Ludzie, narody, wydarzenia

Więzienie i sufrażystki

Więzienie i sufrażystki

Mary Leigh, aktywna sufrażystka, spędzała czas w więzieniu z powodu swoich działań, które uważano za nielegalne - i często takie były. Życie w więzieniu za sufrażystek stało się bardzo nieprzyjemne, ale jeśli coś takiego zdawało się skłaniać do bardziej twardych sufrażystek jeszcze bardziej:

„Po moim przybyciu do Winson Green Goal w środowe popołudnie, 22 wrześniand, Zaprotestowałem przeciwko leczeniu, któremu zostałem poddany, i wybiłem okna w celi. Odpowiednio o dziewiątej wieczorem zabrano mnie do celi, zimnego ciemnego pokoju na parterze - światło świeci tylko w bardzo jasne dni - bez mebli. Przyniesiono deskę. Następnie zostałem rozebrany i zakuty w kajdanki rękoma w ciągu dnia, z wyjątkiem posiłków, kiedy dłonie były składane razem z przodu. W nocy ustawiano je również z otwartymi dłońmi. W czwartek do celi przyniesiono jedzenie - ziemniaki, chleb i kleik - ale go nie dotknąłem. Zostałem wtedy otoczony i zmuszony do powrotu na krzesło, które było odchylone do tyłu. Wokół mnie było około dziesięciu osób. Następnie lekarz zmusił moje usta do uformowania woreczka i przytrzymał mnie, podczas gdy jedna ze strażniczek nalała płynu z łyżki; to było mleko i brandy. Po podaniu tego, co uznał za wystarczające, posypał mnie wodą kolońską, a następnie opiekunki zaprowadziły mnie do innej celi na pierwszym piętrze, gdzie pozostałem dwa dni. W sobotnie popołudnie opiekunki zmusiły mnie do łóżka i weszli z nimi dwaj lekarze. Podczas gdy byłem wciśnięty, włożono rurkę nosową. Miał dwa metry długości i lejek na końcu; pośrodku znajduje się szklane złącze, aby sprawdzić, czy płyn przechodzi. Koniec jest wkładany do lewego i prawego nozdrza co drugi dzień. Podczas tego procesu odczuwa się wielki ból, zarówno psychiczny, jak i fizyczny. Jeden lekarz włożył mi końcówkę do nozdrza, gdy przytrzymywały mnie opiekunki, podczas których musiały widzieć mój ból, ponieważ inny lekarz przeszkodził (opiekunka i dwie opiekunki były we łzach) i zatrzymały się i zaczęły karmić ja przy łyżce, jak rano. Zastosowano więcej wody kolońskiej. Jedzenie było mlekiem. Zostałem następnie posłany do celi, która jest celą karną na pierwszym piętrze. Lekarz wyczuł mój puls i za każdym razem prosił mnie o jedzenie, ale odmówiłem.

Obejrzyj wideo: Sufrażystki Ani służące, ani prostytutki (Listopad 2020).