Podcasty historyczne

Joseph Glidden ubiega się o patent na swój projekt drutu kolczastego

Joseph Glidden ubiega się o patent na swój projekt drutu kolczastego


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

27 października 1873 r. rolnik Joseph Glidden z De Kalb w stanie Illinois składa wniosek do Urzędu Patentowego Stanów Zjednoczonych za sprytny nowy projekt drutu ogrodzeniowego z ostrymi zadziorami, wynalazek, który na zawsze zmieni oblicze amerykańskiego Zachodu.

Glidden nie był bynajmniej pierwszym drutem kolczastym; wymyślił swój projekt dopiero po obejrzeniu wystawy jednoniciowego drutu kolczastego Henry'ego Rose'a na targach hrabstwa De Kalb. Ale projekt Gliddena znacznie się poprawił w stosunku do Rose'a, używając dwóch pasm drutu skręconych razem, aby mocno trzymać druty kolczaste. Drut Gliddena również wkrótce okazał się dobrze przystosowany do technik masowej produkcji, a do 1880 roku sprzedano ponad 80 milionów funtów niedrogiego drutu kolczastego w stylu Glidden, co uczyniło go najpopularniejszym drutem w kraju. Rolnicy z prerii i równin szybko odkryli, że drut Gliddena był najtańszym, najmocniejszym i najtrwalszym sposobem na ogrodzenie ich posiadłości. Jak napisał jeden z fanów: „nie zabiera miejsca, nie wyczerpuje gleby, nie ocienia roślinności, jest odporny na silne wiatry, nie tworzy zasp śnieżnych i jest zarówno trwały, jak i tani”.

Wpływ tego prostego wynalazku na życie na Wielkich Równinach był ogromny. Ponieważ równiny były w dużej mierze bezdrzewne, rolnik, który chciał zbudować ogrodzenie, nie miał innego wyboru, jak kupić drogie i nieporęczne drewniane szyny, przywożone pociągiem i wozem z odległych lasów. Bez alternatywy oferowanej przez tani i przenośny drut kolczasty niewielu rolników próbowałoby osiedlić się na Wielkich Równinach, ponieważ nie byłoby ich stać na ochronę swoich gospodarstw przed wypasaniem stad bydła i owiec. Drut kolczasty również szybko zakończył erę hodowli bydła na wolnym wybiegu. W ciągu zaledwie kilku lat wielu hodowców odkryło, że tysiące małych farmerów ogrodziło się na otwartym wybiegu, po którym niegdyś swobodnie wędrowało ich bydło, oraz że stara technika zaganiania bydła przez kilometry nieogrodzonej ziemi do przyczółków kolejowych w Dodge City lub Abilene nie było już możliwe.


Joseph Glidden ubiega się o patent na swój projekt drutu kolczastego - HISTORIA



Drut kolczasty
Joseph F. Glidden
Dziedzictwo rodzinne
Przywrócenie domostw


Kalendarz
Zbieranie funduszy
Członkostwo
Wolontariusze


Informacje o muzeum
Biuletyny
Głoska bezdźwięczna
Album na wycinki
Sklep z prezentami
Spinki do mankietów
Zarząd / Personel

Joseph Farwell Glidden urodził się 18 stycznia 1813 roku w New Hampshire. On i jego brat Josiah przybyli do hrabstwa DeKalb w stanie Illinois w sezonie rolniczym 1841-1842. Poprzez zwyczajowe młócenie zboża i zysk, jaki przyniósł, Józef nabył 600 akrów ziemi około mili na zachód od młodej wioski DeKalb. Zbudował chatę z bali i rozpoczął życie jako rolnik na Środkowym Zachodzie. Przez lata Józef zajmował się różnymi dziedzinami rolnictwa i uważał sztukę rolnictwa za najbardziej przyjemną formę życia. Wniosek z 1873 r. o patent na drut kolczasty, hojny dar ziemi pod lokalizację szkoły stanowej Północnego Illinois i jego obywatelskie obowiązki w tym rejonie, wszystko to potwierdza, dlaczego nazywano go „Wielkim Starym Hrabstwa DeKalb”.

Lucinda Warne Glidden była drugą żoną Josepha i była jego partnerką przez ponad 20 lat, kiedy patent na „Zwycięzcę” został zatwierdzony. Jej małżeństwo z wdowcem Gliddenem było wydarzeniem interesującym dla całej społeczności DeKalb. Niedługo po ślubie dom z czerwonej cegły zastąpił domek z bali. Stał się miejscem przyjaznych spotkań i trudnych dyskusji. Problemy rolnictwa na czarnej ziemi były stałymi tematami.

Lucinda, w późniejszych wspomnieniach, opowiadała, jak zimą 1872-73 odkryła, że ​​jej duże druciane spinki do włosów znikały z naczynia z mlecznego szkła na jej komodzie. Początkowo myślała, że ​​bierze je Elva Frances, jej 20-letnia córka. Zapytany, Elva odpowiedziała: „Nie, mamo”. Zagadka nadal niepokoiła Lucindę, aż pewnego wieczoru po kolacji zauważyła, że ​​jej mąż sięgnął do kieszeni koszuli i wyjął dwie brakujące spinki do włosów. „Joseph, co robisz z moimi spinkami do włosów?” zapytała. Odpowiedział, że pracuje nad pomysłem na ogrodzenie.


Jak można się było spodziewać, innymi wynalazcami, którzy chcieli ulepszyć projekt Michaela Kelly'ego, był Joseph Glidden, rolnik z De Kalb w stanie Illinois.

W latach 1873 i 1874 wydano patenty na różne projekty, aby konkurować z wynalazkiem Micheala Kelly'ego. Ale uznanym zwycięzcą był projekt Josepha Gliddena dotyczący prostego drucianego zadzioru przymocowanego do drutu dwużyłowego.

Projekt Josepha Gliddena sprawił, że drut kolczasty był bardziej skuteczny, wynalazł metodę blokowania kolców w miejscu i wynalazł maszynę do masowej produkcji drutu.

Amerykański patent Josepha Gliddena został wydany 24 listopada 1874 roku. Jego patent przetrwał sprawy sądowe ze strony innych wynalazców. Joseph Glidden zwyciężył w sporach sądowych i sprzedaży. Dziś pozostaje najbardziej znanym stylem drutu kolczastego.


Joseph Glidden ubiega się o patent na swój projekt drutu kolczastego - HISTORIA

Rozwój drutu kolczastego

Przed 1863 r. kilka osób stworzyło formy ogrodzenia, które można było uznać za drut kolczasty. Żadna z tych kreacji nigdy nie trafiła na rynek masowy. W 1863 roku Michael Kelly opracował rodzaj ogrodzenia z punktami przymocowanymi do skręconych pasm drutu. Gdyby jego wynalazek został odpowiednio wypromowany, mógłby zdobyć wyróżnienie jako Ojciec Drutu Kolczastego. Dopiero dziesięć lat później inny wynalazca złożył patent, który zapoczątkował rozwój przemysłu drutu kolczastego.

Na targach hrabstwa w DeKalb w stanie Illinois w 1873 roku Henry M. Rose zaprezentował nowy pomysł na szermierkę. Była to drewniana szyna z szeregiem ostrych kolców wystających z boków szyny. Szyna ogrodzeniowa, opatentowana 13 maja tego samego roku, została zaprojektowana tak, aby można ją było przymocować do istniejącego ogrodzenia, aby „nakłuć” zwierzę, gdy zetknie się z szyną, i zapobiec przebiciu się żywego inwentarza.

Ogrodzenie to przyciągnęło uwagę każdego z trzech mężczyzn, Josepha Gliddena, Jacoba Haisha i Isaaca Ellwooda. Każdy mężczyzna wpadł na pomysł, aby ulepszyć ogrodzenie Rose poprzez przymocowanie kolców (kolców) bezpośrednio do kawałka drutu. Każdy poszedł własnymi drogami, aby pracować nad wynalazkiem, który wkrótce ich połączy.

Legenda głosi, że żona Gliddena, Lucinda, zachęciła go swoim pomysłem na ogrodzenie jej ogrodu. Glidden eksperymentował, zginając krótki drut wokół długiego pasma prostego drutu, modyfikując młynek do kawy. Dwa kołki po jednej stronie młyna, jeden wyśrodkowany, a drugi na tyle odsunięty od środka, aby umożliwić umieszczenie między nimi drutu. Kiedy korba była obracana, szpilki skręcały drut, tworząc pętlę. Drut został następnie przycięty o około jeden cal na każdym końcu pod kątem, aby utworzyć ostry koniec. Zadziory zostały umieszczone na jednym z dwóch równoległych pasm drutu. Dwa pasma drutu były przymocowane do haka z boku starej tarczy szlifierskiej. Gdy kolce zostały ustawione, koło zostało obrócone, skręcając dwa pasma drutu i blokując kolce na miejscu.

W tym czasie Isaacowi Ellwoodowi, handlarzowi sprzętem, nie udało się udoskonalić własnej wersji drutu kolczastego. Kiedy 24 listopada 1874 roku Joseph Glidden otrzymał patent na jego dzieło znane jako „Zwycięzca”, on i Ellwood nawiązali współpracę, aby ustanowić Firma ogrodzenie kolczaste.

Jacob Haish również opatentował swój własny drut do tego czasu, ale nie podjął poważnej próby jego promocji i sprzedaży. Haishowi, który sam chciał zasługi za drut kolczasty, nie podobał się pomysł, by Glidden i Ellwood zawiązali partnerstwo i starał się ich obalić. Kiedy Haish dowiedział się, że Glidden złożył wniosek o patent pod koniec 1873 roku, ale został odrzucony, Haish złożył wniosek patentowy na swoje dzieło, “S-Barb” w lipcu 1874 roku. Kilka dni później złożył wnioski przeciwko Gliddenowi i wywiązał się intensywny spór prawny. Mimo że Haish jako pierwszy otrzymał patent, Glidden wygrał spór, ponieważ złożył swój patent przed Haishem. Nie chcąc przyznać się do porażki, Haish przyznał się do tytułu „wynalazcy drutu kolczastego”. Niemniej jednak to Joseph Glidden stał się znany jako „ojciec drutu kolczastego”.

Uchwalenie w 1862 roku prawa o zasiedleniu przyciągnęło do nowego stanu Kansas tysiące osadników. Gdy osadnicy zaczęli grodzić swoje ziemie, aby chronić plony przed wolno żyjącym bydłem i żubrami, pojawiła się potrzeba określenia odpowiedzialności za zniszczenie upraw przez inwentarz żywy. Ponadto, w miarę jak codziennie buduje się kilometry ogrodzeń, pojawiła się potrzeba zdefiniowania ogrodzenia zgodnego z prawem. W Kansas ustawodawcy dyskutowali na ten temat i sporządzili prawnie wiążące definicje prawidłowego ogrodzenia. Kiedy ziemia uprawna sąsiadowała z gruntami używanymi do wypasu, statut stanu Kansas początkowo nakładał na właściciela ziemskiego obowiązek odgrodzenia bydła zgodnie z prawem. To ustalenie było oparte na przepisach dotyczących wypasu na wolnym wybiegu, które pozwalały bydłu na swobodny wypas. Chociaż rolnik był odpowiedzialny za budowę ogrodzenia, miał wiele zalet, pod warunkiem, że ogrodzenie spełniało ustalone kryteria. Jednak w późniejszych latach odpowiedzialność uległa zmianie i hodowcy stali się odpowiedzialni za ogrodzenie swojego inwentarza. Wymóg „odgrodzenia się od nich” stał się wymogiem „odgrodzenia ich od środka”. [Ciąg dalszy]


Koleje i drut kolczasty

Koleje musiały zbudować prawnie określone ogrodzenie wzdłuż pasa drogowego wszędzie tam, gdzie tory przecinały legalnie ogrodzone grunty prywatne. Koleje nie otrzymywały jednak tych samych przywilejów, co właściciele ziemscy. Zostali zwolnieni z prawa regresu (przyznanego właścicielom ziemskim), gdy zwierzęta gospodarskie naruszyły ich prawo drogi.

Innym problemem było to, że okoliczni rolnicy i ranczerzy zaczęli „pożyczać” drut z ogrodzeń kolejowych na własny użytek. Przy ogromnej liczbie legalnie sprzedanych ogrodzeń z drutu kolczastego znalezienie złodzieja i odzyskanie skradzionego drutu było prawie niemożliwe. Aby rozwiązać ten problem, stworzono unikalne wariacje „Zwycięzcy” wyłącznie do użytku kolejowego. Projekt składał się z jednego lub więcej kwadratowych pasm drutu utkanych między jedną lub więcej tradycyjnych okrągłych linii. Przez wiele lat głównymi odbiorcami Firma ogrodzenie kolczaste. Po raz kolejny drut kolczasty odniósł zwycięstwo w dążeniu do zasiedlenia nieokiełznanego Zachodu. [Więcej]

Drut, który ogrodził Zachód, Henry D. i Frances McCallum, University of Oklahoma Press, 1985 (brak nakładu).

Biblia z drutu bobowanego IX, Jack Glover, Cow Puddle Press, 1996 (brak nakładu).


Historia drutu kolczastego

W XX wieku drut kolczasty stał się symbolem wojny, śmierci, zniszczenia i ludzkiego cierpienia. Wszyscy znamy obrazy z pierwszej wojny światowej, ziemia niczyja zaśmiecona drutem kolczastym i wiszącymi na nim ciałami. Ale drut kolczasty nie pozostał tylko podczas pierwszej wojny światowej, w końcu drut kolczasty jest niesamowicie skuteczny i opłacalny. W czasie II wojny światowej Niemcy chętnie wykorzystywali go na obozy koncentracyjne, a po wojnie żelazna kurtyna i prymitywna wersja muru berlińskiego składała się z drutu kolczastego.

I do dziś jest używany do ochrony granic i do uwięzienia zagrożeń dla społeczeństwa. Ale wynalezienie tego symbolu wojny nie było spowodowane koniecznością wojskową. Pod koniec XIX wieku biznesmen i hodowca bydła ze Stanów Zjednoczonych chciał trzymać swoje bydło na określonym obszarze i przeprowadził pewne eksperymenty. Nie wiedział, że jego wynalazek zmieni nie tylko jego osobistą fortunę, ale historię Stanów Zjednoczonych i całego świata. Jego wynalazek położył kres Dzikiemu Zachodowi i miał ogromny wpływ na sposób prowadzenia działań wojennych w następnym stuleciu. Jest powód, dla którego rdzenni Amerykanie nazywali drut kolczasty „diabelską liną”.

Wczesne wersje

Drut kolczasty został wynaleziony w 1874 roku przez amerykańskiego biznesmena i ranczera Josepha Farwella Gliddena. Jest to rodzaj drutu kolczastego, który wciąż znamy, solidny, wytrzymały i ekonomiczny. Jest skuteczny w swojej prostocie: dwa stalowe druty owinięte wraz z zadziorami w regularnych odstępach. Glidden początkowo wymyślił go jako sposób na trzymanie bydła na ogromnych amerykańskich ranczach i znakowanie prywatnej własności.

Zanim przejdziemy do znanej nam dzisiaj wersji drutu kolczastego Gliddena, chciałbym rzucić okiem na jego wcześniejsze wersje.

Ponieważ w 1860 roku Léonce Eugène Grassin-Baledan francuski wynalazca otrzymał patent na swoją wersję drutu kolczastego. Stworzył formę, która służyła do ochrony drzew przed dziką przyrodą i zwierzętami. Mówi się, że ta wersja zrobiła to, do czego była przeznaczona, ale jej produkcja i używanie na dużą skalę było trudne. Rolnicy i hodowcy niekoniecznie widzieli dla tego jeszcze zastosowanie. Siedem lat później Lucien B. Smith uzyskał patent na swoją wersję drutu kolczastego, który nazwał „drutem kolczastym”, chociaż i on nie doczekał się masowej produkcji ani zastosowania. Według artykułu popularnonaukowego, w latach 1867-1874 przetworzono ponad 200 różnych patentów na „ogrodzenie z kolcami”. Były różnice w projekcie, niektóre miały naprzemienne kolce lub drewno z ćwiekami. Ale wszystkie te rodzaje drutu kolczastego były nadal wytwarzane ręcznie, co czyniło go nieefektywnym do masowej produkcji.

Teraz, jeśli chodzi o Josepha Gliddena, jego sukces był częściowo zasługą sprzyjających okoliczności. Jego wyczucie czasu było idealne, a jego produkt był lepszy niż jego konkurentów, ponieważ mógł być wytwarzany mechanicznie. Jeśli chodzi o czas, w 1862 r. Ustawa o gospodarstwie Abrahama Lincolna otworzyła miliony akrów. Każdy dorosły mógł ubiegać się o 160 hektarów, gdyby chciał się osiedlić i uprawiać ziemię. Ale ze względu na trudne warunki brakowało drzew, a drewniane płoty nie były tak skuteczne w zamykaniu terenu.

W małym amerykańskim miasteczku Dekalb w stanie Illinois Glidden kupił 243 hektary ziemi, na której chciał założyć ranczo dla bydła. Utrzymanie bydła na ogrodzonym terenie było trudne. Podobno bydło regularnie wysiadało, tylko po to, by zacząć wypasać się w ogródku warzywnym, którym zajmowała się jego żona. Po krótkiej burzy mózgów Joseph wymyślił rozwiązanie: kupił wiele rolek drutu żelaznego. Następnie użył młynka do kawy, aby owinąć drut ciasno wokół kolców i użył drugiego drutu, aby utrzymać kolce na miejscu. Produkt końcowy był bardzo skuteczny. Trzymał bydło w ryzach, a jednocześnie był świetnym sposobem na oznaczenie jego ziem.

Opatentował drut kolczasty w 1874 roku, ale wkrótce pojawiły się pytania o jego oryginalność. Glidden wdał się w spór prawny, który został rozstrzygnięty dopiero w 1892 roku. Oryginalną sprawę z 1892 roku można obejrzeć na oficjalnej stronie internetowej, do której link znajduje się w opisie. Jeszcze zanim Glidden wygrał sprawę, założył w DeKalb „Firma Barb's Fence”. Dzięki temu szybko zarobił wystarczająco dużo, by stać się bogatym i zamożnym biznesmenem. Glidden uzyskał pięć patentów na drut kolczasty i do 1877 roku produkował już trzy miliony funtów drutu kolczastego rocznie.

Dzięki swojej prostocie wiadomości szybko się rozeszły, a w regionie powstały dziesiątki fabryk drutu kolczastego. Nie wszystkie z tych fabryk posiadały patent, przez co wzrosła również nielegalna produkcja drutu kolczastego. Jednym z najlepszych przykładów jest John „Bet-A-Million” Warne Gates. Według Texas State Historical Association zbudował on największego producenta i dystrybutora nielicencjonowanego, nieopatentowanego drutu kolczastego tzw. bimbru, zarabiając na nim niemałą fortunę.

Popularność drutu kolczastego wzrosła w całym kraju, a gdy wieści o tej skutecznej metodzie trzymania bydła w zamknięciu rozeszły się po całych Stanach Zjednoczonych, każdy chciał kawałek. Drut na pierwszy rzut oka nie wydawał się tak wytrzymały jak drewniany płot. Więc wyobraź sobie zaskoczenie, gdy tani i pozornie słaby drut zdołał powstrzymać bydło przed wyrwaniem się. To tylko dodało entuzjazmu otaczającego produkt.

Aby dać ci wyobrażenie: w 1884 r. gazeta „The Prairie Farmer” opublikowała specjalne wydanie o „zjawisku, które w uprzemysłowionej historii nie miało sobie równych”. Potwierdzały to wyniki sprzedaży. W 1882 roku ta sama gazeta opublikowała pewne statystyki dotyczące drutu kolczastego: w tym roku sprzedano 82 miliony kilogramów, co stanowi 18000-krotny wzrost od 1874 roku. Josephowi Giddenowi udało się zostać milionerem, co w tamtych czasach było rzadkim wyczynem. Przez lata został, obok biznesmena, szeryfem, członkiem Rady Nadzorczej hrabstwa Dekalb i członkiem komitetu wykonawczego ds. rolnictwa. W 1876 był nawet kandydatem Partii Demokratycznej w wyborach do Senatu USA. W chwili śmierci Gliddena w 1906 r. był jednym z najbogatszych ludzi w Stanach Zjednoczonych, posiadającym wartość netto około miliona dolarów, w tym hotel Glidden House, walcownię DeKalb, fabrykę, gazetę DeKalb Chronicle i tereny rolnicze w Illinois i Teksasie. Jego imieniem nazwano miasteczko Glidden w stanie Iowa.

Drut kolczasty na wojnie

Wynalezienie drutu kolczastego znacząco wpłynęło na historię Stanów Zjednoczonych, a także historię świata. Jeśli chodzi o Stany Zjednoczone, doprowadziło to do szybkiego postępu ostatniego etapu kolonizacji i wędrówki na zachód. Drut kolczasty sprawił, że niezwykle łatwo było otoczyć prywatne terytorium, co doprowadziło do końca prawdziwego Dzikiego Zachodu.

Wzrosła ilość konfrontacji między rolnikami a hodowcami bydła. Rolnicy, którzy oznaczyli swoje terytorium drutem kolczastym, w efekcie odgradzali je od osób trzecich i uniemożliwiali wypasanie się na nim innego bydła. Istnieje nawet historia Lucky Luke'a o tym rozwoju: Drut kolczasty na prerii. W efekcie kowboje i hodowcy bydła musieli zacząć dzielić Dziki Zachód z rolnikami. Ze względu na możliwość odgradzania własności przepaść między klasami bezrolnymi a posiadaczami ziemskimi stała się bardziej widoczna niż wcześniej.

W 1885, zaledwie 11 lat po rozpoczęciu przez Glidden masowej produkcji drutu kolczastego, cały Texas Panhandle został okablowany. Jej skutki, oprócz starć między hodowcami bydła i rolnikami, były katastrofalne dla dzikiej przyrody. Nagle wiele zwierząt nie mogło już dłużej eksploatować swojego naturalnego środowiska, tracąc łąki, na których pasły się, czy źródła, z których pili. Dzikie bawoły, znane z upośledzenia wzroku, nie widziały drutu i często zaplątały się w niego, umierając z głodu, pragnienia lub od ran. To był powód, dla którego rdzenni Amerykanie nazywali go liną diabła.

Obok Dzikiego Zachodu drut kolczasty stał się ikoną horroru I wojny światowej. . Oprócz okopów służył do zamykania granic. Jednym ze znanych przykładów jest Dodendraad, drut śmierci: śmiercionośne ogrodzenie elektryczne postawione przez niemieckie wojsko w celu kontrolowania granicy holendersko-belgijskiej podczas pierwszej wojny światowej. Ogrodzenia te zostały postawione, aby zapobiec przemytowi i dezercjom wojskowym. Drut śmierci na granicy spowodował dziesiątki zgonów w latach 1915-1918, często zabijając przemytników, ale czasami także nieświadomych obywateli.

Ale Dodendraad jest dość rzadkim przykładem użycia drutu kolczastego. Ponieważ wojna w okopach i ziemia niczyja między okopami niemieckimi i francuskimi są silniejszymi ikonami nędzy pierwszej wojny światowej. Podczas wojny na froncie zachodnim ułożono ponad milion mil drutu kolczastego. Wszyscy znają fotografie wiszących w nim ciał. W czasie tej wojny drut kolczasty stał się symbolem beznadziejności wojny okopowej i milionów istnień ludzkich zmarnowanych na froncie w oskarżeniach samobójczych.

Jednak chociaż był zabójczy i wykorzystany do tych okropności, nie możemy zaprzeczyć jego sukcesowi. Świadectwem sukcesu drutu kolczastego jest niesamowita liczba jego odmian. W książce „The Bobbed Wire Bible” Jacka Glovera, opublikowanej w 1972 roku, wymieniono ponad 700 rodzajów węzłów z drutu kolczastego. A nawet w dzisiejszych czasach rozwój jeszcze się nie zakończył. W latach 80. substancja drutów stalowych została zmieszana z włóknem węglowym, tworząc bardziej elastyczne, a jednocześnie mocne i wytrzymałe druty. Poddając przewody działaniu ekstremalnego ciepła, krystalizowały cząsteczki węgla. Wywołanie tej reakcji chemicznej w skrócie powoduje drastyczne zmniejszenie ciężaru drutu przy zachowaniu jego wytrzymałości. Ponadto na początku XXI wieku zmieniła się zawartość powłoki antykorozyjnej drutu. Doprowadziło to do potrojenia, jeśli nie czterokrotnego, oczekiwanej długości życia drutu kolczastego. W związku z tym, mimo że oficjalnie drut kolczasty wszedł na scenę w XIX wieku i zmienił cały świat, do dziś nie jest jeszcze w stanie się rozwijać.


Przemysł ogrodzeniowy z drutu kolczastego

Podczas gdy wielu cierpiało na drut kolczasty, Joseph Glidden i jego partner biznesowy Isaac Ellwood założyli The Barb Fence Company i prosperowali dzięki boomowi w tej nowo powstałej branży. W 1875 roku wybudowano fabrykę do produkcji drutu kolczastego. W tym roku ponad 600 000 funtów. z drutu kolczastego. Glidden sprzedał swój udział w firmie w 1876 roku, ale Ellwood pozostał w inwestycji i nadal dorabiał się fortuny.

John Warne Gates stał się sławnym sprzedawcą drutu kolczastego w Teksasie i ostatecznie założył własną firmę zajmującą się drutem kolczastym o nazwie Southern Wire Company. Ten wyprodukowany drut kolczasty był nielicencjonowany i nazywany drutem kolczastym „moonshine/nieopatentowany”.


Magazyn fasoli

Drut kolczasty i oprogramowanie doprowadziły do ​​niekończących się procesów sądowych, podróbek i innowacji. Niewiele zmian, prawda?

Ostatnio miałem pół godziny do zabicia, więc obejrzałem część odcinka Amerykańscy zbieracze, amerykański program o dwóch facetach, którzy podróżują po Stanach Zjednoczonych w poszukiwaniu antyków i śmieci, które odsprzedają kolekcjonerom. Znaleźli mało znane muzeum, w którym właściciel chciał raczej zamknąć, niż zapłacić miastu 750 dolarów za licencję muzealną. Ale zaintrygowała mnie jego kolekcja drutu kolczastego.

Możesz pomyśleć, że drut kolczasty jest niezwykle nudny i nie ma żadnego związku ani paraleli z informatyką lub programowaniem. To drut skręcony, zaostrzony i rozpięty między słupkami ogrodzenia, koniec historii.

Drut kolczasty to technologia. Istnieją setki, a może tysiące patentów na różne rodzaje drutu kolczastego. A historia drutu kolczastego jako technologii i w terenie jest tak samo kontrowersyjna jak dzisiejsze patenty na oprogramowanie.

Co dało mi do myślenia, skoro ten artykuł o Off Beat dotyczy dla zabawy wykorzystania umiejętności badawczych, których używam do tworzenia tego magazynu, jak dokładnie patentuje się drut kolczasty? Czy naprawdę jest tak wiele różnic, jedna znacznie lepsza od drugiej? A czy ludzie pozywali się nawzajem w obronie patentów?

Warto więc wybrać objazd i zbadać drut kolczasty, patenty i niejasny zakątek historii technologii.

Drut kolczasty? Naprawdę?

Nie brzmiąc jak twój dziadek, babcia czy ktoś naprawdę stary, gospodarka USA była kiedyś rozłożona. Dziś ten sam model komputera można kupić w Best Buy w Nowym Jorku lub Kalifornii. To nowe zjawisko, a nie doświadczenie, które większość ludzi miała nawet pięćdziesiąt lat temu. Wiele osób hodowało kurczaki w miastach. Niektórzy mieli też ogrody, które dostarczały im wiele z tego, co jedli. Przeczytaj na przykład Jane Austen lub Marka Twaina, a nie znajdziesz postaci, które kupują jedzenie w Trader Joe’s lub Safeway. Ludzie, którzy kupowali na bazarach, korzystali z lokalnego sklepu w swoim mieście, który moglibyśmy nazwać sklepem spożywczym, w którym przechowywano żywność, broń, odzież, zabawki i inne rzeczy.

Co to ma wspólnego z drutem kolczastym?

Kiedy ludzie osiedlili się w Stanach Zjednoczonych (na szkodę rdzennych Amerykanów), chcieli, aby ich farmy i posiadłości zostały oddzielone płotami. Na wschodnim wybrzeżu USA ludzie używali kamieni do wyznaczania granic własności. Gdzie indziej ludzie budowali drewniane płoty. Drut kolczasty rozwiązał problem intruzów na płaskich preriach na rozległych równinach w środku Stanów Zjednoczonych. Drut kolczasty trzymał zwierzęta w domu.

Jednak ogrodzone działki na równinach utrudniały lub uniemożliwiały zaganianie krów z Teksasu na północ do Chicago nad twoją ziemią. Hodowcy pędzący duże stada do rzeźni kolidowali z potrzebami rolników. I rdzenni Amerykanie, którzy nie przejmowali się płotami.

Obecnie dużym problemem związanym z programowaniem oprogramowania może być sposób przechwytywania, przechowywania i pobierania danych o aktywności milionów użytkowników w różnych krajach i kontynentach. W przypadku drutu kolczastego duży włochaty problem był naprawdę duży i włochaty: byk lub krowa, które nie pozwoliły, by drut kolczasty powstrzymał ich przed swobodną wędrówką.

Historia drutu kolczastego

Teraz, gdy (miejmy nadzieję) zgadzasz się, że drut kolczasty jest technologią mającą na celu rozwiązanie problemu i jak utrzymać Bessie na swojej ziemi lub poza nią, zbadajmy historię drutu kolczastego.

Pierwszy wynik wyszukiwania historii drutu kolczastego ujawnia jeden godny uwagi fakt: osoba, która wynalazła drut kolczasty, nie była pierwszą, która na nim zarobiła. Albo pierwszy z patentem. Innymi słowy, pomysł został skradziony.

Rolnik Henry M. Rose pokazał drewnianą szynę z ostrymi drutami, którą można przymocować do ogrodzenia na targach hrabstwa DeKalb w 1873 roku. Dzisiaj uczestniczysz w konferencjach technologicznych, aby dowiedzieć się, jak zostać lepszym programistą. W 1873 r. wziąłeś udział w jarmarku powiatowym, aby poznać najnowsze produkty i poznać ludzi, którzy mogliby pomóc ci stać się lepszym rolnikiem.

Trzech mężczyzn zbadało wynalazek Rose'a i przekształciło go w produkt. Zamiast drewnianej szyny ostre szpice były przymocowane do jednego, obecnie używanego drutu.

Trzech mężczyzn to Jacob Haish, Joseph Glidden i Isaac Ellwood. Zainspirowani projektem Rose’s, Glidden i Ellwood niezależnie stworzyli własne projekty przewodów. Kiedy Ellwood zobaczył wersję drutu kolczastego Gliddena, zrozumiał, że Glidden ma lepsze rozwiązanie. Razem weszli w biznes, aby opatentować i sprzedać drut kolczasty. W międzyczasie Jacob Haish zobaczył wersję drutu kolczastego Gliddena, stał się zazdrosny, poprawił swój projekt, a następnie złożył wniosek o patent. Następnie przesłał dokumenty interferencyjne, aby powstrzymać Gliddena i Ellwooda przed złożeniem wniosków patentowych dotyczących ich konstrukcji przewodów.

Możesz powiedzieć, troll z drutem kolczastym? Brzmi jak troll patentowy. Interesujące jest również pytanie, co działa lepiej &ndash open source czy własność kluczowych pomysłów technologicznych &dash natychmiast pojawiło się z drutem kolczastym. Własność prawna zaowocowała mnóstwem spraw sądowych i zatrudnieniem wielu prawników przez dziesięciolecia, co stanowiło wiele zmarnowanych, nieproduktywnych działań.

W każdym razie wracając do historii. Haish kontra Glidden i Ellwood doprowadziły do ​​powstania firm produkujących i sprzedających drut kolczasty. Producent ogrodzeń z pojedynczego drutu ze Wschodniego Wybrzeża, firma Washburn and Moen z Massachusetts, zwróciła się do Haisha o współpracę i pozwoliła im sprzedawać ten nowy rodzaj drutu. Haish je odrzucił. Glidden i Ellwood zawarli umowę. Glidden wziął tantiemy. Ellwood połączył swoją pracę z Washburn Moen. Wkrótce wykupili wiele pierwszych patentów na drut kolczasty, aby wzmocnić swoją pozycję. Rozpoczęło się dziesięciolecia rywalizacji. I procesy sądowe.

Patenty na drut kolczasty i pozwy

Jednym z interesujących fragmentów historii drutu kolczastego jest najwyraźniej fakt, że nie istnieje żadna faktyczna historia. Przykłady drutu kolczastego istniały zanim pojawiła się barierka ogrodzeniowa Rose’s z ostrymi drutami. Jednak żadne nie były produkowane i sprzedawane w dużych ilościach. A to, co istnieje, pochodzi z pozwów toczonych między Haishem a Ellwoodem.

To Jacob Haish wykorzystał patenty, aby spróbować pokonać Gliddena i Ellwooda na rynku. Od tego momentu gra się rozpoczęła.

Na ile sposobów można zaprojektować drut kolczasty?

Witryna o nazwie InsaneTwist.com podaje 800 z około 2000 odmian. Strona US National Park Service podaje ponad 500 patentów. Firma Ellwood’s szybko rozrosła się, by zdominować rynek drutu kolczastego. Doprowadziło to do tego, że około 150 mniejszych producentów z konkurencyjnymi patentami i projektami złożyło pozwy przeciwko jego firmie za zmonopolizowanie rynku. Tych małych producentów drutu do smażenia nazywano bimbrownikami.

Strona National Park Service zauważa również, że istnieje 2000 odmian ponad 500 patentów, ponieważ indywidualni rolnicy zwinęli własny drut kolczasty. Używali projektów, które widzieli, ulepszali projekty, które widzieli, lub tworzyli własne pomysły.

Jeden godny uwagi szczegół: od pozwów patentowych Haish’ po zablokowanie Glidden i Ellwood, gra patentowa ewoluowała do innych pozywających firmę Ellwood’s, zanim przekształciła się w firmę Ellwood’s używającą pozwów do zamknięcia małych bimbrowników.


Drut kolczasty, od plagi kowboja do cennego reliktu Starego Zachodu

Dlaczego ktoś miałby płacić 500 dolarów za zardzewiały kawałek drutu kolczastego? Cóż, jeśli 18-calowy okaz lub cięcie jest jedynym znanym przykładem patentu Thomasa J. Barnesa z 1907 roku (pokazanego powyżej), niektórzy ludzie mogą zapłacić nawet więcej. W rzeczywistości, dla kolekcjonerów drutu kolczastego, lub drutu kolczastego, jak to się nazywa, ostatnie kilka lat było prawdziwą gorączką rdzy, ponieważ na rynek wchodzą wyselekcjonowane przykłady rzadkiego drutu, który od dziesięcioleci jest zawijany.

To nie jest to, co widzisz dzisiaj na poboczu drogi, chociaż konstrukcja drutu kolczastego nie zmieniła się tak bardzo od ponad 100 lat. Tym, co ekscytuje kolekcjonerów drutu kolczastego, są nieliczne przykłady drutu wyprodukowanego od 1874 roku do pierwszej dekady XX wieku, kiedy drut kolczasty był biznesem wartym wiele milionów dolarów i wszyscy chcieli mieć udział w akcji.

Rynek drutu napędzany był nowym popytem na ogrodzenia. Koleje musiały zabezpieczyć swoje nowo ułożone pasy drogowe (ostatni kolec został wbity w transkontynentalną linię kolejową w 1869 roku), podczas gdy hodowcy byli zmuszeni do trzymania zwierząt gospodarskich w obrębie granic własności, zamiast pozwalać im wypasać się na otwartym wybiegu, który był coraz częstszy. przekształcenie w grunty rolne.

„Kiedy po raz pierwszy pojawił się drut kolczasty, było wiele niechęci” — mówi Harold L. Hagemeier, którego „Encyklopedia identyfikacji drutu kolczastego” jest oficjalnym przewodnikiem po hobby. „Starzy hodowcy bydła zupełnie tego nie lubili. Do tego czasu strzelnice były otwarte. Hodowcy wysłali specjalne ekipy, aby w razie potrzeby przeciąć płoty i palić słupy. Trwało to może 10 lat, prawdopodobnie nawet nie tak długo. Tu, w Teksasie, gubernator w końcu podpisał ustawę, zgodnie z którą przecinanie płotów jest przestępstwem, i wiele innych stanów zrobiło to samo. To drut kolczasty spowodował te wojny na dystans”.

W tej XIX-wiecznej reklamie zachwala się zalety drutu kolczastego. Zdjęcie z Muzeum Ellwood House.

Drut kolczasty ujarzmił Zachód, spopularyzowany w naszym nostalgicznym spojrzeniu na kulturę kowbojów pod koniec XIX wieku. „Z Teksasu do Montany i innych obszarów było wiele przejazdów szlakami” — mówi Hagemeier. „Kiedy postawiono drut kolczasty, odciął on trasy kierowców szlaków. Według Karla Parkera, garbarza z Montany, który opublikował niektóre ze swoich ponad 400 kawałków drutu kolczastego w programie Show & Tell jako kolczasty facet, koniec XIX wieku „był czasem, kiedy rozszerzaliśmy się na zachód. Wszyscy próbowali wejść w biznes drutu kolczastego, ponieważ w tamtych czasach były to wielkie pieniądze, miliony dolarów. Każdy, kto potrafił opatentować przewód, opatentował przewód”.

„Kiedy po raz pierwszy pojawił się drut kolczasty, było wiele urazy. Starzy hodowcy bydła zupełnie tego nie lubili.

Podczas gdy hodowcy bydła walczyli z rolnikami, system prawny był splątany przez procesy sądowe o patenty na druty kolczaste. Almost from the moment Jacob Haish and Joseph Glidden filed their first patents for barbed wire in 1874, the two men were squaring off in court. That same year, a hardware-store owner named Isaac Ellwood bought a 50-percent share in Glidden’s patent for $265. By the time the U.S. Supreme Court ruled in Glidden’s favor in 1892 (his “Winner” design is used on most fences today), hundreds of patents for as many designs of barbed wire had been filed, and many more unpatented variations were on the market.

This legacy is of keen interest to people like Parker, who collect mostly 18-inch-long sections of wire, which are often mounted on boards so the twisted strands and barbs don’t get all tangled up. There were some 800 unique barbed-wire patents, and many more unpatented variations for a total of perhaps 2,000 types of barbed wire. Some feature wire barbs attached to single or double strands. Others sport stationary barbs or rotating rowels made of sheet metal in decorative shapes, from leaves to diamonds to stars. Some barbed wire isn’t wire at all, made instead out of ribbons of sheet metal that have been punctured or sliced to create nasty points.

Bronson Single Strand Double Loop Barb, patented in 1877 by Adelbert E. Bronson, Chicago, Ill. Photo by railman.

Like many collectors, Parker was familiar with barbed wire long before it ever occurred to him to collect it. “I grew up with cows and fixed a lot of fence in my day,” he says. “I didn’t like barbed wire then, and I still don’t like to fix fence today. But when I was a little boy, my father took me to one of his friends’ houses. He was a collector and had a bunch of wire. I was always fascinated with it, but it never really stuck until I was out of high school. I’d be helping someone fix a fence and I’d see a new wire. I’d take small pieces home and it sort of escalated from there.”

These days, Parker concentrates his collecting efforts on rare wire. “I like the figure barbs and some of the more complex bends,” he says. “It’s fascinating to me that they did this with the machinery they had back then. Now it’s easy, but in the late 1800s, the ingenuity of the machines they built to bend the wire and insert a barb was amazing.”

TheGateKeeper is another Show & Teller who credits his rural roots for his interest in barbed wire. “I grew up on a farm outside of Dallas,” he says. “Our farm was fenced with a strange-looking barbed wire with these metal plates in it. I cut myself and ripped my pants on that stuff for a long time. After I got married in 1961, we moved to the little town of Carrollton, also outside of Dallas. On our back fence were four different kinds of old wire that I had never seen before. That got me interested.”

A collection of ornamental fence stays and inline tighteners, mounted for display by TheGateKeeper.

Though his collection is not as large as Parker’s, TheGateKeeper has hundreds of pieces. “Right now I have 280,” he says. “I’m trying to keep my collection below 300 because I can only display that much in my office. Anything more than that I have to put in a box and hide somewhere. If I can’t display it, I don’t want it.”

“In a lot of cases, the patent attorney ended up owning the patent because the guy who came up with it couldn’t pay the fees.”

For collectors like TheGateKeeper, maintaining a collection at a manageable size had not been too difficult because the number of rare pieces available to collectors had been limited. But in the last few years, he says, a couple of large collections have come onto the market. “People have passed on, gotten tired of it, or whatever. There’s some really neat stuff coming out of these collections, which makes it really tough to decide what to keep and what to get rid of.”

Most collectors specialize to give their collections focus. “I’ve concentrated my efforts on rare wire that has sheet metal incorporated into it somehow,” he says “either as a metal strip, ribbon, or a sheet-metal barb. I also like the wires that had wooden blocks in them as warning devices. Most wooden blocks burned up in grass fires, so those are pretty rare pieces of wire.”

Robinson Shock Absorber two point. Photo by gotwire.

TheGateKeeper is particularly enamored with ornamental wire, which, he says, was used to surround yards, cemeteries, and other areas where barbed wire was not necessary. “Ornamental wire was also used as stay wires between fence posts,” he says. “The shapes are really beautiful, and they’re an inch to two inches wide, which makes them very visible. Barbs could be added, but barbed ornamental wire evidently did not achieve wide acceptance.”

Star wire looks ornamental to contemporary eyes, but it was definitely used for containment and boundary fencing. “Utilizing sheet metal rather than wire as the barb medium made the barb more visible,” says TheGateKeeper. “In some designs it was also more humane because the barbs rotated. I’m also fascinated by all the symbolism in the designs. Each star shape has a different religious meaning.”

Railroad wire is another popular subset. “There were special ‘marker’ wires made for each railroad,” he says. “They’d change up the number of strands, twist a square strand with a round one for example, so that if the wire was stolen from a remote area, it would be easy to identify. Some people collect nothing but that.”

The Devil’s Rope Museum is just off historic Route 66. Photo by Rick Vanderpool.

One of the most interesting subsets for barbed-wire collectors doesn’t even involve barbed wire at all. “The barbed wire was cutting up the animals,” says TheGateKeeper, “so they started making barbed-wire liniment. A whole new industry grew out of that. There are a ton of different liniment bottles from the 1800s that people collect. In fact, a collection of bottles was just donated to the Devil’s Rope Museum in Texas.”

There are numerous museums in the United States known for their association with barbed wire history, as well as institutions that collect the material itself. Naturally the three founders, if you will, of the U.S. Barbed wire industry are well represented. The Ellwood House Museum in DeKalb, Illinois, is devoted to the legacy of Isaac Ellwood, whose early investment in Joseph Glidden’s patent made him a rich man. Glidden’s more modest Homestead & Historical Center is located nearby. Jacob Haish’s legacy is maintained online by one of the great 19th-century inventor’s relatives.

To see good examples of wire, collectors routinely travel to the Kansas Barbed Wire Museum in La Crosse or the National Cowboy & Western Heritage Museum in Oklahoma City. And then there’s Devil’s Rope.

The Devil’s Rope Museum includes barbed wire art, such as this cowboy hat. Photo by Bernie0405.

Delbert Trew and his wife, Ruth, have been the public faces of the Devil’s Rope Museum in McLean, Texas (which is east of Amarillo near the Oklahoma border) since it opened in 1991. “The museum was put together by barbed wire collectors associations,” he says. “At the time, there were about seven or eight associations scattered throughout the Midwest mostly, and about 300 to 400 major collectors across the county. Most of them were getting old and wondering what to do with their collections. That’s where the museum’s collection really came from, those collectors.”

Back then Trew was not a barbed wire collector. “My deal was mostly tools,” he says. “But it did so happen that I lived near McLean where they decided to establish the museum. So my wife and I have been the local people that tend to everything. She’s been a treasurer and secretary all these years and I’ve been the museum’s supervisor.”

While the town of McLean did not have any particular historical association with barbed wire, it had other things going for it. “One of the priorities of the founding members was a building large enough that it could hold everything. And they wanted it to be on a major highway. It just so happened we had an empty brassiere factory right on old Route 66. They made brassieres for Sears Roebuck and Co., and had a hundred women working there for 20 years. After the factory moved out, to Mexico, I think, the owners of the building donated it to the city of McLean.”

This Hunt’s Link variation was patented in 1877 by George G. Hunt of Bristol, Ill. Each link is 6.5 inches long. Photo by railman.

If you’re into barbed wire, Devil’s Rope is a must stop on your rusty pilgrimage. Trew estimates they have some 7,000 artifacts, including cowboy hats made out of barbed wire, exhibits on the history of entanglement wire (what Trew calls “war wire”), and probably 100 or so post-hole diggers. The centerpieces of the collection, though, are the sections of barbed wire. “The Smithsonian tells us we’ve got a better collection than they’ve got,” he says proudly.

“Some of these guys have been collecting wire for 40 years they’ve seen just about everything.”

Tom Knapik, who teaches high school mathematics and posts his wire on Show & Tell as railman, could probably open his own small barbed-wire museum, but it wouldn’t be filled with just anything. “The Glidden ‘Winner’ was patented in 1874,” he says, “but to me, it’s one of the most dull, boring wires that has ever been created, even though it was the most successful. Probably the most outrageous and fantastic patent was the Thomas J. Barnes of 1907. It had flared barbs at the end of a tube that rolled and moved as an animal rubbed up against it. It’s an extremely rare wire. As far as I know, there’s only one 18-inch section that has survived the years.”

Knapik, who has maybe 120 pieces of wire in his collection, is always on the lookout for rare wire new to the collecting pool. For example, the collection of Robert Campbell, who wrote “Barriers: An Encyclopedia of Barbed Wire Fence Patents,” was sold a while back. “His collection contained the rarest of the rare,” says Knapik. “From what I’ve been told, he had riders who would go out and find new wires for his collection. He amassed one of the biggest collections ever.”

The Hart’s Eight Point Spreader was patented in 1885 by Hubert Hart of Unionville, CT. From point to point, the barb length is 2.25 inches. Photo by railman.

Most of the Campbell collection got split up into two pieces, says Knapik. “The rare stuff went to Jim Goedert, the other half went to Dan Sowle. And then, within the last year, Jim decided to sell his collection, too. That means 1,600 of the rarest of the rare just got back into the hobby. It has spurred a lot of interest because people like me are now able to buy wires that were completely unobtainable before.”

“I fixed a lot of fence in my day. I didn’t like barbed wire then, and I still don’t like to fix fence today.”

What’s an example of a rare wire? Well, that Barnes from 1907 to begin with. “Another is called the Utter,” says Knapik. “It was actually posted on Collectors Weekly. It was patented by a man from Cuba, New York, in 1887. It’s kind of like a rolling barb, but it rolls horizontally, not vertically like the Barnes. It’s a fantastic patent. From what I understand, maybe a dozen 18-inch-long specimens have been collected.”

The Barnes and Utter patents are just two examples of wire that were developed to keep the hides of livestock like cattle from getting torn up by static, inflexible barbs. “They started incorporating these unusual spinning designs that would poke rather than cut the animal as it was rubbing up against the wire,” says Knapik. “There was another one called the Greg’s patent that looked like a spring. It would retract if an animal pressed up hard against it. The idea was to herd them, not hurt them, to get them to change the direction. There was an understanding of what was happening to the animals, so inventors modified their patents to accommodate that.”

The cover and a sample page from Harold Hagemeier’s authoritative book.

With so many patents and so many different types of wire, collectors like Knapik turn to various books to identify what they have and are about to buy. Most of them have their favorites, but all collectors use Hagemeier’s “Barbed Wire Identification Encyclopedia.” Featuring hand-drawn illustrations by Hagemeier’s wife, LaNell, the “Encyclopedia” was first published by Hagemeier in 1998. The book’s fifth and final edition came out in 2010, although a supplement was recently published, adding 108 newly identified specimens to the main book’s inventory of more than 1,700 different wires.

“You get to the point,” says Hagemeier, “where you think, ‘well, this is all of them’, and sure enough, somebody comes up with some more. A lot of the new wires are what we call variations. And I hate to tell you this, but there are also wires that I wouldn’t doubt are being made by some individual. I’m not accusing anybody, but I think that’s a good possibility.”

Naturally Hagemeier does what he can to keep fakes out of his encyclopedia. “There are about five or six collectors I contact when a new wire shows up,” he says, “to get their opinion, find out if they’ve ever seen one like it before, things like that. But that’s about as far as you can go. Some of these collectors have been collecting wire for 40 years, so they’ve seen just about everything that you could imagine. But you just got to make a judgment.”

The Matoushek Two Strand Star Barbis an exact execution of the patent description. Photo by railman.

Unlike Delbert Trew, who did not begin as a barbed-wire collector, Hagemeier has been at it for a while. “I started collecting wire in the late 1960s, early 1970s, by accident. I had a friend who had a ranch here in Texas, and he gave me about five or six wires that he had found. After that, I collected about 25 wires. I thought, ‘well, that’s probably all there is’. Then I happened to go to a wire show here in Texas. What I had was just a drop in the bucket.

In the process of collecting wires, Hagemeier noticed that a lot of his specimens were not identified correctly. So he started investigating the history of each wire as best he could, eventually organizing a group of four barbed-wire collectors to compare notes and figure out just exactly what they had. The result was the first book in 1998.

The Mouck Three to One Barb on Parallel Strands was patented in 1893 by Solomon Mouck of Denver, CO. Photo by railman.

One of the things Hagemeier learned is that there are about 800 barbed wire patents, but some of those are military-wire patents, leaving the number of actual barbed-wire patents at about 750. “When barbed wire first came out, everybody tried to get rich. A man by the name of ‘Bet-a-Million’ Gates had 10 or 11 factories in and around St. Louis, Missouri, just to manufacture wire. He changed his wire just enough to get around the patents. That happened a lot, and as a consequence, the variations outnumbered the actual patent wires. Gates ended up owning the American Steel and Wire Company.”

Like all collectors, Hagemeier has his favorites. “I guess the wire I appreciate most is the Hodge Spur Rowel. It’s a two-strand wire with a barb that looks like a spur rowel on a little shaft that connects the two strands together. There are probably 20 unpatented variations on it.”

Although barbed wire was seen as a way to get rich quick, Hagemeier says it usually didn’t work out that way. “In a lot of cases, the patent attorney ended up owning the patent for the wire because the guy who came up with it couldn’t pay the patent fees, and whatnot. Often a wire would never get successful because it was too expensive to manufacture.”

The McAlister Plate and Sheet Metal Spinner is example of a “mechanical” wire. Photo by railman.

In fact, many of the specimens prized by collectors are the samples submitted to the patent office. That’s all that was ever made, which means that’s all there is on the market today. Well, almost. “There are also, I’m sure, a lot of ‘replicas’. Let’s put it that way,” sighs Hagemeier.

“They started incorporating spinning designs that would poke rather than cut the animal.”

The other big customers for barbed wire were the railroads. “The railroads had special wires, what we call railroad wires, which were a lot different. For instance, the wire strands might be oval rather than round or something special like that. People don’t realize that the development of a lot of this country would have been a lot slower if it hadn’t been for barbed wire.”

Today, the pace of barbed wire collecting is accelerating, although in the world of barbed wire, speed is a relative thing. Two of the most anticipated events are just around the corner. The first is the Antique Barbed Wire Society’s annual “Super Show,” which is hosted this year by the Colorado Wire Collector’s Association in Pueblo, Colorado, on September 23 and 24 and should be attended by as many as 500 people.

American Steel and Wire in DeKalb, Illinois, at Tenth Street looking northeast, DeKalb, circa 1901. Photo from Sycamore Public Library.

“It’s the biggest show of the year in barbed wire,” says Knapik. “Last year it was in New Mexico. There will be hundreds and hundreds and hundreds of wires all mounted on boards and listed with their patent information. It’s a real history lesson in the West. It should be a grand time.”

Still, even the dates chosen for the Super Show reflect the taut ways of the barbed-wire collecting community. “There’s been a little bit of controversy about when it’s best to hold the show,” allows Knapik. “Currently the shows are held on Friday and Saturday, but having it on Friday and Saturday seems to limit the number of families that can attend, and anybody who works can’t go on a Friday. They have to take time off, as I’ll have to. So that’s a little bit of an issue.”

The effectiveness of barbed wire on animals, dramatized and set in a circus ring. Photo from the Ellwood House Museum.

The last event of the season, the ABWS’s annual Symposium, is held in LaCrosse, Kansas, from October 6 to 8. Of all the aspects of barbed-wire collecting, this is probably the one that’s most curious to people who pursue things like Art Deco radios and Fenton glass. “The Symposium sets all the value on wires,” says Hagemeier. “There is a special committee of about 10 to 12 men who review the value of not only wire but tools and other things. They set the prices for a year.”

Creating this level of market predictability and price transparency is intended to keep the hobby accessible to as many potential collectors as possible. But some collectors will tell you privately that the clubby nature of events like the Symposium is not the sort of thing that’s likely to attract young people to the hobby. “Many of the older collectors are selling off their collections,” says one. “I don’t see a lot of new people coming up. I would hate to see the hobby just fade away.”


Kawa z Pustelnikiem

In case you didn't know, barbed wire was a very cheap and useful tool on the prairie.

Although there were many versions of the stuff, one of the most popular and strongest was patented by Joseph Glidden. This article from History.com can tell you a little more about it, if you are interested!


On this day in 1873, a De Kalb, Illinois, farmer named Joseph Glidden submits an application to the U.S. Patent Office for his clever new design for a fencing wire with sharp barbs, an invention that will forever change the face of the American West.

Glidden's was by no means the first barbed wire he only came up with his design after seeing an exhibit of Henry Rose's single-stranded barbed wire at the De Kalb county fair. But Glidden's design significantly improved on Rose's by using two strands of wire twisted together to hold the barbed spur wires firmly in place. Glidden's wire also soon proved to be well suited to mass production techniques, and by 1880 more than 80 million pounds of inexpensive Glidden-style barbed wire was sold, making it the most popular wire in the nation. Prairie and plains farmers quickly discovered that Glidden's wire was the cheapest, strongest, and most durable way to fence their property. As one fan wrote, "it takes no room, exhausts no soil, shades no vegetation, is proof against high winds, makes no snowdrifts, and is both durable and cheap."

The effect of this simple invention on the life in the Great Plains was huge. Since the plains were largely treeless, a farmer who wanted to construct a fence had little choice but to buy expensive and bulky wooden rails shipped by train and wagon from distant forests. Without the alternative offered by cheap and portable barbed wire, few farmers would have attempted to homestead on the Great Plains, since they could not have afforded to protect their farms from grazing herds of cattle and sheep. Barbed wire also brought a speedy end to the era of the open-range cattle industry. Within the course of just a few years, many ranchers discovered that thousands of small homesteaders were fencing over the open range where their cattle had once freely roamed, and that the old technique of driving cattle over miles of unfenced land to railheads in Dodge City or Abilene was no longer possible.

Riding the fence line was a full time job on the bigger spreads, checking to make sure that the wire and post were still in good order. No telling how many miles of the wire were strung back in the olden days, but I reckon it was a lot!

Well, looks like we can have our coffee out on the patio this morning. How about some fresh fruit today?

9 comments:

Yeah, I've heard there were quite a few folks shot over wire in the beginning.

Hey Gorges.
That's my understanding as well!

Thanks for coming over today!

When we moved here and started repairing a rock wall, we found plenty of barbed wire. Most of it had flat, thin razor sharp little blades on it. Nasty stuff. Chilly here at 28 - the patio and fresh fruit sounds great!

It's been said that it's really barbed wire that conquered the west.

I've been caught a few times on barbed wire - nasty stuff but very useful. Very chilly here 28, but sunny and windy. Coffee and fruit on your patio sounds good.

Another lesson learned here at Hermits place. Lots of stories about cutting wires and stealing cattle. To były dni.

It warmed up here again it only was 61 last night, had to turn on a/c yesterday and today will be 90! To Hot! Pass the fruit please sounds like a good idea.

28, sounds like winter is coming! Where was that?
It was 62 in the rv this morning but supposed to get into the 80s today. I'm down by the gulf, Rockport Texas today.

Howdy HJ,
Well, it ain't cheap ANYMORE. I NEED new fencing around my ranch.. The fence around it was put-up in the 1930s and has just about 'rotted/rusted' away the cedar posts are still SOLID/HARD. I priced, JUST THE MATERIAL, the other day and ONLY 3/4 mile was $24k .
YIKES . That's almost what I paid for the 'ranch' in 2000.

In Coleman county, TEXAS, Mabel Lea was trying to sell some of her land to farmers, in the 1880s and fenced-off several hundred acres..
'Fence-cutters' RUINED MILES of her fence, time after time, until the TEXAS Legislators finally passed a law against EVEN having a pair of pliers on you WAS AGAINST THE LAW.. There are still some large ranches left from the LEADAY Ranch.

Hope all is well in Cut 'n Shoot, this mawnin' and y'all have a HAPPY DAY .

Are there any of Roy Harris', the heavy-weight boxer's, folks still around down there.


The History of Barbed Wire

The swift emergence of this highly effective tool as the favored fencing method changed life in the wild west as dramatically as the rifle, six-shooter, telegraph, windmill, and locomotive.

Without fencing, livestock grazed freely, competing for fodder and water. Where working farms did exist, most property was unfenced and open to foraging by roaming cattle and sheep.

Before barbed wire, the lack of effective fencing limited farming and ranching practices, and the number of people who could settle in an area. The new fencing changed the West from vast and undefined prairies/plains to a land of farming, and widespread settlement.

Wooden fences were costly and difficult to acquire on the prairie and plains, where few trees grew. Lumber was in such short supply in the region that farmers were forced to build houses of sod.

Likewise, rocks for stone walls were scarce on the plains. Barbed wire proved to be cheaper, easier, and quicker to use than any of these other alternatives.

Michael Kelly - First BW Fencing

The first wire fences (before the invention of the barb) consisted of only one strand of wire, which was constantly broken by the weight of cattle pressing against it.

Michael Kelly made a significant improvement to wire fencing, he twisted two wires together to form a cable for barbs - the first of its kind.

Known as the thorny fence, Michael Kelly's double-strand design made fences stronger, and the painful barbs made cattle keep their distance.

Joseph Glidden - King of the Barb

Predictably, other inventors sought to improve upon Michael Kelly's design among them was Joseph Glidden, a farmer from De Kalb, IL.

In 1873 and 1874, patents were issued for various designs to compete against Micheal Kelly's invention. But the recognized winner was Joseph Glidden's design for a simple wire barb locked onto a double-strand wire.

Joseph Glidden's design made barbed wire more effective, he invented a method for locking the barbs in place, and invented the machinery to mass-produce the wire.

Joseph Glidden's U.S. patent was issued November 24, 1874. His patent survived court challenges from other inventors. Joseph Glidden prevailed in litigation and in sales. Today, it remains the most familiar style of barbed wire.

Living patterns of the nomadic Native Americans were radically altered. Further squeezed from lands they had always used, they began calling barbed wire the Devil's rope.

More fenced-off land meant that cattle herders were dependent on the dwindling public lands, which rapidly became overgrazed. Cattle herding was destined to become extinct.

BW and Warfare and Security

After its invention, barbed wire was widely used during wars, to protect people and property from unwanted intrusion. Military usage of barbed wire formally dates to 1888, when British military manuals first encouraged its use.

During the Spanish American War, Teddy Roosevelt's Rough Riders chose to defend their camps with the help of barbed fencing. In turn-of-the-century South Africa, five-strand fences were linked to blockhouses sheltering British troops from the encroachment of Boer commandos. During World War I, barbed wire was used as a military weapon.

Even now, barbed wire is widely used to protect and safeguard military installation, to establish territorial boundaries, and for prisoner confinement.

Used on construction and storage sites and around warehouses, barbed wire protects supplies and persons and keeps out unwanted intruders.


Online

"Wire," Compton's Encyclopedia Online v.3.0,http://www.comptons.com/encyclopedia (December 17, 2000).

"Glidden, Joseph Farwell," Encyclopedia Britannica,http://www.britannica.com (December 17, 2000).

"Glidden's Patent for Barbed Wire," National Archives and Records Administration, Teaching With Documents, Vol. 2.,http:nara.gov/education/teaching/glidden/wire.html (December 17, 2000). □

Cytuj ten artykuł
Wybierz styl poniżej i skopiuj tekst do swojej bibliografii.


Obejrzyj wideo: Maszyna do prostowania i cięcia drutu - Wire straightening and cutting machine PCD-01 (Czerwiec 2022).


Uwagi:

  1. Daran

    Moim zdaniem popełniasz błąd. Mogę bronić swojej pozycji. Napisz do mnie na PM, porozmawiamy.

  2. Kele

    Tak, to science fiction

  3. Gunris

    Nawiasem mówiąc, gratuluję, że ta wspaniała myśl upada

  4. Schmaiah

    To samo...

  5. Oluwatosin

    Nie jest to dla mnie absolutnie konieczne. Kto jeszcze, co może wywołać?

  6. Nemi

    Powiedział z pewnością, moja opinia jest wtedy oczywista. Spróbuj wyszukać Google.com, aby uzyskać odpowiedź na swoje pytanie



Napisać wiadomość