Kurs historii

Kajaki Cockleshell

Kajaki Cockleshell

Legendarny nalot na port w Bordeaux przez Cockleshell Heroes w grudniu 1942 r. Nie mógłby się odbyć bez Royal Marines przy użyciu niezawodnych kajaków. Na tym etapie drugiej wojny światowej kajaki były używane tylko przez siły, które nazwalibyśmy teraz Siłami Specjalnymi - ludźmi, którzy działali poza „normalnymi” sposobami walki. Podczas rajdu Cockleshell kajaki musiały być na tyle lekkie, że tylko dwuosobowa załoga mogła popłynąć 70 mil w górę rzeki Gironde. Kajaki musiały również być wystarczająco mocne, aby pomieścić cały sprzęt potrzebny do rajdu - żywność, materiały wybuchowe, broń, siatki kamuflażowe, kuchenki itp. Musiały także być składane, aby mogły zmieścić się w okręcie podwodnym Royal Navy „HMS” Tuńczyk'. Tak więc informacja dla producenta kajaka dotyczyła lekkiego, składanego, ale mocnego kajaka. Było to wysokie zamówienie, ale Fred Goatley zdołał je zrealizować.

Fred Goatley był projektantem łodzi zatrudnionym przez Saunders-Roe, East Cowes na Isle of Wight. Zaczął projektować małe, szybkie, ale mocne łodzie już w 1937 roku, a kiedy rozpoczęła się druga wojna światowa, chciał czerpać z sukcesu, jaki osiągnął z tymi łodziami - Biuro Wojny zamówiło ich 1000.

Goatley spotkał się z major Herbertem „Blondie” Haslerem, człowiekiem, który miał poprowadzić nalot na Cockleshell. Hasler powiedział Goatleyowi, czego potrzebuje do „Operacji Frankton” - mocnego, lekkiego i składanego czółna, które musiało nosić sporo sprzętu w wodoodpornych schowkach. Końcowym rezultatem był składany kajak „Cockle” Mark II o długości 15 stóp, zbudowany w Folly Works w Whippingham niedaleko East Cowes.

Cockle Mark II musiał pomieścić dwóch mężczyzn. Miał też pięć przedziałów.

W pierwszej komorze umieszczonej z tyłu po lewej stronie każdego „Cockle” znajdował się uchwyt magnetyczny, bailer i gąbka, jeden granat, uchwyt wiosła, pręt do umieszczania min, cztery kopalnie skałoczepów, jeden klucz i połowa zapasowego ubrania tylny kajakarz.

Drugi przedział znajdował się z tyłu po prawej stronie każdego „Cockle”. Znajdowały się w niej zapałki, mała kuchenka, pręty do kopania, cztery kopalnie skałoczepów i druga połowa ubrań dla tylnego kajakarza.

Przedział numer trzy znajdował się między dwoma kajakarzami na środku kajaka. Mniejszy niż dwa tylne przedziały, zawierał racje żywnościowe i puszki z wodą.

Przedział numer cztery znajdował się przed przednim kajakiem. Zawierał kamuflaż, dorsz 50 stóp, torbę naprawczą, sprzęt nawigacyjny, rękojeść wiosła, kołowrotek, latarkę, benzedrynę i jeden granat.

Piąty przedział znajdował się z przodu czółna. Zawierała zapasowe ubrania przedniego kajakarza, dwie skrzynki bezpieczników, dwie filiżanki, mydło i cztery skrzynki ucieczki.

Każde kajak musiało być wodoodporne i musiało być wystarczająco mocne, aby poradzić sobie z wypuszczeniem na morze, ponieważ planiści nie mogli ryzykować wysłania „Tuńczyka HMS” w pobliżu ujścia rzeki Gironde. Kajaki musiały być również wystarczająco silne, aby działać w rzece Gironde, o której wiadomo, że ma silny prąd pływowy z niebezpiecznymi wyścigami pływowymi.

Zespół sześciu kajaków Haslera został natychmiast zredukowany do pięciu, gdy jedno z kajaków zostało zerwane na pokładzie „Tuńczyka HMS”. Szkody wyrządzone „Catchalotowi” uznano za niemożliwe do naprawienia, a dwóm Marines powiedziano, że muszą zostać z tyłu. Pozostałe pięć drużyn kajakowych musiało przetrwać straszny wyścig przypływów, w który Hasler nakazał pięciu drużynom wiosłować. Kiedy dotarli do swojej pierwszej dziennej kryjówki w Pointe aux Oiseaux, około pięciu mil w dół od Gironde, „Coalfish” i „Conger” również zginęły, a „Cuttlefish” - 10 grudnia.th. Jednak prawdopodobnie wbrew wszelkim przeciwnościom dwie drużyny kajakowe dostały się do portu w Bordeaux - „Catfish” i „Raki” - i zasadziły kopalnie skałoczepów. Było to świadectwem zaprojektowania kajaków, że dwie drużyny zrobiły to i spowodowały tyle szkód. W rzeczywistości ich własne załogi zniszczyły „Sum” i „Rak”. Kajaki nie były już potrzebne po ataku i po wiosłowaniu do wioski Blaye, jakieś 15 mil z powrotem w górę rzeki, pozostali ludzie musieli iść pieszo przez ląd do Hiszpanii.

W sumie ludzie w Cockle Mark II wiosłowali 91 mil w najbardziej wrogim terenie.

Październik 2011 r

Obejrzyj wideo: The Cockleshell Heroes Challenge 2012 - Day 3 (Listopad 2020).