugiej wojny anglo-maratha w 1803 roku.

Sindhia oraz Bhosale próbowałem wygrać Holkar ale nie dołączył do nich i wycofał się do Malwa, a Gaekwad postanowił pozostać neutralny. Nawet w tym momencie wodzowie Marathów nie byli w stanie się zjednoczyć i dlatego wyzwanie dla autorytetu Kompanii przyniosło katastrofy zarówno dla Sindhiów, jak i Bhosale. Wojna rozpoczęła się w sierpniu 1803 roku. Brytyjczycy pod dowództwem generała Wellesleya (brata Lorda Wellesleya) pokonali Bhosalesa pod Argain 29 listopada, a Brytyjczycy zdobyli silną fortecę Gawilgrah 15 grudnia 1803 roku. Na północy generał Lake zdobył Delhi i Agrę. Armia Sindhia została całkowicie zniszczona w bitwie pod Delhi we wrześniu i pod Laswari w stanie Alwar w listopadzie. Brytyjczycy wygrali dalej w Gujarat, Budelkhand i Orissie.

Na mocy traktatu z Deogaon podpisanego 17 grudnia 1803 r. Bhosale poddał Spółce prowincję Cuttack i cały region na zachód od Wards.

Podobnie Sindhia podpisali traktat Surji-Arjanaon 30 grudnia 1803 r. i przekazali Kompanii wszystkie swoje terytoria między Gangą a Jamuną. Siły brytyjskie stacjonowały na terytoriach Sindhi i Bhosale. Dzięki tym zwycięstwom Brytyjczycy stali się dominującą siłą w Indiach.

W 1804 roku armia Holkarów skutecznie pokonała armię brytyjską w Kota i wypędziła ją z Agry. Brytyjczykom udało się jakoś obronić Delhi. Jednak w listopadzie 1804 r. armia brytyjska zdołała pokonać kontyngent armii Holkarów, ale Holkar ponownie pokonał Brytyjczyków w Bharatpur w 1805 r. Ostatecznie Traktat Rajpurghat” został podpisany 25 grudnia 1805 r. między Holkarem a Brytyjczykami.

Trzecia wojna marataha (1817-1818): Marathowie zostali ostatecznie pokonani, a potęga Marathów zniszczona przez Brytyjczyków w kilku wojnach w latach 1817-1818. Siły Holkara zostały rozgromione w Mahidpur 21 grudnia 1817, a Baji Rao II, który próbował skonsolidować Marathów, ostatecznie poddał się w czerwcu 1818. Brytyjczycy zlikwidowali pozycję Peshwa, a Marathowie ograniczyli się do małego królestwa Satara. Tak zakończyła się potężna moc Marathów.

W latach 1814-1826 Brytyjczycy musieli stoczyć wiele wojen przeciwko Gurkhas na północy i Birmańczyk na północnym wschodzie. Po kilku stratach i pewnych zdobyczach Brytyjczycy podpisali traktaty pokojowe z Gurkhami z Nepalu i Birmy. W latach 1817-1818 Brytyjczycy musieli walczyć z nietradycyjnymi armiami Pindaris, którzy plądrowali brytyjskie terytorium. Brytyjczycy w końcu zdołali zmiażdżyć Pindaris.

W tym okresie w północno-zachodnim regionie Pendżabu moc Sikhów rosła i Maharadża Ranjit Singh (1780-1839) Pendżabu stał się bardzo potężny. Brytyjczycy mieli już pełne ręce roboty z problemami w różnych częściach Indii. Bali się potęgi Ranjita Singha. Tak więc w 1838 roku zawarli traktat pokojowy z Ranjitem Singhem. W tym samym roku w północno-zachodnich Indiach wybuchł wielki głód, który zabił prawie milion ludzi. Ale po śmierci Ranjita Singha doszło do walk między Sikhami. Brytyjczycy próbowali to wykorzystać i Pierwsza wojna anglo - sikhijska rozpoczęła się w 1845 roku. Bitwa pod Mudki i Ferozshah (1845) była świadkiem ciężkich walk między Brytyjczykami i Sikhami. Sikhowie zostali pokonani z powodu zdrady swoich generałów. Ostateczna bitwa pod Sobraon 10 lutego 1846 roku okazała się decydująca, gdzie Sikhowie ponownie przegrali z powodu zdrady swoich generałów. Brytyjczycy byli w stanie uchwycić większość Indii po pokonaniu Sikhów w 1849 roku Druga wojna anglo - sikhijska.

Rok 1853 jako pierwszy wyróżnia się jako przełomowy rok we współczesnej historii Indii Kolej żelazna otwarty z Bombaju do Thane i pierwszy Linia telegraficzna z Kalkuty do Agry. Był to jeden z pierwszych znaczących pozytywnych wkładów, jakie Brytyjczycy wnieśli do Indii. Chociaż ich początkowym celem była poprawa mobilności i komunikacji wojsk brytyjskich, znacznie później stały się one bardzo przydatne dla zwykłych ludzi.


Co się wydarzyło podczas wojny królowej Anny?

Wojna królowej Anny toczyła się na trzech frontach:

Angielscy koloniści Nowej Anglii walczyli z siłami francuskimi i indyjskimi z Akadii i Nowej Francji.

Angielscy koloniści z St. John’s w Nowej Fundlandii walczyli z francuskimi kolonistami z Plaisance w Nowej Fundlandii.

Angielscy koloniści z prowincji Carolina i Georgia walczyli z Hiszpanami i Francuzami stacjonującym na Florydzie.

We wczesnych latach wojny siły francuskie i indyjskie wielokrotnie atakowały kolonie Nowej Anglii podczas licznych nalotów na osiedla przygraniczne Nowej Anglii, zgodnie z artykułem w magazynie American Heritage:

„Większość rzeczywistych walk toczyła się na małą skalę, typu hit-and-run, bardziej kwestią improwizacji niż formalnej strategii i taktyki. Straty w jednym spotkaniu mogły być tylko kilkoma, ale sumowały się. Od czasu do czasu skala się poszerzała, a celem ataków stawały się całe miasta. Lancaster i Haverhill, Massachusetts Salmon Falls i Oyster River, New Hampshire York i Wells, Maine: Każdy z nich doznał wielu dni masowych ataków. A Deerfield w stanie Massachusetts – przede wszystkim Deerfield – scena przedstawiająca najsłynniejszą i najbardziej znaną w regionie masakrę.

W odpowiedzi na te najazdy koloniści z Nowej Anglii zemścili się, atakując francuskie osady w Nowej Szkocji w lipcu 1704 roku.

Tymczasem na południu angielska marynarka wojenna zajęła karaibską wyspę Św. z Prowincji Karolina zaatakowali i zdobyli miasto St. Augustine na Florydzie w listopadzie 1702 roku, chociaż nie udało im się zdobyć hiszpańskiej fortecy Castillo de San Marcos.

W sierpniu 1703 r. rozpoczęła się kampania na północno-wschodnim wybrzeżu, podczas której francuskie siły kolonialne i Konfederacja Wabanaki w ciągu trzech miesięcy zaatakowały i zniszczyły szereg angielskich osiedli na wybrzeżu dzisiejszego Maine między Wells a Zatoką Casco.

W 1704 r. wojska kolonialne w Karolinie przeprowadziły na hiszpańskiej Florydzie serię najazdów, znanych jako masakra w Apalachee, które zniszczyły sieć hiszpańskich misji oraz zabiły i schwytały znaczną część ludności tego obszaru.

W Nowej Francji angielscy koloniści zaatakowali Bonavista w Nowej Fundlandii w sierpniu 1704 roku.

Jeden z najgroźniejszych konfliktów wojny miał miejsce 29 lutego 1704 r., kiedy siły 50 Francuzów i 200 wojowników Abenaki zaatakowały Deerfield w stanie Massachusetts, gdzie zabiły 53 osadników i wzięły 111 jeńców.

Angielscy osadnicy zemścili się, atakując francuskie osady wraz z ich własnymi indyjskimi sojusznikami, Mohawkami, w serii małych rajdów, które szalały przez lata.

Do takiego nalotu doszło w czerwcu 1704 roku, kiedy ponad 500 sił kolonialnych z Nowej Anglii dowodzonych przez Benjamina Churcha wyruszyło na wyprawę rajdową w Acadia, znaną jako Raid na Grand Pre, i kontynuowała blokadę wokół Port Royal.

Po udanym zdobyciu Grand Pre, Church i jego żołnierze spędzili trzy dni niszcząc miasto, w tym jego uprawy, wały i wały, zanim ruszyli do ataku na inne osady w okolicy, a następnie wrócili do Massachusetts w lipcu.

We wrześniu 1706 r. odbyła się ekspedycja Charles Town, podczas której siły francuskie i hiszpańskie połączyły siły, próbując zdobyć stolicę angielskiej prowincji Carolina, Charles Town, ale zostały udaremnione przez lokalną milicję.

Latem 1707 r. siły kolonialne Nowej Anglii podjęły dwie poważne próby zdobycia Port Royal w Akadii, ale obie próby zakończyły się niepowodzeniem.

W styczniu 1709 r. siły francuskie z Plaisance w Nowej Fundlandii zdobyły St. John’s, stolicę brytyjskiej kolonii w Nowej Fundlandii. Francuskie zasoby były zbyt ograniczone, aby pomieścić St. John’s, więc w kwietniu zniszczyli jego fortyfikacje i porzucili je.

W czerwcu 1709 r. francuscy ochotnicy kolonialni i ich rodowici sojusznicy zaatakowali placówkę Hudson Bay Outpost w Fort Albany w dzisiejszym Ontario, ale nie udało im się jej zdobyć.

Wreszcie jesienią 1709 r. rząd angielski zgodził się pomóc kolonistom w konflikcie i wysłał im pięć okrętów wojennych z 400 żołnierzami piechoty morskiej.

Ta nowa flota okrętów popłynęła do Port Royal, gdzie pomogła angielskim kolonistom osiągnąć największy sukces kolonialny podczas wojny, kiedy 16 października 1710 r. zdobyli Port Royal w Nowej Szkocji.Port Royal został przemianowany na Annapolis na cześć angielskiej królowej, a Acadia na Nova Scotia.

W odpowiedzi na zdobycie Port Royal, w czerwcu 1711 r., miała miejsce bitwa pod Bloody Creek, podczas której milicja Abenaki z powodzeniem zaatakowała żołnierzy brytyjskich i Nowej Anglii w zatoce w pobliżu rzeki Annapolis, próbując przez przywódców Nowej Francji osłabienia brytyjskiego uścisku Annapolis.

W sierpniu 1711 r. siły Wielkiej Brytanii i Nowej Anglii próbowały podbić Quebec, co było działaniem militarnym znanym jako Ekspedycja Quebec, ale zawiodło, gdy siedem brytyjskich okrętów wojennych zostało rozbitych w drodze do Quebecu.


Wojska indyjskie w porcie, ok. 1914 - Historia

Benjamin Franklin, Dołącz lub zgiń., drzeworyt, 9 maja 1754. Ostrzeżenie Benjamina Franklina skierowane do brytyjskich kolonii w Ameryce „przyłącz się lub zgiń”, wzywające je do zjednoczenia się przeciwko Francuzom i tubylcom, pokazuje segmentowanego węża „SC, NC, V., M., P. ., NJ, NY, [i] NE” - Biblioteka Kongresu, Oddział Druków i Fotografii

Wojna francusko-indyjska była największym wyzwaniem militarnym, przed jakim stanęła kolonia w Connecticut od czasu powstania króla Filipa do rewolucji amerykańskiej. Wojna wywarła głęboki wpływ na kolonię, ponieważ poważnie opodatkowała zasoby gospodarcze, polityczne i siły roboczej i uruchomiła siły, które spowodowały powstanie Connecticut i innych oryginalnych kolonii północnoamerykańskich w Connecticut kilkanaście lat po zakończeniu wojny.

Król Filip z Pokonoket. Drzeworyt, połowa XIX wieku, oparty na rycinie Paula Revere'a – Connecticut Historical Society

Od końca XVII wieku do połowy XVIII wieku koronowane głowy europejskie toczyły szereg wojen dynastycznych. Konflikty te rozprzestrzeniły się na Nowy Świat, głównie z powodu rywalizacji między dwoma głównymi kombatantami, Wielką Brytanią i Francją. Każde z nich założyło kwitnące imperium kolonialne i postrzegało drugie jako zagrożenie dla dalszego rozwoju i dobrobytu. Wielka Brytania skoncentrowała swoje kolonie północnoamerykańskie wzdłuż wybrzeża Atlantyku, podczas gdy rozległa, słabo zaludniona kolonia Burbonów w Nowej Francji rozciągała się od Akadii, w górę rzeki Świętego Wawrzyńca przez Quebec i Wielkie Jeziora i obejmowała system rzeki Ohio-Mississsippi. Każda ze stron zaliczała do swoich sojuszników kluczowe plemiona rdzennych Amerykanów.

W 1754 roku te dwa imperia zderzyły się na terenie dzisiejszej zachodniej Pensylwanii w serii konfrontacji między władzami francuskimi a kolonialnymi grupami zwiadowczymi Wirginii, dowodzonymi przez młodego George'a Washingtona. W następnym roku, 1755, władze Connecticut zmobilizowały się do wojny. W marcu Zgromadzenie Ogólne zatwierdziło premie i ustaliło pensje dla rekrutów wojskowych. Potem nastąpiły trzy tysiące poborów, a do czerwca setki milicji z Connecticut maszerowały do ​​Albany, która stała się głównym miejscem, w którym odbywały się późniejsze kampanie nowojorskie. W lipcu 1755 roku wojna zaczęła się na dobre, gdy siły francusko-rdzennych Amerykanów rozgromiły brytyjskich regularnych żołnierzy i oddziały prowincji Wirginii, by przepędzić Francuzów z Fort Duquesne (dzisiejszy Pittsburgh).

Po powrocie do Nowego Jorku żołnierze z Connecticut służyli jako część planowanego ruchu generała Sir Williama Johnsona na strategiczną francuską placówkę w Fort St. Frederic (Crown Point) wzdłuż południowego krańca jeziora Champlain. Ekspedycja Johnson’ została wstrzymana, aby zbudować bazę operacyjną Fort Edward, pomiędzy rzeką Hudson a jeziorem George. Opóźnienie dało Francuzom i ich rdzennym sojusznikom czas na rozpoczęcie własnego ataku. Siły starły się 8 września 1755 roku w bitwie nad jeziorem George.

Trudne czasy dla żołnierzy z Connecticut

Około ośmiuset żołnierzy z Connecticut pod dowództwem Durham, Connecticut, rodowity Phineas Lyman wzięło udział w starciu, ponosząc znaczne straty: 45 zabitych, 20 rannych i 5 zaginionych. Byli to oprócz wielu mężczyzn, którzy zginęli wcześniej latem z powodu wypadków i chorób. To było trudne wprowadzenie do życia wojskowego. Wielu żołnierzy z Connecticut, którym brakowało skutecznego uzbrojenia i wyszkolenia, było zatrudnionych przy budowie dróg, budowie i innych służebnych zadaniach, a ich morale nie poprawiło się, gdy zarobki obiecane przez Zgromadzenie Ogólne nie zostały wypłacone.

Do 1756 roku konflikt w Ameryce Północnej przekształcił się w wojnę światową, w której armie i siły morskie zaangażowały się w Europie, Afryce, Azji i na Karaibach. Legislatury kolonialne w brytyjskiej Ameryce Północnej odpowiedziały na coroczne wezwania do siły roboczej Ojczyzny, a pobory w Connecticut wyniosły około 3700 w latach 1756 i 1757.

Jednak wojna w Ameryce Północnej nadal źle się układała dla Wielkiej Brytanii. Fort William Henry, na południowym brzegu jeziora George, upadł w sierpniu 1757 roku, pomimo obecności znacznej siły humanitarnej, która zaszyła się w oddalonym o 15 mil Fort Edward. Jabez Fitch Jr., 20-letni sierżant z Norwich, który służył w kompanii milicyjnej z New London, prowadził dziennik z życia w Fort Edward w tym czasie. Fitch wyraził bezsilność, jaką on i jego koledzy odczuwali, słysząc Williama Henry'ego pod codziennym bombardowaniem, ale nie mogąc nic z tym zrobić: „Oblężenie fortu William Henry rozpoczęło się 3 sierpnia i zostało poddane 9 o 7 rano. Przez cały czas tego oblężenia nasi ludzie byli niezmiernie zdecydowani iść na pomoc naszym ludziom. Ale nigdy w żaden sposób nie mogłem dostać rozkazów. Fitch donosi dalej o niesławnej masakrze jeńców Williama Henry'ego przez francuskiego dowódcę markiza de Montcalm i sojuszników rdzennych Amerykanów, którzy, jak powiedział Fitch, „plądrowali, rozbierali, zabijali i oskalpowali naszych ludzi”.

„Nasz skarb jest wyczerpany, nasza substancja zużyta [i] liczba naszych pełnosprawnych mężczyzn znacznie się zmniejszyła”, donosił pod koniec 1757 roku zdolny gubernator kolonialny Connecticut, Thomas Fitch. Ponadto, powiedział: „duch, wigor i rezolucja” ludności była bardzo słaba. Krótko mówiąc, kolonia w Connecticut była zmęczona wojną.

Jedna z wielu legend otaczających Israela Putnama z Pomfret opowiada, jak podczas wojny francusko-indyjskiej arogancki brytyjski oficer wyzwał go na pojedynek. Drukuj ok. 1850-1869 – Towarzystwo Historyczne Connecticut i Ilustrowana Historia Connecticut

Wzmocnione wysiłki

Losy wojny zmieniły się dramatycznie w następnym roku, 1758. Pod przywództwem Williama Pitta rząd brytyjski zaczął wkładać w konflikt pieniądze i zasoby, zdeterminowany raz na zawsze, by ustanowić przewagę morską i kolonialną nad Francją. Oprócz wysłania większej liczby brytyjskich regularnych, Pitt poprosił kolonie o 20 000 żołnierzy prowincjonalnych, zobowiązując się do przejęcia przez rząd brytyjski kosztów poniesionych na szkolenie, wyposażenie, uzbrojenie i opłacenie ich. Zgromadzenie Ogólne Connecticut zareagowało entuzjastycznie, ogłaszając w 1758 r. 5000 i kolejne 5000 w 1759 r. Kolonia była bliska osiągnięcia obu celów.

Nowo odnowione dowództwo w stanie Connecticut generała majora Lymana utworzyło znaczną część armii składającej się z 9000 żołnierzy prowincjonalnych i 6000 żołnierzy, których zatrudnił brytyjski generał James Abercromby w nadziei na wypędzenie Francuzów z Fort Carillon (Ticonderoga), na południe od jeziora Champlain. Wywiązała się bitwa 8 lipca 1758 r., największa z wojen pod względem zaangażowanych sił i poniesionych strat, i miała być ostatnim wielkim triumfem Francuzów.

Począwszy od upadku Fortress Louisbourg 27 lipca 1758 r., armia brytyjska odniosła sukces za sukcesem, zdobywając Forts Duquesne, Niagara i Carillon, Quebec City (wrzesień 1759), a wreszcie Montreal (wrzesień 1760).

Putnam [uratowany przez Molanga], drzeworyt autorstwa Lossing & Barritt, 1856 – Nowojorska Biblioteka Publiczna Galeria Cyfrowa

Wyprawa hawańska była jednym z ostatnich epizodów wojny, która zakończyła się podpisaniem traktatu paryskiego w lutym 1763 r. Traktat pozostawił Kanadę i rozległy region Wielkich Jezior pod kontrolą brytyjską. Nowej Francji już nie było.

Wojna’s trwałe konsekwencje

Szczegóły wiadomości z “Paryż, 19 czerwca”, Gazeta Connecticut, 18 września 1756, New Haven, Connecticut

Wojna francuska i indyjska wywarła głębokie wrażenie na kolonii Connecticut. Jego pierwsza gazeta, Gazeta Connecticut, rozpoczęty w kwietniu 1755 w New Haven, głównie po to, by dostarczyć czytelnikom doniesień o konflikcie. Druga gazeta, Nowe podsumowanie Londynu, znany również jako Tygodniowy reklamodawca, rozpoczął publikację w sierpniu 1758 r., również jako narzędzie do reportaży wojennych.

Ponieważ zaciągi były coroczne i wielu mężczyzn zaciągnęło się więcej niż raz, historycy szacują, że 22 858 zaciągów wojennych w Connecticut stanowiło około 16 000 mężczyzn — czyli około 12% całkowitej populacji kolonii. Wiele osób, które zgłosiły się na ochotnika, zrobiło to z powodów ekonomicznych. Premia za podpisanie umowy i miesięczna pensja zapewniały biednym rolnikom i rzemieślnikom, bez ziemi i zawodu, źródło dochodu. Jednak praca ta miała swoją cenę: 1445 żołnierzy z Connecticut zginęło w bitwie, z powodu chorób lub z innych przyczyn w latach wojny.

Koniec wojny sprawił, że kolonia była ekonomicznie przygnębiona i głęboko zadłużona – a sytuacja tylko się pogorszyła. Rząd brytyjski musiał znaleźć sposób na opłacenie kosztów związanych z wojną (która prawie podwoiła dług publiczny). Ministrowie ustalili, że kolonie amerykańskie muszą dzielić się kosztami, ponieważ bardzo skorzystały na wyniku wojny. Najpierw pojawiły się cła na cukier, kawę, wino i inne importowane towary. Następnie w 1765 r. sejm uchwalił osławioną ustawę stemplową, skutecznie opodatkowającą wszystkie materiały papierowe. Kolonie eksplodowały w opozycji.

David Drury, emerytowany redaktor Hartford Courant i przez całe życie student historii, regularnie publikuje artykuły na temat historii Connecticut do Courant i inne publikacje.


Czy Indie mogą pokonać Chiny w wojnie granicznej? Studia obalają twierdzenia o „wyższości” Chin

Obraz reprezentacyjny

Z Indiami i Chinami stojącymi oko w oko ze starciem w Ladakhu i pierwszymi incydentami przemocy zgłoszonymi od prawie pięćdziesięciu lat, Hu Xijin, redaktor naczelny Czasy globalne który jest uważany za rzecznik Chińskiej Partii Komunistycznej, napisał na Twitterze: „Społeczeństwo indyjskie musi pozbyć się dwóch błędnych osądów: 1. Nie docenia woli Chin, aby uniemożliwić wojskom indyjskim przekroczenie LAC 2. Uważa, że ​​Indie mają potencjał militarny, by pokonać Chiny w wojnie granicznej. Właściwe wzajemne zrozumienie jest podstawą przyjaznej koegzystencji Chin i Indii”.

Społeczeństwo indyjskie musi pozbyć się dwóch błędnych osądów: 1. Nie docenia woli Chin, aby uniemożliwić indyjskim wojskom przekraczanie LAC 2. Uważa, że ​​Indie mają potencjał militarny, by pokonać Chiny w wojnie granicznej. Właściwe wzajemne zrozumienie jest podstawą przyjaznej koegzystencji Chin i Indii.

&mdash Hu Xijin 胡锡进 (@HuXijin_GT) 17 czerwca 2020

20 pracowników armii indyjskiej, w tym pułkownik, zginęło w starciu z wojskami chińskimi w dolinie Galwan. Starcie jest największą konfrontacją między dwoma siłami zbrojnymi po ich starciach w Nathu La w 1967 roku, kiedy Indie straciły około 80 żołnierzy, podczas gdy ponad 300 chińskich żołnierzy zostało zabitych. Odpowiadając, Indie zdecydowanie sprzeciwiły się twierdzeniu Chin o suwerenność nad Doliną Galwan, twierdząc, że ich „przesadne i nie do przyjęcia twierdzenia” są sprzeczne z porozumieniem osiągniętym w tej kwestii między obiema stronami.

Chociaż obecnie trwa deeskalacja, co by się stało w przypadku starcia militarnego między Indiami a Chinami? Czy konwencjonalna mądrość „znacznie lepszej” siły militarnej Chin, powtarzana przez większość komentatorów, jest skuteczna? Dokładna inspekcja pokazuje, że może to nie być prawda. Ostatnie badania przeprowadzone przez Belfer Center na Harvardzie i Centrum Nowego Amerykańskiego Bezpieczeństwa (CNAS) przedstawiają inny obraz.

Czy istnieją różnice w historii wzrostu? Pewny. Raport CNAS szacuje, że budżet obronny Pekinu w 2019 r. będzie ponad pięciokrotnie wyższy niż w Delhi, a PLA wydaje się mieć dowodzącą (i rosnącą) przewagę ilościową nad siłami zbrojnymi Indii. Siły Lądowe Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (PLAGF) z prawie 1,6 miliona żołnierzy w czynnej służbie pozostają największą armią świata, podczas gdy armia indyjska z około 1,2 milionami żołnierzy zajmuje drugie lub trzecie miejsce.

„Zarówno Indie, jak i Chiny działają w wielowektorowych środowiskach zagrożeń. Indie pozostają kwestią drugorzędną [choć ważną] dla planistów strategicznych PLA, którzy skupiają większość swojej uwagi i zasobów wojskowych na przeciwdziałaniu projekcji potęgi USA i sojuszników w ramach tak zwanego łańcucha pierwszej wyspy, rozciągającego się od Japonii po Tajwan i Filipiny. Tymczasem Indie nadal borykają się z serią wolno płonących buntów wewnętrznych oraz z wieloma wyzwaniami związanymi z pakistańskim rewizjonizmem o nuklearnym zabarwieniu i wojną zastępczą” – czytamy w raporcie.

Jednak te dwa badania wskazują, że Indie mają kluczowe „niedoceniane konwencjonalne zalety, które zmniejszają ich podatność na chińskie zagrożenia i ataki”, które nie są właściwie rozpoznawane.

Jak wypada porównanie dwóch arsenałów nuklearnych sił uderzeniowych?

Jeśli chodzi o nuklearne siły uderzeniowe, raport Belfera mówi, że w sumie 104 chińskie pociski mogą uderzyć w całość lub część Indii. Chińskie siły nuklearne składają się z lądowych i morskich pocisków balistycznych oraz samolotów, które mogą pojawić się jako bombowce nuklearne. Większość indyjskich sił rakietowych znajduje się bliżej Pakistanu niż Chin, a szacuje się, że około dziesięciu wyrzutni Agni-III może dotrzeć do całego kontynentu chińskiego. Kolejne osiem wyrzutni Agni-II może dotrzeć do centralnych chińskich celów. Indie mają doktrynę odwetu, która w dużej mierze opiera się na szerokim rozproszeniu arsenału i tajności jego lokalizacji, i stwarza wiarygodne możliwości drugiego uderzenia.

Raport Belfera szacuje, że armia indyjska dysponuje całkowitą dostępną siłą uderzeniową w liczbie około 225 000 żołnierzy w dowództwach północnych (34 000 żołnierzy), środkowych (15 500 żołnierzy) i wschodnich (1 75 500 żołnierzy). Chociaż odpowiednie chińskie liczby można uznać za zbliżone liczbowo, w grę wchodzi wiele innych czynników. raport CNAS przypisuje doświadczenie i zahartowany w walce charakter armii indyjskiej, która od wojny chińsko-indyjskiej w 1962 roku walczyła z konfliktem Kargil w 1999 roku i zmaga się z wojną zastępczą i regularnymi konfliktami z Pakistanem. Według raportu „Wojska zachodnie regularnie uczestniczące w grach wojennych i ćwiczeniach wyrażały niechętny podziw dla taktycznej kreatywności i wysokiego stopnia zdolności adaptacyjnych swoich indyjskich odpowiedników”. Ostatnim konfliktem PLA była jednak wojna wietnamska w 1979 r. (wyzwolona inwazją Wietnamu na Kambodżę), w której poniosła duże straty ze strony zahartowanych Wietnamczyków, gotowych do bitwy po wojnie z USA.

Zarówno Indie, jak i Chiny stoją w obliczu zagrożeń z wielu powodów, naukowiec M. Taylor Fravel napisał, że Chiny traktują jako poważne zagrożenie rozmieszczenie wojsk USA w Azji Środkowej, a kraj ten stoi również w obliczu wewnętrznych rebelii na obszarach takich jak Sinciang. Biorąc pod uwagę granicę Himalajów, daje to wyraźną lokalną przewagę dla Indii. CNAS szacuje, że pod względem liczby indyjskie siły lądowe przewyższają Chińczyków – biorąc pod uwagę bliskość LAC, a także wysunięte do przodu środki powietrzne. „Indie utrzymują dużą liczbę wojskowych i paramilitarnych oddziałów wzdłuż różnych płaskowyżów, przełęczy górskich i dolin, które stanowią najbardziej oczywiste potencjalne punkty wtargnięcia przez Himalaje. siły w jej wnętrzu, które mają być popychane naprzód w przypadku konfliktu”.

W raporcie napisano również, że niedawne przejęcia przez Indie aktywów wiropłatów Apache i Chinook, a także wojskowych samolotów transportowych, takich jak C-130 i C-17 Globemaster, stanowią krytyczne wsparcie szybkiego ognia dla odizolowanych wojsk indyjskich.

Jednak pojawiają się coraz większe zagrożenia. Na granicy z Himalajami masywna budowa infrastruktury po chińskiej stronie w Tybecie, w tym autostrad i kolei dużych prędkości, pozwala PLA korzystać z „mobilności transteatralnej”, dzięki czemu Pekin może angażować się w szybkie ruchy boczne przez Wyżynę Tybetańską, podczas gdy siły indyjskie pozostają Według raportu są nieco ograniczone przez surowy charakter topografii po ich stronie granicy.

Według CNAS, indyjska marynarka wojenna jest powszechnie uważana za zdolną i zrównoważoną siłę morską, z około 137 okrętami i łodziami podwodnymi oraz 291 samolotami pod ich dowództwem. W przypadku ataku wielofrontowego Indie mają przewagę ilościową 5 do 1 nad Pakistanem. Według raportu, półwyspowy charakter geografii Indii zapewnił największej demokracji na świecie przewagę pozycyjną na północnych krańcach Oceanu Indyjskiego, na którą składają się terytoria wyspiarskie, takie jak Lakshadweep oraz Andaman i Nicobar.

Jednak Indie stoją w obliczu ostrej rywalizacji ze strony Chin o swoją dominację na Oceanie Indyjskim, a eksperci bacznie obserwują wykorzystanie przez Pekin portu Hambantota na Sri Lance, Gwadar w Pakistanie i wyprawy morskie na zachód od Cieśniny Malakka. Chiny umacniają również swoją pozycję na Morzu Południowochińskim, budując liczne sztuczne placówki. Ponadto, raport CNAS twierdzi, że indyjska marynarka wojenna pilnie potrzebuje modernizacji infrastruktury, udział indyjskiej marynarki w całkowitym budżecie obronnym nadal gwałtownie spadał w ostatnich latach, spadając ze średnio 15 do 16 procent w połowie 2010 roku. do 12 proc. w latach 2018-19.

Ogólnie rzecz biorąc, CNAS szacuje, że przynajmniej w himalajskim teatrze Indie mają silną regionalną pozycję w powietrzu, w dużej mierze ze względu na względny niedostatek chińskiej infrastruktury lotniczej w Tybetańskim Regionie Autonomicznym (TRA) oraz poważne ograniczenia operacyjne. , zarówno pod względem paliwa, jak i ładowności, wywołanej przez samoloty myśliwskie operujące na ekstremalnych wysokościach.

W sumie badanie Belfer szacuje, że indyjskie siły powietrzne (IAF) mają około 270 myśliwców i 68 samolotów szturmowych w swoich północno-środkowych i wschodnich dowództwach skierowanych do Chin, z naciskiem na rozwijającą się sieć zaawansowanych lądowisk (ALG). które zapewniają miejsca postojowe i węzły logistyczne dla misji uderzeniowych samolotów. Co najważniejsze, wszystkie one znajdują się na stałe w pobliżu granicy z Chinami, co skraca czas ich mobilizacji i ogranicza szanse na udany chiński postęp transgraniczny.

Według badania CNAS wprowadzenie systemu obrony powietrznej S-400 stanie się kluczowym czynnikiem, uwalniając malejący indyjski zapas myśliwców wielozadaniowych, aby skupić się na misjach powietrze-ziemia, a nie na defensywie przeciwlotniczej. .

Porównując myśliwce czwartej generacji, Belfer szacuje, że chiński myśliwiec J-10 jest technicznie porównywalny z indyjskim Mirage-2000, a indyjski Su-30MKI przewyższa wszystkie chińskie myśliwce teatralne, w tym dodatkowe modele J-11 i Su-27 . Również liczebnie Indie mają wyraźną przewagę.„Chiny mają w teatrze działań łącznie około 101 myśliwców czwartej generacji, z których część musi zostać zachowana na potrzeby obrony Rosji, podczas gdy Indie mają około 122 podobnych modeli, skierowanych wyłącznie do Chin”.

Pole bitwy w Azji Południowej

Po chińskich inwazjach, wpływowy amerykański think-tank powiedział, że „bezpośrednim celem” Chin w Azji Południowej jest ograniczenie wszelkich „przeciwieństw” ze strony Indii i zahamowanie ich rozwijającego się partnerstwa z USA. Raport zatytułowany „Globalne badanie konkurencji między USA i Chinami w erze koronawirusa” autorstwa Hudson Institute zauważył również, że głębokie partnerstwo Chin z Pakistanem i bliskie relacje ze Sri Lanką mają kluczowe znaczenie dla planów Pekinu dotyczących dominacji w regionie. Zauważa, że ​​Islamabad jest najbliższym sojusznikiem Pekinu w Azji Południowej i w przeciwieństwie do Kolombo wpadł w ramiona Chin z szeroko otwartymi oczami.

W części poświęconej Azji Południowej zatytułowanej „Napór Chin na Azję Południową: Uwagi dotyczące polityki USA” argumentem jest, że „najszybszym celem” Chin w Azji Południowej jest „ograniczenie wszelkich sprzeciwów wobec największej demokracji świata, Indii, oraz utrudnienie jej rozwijającego się partnerstwa ze Stanami Zjednoczonymi”. Według raportu, prawdziwym przeciwnikiem Chin w Azji Południowej są Indie. „W Azji Południowej, w przeciwieństwie do Azji Południowo-Wschodniej, Wschodniej czy Środkowej, istnieje naturalny hegemon: Indie. Chiny nie mogą go łatwo odrzucić” – powiedział.

„Indie tradycyjnie postrzegały Chiny jako równe, a nie lepsze, i nieufnie odnosiły się do celów Pekinu i podejrzliwie odnosiły się do chińskich postępów na peryferiach. Do dziś trwający spór terytorialny z Chinami psuje stosunki. Wszystko to tworzy dynamikę konkurencyjną, a nie zespołową” – czytamy w raporcie.


Obejrzyj wideo: 392021 (Styczeń 2022).