Podcasty historyczne

Edukacja i prawa obywatelskie

Edukacja i prawa obywatelskie

Edukacja odgrywała bardzo ważną rolę w historii praw obywatelskich po 1945 r. Dużo czasu i wysiłku poświęcono na edukację - przekonanie było takie, że w demokracji słuszne i sprawiedliwe jest tylko to, że wszyscy ludzie bez względu na kolor skóry powinni mieć prawo do godnego wykształcenia. Ta kwestia praw obywatelskich i edukacji znalazła się na pierwszych stronach gazet międzynarodowych w romansie, który miał miejsce w Little Rock High School w 1957 roku. Ale edukacja miała pozostać w czołówce praw obywatelskich nawet po tym wydarzeniu.

W 1945 r. Dwa obszary, w których segregacja i rasizm były najwyraźniej stosowane, dotyczyły mieszkalnictwa i edukacji. W stanach południowych Afroamerykanie mieszkali w najbiedniejszych obszarach o najgorszych warunkach. To, co zrobili, było symbolem, że mieli najgorzej płatne prace, na które stać było tylko najbardziej podstawowe wyposażenie. Najgorzej finansowane szkoły były również w tych obszarach, więc rozdział między edukacją a ogólnym standardem stylu życia w Ameryce jest kliniczny - należy je traktować jako całość. Ten problem nie ograniczał się tylko do stanów południowych.

Na południu ogólna filozofia wypracowana od czasów wojny domowej była taka, że ​​jeśli Afroamerykanie będą źle wykształceni, pozostaną „na swoim miejscu” w społeczeństwie. Wykształcony „chłopiec” może stać się niebezpieczeństwem. W niektórych obszarach panowało przekonanie, że Afroamerykanie nie byli wystarczająco inteligentni, aby zasłużyć na edukację. Cień „Jim Crow” rzucił się na edukację na południu. Wynik tego był bardzo związany z ubóstwem, w jakim znalazła się większość Afroamerykanów - bez dobrego wykształcenia nikt nie byłby w stanie rozwinąć się w społeczeństwie południowym. Dlatego słaba edukacja gwarantowała Afroamerykom zły styl życia

Po drugiej wojnie światowej nastąpił pewien ruch dotyczący postaw. Horror obozów śmierci w Europie i rażący nonsens naukowego rasizmu poruszyły stopnie niektórych grup społeczeństwa południowego. Cały element czarnego równoważenia zacofania osłabł, choć nie wymarł. Służba wojskowa Afroamerykanów sprawiła, że ​​młodzi mężczyźni stali się bardziej asertywni, a NAACP opierał się na tym rozwoju.

„Spędziłem cztery lata w wojsku, aby uwolnić grupę Holendrów i Francuzi i powieszono mnie, jeśli zamierzam wypuścić wersję Alabama Niemców kopie mnie po powrocie do domu. Bez sirreee-bob! ja poszedł do wojska czarnuch; Wychodzę z mężczyzny. Kapral w armii amerykańskiej.

W 1896 r. Sąd Najwyższy wydał orzeczenie „odrębne, ale równe” w edukacji. Nie zastosowano tego w ogóle na południu - był tylko „osobny”. Dotyczyło to szkół i szkół wyższych. Jednym z pionierów w dziedzinie praw obywatelskich był prawnik Thurgood Marshall.

Marshall został odrzucony przez University of Maryland Law School z powodów rasowych - nie przyjęli tam Afroamerykanów. Był absolwentem Lincoln University w Pensylwanii (całkowicie czarnej studenckiej uczelni z białą kadrą nauczycielską). Po odrzuceniu z University of Maryland Marshall poszedł do Howard University Law School. W 1938 r. Był głównym doradcą prawnym NAACP.

Po swoich doświadczeniach Marshall skupił się na „oddzielnych, ale równych” w szkołach wyższych. Południe z trudem twierdziło, że ma równe możliwości w szkolnictwie wyższym. Żaden czarny college nie oferował żadnego kursu prowadzącego do doktoratu. Tylko dwa oferowane kursy medyczne. Żadna szkoła dla czarnych nie oferowała inżynierii ani architektury. Prawo można było studiować tylko na jednej lub dwóch uczelniach. Takie kursy znaleziono w wielu szkołach białych. Marshall prowadził kampanię mającą na celu naprawienie tego zgodnie z prawem, prowadząc cierpliwą kampanię z wykorzystaniem Sądu Najwyższego i wcześniej określonych dyrektyw. Wykorzystał także to, co było w Konstytucji.

W czerwcu 1950 r. Sąd Najwyższy wydał dwie dyrektywy.

Stan Teksas założył szkołę prawniczą „tylko dla czarnych”. Jego wyposażenie było słabe - tylko trzy sale klasowe i trzech nauczycieli. Sąd Najwyższy zarządził, aby państwo przyjęło ucznia z Afroamerykanów do szkoły prawa wyłącznie dla białych.
Oklahoma została również zabroniona przez Sąd Najwyższy segregacji obiektów w ramach jego wyższej uczelni. Aż do zamówienia, uczelnia zmusiła Afroamerykanów do korzystania z oddzielnych bibliotek, kawiarni itp., A podczas wykładów musieli siedzieć w klasie oznaczonej „Zarezerwowane dla kolorowych”.

Obie decyzje nadają ton przyszłości uczelni wyższych. Sąd Najwyższy zastosował prawo tak, jak je widzieli, i nie było wyższego ani potężniejszego organu w Ameryce niż Sąd Najwyższy. Jednak to, co zostało stwierdzone w Waszyngtonie, niekoniecznie miało zastosowanie w państwie, w którym miało być stosowane. Co jeśli państwo to zdecyduje się zignorować orzeczenie Sądu Najwyższego i kontynuować jak poprzednio? Jak Sąd Najwyższy może egzekwować swoje decyzje?

Thurgood Marshall następnie zwrócił uwagę na dokuczliwą kwestię segregacji szkół publicznych. W 21 stanach amerykańskich wyodrębniono szkoły, do których uczęszcza około 40% dzieci w wieku szkolnym. Północ nie mogła twierdzić, że ma oddzielne, ale równe udogodnienia. Na południu wszelkie twierdzenia, że ​​ich szkoły były odrębne, ale równe, były absurdalne.

Karolina Południowa wydała 3 razy więcej na szkoły tylko dla białych niż dla szkół tylko dla czarnych. Wydał również 100 razy więcej na transport białych dzieci w wieku szkolnym niż dzieci z Ameryki Południowej. W związku z tym białe dzieci mogły chodzić do najlepszych szkół, ponieważ były tam przewożone, a koszty pokrywało państwo, ale dzieci z Ameryki Południowej były ograniczone do szkół w ich okolicy, które nie otrzymały dofinansowania - po prostu dlatego, że państwo odmówiło finansowania transportu do innych szkół. Wartość białego szkolnego majątku w Południowej Karolinie była sześciokrotnie wyższa niż majątku czarnego szkolnego. Liczby były gorsze dla Missisipi iw tym stanie rok szkolny dla Afroamerykanów był krótszy; wynagrodzenie nauczycieli było niższe, a książki, z których korzystali, były już niepotrzebne w białych szkołach.

W swojej sprawie, aby pozbyć się południa z takich nadużyć, NAACP potrzebowała pomocy ludzi, którzy mieszkali w społeczności, w której takie nadużycia miały miejsce. Afroamerykanie, którzy tak otwarcie na południu w ramach każdej NAACP byli narażeni na niebezpieczeństwo. Odważenie się zasugerować, że status quo powinno zostać odwrócone do góry nogami, było nie do przyjęcia dla białych na południu. Levi Pearson, afrykański rolnik z Południowej Karoliny, był jedną z takich osób, która wystąpiła przeciwko segregacji szkół i pomagała NAACP. Lokalny bank odmówił przyznania mu kredytu, aby nie stać go było na zakup nawozów; miejscowi biali rolnicy, którzy zawsze pożyczali mu sprzęt w czasie żniw, odmówili, a jego plony zgniły na polu. Strzały oddano w domu, w którym mieszkał. Dla wielu wystarczyłoby to, aby oderwać się od problemu i powrócić do anonimowości. Dla mężczyzn takich jak Pearson, takie traktowanie go pobudziło.

W 1953 r. Pięć spraw przeciwko segregacji w szkołach wpłynęło do Sądu Najwyższego. Dotyczyły one polityki edukacyjnej w Kansas, Wirginii, Delaware, Waszyngtonie i Karolinie Południowej. Jeden przypadek wysunął Levi Pearson. Ta seria spraw sądowych doprowadziła do jednej z najbardziej znanych decyzji dotyczących praw obywatelskich z lat 50. XX wieku - Brown przeciwko Komisji Edukacji Topeka.

Wielebny Oliver Brown mieszkał w Topeka w stanie Kansas i miał ośmioletnią córkę, która musiała podróżować 21 bloków, aby dostać się do swojej szkoły, mimo że była tylko jedna przecznica od jej domu. Ta najbliższa jej domu była tylko dla białych dzieci. Jej szkoła była zdecydowanie gorsza od najbliższej. To nie było „osobne, ale równe”. To było oddzielne i znane jako gorsze.

W tym czasie szefem Sądu Najwyższego był liberalny hrabia Warren. Jako szef sądownictwa Kalifornii podczas drugiej wojny światowej, był odpowiedzialny za internowanie Japończyków i Amerykanów po ataku na Pearl Harbor. Zostali zmuszeni do życia w złych warunkach i uznani za niegodnych Ameryki. W przyszłych latach Warren wyjaśnił, że wierzy, że źle osądził i żałuje tego, co zrobił.

Jeśli chodzi o naruszenia praw obywatelskich, obiecał zrobić wszystko, co w jego mocy, aby usunąć rażące nadużycia, takie jak te wykrywane w edukacji. Musiał jednak zaangażować innych członków Sądu Najwyższego i było to trudne. Byli tacy, którzy wierzyli, że wymuszenie decyzji na południu tylko pogorszy sprawę; sędziowie tacy jak Felix Frankfurter i Robert Jackson. Argumentowali, że chociaż nadużycia te są wyraźnie widoczne, każde nałożenie prawa na tradycje południa spowoduje odepchnięcie ruchu na rzecz praw obywatelskich. Twierdzili, że perswazja jest jedyną skuteczną metodą, a nie egzekwowaniem prawa. Co zrobiłby Sąd Najwyższy, gdyby państwa odmówiły przyjęcia decyzji zakazującej segregacji w szkołach?

Warren przekonał osoby w Sądzie Najwyższym, że jego droga - prawna promocja równości społecznej - była najlepsza i 17 maja 1954 r. Sąd Najwyższy zakazał segregacji w szkołach.

„W dziedzinie edukacji publicznej doktryna odrębna, ale równanie ma miejsca. Oddzielne placówki edukacyjne są z natury nierówne. (Segregacja) wywołuje poczucie niższości (wśród studentów) jako do ich statusu w społeczności, który może mieć wpływ na ich serca i umysły w sposób, który nigdy nie zostanie rozwiązany. ” Królikarnia

Decyzja podbiła Amerykę - tak czy inaczej. Przeciwnicy Warrena nazwali 17 maja „Czarnym poniedziałkiem”.

„Chicago Defender”, afrykańska amerykańska gazeta, nazwała tę decyzję „drugą proklamacją emancypacyjną… ważniejszą dla naszej demokracji niż bomba atomowa lub bomba wodorowa”.

Status sądu w Ameryce nadał decyzji ogromne uznanie. Nigdy nie było czasu, w którym wyrok Sądu Najwyższego nie byłby podejmowany, a wielu nie spodziewało się, że to się zmieni - mimo że niektóre stany południowe były uważane za krańcowe ze względu na rasizm. Decyzja Warrena nadała legitymację sądowniczą ruchowi na rzecz praw obywatelskich - tutaj był najpotężniejszy organ sądowy w Ameryce (niektórzy twierdzą, że jest to najpotężniejszy organ w Ameryce), dając wyraźne poparcie dla zakończenia nadużyć, które zdawały się przekraczać południe. Decyzja Brown przeciwko Topeka nadała całemu ruchowi na rzecz praw obywatelskich nową iskierkę życia. „Bez Browna ruch praw obywatelskich nie byłby taki sam.” (Patterson)

Niektóre stany południowe przestrzegały prawa i publicznie oświadczyły, że nie zrobią nic, aby ingerować w orzeczenie. Gubernator Alabamy, Jim Folson, powiedział: „Kiedy przemawia Sąd Najwyższy, takie jest prawo.” Jego odpowiednik w Arkansas powiedział: „Arkansas będzie przestrzegać prawa. Zawsze tak jest ”. Do końca 1957 r. 723 okręgi szkolne na południu zdezagregowały swoje szkoły.

Jednak nie wszyscy Afroamerykanie byli zadowoleni z decyzji Warrena. Uważali, że Afroamerykanie, przechodząc do zdezagregowanych szkół, staną w obliczu segregacji w tych szkołach i odpowiednio cierpią. Albo że Afroamerykanie w tych szkołach gromadzą się razem, a nie z białymi dziećmi. Co więc miałaby decyzja? Desegregacja w teorii, ale nie w rzeczywistości.

Niektóre, takie jak Zora Neale Hurston, wierzyły, że dzieci z Afroamerykanów radzą sobie lepiej w szkołach tylko dla czarnych z tych samych powodów, które podano powyżej. Uważała, że ​​wrogość zdezagregowanych szkół do dzieci z Ameryki Południowej powstrzyma ich. Zapewniając równe udogodnienia i finansowanie białym szkołom, czuła, że ​​dzieci Afroamerykanów we własnych szkołach będą się rozwijać, ponieważ otoczenie będzie lepsze - nie będzie napięć leżących u podstaw itp. Hurston wskazał, że desegregacja nie była integracją.

Czy desegregacja mogłaby nagle cofnąć myśli w ludzkich umysłach z dnia na dzień?

„Ile satysfakcji mogę uzyskać z orzeczenia sądowego dla kogoś obcować ze mną, kto nie chce, żebym był blisko nich? ”Zora Hurston

Inni krytycy decyzji Warrena uważali, że błędem było zakładać, że dzieci nie osiągają dobrych wyników w szkołach tylko dla czarnych. Możliwe, że nie radzili sobie tak dobrze, jak mogliby z odpowiednim finansowaniem, ale założenie, że szkoły tylko dla czarnych były z natury gorsze, rozgniewało niektóre.

Badania przeprowadzone przez Jencksa i Mayera wskazują, że chociaż teoretycznie szkoły mogły zostać zdezagregowane decyzją Warrena, faktyczny charakter szkół południowych nie zmienił się - w ten sposób potwierdzając słowa Hurstona. Desegregacja mogła zostać narzucona szkołom południowym, ale nie zrobiła wiele, aby zmienić ogólny wzór społeczeństwa na południu. Afroamerykanie w tych zdezgregowanych szkołach zwykle trzymały się razem. Integracja z białymi dziećmi była rzadka. Małe getta dorastały w południowych szkołach - dokładnie tak, jak miało to miejsce w miastach, w których mieszkali.

Byli tacy na południu, którzy stanowczo sprzeciwiali się decyzji Warrena. W niektórych stanach, takich jak Missisipi, decyzja ta dodatkowo wzmocniła rasę bardziej ekstremalną niż inne. Umiarkowani rasowi ustąpili tym ekstremistom. Senator James Eastland z Missisipi twierdził, że za decyzją stoją komuniści. Uważał, że Afroamerykanie nie podżegali do akcji, ale zostali wciągnięci przez tych, którzy „zamierzają obalić amerykańskie instytucje”.

Przywódcy polityczni w Południowej Karolinie i Gruzji publicznie oświadczyli, że nie będą przestrzegać tej decyzji.

„Nie wierzę w Murzynów i białych, którzy się ze sobą kojarzą społecznie lub w naszych systemach szkolnych i dopóki jestem gubernatorem, to tu się nie wydarzy. ” Gubernator Herman Talmadge, Georgia.

Dlaczego i jak te państwa mogą tak bezczelnie ignorować orzeczenie Sądu Najwyższego?

Po decyzji z 1954 r. Nastąpiła cisza. Nie wydano żadnych rozkazów na czas, w którym powinna nastąpić desegregacja. W rzeczywistości po decyzji Warrena przez resztę roku Sąd Najwyższy nie wydał więcej na ten temat. To wystarczyło, aby zachęcić niektórych polityków z południa do zlekceważenia prawa. Warren bardzo chciał nie podawać natychmiastowego harmonogramu desegregacji, ponieważ nie chciał być postrzegany jako prześladowanie Południa. Był świadomy silnej wiary w prawa stanowe na południu i nie chciał być postrzegany jako wykorzystujący moc federalnej silnej ręki do narzucania rządów stanom.

Niektórzy uważają, że stanowisko Prezydenta Eisenhowera zachęcało tych, którzy byli przeciw desegregacji. Uważał, że przymus federalny przyniesie odwrotny skutek, ponieważ wszelkie zmiany muszą pochodzić z miejsc. Był również doskonale świadomy kultury południa, ponieważ wielu jego przyjaciół było mieszkańcami południa, którzy otwarcie nazywali Afroamerykanów „ciemnościami”. Eisenhower nigdy publicznie nie poparł decyzji Warrena, ale twierdził, że jest zobowiązany do jej przyjęcia. Uważał, że desegregacja edukacyjna doprowadzi do rozpadu społecznego:

„Każdy, kto próbuje mi powiedzieć, że możesz robić te rzeczy siłą (desegregacja) to zwykłe orzechy. ” Eisenhower

W maju 1955 r. Sąd Najwyższy w końcu zwrócił się do kwestii wdrożenia. Do tego czasu wzrosło poczucie anty-Sądu Najwyższego, podobnie jak niechęć wobec decyzji Browna przeciwko Topece. Stawało się również jasne, że samo wykonanie decyzji było obarczone złożonością. Z tego powodu Sąd Najwyższy skutecznie wycofał się z wykonania. Nie udało się ustalić standardowej definicji zdezagregowanej szkoły - czy akceptowalny stosunek bieli do czerni wynosi 90/10? Czy powinno być 50/50? Nikt nie podjął decyzji w tej sprawie. Trybunał odmówił również ustalenia harmonogramu desegregacji. Stwierdził, że:

„(Okręgi szkolne) muszą szybko i rozsądnie rozpocząć pełna zgodność (z) całą zamierzoną prędkością. ”

Chociaż było to otwarte na interpretację (co jest „szybkie i rozsądne”?), To, co stało się znane jako „Brązowy II”Wywołało oburzenie w stanach południowych. 1955 był rokiem dużej przemocy. Tylko ośmiu Afroamerykanów zostało zlinczowanych w tym roku - na ogół jedenaście w całym 1950 roku. W 1956 r. Młoda Afroamerykanka - Autherine Lucy - została prawie zlinczowana, gdy próbowała zapisać się na University of Alabama. Uniwersytet wyrzucił ją i musiała uciec z okolicy. Uniwersytet Alabama zaczął się desegregować 1963 pomimo wszystkich orzeczeń Sądu Najwyższego. To pokazało wielką słabość Trybunału - co jeśli państwa nie wykonałyby swoich orzeczeń? Co można z tym zrobić?

Również w 1956 r. Tłum 2000 białych zatrzymał afroamerykańskie dzieci wchodzące do szkoły w Clinton w Tennessee. Desegregację przeprowadzono tutaj dopiero po interwencji Gwardii Narodowej, która użyła czołgów i innych pojazdów wojskowych, aby zapewnić, że czarne dzieci będą mogły dostać się do ich szkoły - choć to, co te dzieci odczuwały w szkole, jest trudne do wyobrażenia. Ten sam rodzaj przeszkody miał miejsce w Mansfield w Teksasie, gdzie Texas Rangers wykorzystano do wdrożenia prawa. We wszystkich tych przypadkach rząd federalny nie uczynił nic, twierdząc, że były to sprawy państwa wewnętrznego, które powinny być rozwiązane przez państwa - nawet jeśli lekceważyły ​​orzeczenia Sądu Najwyższego, które miały wpływ federalny.

Kwestia desegregacji w szkołach zgromadziła większość polityków z południa. Twierdzili, że rząd federalny narzuca się w obszarach, o których nie wiedział i że naruszane są prawa stanowe gwarantowane w Konstytucji. To było najczęstsze podejście polityków, którzy grali ze znaną wrogością wobec rządu federalnego, który istniał na południu. Nieprzypadkowo w 1956 r. Gruzja przyjęła nową flagę państwową, na której widniały insygnia bojowe Konfederacji. W marcu 1956 r. 22 południowych senatorów i 82 przedstawicieli wydało „Południowy Manifest”, Który twierdził, że Sąd Najwyższy nadużył swojej władzy sądowniczej i że ci, którzy podpisali dokument, zrobią wszystko, co w ich mocy, aby unieważnić decyzję Browna przeciwko Topeka i że zrobią wszystko, co w ich mocy, aby powstrzymać przymusową desegregację szkół na południu .

Mniej wykształceni biali na południu zwrócili się do KKK - rekrutacja do KKK dramatycznie wzrosła po 1955 r. Ich metody terroryzowania Afroamerykanów były bardziej podstawowe - palenie domów, przemoc wobec osób, palenie w kościele itp. Pomysł polegał na zdobyciu Afroamerykanów trzymać się swoich „własnych” szkół, aby desegregacja mogła istnieć w księdze ustaw, ale żeby Afroamerykanie pozostali w szkołach tylko dla czarnych i odrzucali chodzenie do szkół mieszanych.

Stany na południu zrobiły wszystko, co mogły, aby ominąć decyzję Warrena. Białe dzieci, które chciały uczęszczać do szkół prywatnych, otrzymywały dotacje państwowe. Nauczyciele, którzy oświadczyli, że chcą pracować w nieuporządkowanych szkołach, zostali cofnięci. Zastosowano przepisy dotyczące „umieszczania uczniów”, zgodnie z którymi dzieci przystępowały do ​​testów ocenianych przez psychologów, a ci „specjaliści” umieszczali je w odpowiedniej szkole w zależności od wyników testów. Najgorszy przykład ominięcia Warrena miał miejsce w hrabstwie Prince Edward w stanie Wirginia. Tutaj wszystkie szkoły publiczne były zamknięte i dozwolone były tylko szkoły prywatne. Kiedy rodziny Afroamerykanów odmówiły przyjęcia szkół oferowanych dzieciom, dzieci te nie otrzymały edukacji. Trwało to przez trzy lata.

Takie nadużycia można było rozwiązać tylko w sądzie, a to wymagało czasu. Szkoły zostały teoretycznie zdezagregowane w 1954 r.

Do 1962 r. W Mississippi, Południowej Karolinie i Alabamie nadal istniały szkoły tylko dla białych (a więc szkoły dla czarnych).

Do 1964 r. Mniej niż 2% dzieci w Ameryce Południowej uczęszczało do szkół rasowych w jedenastu stanach związanych z południem. Wiele szkół pozostało tylko białych, a na tych uczelniach było bardzo mało nauczycieli afroamerykańskich, jeśli w ogóle, ich nauczycieli.

Północ nie mogła twierdzić, że jest wolna od tego rodzaju nadużyć. Do 1968 r. Ponad 30% wszystkich afroamerykańskich dzieci chodziło do szkół publicznych, które w 90% nie były białe. Była to de facto segregacja, ale nie była tak jawna jak na południu. Afroamerykanie skutecznie się segregowali prawdopodobnie z powodów, które zidentyfikowała Zora Neale Hurston. Inżynieria społeczna była kwestią, nad którą nawet Sąd Najwyższy nie mógł uchwalić prawa.

Najsłynniejszy przykład okręgu szkolnego, lokalnych polityków, miejscowej ludności itp. Odmawiających przyjęcia decyzji Warrena miał miejsce w Little Rock w Arkansas w 1957 r.


Obejrzyj wideo: Akademia Paragrafu - blok III - prawa człowieka i prawa obywatelskie (Grudzień 2020).