Podcasty historyczne

Jaki procent przesiedlonych Ormian zginął?

Jaki procent przesiedlonych Ormian zginął?


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Jaki procent osób zmuszonych do relokacji faktycznie zmarł w wyniku relokacji?


W „Armenia: sprawa o zapomniane ludobójstwo”, 1972, Dickran H. Boyajian cytuje wicedyrektora osiedla uchodźców, który w 1916 roku powiedział, że 10% uchodźców dotarło do celu.

Adwokat USA Jesse B. Jackson poinformował, że 85% deportowanych zmarło w jednym z jego oficjalnych raportów.

Johannes Lepsius napisał dwa raporty, w których stwierdził, że 90% deportowanych zmarło.

Te liczby mogą być zawyżone. Jeśli spojrzymy na „drugą stronę” tego, jeden z organizatorów ludobójstwa, Djemal Pasha, użył w swoich wspomnieniach liczby 600.000.

Oficjalny raport Talaata Paszy na temat ludobójstwa nie zawiera liczb o relokacji, a jedynie spis ludności dotyczący Ormian i mówi, że w 1914 r. było 1 256 403 Ormian i 284 157 w 1917 r. To daje całkowitą śmiertelność na poziomie 75%. Nie wszyscy Ormianie byli zmuszani do marszów śmierci, a wielu Ormian zostało zabitych w inny sposób, więc to niewiele mówi o śmiertelności w przesiedleniach, ale jasne jest, że jest ona dość wysoka.

Mark cytuje Arnolda Toynbee mówiącego, że tak jest przynajmniej 50%.

Tak więc szacunki dotyczące odsetka martwych wahają się od bardzo konserwatywnego 50% do 90%.


Według Arnolda Toynbee co najmniej 50 procent [500 000 - 700 000] padłoby ofiarą deportacji.[7]

Wikipedia, do której odwołuje się Arnold Toynbee, „A Summary of Armenian History up to and Including the Year 1915”, w wicehrabia Bryce, przedmowa, Traktowanie Ormian w Imperium Osmańskim 1915-16: Dokumenty przedstawione wicehrabiemu Grayowi z Fallodon, sekretarzowi stanu do spraw zagranicznych Wicehrabia Bryce (Nowy Jork i Londyn: Synowie GPPutnama, dla Biura Stacjonarnego Jego Królewskiej Mości, Londyn, 1916), s. 637-653.


Jaki procent przesiedlonych Ormian zginął? - Historia

Podczas wojen bałkańskich w 1912 i 1913 roku wielonarodowe i wieloetniczne Imperium Osmańskie utraciło ogromne obszary swojego terytorium. Grupa u władzy, Młodzi Turcy, niepokoiła się tym, jak dotrzymać obietnic Imperium z 1908 r. o równouprawnieniu wszystkich narodów, jednocześnie powstrzymując dalszą utratę ziem.

Wśród Młodych Turków była niewielka grupa ultranacjonalistów, którzy nie popierali polityki równości. Czuli, że jedynym sposobem na utrzymanie potęgi Imperium w obliczu przyszłych zagrożeń jest promowanie muzułmańskiej większości tureckiej. W październiku 1913 ta mała grupa obaliła rząd w zamachu stanu.

I tak od 1913 roku Imperium Osmańskie jest rządzone przez klikę Młodych Turków, na czele której stoją, ale nie wyłącznie, trzy osoby zwane triumwiratem, w skład którego wchodził Minister Wojny Enver Bey, Minister Wojny. Spraw Wewnętrznych Talaat, a trzecim minister marynarki wojennej Dżemal Pasza.

I to właśnie ta grupa decyduje, gdy w Europie gromadzą się wojenne chmury, że w przypadku wielkiego konfliktu światowego, w który zaangażowane są Niemcy, Niemcy z pewnością będą zwycięzcą. A więc jest to kraj, z którym należy się połączyć, zwłaszcza jeśli ten kraj ma iść na wojnę z Rosją, tradycyjnym wrogiem. Ponieważ ekstremalne i rozległe terytoria zostały utracone przez Rosję i jej surogatów, Serbów, Bułgarów, Rumunów, Greków. A więc jeśli staniemy po stronie Niemców, to jest ta złota okazja, aby odzyskać wiele z tych terytoriów, które kiedyś mieliśmy i które zostały utracone.

Jeszcze przed przystąpieniem Imperium Osmańskiego lub Turcji do I wojny światowej rząd ogłosił powszechną mobilizację wszystkich obywateli. Przed 1908 r. Ormianie byli naprawdę zwolnieni ze służby wojskowej, ponieważ byli mniejszością niewiarygodną. A więc częścią ich równości i symboli równości jest to, że teraz będą podlegać poborowi. Tak więc Ormianie byli teraz częścią struktury wojskowej. Tysiące Ormian zostało zaciągniętych do armii i rzeczywiście brały udział w najwcześniejszym z konfliktów zbrojnych przeciwko Rosji w armii tureckiej.

Ale kiedy przywódcy młodotureccy zdecydowali, że trzeba podjąć specjalne działania przeciwko ormiańskiemu elementowi w Imperium Osmańskim, zaczęli od segregacji wszystkich ormiańskich mężczyzn. Zostali następnie rozbrojeni i umieszczeni w batalionach pracy. W rzeczywistości byli tak maltretowani i źle traktowani, że wielu z nich zmarło z głodu, głodu, pragnienia i chorób. A inni z nich na określonym etapie, kiedy wykonali swoją pracę, zostali natychmiast zabici.

Deportacje Ormian rozpoczęły się już w marcu 1915 r. Ale dopiero po kwietniu, a właściwie w maju, plan zostaje wdrożony w życie. I to jest prawdziwy ruch, ponieważ populacja mężczyzn jest prawie we wszystkich przypadkach bardzo szybko segregowana. To zabiera tych ludzi, którzy potencjalnie mogliby się oprzeć, i pozostawia resztę populacji całkowicie bezbronną i bezradną. Populacja męska jest wyprowadzana z miasta w nieznane miejsce, ale niedaleko, gdzie — oddziały rzeźników są już gotowe do ich wysłania.

I tak mamy tę niezwykle krwawą kąpiel, która ma miejsce, w której normalnie pod ciałami 200, 300 lub 400 mężczyzn, jedna lub dwie lub trzy osobniki wciąż żyją i mogą się wyczołgać i są tymi, którzy mogą nam powiedzieć, co się wydarzyło. do ludzi z tej konkretnej wioski i jak zostali zniszczeni lub co się z nimi stało.

W pewnym sensie może to być okrutne, ale mężczyźni mieli szczęście, ponieważ zostali zabici.

Główny ciężar ludobójstwa spadł na pozostałą ludność cywilną, składającą się w przeważającej mierze z kobiet, dzieci i osób starszych. Żyli w wrażliwych strefach wojennych. Powiedziano im, że nastąpiła tymczasowa relokacja. W ciągu jednego lub dwóch dni mogli przygotować się do przeprowadzki, że po drodze będą chronieni i że w końcu będą mogli wrócić do domu. Oczywiście wywołało to ogromną panikę, a następnie rozpoczął proces marszu.

Marsze te odbywają się w wielu karawanach. Karawany na 500 osób, 800 osób, 1000 osób z każdej wioski, które ostatecznie połączyły się. A zatem w tym samym czasie masz 4000 lub 5000 ludzi, którzy maszerują na południe, zawsze na południe, w kierunku pustyń Syrii. A potem te 5000 osób ponownie topnieje do 800 osób i 500 osób, ponieważ inni umierają po drodze. Tak więc ci, którzy przeżyją te tygodniowe i miesięczne marsze, będą młodymi – w większości nastoletnimi kobietami lub młodymi kobietami w wieku panny młodej.

A potem znowu są poddawani naprawdę upokarzającym okolicznościom podczas marszów śmierci. Widzieli już wiele okrucieństw. Był to czas, kiedy matki obcinały włosy córkom i smarowały twarze błotem, aby nie były atrakcyjne i nie zostały zabrane. Jednak gwałt był ciągły. Dla tych kobiet, które przybyły na pustynię, przeżyły tylko przez małżeństwo lub zabranie do muzułmańskich domostw, w szczególności do beduinów na pustyniach, i żyły przez dwa lata, trzy lata, pięć lat, niektóre z nich na stałe, na zawsze, do końca życia.

Pod koniec I wojny światowej w 1918 roku podjęto starania o ratowanie tych kobiet i dzieci. Ale jednym z najtrudniejszych wyborów dla tych młodych kobiet było to, co zrobić, ponieważ w niewoli urodziły mężczyznom, z którymi mieszkały, jedno dziecko lub dwoje dzieci. Niektórzy mężczyźni byli nawet mordercami swojej rodziny. Kiedy więc nadszedł moment ratunku, musieli stanąć przed niezwykle trudnym wyborem, a jeśli to był wybór. Musieli albo wrócić do swoich ludzi bez dzieci, albo musieli porzucić swoich ludzi i zostać ze swoimi dziećmi. Nie mogli zrobić obu.

Więc kiedy mówimy o wyborach bez wyboru, to właśnie zostało tym kobietom po wojnie w momencie ratowania.

Ponieważ Niemcy były starszym sojusznikiem Sojuszu Centralnego, w tym Imperium Osmańskiego, stały się bezpośrednimi świadkami tego, co się dzieje. Armin Wegner, który był oficerem medycznym w armii niemieckiej, potajemnie robił zdjęcia tego, co się działo.

Ale oprócz Armina Wegnerów byli ci oficerowie, którzy brali udział w ludobójstwie na linii kolejowej Berlin-Bagdad. Chronili swoich ormiańskich robotników do czasu zakończenia pracy, po czym podpisali deportację i zabicie własnych robotników.

W większości miejsc Ormianie byli bezradni. Każdy, kto był potencjalnie osobą, która mogła zaangażować się w samoobronę – zdecydowana większość tych osób została już zabrana.

W kilku miejscach próbowali postawić barykady i bronić się. Najbardziej znana z nich to historia Musa Dagh, historia sześciu wiosek nad Morzem Śródziemnym, które zamiast wykonywać rozkazy deportacji, postanowiły się bronić. I znajdowali się w górzystym położeniu, gdzie mogli.

Od lipca do września 1915 roku Ormianie utrzymywali się na górze przez 53 dni z niewielką ilością broni, z coraz mniejszą ilością żywności i wody. Ocaleni zostali uratowani przez francuskie i brytyjskie statki i zabrani w bezpieczne miejsce w Port Saidzie w Egipcie.

Ale większość ludności po prostu wykonywała rozkazy i szła na śmierć bez oporu. I tak w pewnym sensie, w tych momentach skrajnego niepokoju, być może jest w nas pragnienie samooszukiwania się, pragnienie, by uwierzyć w to, co nam mówią, pragnienie, by uwierzyć, że zostaniemy przeniesieni chwila. Będziemy przenosić się, że w końcu będziemy mogli wrócić do domu.

A w najgorszym, najgorszym, niektórzy z nas umrą. Ale reszta będzie żyła jak zawsze i wróci. Pojęcie totalnej zagłady, ludobójstwa było Ormianinom obce, nie mogli sobie tego wyobrazić. Teraz możemy to sobie wyobrazić. Ale wtedy było to niewyobrażalne.


Ludobójstwo Ormian: co musisz wiedzieć o zbrodniach z 1915 r.

James Hookway

Prezydent Biden formalnie uznał ludobójstwo Ormian, które pochłonęło ponad milion istnień ludzkich podczas zgiełku I wojny światowej, gdy siły osmańskie wypędziły lub zabiły etnicznych Ormian podczas rozpadu imperium. Masakry nadal wzbudzają wrogość na Bliskim Wschodzie.

Dlaczego USA do tej pory nie uznały ludobójstwa Ormian?

Waszyngton obawia się uznania ludobójstwa z obawy przed zniszczeniem stosunków z Turcją. Współczesna Turcja jest członkiem Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego i ważnym partnerem na Bliskim Wschodzie. Kongres przegłosował niewiążącą rezolucję uznającą zabójstwa za ludobójstwo w 2019 roku. Wcześniej prezydent Ronald Reagan, który rozpoczął swoją karierę polityczną wśród dużej populacji ormiańsko-amerykańskiej w Kalifornii, w komentarzach na temat Holokaustu i innych okrucieństwa. Inni prezydenci przestali jednak używać tej terminologii podczas sprawowania urzędu.

Kiedy nastąpiło ludobójstwo Ormian?

Zabójstwa miały miejsce, gdy Imperium Osmańskie zaczęło implodować. Jej siły poniosły serię druzgocących porażek po wejściu do I wojny światowej po stronie Niemiec, a przywódcy tego kraju odpowiedzieli, przekształcając je w państwo etno-nacjonalistyczne, które później stało się Turcją. Celowali w Ormian i inne mniejszości w celu wydalenia lub gorzej. Ormianie rozpoczynają ludobójstwo 24 kwietnia 1915 r., kiedy rząd osmański aresztował ormiańskich intelektualistów i przywódców. Zostali następnie straceni, a Ormianie służący w osmańskich siłach zbrojnych zostali rozbrojeni i zabici.

Co się działo później?

Siły paramilitarne wytępiły całe wioski Ormian, w większości chrześcijan. Inni Ormianie zostali zmuszeni do przejścia na islam, a jeszcze inni widzieli, jak ich własność została zabrana przed deportacją. Uważa się, że setki tysięcy Ormian zmarło w 1915 i 1916 roku, kiedy zostali wyprowadzeni ze swoich domów we wschodniej Anatolii na syryjską pustynię, gdzie zostali straceni lub zmarli z głodu lub chorób. Międzynarodowe Stowarzyszenie Uczonych ds. Ludobójstwa szacuje, że łączna liczba ofiar śmiertelnych wyniosła ponad milion osób. Konwencja Narodów Zjednoczonych o Ludobójstwie z 1948 r. definiuje ludobójstwo jako akty mające na celu zniszczenie w całości lub w części określonej grupy narodowej, etnicznej, rasowej lub religijnej.


Turcy przepraszają za masakry Ormian

ANKARA, Turcja – W poniedziałek grupa około 200 tureckich intelektualistów przeprosiła w Internecie za masakry Ormian w Turcji z czasów I wojny światowej.

Grupa wybitnych naukowców, dziennikarzy, pisarzy i artystów unikała w przeprosinach kontrowersyjnego terminu „ludobójstwo”, używając w zamian mniej wybuchowego „Wielka Katastrofa”.

„Moje sumienie nie akceptuje tego, że (my) pozostajemy niewrażliwi na Wielką Katastrofę, której doświadczyli osmańscy Ormianie w 1915 roku, i zaprzeczamy jej” – czytamy w przeprosinach. „Odrzucam tę niesprawiedliwość, podzielam uczucia i ból moich ormiańskich braci i przepraszam ich”.

Przeprosiny są znakiem, że wielu w Turcji jest gotowych złamać długo utrzymywane tabu przeciwko uznaniu tureckiej winy za śmierć.

Historycy szacują, że w ostatnich dniach Imperium Osmańskiego Turcy osmańscy zabili do 1,5 miliona Ormian w tym, co powszechnie uważa się za pierwsze ludobójstwo XX wieku. Ormianie od dawna domagają się uznania śmierci za ludobójstwo.

Chociaż Turcja nie zaprzecza, że ​​wielu zginęło w tamtej epoce, kraj odrzucił termin ludobójstwo, mówiąc, że liczba zgonów jest zawyżona, a zgony są wynikiem niepokojów społecznych podczas upadku Imperium Osmańskiego.

Przeprosiny online
Prawie 2500 członków społeczeństwa również podpisało internetowe przeprosiny, udzielając poparcia intelektualistom.

Dokończ czytanie tego na: MSNBC


Dodatkowe miejsca, w których można badać:

Poczta Jerozolimska, 27 sierpnia 07:
Turcja: „Izrael musi zmusić amerykańskich Żydów do wycofania się”
Turcja oczekuje, że Izrael „dostarczy” amerykańskie organizacje żydowskie i zapewni, że Kongres USA nie uchwali rezolucji określającej jako ludobójstwo masakrę Ormian podczas I wojny światowej, powiedział ambasador Turcji w Izraelu Namik Tan. Poczta Jerozolimska Niedziela. Tan skrócił wakacje i w czwartek wrócił do Izraela, aby zająć się odwróceniem przez Ligę Przeciwko Zniesławieniu w zeszłym tygodniu jej wieloletniego stanowiska w tej sprawie. Turcja obawia się, że decyzja krajowego dyrektora ADL, Abe Foxmana z zeszłego tygodnia, otworzy wały i umożliwi uchwalenie w Kongresie niewiążącej rezolucji nazywającej działania Turcji osmańskiej przeciwko Ormianom „ludobójstwem”. Tan powiedział, że chociaż rozumie, że rezolucje Kongresu w tej sprawie nie prawdziwe „zęby”, psychologiczne znaczenie było ogromne. Przyjmując rezolucję, powiedział, „oznacza, że ​​zaprzeczasz przeszłości, to znaczy, że mówisz, że moi przodkowie zrobili coś niewyobrażalnego. A ludzie, których to zachęci, wykorzystają to do rozpoczęcia kampanii przeciwko Turcji i narodowi tureckiemu”.

Ludobójstwo Ormian i Romów, Uniwersytet Zachodniej Anglii
http://www.ess.uwe.ac.uk/genocide/armromgen.htm

Odniesienie do oświadczenia Adolfa Hitlera „Kto w końcu mówi dzisiaj o zagładzie Ormian?”

Kevork B. Bardakjian, Hitler i ludobójstwo Ormian (Cambridge, Massachusetts: The Zoryan Institute, 1985).


Ormiańskie 'ludobójstwo': Co się stało, ile osób zginęło i dlaczego wciąż wywołuje to debatę?

W miarę zbliżania się setnej rocznicy „ludobójstwa” Ormian w dniu 24 kwietnia śmierć setek tysięcy ludzi nadal podsyca międzynarodowe napięcia.

Masowe zabójstwa z rąk żołnierzy Imperium Osmańskiego podczas I wojny światowej nie są kwestionowane, ale historycy nadal spierają się o to, czy te okrucieństwa stanowiły systematyczny wysiłek w celu zniszczenia etnicznych Ormian.

Zalecana

Co się stało?

Imperium Osmańskie, z siedzibą we współczesnej Turcji, walczyło z aliantami w ramach Czteroosobowego Sojuszu na Bliskim Wschodzie podczas I wojny światowej.

Enver Pasza, minister wojny, publicznie obwiniał za klęski militarne Ormian stojących po stronie Rosjan, a propaganda przedstawiała ich jako „piątą kolumnę” działającą przeciwko państwu.

Na rozkaz rządu w 1915 r. żołnierze ormiańscy w armii osmańskiej zostali zdemobilizowani i przeniesieni do „batalionów pracy”, gdzie niektórzy zostali straceni lub zginęli.

Gdy rosyjska armia kaukaska wkroczyła do Anatolii, władze osmańskie zaczęły deportować etnicznych Ormian z regionu, uznając ich za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.

Rzeź, głód i śmierć, które nastąpiły, pochłonęły od 300 000 do 1,5 miliona Ormian, według bardzo różnych szacunków.

Jak zginęli?

Współczesne raporty wymieniały liczne okrucieństwa popełnione przez Turków osmańskich, w tym masakry poprzez strzelanie, dźganie, wieszanie, palenie, utonięcie i rzekome przedawkowanie narkotyków.

Setki tysięcy Ormian zginęło w wymuszonych marszach na syryjską pustynię, gdzie umierali z głodu i umierali z pragnienia lub chorób.

Wielu z tych, którzy przeżyli podróż, umieszczono w sieci 25 obozów, w których później odnaleziono masowe groby.

Gwałty i seksualne zniewolenie ormiańskich kobiet również były powszechne i nawet aktywnie zachęcane przez niektórych dowódców wojskowych.

Co jest kwestionowane?

Wiele współczesnych argumentów na temat zabójstw skupia się na określeniu „ludobójstwo”, a Turcja odmówiła jego użycia, twierdząc, że zgony nie były systematyczne, a termin ten został ukuty po II wojnie światowej i nie może być stosowany z mocą wsteczną.

Konwencja ONZ w sprawie ludobójstwa opisuje go jako dokonywanie czynów mających na celu „zniszczenie w całości lub w części grupy narodowej, etnicznej, rasowej lub religijnej”, a Raphael Lemkin, który ukuł ten termin w 1943 r., również cytował okrucieństwa wobec Ormian jako nazistowski holokaust w swoich śledztwach.

Turcja przedstawia te zabójstwa jako część chaosu wojennego i twierdzi, że nie było zorganizowanej próby zniszczenia chrześcijańskich Ormian, chociaż inne stany argumentowały, że śmierć była spowodowana polityką zaaranżowaną przez rząd Młodych Turków.

Według International Association of Genocide Scholars dowody wskazują, że „rząd Imperium Osmańskiego rozpoczął systematyczne ludobójstwo swoich ormiańskich obywateli i nieuzbrojonej mniejszości chrześcijańskiej”.

„Ponad milion Ormian zostało zgładzonych poprzez bezpośrednie zabijanie, głód, tortury i przymusowe marsze śmierci” – podała grupa.

Kto uznaje śmierć za ludobójstwo?

Rządy 24 krajów, w tym Francji, Włoch, Rosji i Kanady, uznają te wydarzenia za „ludobójstwo”.

Rząd brytyjski tego nie robi, chociaż robią to parlamenty i zgromadzenia regionalne Walii, Irlandii Północnej i Szkocji.

Niemcy mają użyć tego terminu 24 kwietnia, pomimo interwencji tureckiego premiera, a Austria zrobiła to w tym tygodniu.

Papież Franciszek nazwał masakry ludobójstwem na początku tego miesiąca, skłaniając Turcję do wezwania wysłannika Watykanu i przywołania własnego.

Kraje, w tym Stany Zjednoczone i Izrael, które wcześniej nie używały tego terminu, stoją w obliczu wezwania do jego przyjęcia, gdy zbliża się setna rocznica.

Dlaczego jest zaznaczony 24 kwietnia?

Chociaż zgony trwały przez całą I wojnę światową, 24 kwietnia 1915 r. wybrano jako datę rozpoczęcia „ludobójstwa”.

Był to dzień, w którym rząd osmański aresztował około 250 ormiańskich intelektualistów i przywódców społeczności w Konstantynopolu, których później stracono.

Czy ktoś został ukarany?

Kilku wysokich rangą urzędników osmańskich zostało postawionych przed sądem w Turcji w 1919 w związku z okrucieństwem, ale czołowe trio Młodych Turków już uciekł za granicę i zostało skazanych na śmierć zaocznie.

Historycy od tego czasu kwestionują ówczesny proces sądowy, kiedy władze tureckie są oskarżane o próby uspokojenia zwycięskich aliantów.


Sto lat po ludobójstwie Ormian, tureckie zaprzeczanie tylko się pogłębia

CUNGUS, Turcja — Rozsypujący się kamienny klasztor, zbudowany na zboczu wzgórza, jest opuszczonym pomnikiem okropnej przeszłości. Podobnie jak niszczejący kościół po drugiej stronie tej górskiej wioski. Dalej w ziemi wyżłobiona jest szczelina, tak głęboka, że ​​zaglądając w nią, widać tylko czerń. Nawiedzając ją swoją historią, to właśnie tam sto lat temu rzucono na śmierć niezliczoną liczbę Ormian.

„Wrzucili ich do tej dziury, wszystkich mężczyzn”, powiedział 78-letni Vahit Sahin, siedząc w kawiarni w centrum wioski i recytując historie, które przeszły przez pokolenia.

Pan Sahin odwrócił się na krześle i wskazał na klasztor. „Ta strona była ormiańska”. Odwrócił się. „Ta strona była muzułmańska. Na początku byli ze sobą bardzo przyjaźni”.

Sto lat temu, pośród wstrząsów I wojny światowej, ta wioska i niezliczone inne we wschodniej Anatolii stały się polami śmierci, gdy desperackie przywództwo Imperium Osmańskiego, po utracie Bałkanów i w obliczu perspektywy utraty również terytoriów arabskich, zobaczyło zagrożenie bliżej domu.

Zaniepokojeni tym, że chrześcijańska ludność ormiańska planuje sprzymierzyć się z Rosją, głównym wrogiem Turków osmańskich, urzędnicy rozpoczęli coś, co historycy nazwali pierwszym ludobójstwem XX wieku: zginęło prawie 1,5 miliona Ormian, niektórzy w masakrach, takich jak ta tutaj , inni w przymusowych marszach na syryjską pustynię, która pozostawiła ich zagłodzonych na śmierć.

Ludobójstwo było największym okrucieństwem Wielkiej Wojny. Pozostaje również najbardziej zaciekle kontestowanym dziedzictwem tego konfliktu, które tureckie władze spotkały się ze 100-letnim milczeniem i zaprzeczeniem. Dla ocalałych Ormian i ich potomków ludobójstwo stało się centralnym wyznacznikiem ich tożsamości, rany psychiczne przechodziły przez pokolenia.

„Ormianie przeszli całe stulecie, krzycząc do świata, że ​​tak się stało” – powiedział Gaffur Turkay, którego dziadek jako młody chłopiec przeżył ludobójstwo i został przygarnięty przez muzułmańską rodzinę. Pan Turkay w ostatnich latach, po odkryciu swojego dziedzictwa, zaczął identyfikować się jako Ormianin i nawrócił się na chrześcijaństwo. „Chcemy być częścią tego kraju z naszymi oryginalnymi tożsamościami, tak jak byliśmy sto lat temu” – powiedział.

100. rocznica zostanie upamiętniona 24 kwietnia, kiedy Osmanowie otoczyli grupę ormiańskich notabli w Stambule w 1915 roku, jako pierwszy krok w tym, co obecnie zgadzają się historycy, co do szerszego planu zagłady. Ormianie z Turcji i diaspory przygotowują się do zebrania się na centralnym placu Taksim w Stambule, aby uczcić zmarłych. Zorganizują również koncert z udziałem muzyków ormiańskich i tureckich.

Podobne uroczystości odbędą się w stolicach na całym świecie, m.in. w Erewaniu, stolicy Armenii, gdzie Kim Kardashian, pochodzenia ormiańskiego, odwiedziła niedawno ze swoim mężem, raperem Kanye Westem, by podkreślić ludobójstwo. To, że Parlament Europejski i papież Franciszek określili ostatnio masakry jako ludobójstwo, zwiększa presję na Ankarę.

Turecki rząd przyznaje, że popełniono okrucieństwa, ale mówi, że wydarzyły się one w czasie wojny, kiedy wielu innych ludzi umierało. Urzędnicy stanowczo zaprzeczają, że kiedykolwiek istniał jakikolwiek plan systematycznego wyniszczenia ludności ormiańskiej – co jest powszechnie akceptowaną definicją ludobójstwa.

Ankara nie uczestniczy w żadnym z pomników, ani nie wydaje się gotowa spełnić ormiańskich żądań przeprosin. Zamiast tego, w tym samym dniu, w którym przypada rocznica ludobójstwa, władze tureckie zaplanowały obchody stulecia bitwy pod Gallipoli, wydarzenia, które pomogło położyć podwaliny współczesnej tureckiej tożsamości.

Rocznica przypada po kilku latach, w których turecki rząd zdawał się łagodzić swoje stanowisko. Wraz z rozkwitem nowych organizacji społeczeństwa obywatelskiego rząd stał się bardziej tolerancyjny wobec poglądów historycznych, które różniły się od oficjalnego. W zeszłym roku prezydent Recep Tayyip Erdogan, składając kondolencje Ormianom, poszedł dalej niż jakikolwiek turecki przywódca, uznając bolesną historię.

Jednak w miarę zbliżania się rocznicy sytuacja wróciła do utrwalonych wzorców: tureckie zaprzeczenia, ormiański gniew i niewielkie oznaki pojednania. Pan Erdogan stał się wojowniczy, przyjmując tradycyjną narrację.

„Diaspora ormiańska próbuje zaszczepić nienawiść do Turcji poprzez ogólnoświatową kampanię w sprawie roszczeń o ludobójstwo przed stuleciem 1915 roku” – powiedział niedawno Erdogan. „Jeśli przeanalizujemy, przez co nasz naród musiał przejść w ciągu ostatnich 100 do 150 lat, znajdziemy o wiele więcej cierpienia niż to, przez co przeszli Ormianie”.

W kraju wyznaczonym przez jego podziały, na świeckich i religijnych, bogatych i biednych, liberalnych i konserwatywnych, dziedzictwo ludobójstwa Ormian jest dla Turków kwestią jednoczącą. Niedawny sondaż przeprowadzony przez Center for Economics and Foreign Policy Studies, organizację badawczą w Stambule, wykazał, że tylko 9 procent Turków uważa, że ​​rząd powinien nazwać te okrucieństwa ludobójstwem i przeprosić za nie.

Skostniałe stanowisko Turcji, tak sprzeczne z nauką historyczną, jest dziedzictwem powstania republiki tureckiej po I wojnie światowej. Pod rządami jej założyciela, Mustafy Kemala Ataturka, tutejsze społeczeństwo przeszło proces turkyfikacji: wymazanie przeszłości i zaprzeczanie wieloetnicznej historii. Masakry Ormian zostały wymazane z historii kraju, by w latach 70. wyłonić się dla zwykłych Turków po ormiańskiej kampanii terrorystycznej przeciwko tureckim dyplomatom.

Nawet teraz tureckie podręczniki opisują Ormian jako zdrajców, nazywają ludobójstwo Ormian kłamstwem i mówią, że Turcy osmańscy podjęli „niezbędne środki” w celu przeciwdziałania separatyzmowi Ormian. Sala Muzeum Wojskowego w Stambule poświęcona jest cierpieniu muzułmanów z rąk ormiańskich bojowników.

„Najwyraźniej byli ormiańscy rewolucjoniści i buntownicy, którzy zamierzali stanąć po stronie Rosji” – powiedział Thomas de Waal, historyk z Carnegie Endowment for International Peace, który niedawno napisał książkę o ludobójstwie zatytułowaną „Wielka katastrofa”. „To jest przypadek ukarania całości za dostrzeżoną nielojalność nielicznych”.

Pan de Waal opisał ludobójstwo jako „karę zbiorową na masową skalę”.

Wielu przywódców nowej tureckiej republiki – ale nie Ataturka – było głównymi architektami ludobójstwa, a niektórzy wzbogacili się na konfiskacie ormiańskich posiadłości.

„Nie jest łatwo narodowi nazywać swoich ojców założycieli mordercami i złodziejami” – powiedział Taner Akcam, wybitny turecki historyk ludobójstwa.

Turecki rząd przed rocznicą powrócił do stanowiska, że ​​sprawa powinna zostać poddana dalszym badaniom przez historyków, sponsorujących stronę internetową lethistorydecide.org.

Ormianie uważają to za zniewagę i dywersję, ponieważ sugeruje, że zapis historyczny jest niepewny. Fakty zostały jednak udokumentowane przez stulecie badań naukowych, opierając się na archiwach osmańskich, zeznaniach w procesach, które krótko prowadzono w Stambule pod okupacją aliantów po I wojnie światowej, oraz zeznaniach świadków z tamtych czasów.

„Błędem jest twierdzenie, że istnieje spór historyczny”, powiedział de Waal. „Fakty historyczne są dobrze ugruntowane”.

Fakty były również w dużej mierze znane, gdy wydarzenia się rozwijały. Nagłówek New York Timesa z 18 sierpnia 1915 r. głosił: „Ormianie są wysłani, by zginąć na pustyni”. Nagłówek z grudnia brzmiał: „Milion Ormian zabitych lub na wygnaniu”.

Jednak już wtedy Turcy spisywali język zaprzeczenia. Turek w liście do redakcji opublikowanym w The Times w październiku 1915 r. pisał o „tak zwanych” masakrach ormiańskich. Jest to ten sam opis rzezi, którego używają dziś prorządowe gazety w Turcji.

Dziedzictwo ludobójstwa od dawna pojawia się również w amerykańskiej polityce, dzięki wysiłkom lobbingowym organizacji ormiańskich w Stanach Zjednoczonych, które przez dziesięciolecia forsowały uznanie ludobójstwa. Izba dwukrotnie zbliżyła się, w 2007 i 2009 roku, do głosowania nad ustawami potępiającymi zabójstwa jako ludobójstwo, ale została odparta przez prezydentów George'a W. Busha i Obamę, którzy obawiali się, że środki te zaszkodzą stosunkom Ameryki z Turcją.

Kandydaci na prezydenta, w tym Obama, używali słowa „ludobójstwo” na szlaku kampanii. Ale żaden z obecnych prezydentów tego nie wypowiedział (prezydent Ronald Reagan wydał w 1981 r. pisemną proklamację upamiętniającą Holokaust, która odnosiła się do „ludobójstwa Ormian”). słowo „ludobójstwo” podczas jego zwyczajowego, corocznego oświadczenia 24 kwietnia.

Eksperci twierdzą, że tegoroczna decyzja Obamy będzie skomplikowana przez wysiłki Stanów Zjednoczonych mające na celu zapewnienie większej współpracy Turcji w walce z ekstremistami Państwa Islamskiego, znanymi również jako ISIL lub ISIS, w Iraku i Syrii.

Przedstawiciel Adam B. Schiff, demokrata Kalifornii, który dołączył do innych prawodawców, aby przedstawić rezolucję uznającą ludobójstwo, powiedział, że obawia się, że „walka z ISIS i konieczność posiadania tureckiego poparcia” zapobiegną próbom uznania ludobójstwa.

Tutaj, w większości kurdyjskiej południowo-wschodniej Turcji, rozgrywa się inna narracja – pojednania, przeprosin i uczciwej oceny bolesnej przeszłości.

Kurdowie, powiedział Cengiz Aktar, turecki pisarz, który zakwestionował oficjalną turecką narrację w tej sprawie, „byli bardzo zaangażowani w ludobójstwo”.

„Oni byli zabójcami” – powiedział.

A teraz to oni chcą zmierzyć się z historią. W ostatnich latach lokalne władze kurdyjskie w Diyarbakir w południowo-wschodniej Turcji pomogły odbudować Kościół Sourp Giragos, największy ormiański kościół na Bliskim Wschodzie. Od tego czasu stał się ośrodkiem dla lokalnych Ormian, których wychowano w przekonaniu, że są muzułmanami i Kurdami, i dopiero teraz na nowo odkrywają swoje rodzinne korzenie.

„Próbujemy spłacić to, co jesteśmy winni”, powiedział Abdullah Demirbas, były burmistrz starego miasta Diyarbakir.

Z braku pełnego rozliczenia się z historią, zderzające się narracje zdefiniowały odrębne zbiorowe wspomnienia.

Pewnego popołudnia w pobliżu starego klasztoru muzułmanka mówiła o „okropnych rzeczach, jakie Ormianie zrobili tutejszym muzułmanom” i powiedziała, że ​​dorastała, słysząc historie o Ormianach zabijających ciężarne muzułmańskie kobiety w gotujących się kadziach z dżemem.

Stojąca nieopodal młoda uczennica Zisan Akmese powiedziała, że ​​w klasie nigdy nie słyszeli o Ormianach. „Uczą nas o Gallipoli i wojnie Osmanów w Libii” – powiedziała.

W kawiarni, gdy mężczyźni dzielili się historiami o przeszłości swojej społeczności, opowiadanymi przez ich rodziców, jeden mężczyzna poruszył kwestię związaną z zaprzeczeniem Turcji. Powiedział, że uznanie ludobójstwa może doprowadzić do reparacji lub rekompensaty za ziemię ormiańską zabraną przez Turków. Mężczyzna powiedział swoim przyjaciołom, aby nie mówili odwiedzającemu reporterowi, że „to był obszar niemuzułmański”.

„Przyjdą i zabiorą naszą ziemię” – powiedział.

Later, away from his friends, a 50-year-old man named Behcet Basibuyuk said that he was of Armenian descent and that his grandmother had survived the massacres and was taken in by a local Muslim family. Mr. Basibuyuk said he was proud of his heritage, even though he is often subject to slurs and insults.

“One should not measure a person by his origins or religion, but by what kind of person he is,” he said. “But they don’t do that here.”


There is no way to logically deny the Armenian Genocide

In light of the recent recognition of the Armenian Genocide by U.S. President Joe Biden not one week ago, I’d like to take this time to debunk some common denialist “arguments” spread by “historians” such as Bernard Lewis and Justin McCarthy.

Their main thesis is basically “The Armenians rebelled and killed over a million Turks and Kurds so the Ottomans had to relocate them. Only 40,000 Armenians died in relocation to Syria, where the Ottomans fed and cared for them. Oh yeah and there weren’t even 1.5 million Armenians in the empire so the 1.5 million number is a big lie.”

Summed up in the infographic below:

These “arguments” are littered with holes and fallacies, not least of which is the “they rebelled so we had to deport them” excuse.

Armenians were the last out of 39 Ottoman nations to rebel, remaining loyal when everyone else did.

“In the early 19th century, the Ottoman army had smashed the Kurdish principalities of eastern Anatolia in the view of centralizing reform efforts, but without establishing a new order in their place. The Ottoman governments instead opted for a delegation of force to various rival local actors, who were supposed to keep each other under control and were given specific powers, weapons or privileges.

As a result, many regions were affected by power struggles between provincial administration and military organs, irregular tribal regiments, and local notables. The settlement of nomads and the settlement of the many Muslim refugees from the Crimea, the Caucasus and the Balkans – which were often not given sufficient livelihood and could not otherwise provide than by plunder and stealing – exacerbated the conflicts.
Since the middle of the 19th century, the daily lives of many Armenian villages have been characterized by an excess of everyday violence, robberies and attacks against which the Armenian peasants could scarcely defend themselves, also because they as Christians had no right to carry weapons.

The Armenian Patriarchate, as well as the Armenian National Assembly, sent innumerable petitions to the Ottoman central government asking for punishment of the crimes, which were ignored. At the end of the 1880s and early 1890s, Armenian revolutionary parties were formed, which fought against the autocratic regime of Sultan Abdulhamid II and the reinstatement of the 1876 constitution along with the Young Turk revolutionaries.”

So basically any “revolt for a Greater Armenia” as the denialists claim, was brought on by the Ottomans themselves.

Second, the denialists like to deflect and say “look at all the Turks and Kurds killed by the Armenians. That’s genocide isn’t it??” Well, as tragic as those deaths were, you cannot logically accuse the Armenians, but not the Turks, of genocide.

The approximate definition of “genocide” is as follows: “A concentrated effort by a centralized authority to, in whole or part, remove an ethnic group and/or religion.”

There was no Armenian state at the time of these events the denialists refer to! There was no centralized authority coordinating it. So how can this be a genocide if no one party is organizing it, is the question I ask? (Answer, it’s not and anytime a denialist says this it is not worth taking even 1/10th seriously)

Now as for the “There weren’t even 1.5 million bla bla bla” argument, uh yes there were.

The only sources claiming this were Ottoman records, which were terribly and deliberately flawed.

In response to the insurgency which the Ottomans started, they butchered 200,000 to 400,000 Armenians in the Hamidian Massacres of 1894-1896, and 20,000 to 30,000 Armenians in the Adana Massacre of 1909.

Regarding the deportations and genocide of 1915 and afterwards, Talaat Pasha himself conceded “the death toll was 800,000 but undercount of 30% is likely” and hundreds thousands more were killed in Kars, Igdir etc in 1918-1920.

Therefore the Armenian Genocide’s death toll in actuality is anywhere from 1 million to 2 million, but to be fair, let’s go with 1.5 million.

So yeah, “not even 1.5 million bla bla bla,” guess what, there were.

Second, “there is no document proving genocidal intent of the Ottomans! All there is, is orders to move them.”

First of all the denialists like to corroborate this theory by claiming the so-called “Anadonian Documents” were forgeries, these documents showed killing orders of Armenians but denialists denounce them as forged.

Well surprise surprise they are in reality, very much genuine.

“Turkey is taking advantage of the war in order to thoroughly liquidate its internal foes, i.e., the indigenous Christians, without being thereby disturbed by foreign intervention. What on earth do you want? The question is settled. There are no more Armenians.” – Talat Pasha, in a conversation with Dr. Mordtmann of the German Embassy in June 1915

Denialists can’t deny that.

As well, in many areas all Christians regardless of ethnicity were just deported and massacred, which goes to show absolute genocidal intent.

“In some places, at Mardin for instance, all the Christians without distinction of race or faith have had the same fate.”

Regarding the Muslim dead, (and it’s true there were many), the circumstances around them were different, explained well below.

“Most Muslim civilians died in WWI not at the hands of another ethnicity or government but from starvation. The Ottoman Empire conscripted hundreds of thousands of Muslim men and commandeered food items to feed the war effort. The villages where the men were needed to farm starved to death as men were away for years at a time. Similarly, Muslims fleeing the Russo-Turkish front died due to similar reasons after they were unable to return to their farms.

It’s true and important to acknowledge that the Russian army (and it’s 10–20% Armenian fighters Russia recruited from territory it conquered from Persia in the 1820’s) killed 160k-200k Muslim civilians from 1915–1918. But of the 2–3 million Muslim civilians (also includes Arabs) who died, most of it was due to disease and starvation. There were also a lot more Muslims living in the empire than Christians so number of deaths would be higher even if % percentage was lower.”

So claiming the large number of Muslims dead is due to “the Armenians killing them” is completely unfounded.

Finally “the Armenians have created a genocide industry” this is the only one that is somewhat accurate, but not in the negative, demeaning way it is used in.

The inventor of the word “genocide” specifically referred to the Armenians when using it!

“I became interested in genocide because it happened so many times. It happened to the Armenians, and after the Armenians, Hitler took action.” – Raphael Lemkin.

So in conclusion, there is no way to logically deny the Armenian Genocide.

Thank you President Biden for recognizing the truth.

Alper Bilgin is a Georgian and Anatolian Greek activist for minority rights in Turkey and against Turkish propaganda and Turkification.


Biden and the Armenian Genocide

In front of the Turkish embassy in Washington, D.C., after President Joe Biden recognized the Armenian genocide, April 24, 2021. (Joshua Roberts/Reuters)

Bravo to President Biden for finally using the word “genocide” in commemorating the Armenian Genocide. ( President Reagan referred to “the genocide of the Armenians” a few months after taking office, in a commemoration of the Holocaust, but neither he nor his successors ever did again until today.) I’ll resist the temptation of “even a stopped clock” snark and commend the president unreservedly for doing the right thing.

The reason for our government’s longstanding reluctance to describe the Ottoman Turk regime’s actions as genocide (the word was literally invented to describe the Armenian Genocide) was the need to placate Turkey during the Cold War. Turkey so desperately clings to the lie that no genocide occurred (claiming, accurately but incompletely, that there was a war on and people died on all sides) because without the extermination of the Armenians, and the remaining Greeks and Assyrians in Anatolia, a Turkish national state could not really exist in its current form. In other words, while today’s Turkish Republic did not perpetrate the genocide, it is the direct produkt of genocide, in a way that is unique in the bloody, nasty course of human history — fundamentally different from Europeans overwhelming the Indians in the Americas, or the Romans in Gaul, or the Bantu in central and southern Africa, or even the Turks themselves pouring into what we now call “Turkey” after the Battle of Manzikert in 1071.

So while the Turks’ sensitivity on the subject has a certain logic to it (unlike the ChiCom insistence on “one China”), the dissolution of the Soviet Union freed us from having to cater to them. But we persisted, seeking Turkey’s help in our expeditionary wars in the Middle East. Under President Erdogan, however, Turkey has become what can only be described as an enemy of the United States. Our “alliance” with Turkey, based on the now-all-but-meaningless NATO Treaty of 1949, is a fiction, given Erdogan’s support for and employment of jihadists in Syria, Palestine, Azerbaijan, and Libya, among other reasons.

It does not detract from Biden’s move to note that it was the culmination of a process caused by Turkey’s growing hostility toward the United States. In 2019, for instance, President Trump was still unwilling to use the G word for the usual diplomatic reasons, but congressional Republicans had had enough of Turkey’s antics, and virtually all of them joined Democrats to pass the first-ever resolution affirming the Armenian Genocide.

What’s likely to be Turkey’s response? Panjandrums like John Kerry told us for decades that moving our embassy to Israel’s capital city would result in disaster. It didn’t. The same people told us that describing a defunct regime’s actions as genocide would likewise be disastrous. It won’t.


Zawartość

Wczesna historia Edytuj

During the ancient times, there was a small Armenian presence in northern Syria. Under Tigranes the Great, Armenians invaded Syria and the city of Antioch was chosen as one of the four capitals of the short-lived Armenian Empire.

In 301, Christianity became the official religion of Armenia through the efforts of Saint Gregory the Illuminator. Armenian merchants and pilgrims started to visit the earliest Christian centres of Greater Syria including Antioch, Edessa, Nisibis and Jerusalem. Close relations were established between the Armenians and the Christian congregations of Syria after the apostolic era.

Średniowiecze Edytuj

During the first half of the 7th century, Armenia was conquered by the Arab Islamic Caliphate. Thousands of Armenians were carried into slavery by the Arab invaders to serve in other regions of the Umayyad Caliphate including their capital Damascus in the Muslim-controlled Syria. [16]

During the 2nd half of the 11th century, Armenia -being under the Byzantine rule- was conquered by the Seljuq Turks. Waves of Armenians left their homeland in order to settle in more stable countries. Most Armenians established themselves in Cilicia where they founded the Armenian Kingdom of Cilicia. Many other Armenians have preferred to settle in northern Syria. Armenian quarters were formed during the 11th century in Antioch, Aleppo, Ayntab, Marash, Kilis, etc.

Prior to the Siege of Antioch, most Armenians were expelled from Antioch by the Turkish governor of the city Yaghi-Siyan, a move that prompted the Armenians of Antioch, and the rulers of the Armenian Kingdom of Cilicia to establish close relations with the European Crusades rather than the mostly-Turkish rulers of Syria. Thus, the new rulers of Antioch became the Europeans. Armenian engineers also helped the Crusaders during the Siege of Tyre by manipulating siege engines.

However, the Armenian population of Syria and its surrounding areas has greatly diminished after the invasion of the Mongols under Hulagu Khan in 1260.

After the decline of the Armenian Kingdom of Cilicia during the 14th century, a new wave of Armenian migrants from the Cilician and other towns of northern Syria arrived in Aleppo. They have gradually developed their own schools and churches to become a well-organized community during the 15th century with the establishment of the Armenian Diocese of Beroea in Aleppo.

Ottoman Syria Edit

During the early years of the Ottoman rule over Syria, there was relatively smaller Armenian presence in northern Syria due to the military conflicts in the region. A larger community existed in Urfa which is considered part of Greater Syria. The Ottoman Empire had a large indigenous Armenian population in its Eastern Anatolia region, from where some Armenians moved to Aleppo in search of economic opportunity. Later on, many Armenian families moved from Western Armenia to Aleppo escaping the Turkish oppression. Thus, large numbers of Armenians from Arapgir, Sasun, Hromgla, Zeitun, Marash and New Julfa arrived in Aleppo during the 17th century. Another wave of migrants from Karin arrived in Aleppo in 1737. There were also families from Yerevan. [17]

Armenian population increased in Aleppo. By the end of the 19th century, the Mazloumian family established the "Ararat hotel" that became a renowned international establishment and renamed Baron Hotel.

Under the Ottomans, Syrians and many other ethnic groups lived in a religious and culturally pluralist society, with each community exercising a degree of local autonomy:

Under the Ottomans, the area known today as Syria hadn't been a single entity but rather a collection of "wilayats," or provinces, that at times included areas of modern-day Lebanon and Israel. Nor was the population homogenous. The wilayats of Ottoman Syria each comprised an array of ethnicities, cultural identifications and economic structures. After 400 years of rule under the Ottomans, certain particularities of the political system became ingrained. In modern-day Syria before the civil war, cities were divided into culturally distinct quarters: one where you would find the Armenians, another populated by Assyrians. I especially remember the Kurdish markets, where vendors would come dressed in their bright colors to sell fruits and vegetables from the countryside.

In fact, the way in which Syria was governed reinforced the autonomy of these distinct ethnic and religious communities. The Ottomans enforced a policy of pluralism, intended to appease different nations and quell the rise of nationalist movements, in which Jews, Christians and Muslims were all empowered to assert their own identities and therefore had no need to vie for power. Each religious community, known as a "millet," had a representative in Istanbul and was allowed to organize its own affairs, including its people's education, social services and charities and even some of the legal standards by which they lived. The millet controlled all internal disputes such as marriage, divorce, inheritance, and the distribution and collection of taxes. The residue of this community-specific system remained in modern Syria for example, everyone knew you went to the Armenian quarter to get your silver. [18]

Armenian genocide and the 20th century Edit

Although the Armenians have had a long history in Syria, most arrived there during the Armenian genocide committed by the Ottoman Empire. The main killing fields of Armenians were located in the Syrian desert of Deir ez-Zor (Euphrates Valley). During the Genocide, More than a million Armenians were killed and hundreds of thousands were displaced from historic Armenia. The native Arabs didn't hesitate to shelter and support persecuted Armenians. Arabs and Armenians have traditionally had good relations, especially after they sheltered the Armenians during the Armenian genocide. There was also a minor Arab genocide in Anatolia at the same time, which meant they had affinity with one another.

Aleppo's large Christian population swelled with the influx of Armenian and Assyrian Christian refugees during the early 20th-century and after the Armenian genocide and Assyrian genocide of 1915. After the arrival of the first groups of Armenian refugees coming from the death camps in Deir ez Zor and historic Armenia (1915–1922) the population of Aleppo in 1922 counted 156,748 of whom Muslims were 97,600 (62.26%), native Christians -mostly Catholics- 22,117 (14.11%), Jews 6,580 (4.20%), Europeans 2,652 (1.70%), Armenian refugees 20,007 (12.76%) and others 7,792 (4.97%). [19] [20]

The second period of Armenian flow towards Aleppo was marked by the withdrawal of the French troops from Cilicia in 1923. [21] That wave brought more than 40,000 Armenian refugees to Aleppo between 1923 and 1925, and the population of the city skyrocketed up to 210,000 by the end of 1925, with Armenians forming more than 25% of the population. [22]

According to the historical data presented by Al-Ghazzi, the vast majority of the Aleppine Christians were Catholics until the 1920s. The growth of the Orthodox and Oriental Orthodox Christian communities is tied in with the arrival of the Armenian and Assyrian genocide survivors from Cilicia and Southern Turkey, as well as large numbers of Orthodox Greeks from the Sanjak of Alexandretta who arrived in Aleppo later on after the annexation of the Sanjak in 1939 by Turkey.

In 1944, Aleppo's population was around 325,000, with 112,110 (34.5%) Christians among which Armenians counted 60,200. Armenians formed more than half of the Christian community in Aleppo until 1947, when many groups of them left for Soviet Armenia to take advantage of the Armenian Repatriation Process (1946–1967).

In an interview with Radikal, Rober Koptaş, editor-in-chief of the Agos Armenian newspaper, said that the Armenians under Assad felt relatively safe. [23] The Armenians, according to The Economist, lived in a safe haven in Syria which made Armenians more sympathetic for Assad during the Syrian Civil War. [24]

According to the Ministry of Diaspora of Armenia, the estimated number of Armenians in Syria is 100,000, with more than 60,000 of them centralized in Aleppo, [3] with other estimates by Armenian foundations in Syria putting the number of Armenians in Syria around 70–80,000. [25] [26] However, Since the start of the Syrian Civil War, 16,623 Syrian citizens of ethnic Armenian background have arrived in Armenia, of whom about 13,000 displaced persons remained and found protection in Armenia as of July 2015. The government is offering several protection options including simplified naturalization by Armenian descent (15,000 persons acquired Armenian citizenship), accelerated asylum procedures and facilitated short, mid and long-term residence permits. [27]

According to Hranush Hakobyan only 15,000 Armenians are left in Syria and the rest have been settled in Armenia or Nagorno Karabakh, [28] with another 8,000 having left for Lebanon, and others going to destinations including Europe, the United States and Canada. [29] [30] However, Armenian foundations in Syria estimate around 35,000 are left based on rough estimates, including a method which multiplies the number of students enrolled in Armenian minority schools by 3 or 4, since minors would only take up around 25-30% of an age pyramid. [31]

Armenians in Syria are present in both rural and Urban areas. The villages of Kessab and Yakubiyah and Ghnemiyeh had Armenian majority prior to the civil war, and both are located near the contested border region of Hatay Province. [32] Kessab was attacked and looted in an ambush by Syrian Rebels who were given passage through Hatay province by Turkey,(although they deny this claim) and Yacubiyah had their Armenian population expelled by Al Nusra. [33] [34] Excluding those villages, Armenians are primarily urban. Most Armenians of Syria live in Aleppo, with other cities including Latakia, Damascus, Qamishli, Raqqa, Tell Abyad, Al-Hasakah, Deir ez Zor, Al-Malikiyah and Ras al-Ayn, although some of which have had their populations expelled such as Raqqa and Deir ez Zor. In Aleppo, the Armenian quarter was targeted by rebel forces. [35] In 2015, the local St. Rita Catholic Armenian church was also destroyed, according to unconfirmed reports at that time, by rebel fighters. [36]


What percentage of relocated Armenians died? - Historia

This is a documentary that analyzes the Armenian genocide theory and uses witnesses, historians, researchers, professors, and archival evidence to show that the Armenian genocide is nothing more than an untrue one-sided version of history that omits much of history and exaggerates and fabricates ideas of hate and deceit to a world audience. It uncovers the truth about the Armenian genocide and represents both stories very well. It has numerous interviews with Armenians as well, some of whom have opposing views to the documentary's main perspective. Unlike the highly publicized Armenian documentaries that barely give the other side a chance to tell their story and uses dramatization and exaggeration to convince the viewer, this documentary uses archival information and numerous sources to persuade the viewer.

Sari Gelin Documentary: Part 1

Sari Gelin Documentary: Part 2

Sari Gelin Documentary: Part 3

Sari Gelin Documentary: Part 4

Sari Gelin Documentary: Part 5

Sari Gelin Documentary: Part 6

Sari Gelin Documentary: Part 7

Mesrop II Mutafian - Armenian Archbishop of Istanbul

The Armenian Archbishop of Istanbul, Turkey. He says that the Armenian genocide is not real because the Turks were treating the Armenians well for so many centuries.

Dr. Jeffry Lewis

British history professor in Oxford University England, tells us that the Ottoman government was not involved in ordering any mass killings of Armenians.

George H. W. Bush

The president of the United States during the early 1990s speaks highly of the Ottomans and about their generosity towards the Jewish community that had to escape from Spain during the Inquisition.

Samuel A. Weems

Retired American Judge, Samuel A. Weems is the author of the book "Armenia: A Christian Terrorist State". He speaks of the fake Hitler quote that Armenians use to declare that Hitler got the motivation to kill the Jews from the Turks killing of the Armenians. He says that the Hitler quote is completely false and that it should be noted that Armenians were declared Aryan pure nation by Hitler and that the Armenians were very big fans of Hitler during World War II.

Dr. Justin McCarthy

A professor of history in the University of Louisville, in the United States and an expert in demographics. Tells us about the events of 1900s were that of two nations fighting each other and the statistics prove that 1.5 million Armenians did not die during World War I and in fact many survived.
Justin McCarthy

Dr. Andrew Mango

British history professor in University of London in England, tells us that the Armenian genocide is not true at all.
Dr. Andrew Mango

Hrant Dink

Armenian journalist in Turkey that is the chief editor of AGOS Armenian journal in Turkey. He says

Dr. Kallerya Bellova

Dr. Stefano Trinchese

An Italian history professor in the University of Chieti, says that if the Ottomans ruled over places like Greece and Bulgaria for over 600 years, why doesn't anyone in Eastern Europe speak Turkish? He explains that this is because the Ottomans promoted religious freedom and did not force its language on its conquered people.

Hatchadurian Hatchid Abedi

An elderly Armenian in Yerevan who said that the Turks were good to us. He said they were not responsible for genocide, but that the Kurds had done terrible things to his Armenian countrymen.

Dr. Ashod Sogomonian

A professor in the Yerevan State University talks about his people.

Professor Dr. Sarahi Sonyel

A history professor in the Near East University in the Turkish Republic of Northern Cyprus. He tells about the French legion's Armenian units who were led by General Antronik, who slaughtered thousands of Muslims in Eastern Anatolia during the 1900s.

Dr. Vamik Volkan

A Turkish-American professor in the University of Virginia talks about why the Armenian genocide is false, and how Armenians from age 2 are brainwashed and raised to accept the genocide and to never question it.

Professor Dr. Levon Marashlian

A California Armenian in the University of Glendale, who claims the Armenian genocide is real.

Dr. Yusuf Halacoglu

President of the Turkish Historical Institute in Turkey, discusses his perspectives on the issue.

Dr. Avv. Augusto Sinagra

An Italian history professor at Nell University in Rome, Italy. He says that the Armenians being relocated did have elderly among them that could not survive the relocation travel, but this is not an action of the Ottoman government to exterminate an ethnic group. The state had spent money on food, water, preparation, and soldiers to guard the Armenians from gangs and bandits. Why go to all this trouble if they had wanted to kill an ethnicity? He says that the Armenian genocide is a historical lie.

Assc. Professor Husamettin Yildirim

A Turkish Researcher and Historian in Turkey says that if 1.5 million Armenians were massacred by the Ottomans, please come and show us a mass grave. He continues by saying "Show us a spot and we'll dig there too".

Sandra Fei

An Italian member of parliament says that the Armenians have angst against Turks not because of the Armenian genocide issue, but simply because of religious differences.

Barry Jacobs

Jewish Committee Director explains that the Holocaust is unique and is proven and that the Armenian genocide is not a real genocide because it has not been proven and it is not the same at all.

Ferzare Tanligil

Wife of the deceased Turkish Diplomat (who died to Armenian terrorists) talks about her relationship with her Armenian friends. She says that the Armenians bow their head when they speak with her, because they know they are guilty.

Erich Feigl

An Austrian Historian-Researcher in Austria, who makes logical points about why the Armenian genocide cannot be true.

Souren Kataroian

An archbishop in the Allepo Armenian church in Syria, who believes that 1.5 million Armenians died in the relocation.

Bruce Fein

American Attorney at International Law in Washington D.C., discusses the relationship of Armenians and Turks.

Professor Radick Martirossian

An Armenian professor in Yerevan State University, talks about European nations that took roles in the events in Eastern Anatolia.

Israfil Memmedar

Historian in Baku Azerbaijan that speaks of cities and villages that were wiped off the map by Armenian rebels.

Kamuran Gurun

A Turkish Retired Ambassador of Turkey, says that you cannot claim the relocation orders of Armenians to be a crime, when it was war-time and a community that was actively and openly helping the enemy was threatening your nation.

Danageni Danoian

An elderly Armenian woman who tells of her experience in 1915, and how disease was rampant in those days and how her family traveled through the Middle East during the conflict.

Sarkis Garabetian

An Armenian survivor of World War I who was under the relocation orders, talks about how his family arrived in Syria and Lebanon and how well they survived.

Nurse Tatiana Karameli

A student in Moscow Medical school who worked in the Russian red-cross recounts in her memoirs the atrocities of Armenians. She says that the rebels named Arshak and Antranik were committing horrible atrocities in 1917 to the Turks in Bayburt and Ispir.

Abbas Gunes

An elderly Turkish witness who saw the horrors of what Armenian rebels did to his fellow villagers. He tells of how his elder brother was decapitated.

Mehmet Saar (Age 110 in 2006)

A witness to the Armenian massacres in Eastern Anatolia during World War I, he speaks in vivid detail about the victims in his village.

Professor Hikari Egane

A history professor in the University of Kyoto Kitsumeikan. She says that she simply has to apply for permission to get access into the Turkish-Ottoman archives and 3 days later she can easily review all the documents she wants.

Mehmet Aksal (Age 105 in 2006)

A witness to the Armenian massacres in Eastern Anatolia during World War I, he speaks in vivid detail about the victims in his village.

Mesture Kilic (Age 111 in 2007)

Tells about her experience where she witnessed the Armenian rebels take a baby from her mother and threw the baby to the ceiling. The brain was splattered on the ceiling, and men from the cities came and took notes and left.

Sirri Husseyinoglu (Age 90 in 1986)

A Turkish witness of the atrocities of Armenian general Antronik in the 1900s. He tells of the evils these rebels did to the Turkish villagers around Eastern Anatolia.

Sefa Vagisoglu (Age 96 in 2006)

A Turkish witness of atrocities by the Armenians in Eastern Anatolia.

Francois Rochebloine

MP of UDF in France says that French parliament has accepted the Armenian genocide resolution, but of course the Turks are not literally blamed for a genocide.

Mgr. Bedros Miriatian

An Archbishop in Aleppo Catholic Church who believes in the genocide.

Gunduz Aktan

A Retired Ambassador of Turkey tells us his perspective on the issue.

Michel Pelchat

Senator in Paris, France says that he was against the French parliamentary resolution on the Armenian genocide. On mówi:

Bernadette Isaac Sibelle

MP of UDF in Paris, France. She says that it is abnormal to judge history between two non-French communities in the French parliament.

Vera Costratini

A scholar in the University of Venice. She says that there has never been a problem for her to study in the Turkish-Ottoman archives because they are open to the public just like Italy's archives.

Assc. Professor Yusuf Sarinay

Professor of history and works in the Prime Ministry State Archives in Turkey. Says that Hilmar Kayser and Araf Sarafiyan who name their research as the "Armenian genocide study" have visited the Ottoman archives and finds it interesting that they took so many copies of the documents. It clearly shows that even Armenians are allowed inside the archives of the Ottomans to prove or disprove the Armenian genocide theory. However, documents and archives dealing with the Armenian-Turkish events in World War I are still locked up in many nations especially in Armenia.

Hilmar Kayser

A German researcher who has visited the Ottoman archives and believes in the Armenian genocide yet has taken 5900 photocopies of Ottoman archival documents.

Ara Sarafyan

A British historian of Armenian origin and leader in Armenian genocide allegations, has visited the Ottoman archives and has taken 3000 photocopies. He also says that he has written a letter to the Armenian government asking for permission to read the Armenian archives, but he has never received a reply. He says he would be very happy to read the Armenian archives. He also had announced once that he would meet with Turkish historians to have a joint-investigation on the genocide issue, but later changed his mind.

Dr. Turkkaya Ataov

A historian in Turkey who exposes the false fabricated Talaat Pasha telegrams that supposedly was the ordering of the Armenian killings by the government. However, Ataov says that the codes on the telegram are made-up, and do not represent the codes of the time, and Talaat Pasha was never in Aleppo at the time of the telegram being sent, he was in Istanbul.


Obejrzyj wideo: Czy może się powtórzyć rzeź Ormian (Czerwiec 2022).


Uwagi:

  1. Alvino

    Wiatr wysadzi wszystkie dolegliwości

  2. Tawil

    Gratuluję ci, po prostu genialna myśl cię odwiedziła

  3. Alec

    Jest widoczny, a nie przeznaczenie.

  4. Aleck

    Przyznajesz się do błędu. Zbadamy to.

  5. Vugul

    Myślę że się mylisz. Wyślij mi e -maila na PM.



Napisać wiadomość